Stosunki seksualne w gronie rodzinnym,

03.03.09, 08:41
zdarzają się znacznie częściej niż się o tym mówi, pisze i można to sobie
wyobrazić. I to w różnych układach, chyba częste jest współżycie kuzynki z
kuzynem, ojca z córką, matki z synem. W grę wchodzą również wójkowie i ciocie,
oraz dalsi krewni, lecz przy pokrewieństwie powyżej trzeciego pokolenia, to
już nie jest nagane z punktu widzenia norm etycznych, moralnych i prawnych,
oczywiście przy założeniu, że wiek tej młodszej osoby jest powyżej 16-tu lat.
Jeśli mamy o tych sprawach mówić całkiem szczerze, to trzeba powiedzieć, że w
większości przypadków stroną inicjującą i prowokującą tego typu seks, są
dziewczyny w okresie dorastania, "burzy hormonów".
    • tadeusz_ski.51 Ale z dorastającymi chłopcami jest zgoła inaczej 03.03.09, 08:45
      Z reguły wykluczają matkę i znacznie starsze ciocie, szukając możliwości
      zaspokojenia swojej potrzeby w gronie kuzynek i młodych ciotek, atrakcyjnych
      fizycznie i najlepiej nie dzieciatych.
      • tadeusz_ski.51 O wiodącej roli młodszej osoby 03.03.09, 09:12
        w takich przypadkach, mówi się niezmiernie rzadko. Uważa się, że młodsze jest
        naiwne i ma nie do końca wyklarowane poglądy na to, co jest dobre a co złe.
        Ponadto, taka sytuacja jest mało nośna medialnie, więc te przypadki nie są
        nagłaśniane. Znacznie lepsze i łatwiejsze dla dziennikarzy są sytuacje, w
        których mamy dorosłego, zboczonego ojca, wójka, kuzyna, w dodatku gwałciciela
        małoletniej.
        • krokodyl_13 Re: O wiodącej roli młodszej osoby 03.03.09, 09:25
          Mam dzieci w wieku dorastania i chyba ci lutnę
          • tadeusz_ski.51 To gratuluję Krokodylka za dzieci 03.03.09, 10:52
            w wieku dorastania big_grin

            krokodyl_13 napisała:
            > Mam dzieci w wieku dorastania i chyba ci lutnę
            -------
            https://emoty.blox.pl/resource/laie_67.gif lutniesz mi? Musisz mieć
            jakieś powody... A czy ja gdzieś napisałem, że Krokodylka wprowadza syna w świat
            seksu???
        • tadeusz_ski.51 Nie, nie będę Pań namawiał na jakieś 03.03.09, 11:00
          zwierzenia o tym, ile to razy w wieku dojrzewania prowokowały dorosłych
          krewnych. Że to nieprzyzwoite, każdy wie, ale też każdy wie, że są momenty w tym
          okresie, że się mocno chce, nawet starego krewnego, bo jest tu, w zasięgu.
          • krokodyl_13 Re: Nie, nie będę Pań namawiał na jakieś 03.03.09, 11:14
            Uprawianie seksu przez moich krewnych między sobą wydaje mi się dziwne, obrzydliwe i cokolwiek niemoralne. Choć pamiętam jakiś włoski
            film z mamusią, która pomagała synkowi wejść w życie seksualne
            mówiąc, że wszystko zostanie w rodzinie. Ale włochom wiadomo
            słoneczko za mocno przypieka i Wezuwiusz dymami trującymi zaciąga.
            • tadeusz_ski.51 Oczywiście 03.03.09, 11:30
              krokodyl_13 napisała:

              > Uprawianie seksu przez moich krewnych między sobą wydaje mi się dziwne, >
              obrzydliwe i cokolwiek niemoralne.
              ------
              Nie cokolwiek ale całkiem. Jako człowiek wychowany w rodzinie katolickiej,
              dodam, że to grzech wielki i sprzeczność z naturą... Ale, no właśnie ale! Tu
              jest pewien problem, skoro Adam i Ewa mieli dwóch synów, Kain zabił Abla,
              pozostał jeden, jak to się stało, że powstał ród ludzki?? Z kim ten Kain
              napłodził dzieci?? Z małpą, krową, kozą czy może z własną matką??
              • krokodyl_13 Re: Oczywiście 03.03.09, 14:17
                To proste Bóg może wszystko i wymyślił klonowanie z grzebaniem w
                genach coby różnorodność biologiczna powstała.
                • tadeusz_ski.51 Nic o tym nie piszą? 03.03.09, 15:28
                  Skąd wiesz, że Bóg klonował? I kogo sklonował jako partnerkę dla Kaina?
          • rena-ta49 Re: Nie, nie będę Pań namawiał na jakieś 03.03.09, 13:50
            Wydaje mi się ,ze trzeba mieć wielce zboczone popędy,
            żeby aż krewnego do łóżka zaciągać . Nie są to chyba częste przypadki.
            Chociaż swego czasu pracowałam z taką kobieta ,która żyła z kuzynem, mieli
            dziecko, to dość blisko bo matki były siostrami. Czy dostali ślub nie wiem bo
            pracę rzuciła, a ja z nią nie utrzymywałam znajomości.
            • tadeusz_ski.51 Co innego żyć w związku 03.03.09, 15:32
              a co innego poseksić się doraźnie. Właśnie o tych doraźnych, seksie od przypadku
              do przypadku, tutaj mówię. Najczęściej nie ma śladów i nikt o tym nie wie, a i
              sami zainteresowani nie mają się czym chwalić.
        • tadeusz_ski.51 Re: O wiodącej roli młodszej osoby 03.03.09, 16:34
          A ja ze 20 lat temu, byłem obiektem takiego kuszenia. Córka siostry żony, już
          16-to letnia, dojeżdżała do szkoły we Wrocku, wiedziała kiedy jestem sam w domu,
          przyjeżdżała do nas i robiła jawne prowokacje... ale nie uległem! Kurde, żałuję
          tego...
          • tadeusz_ski.51 Ani to żadna krewna 03.03.09, 16:36
            no i 16 lat skończone, to trzeba było ... a ja głupi miałem opory?
    • pmisiek_kosmaty Re: Stosunki seksualne w gronie rodzinnym, 03.03.09, 11:30
      tadeusz_ski.51 napisał:

      > zdarzają się znacznie częściej niż się o tym mówi, pisze i można
      to sobie
      > wyobrazić.

      Niestety - są rzadsze niż by się chciało. Przeszkadzają w tym
      czynniki zewnętrzne, np. praca zawodowa, uparte dzieci, co nie chcą
      iść do kina, niewyrozumiali dziadkowie, którzy owymi uparciuchami
      zająć się nie chcą.
      Tym sposobem stosunkowo dobre stosunki przedmałżeńskie zmieniają się
      w stosunki ze stosunkiem seksualnym do stosunku, co szkodzi na ich
      wzajemne stosunki w sferach niekoniecznie stosunkowych wink
      • tadeusz_ski.51 Dokładnie Miśka! 03.03.09, 11:58
        Prezentujesz takie samo stanowisko jak media, szkoła, kościół i duża część
        społeczeństwa, w tym ci, którzy ten proceder uprawiają, właśnie im najbardziej
        zależy na tym, aby tą patologie "zamiatać pod dywan". Najlepiej potraktować to
        jako margines, zminimalizować, strywializować i udawać, że u nas w Polsce tego
        nie ma. Coś tak jak z AIDS-em...
        • pmisiek_kosmaty Niestety Tadziu 03.03.09, 12:07

          Tu się mylisz. Nic nie trywializowałam, lecz wskazałam przyczynę
          różnych ętów małżeńskich.
          • tadeusz_ski.51 Widocznie źle zrozumiałem? 03.03.09, 12:13
            pmisiek_kosmaty napisała:
            > Tu się mylisz. Nic nie trywializowałam, lecz wskazałam przyczynę
            > różnych ętów małżeńskich.
            ----
            Sorry.
            • pmisiek_kosmaty Re: Widocznie źle zrozumiałem? 03.03.09, 12:16
              Nic nie szkodzi smile
              mój sposób pisania jest trochę przekorny i ironiczny, lecz w ten
              sposób chciałam podkreślić pewne rzeczy.
              • tadeusz_ski.51 Miśka, Ty lepiej 03.03.09, 15:25
                podkreślaj te "właściwe rzeczy", z tym masz widzę trudności, w przeciwieństwie
                do tych, które są poboczne.
                • pmisiek_kosmaty Tadziu, Ty lepiej 03.03.09, 18:57

                  daj ludziom patrzeć na świat swoimi oczami, niekoniecznie Twoimi. Co
                  dla jednego jest poboczne, dla drugiego jest ważne.
                  • tadeusz_ski.51 Dobrze Misiaczku, 03.03.09, 19:36
                    zabieram Ci moje oczy! Patrz sobie Swoimi... i nie kłaniaj mi się na ulicy... hmmmm!
                    • pmisiek_kosmaty Re: Dobrze Misiaczku, 03.03.09, 19:46

                      Hohohoho... ja się mężczyznom nie kłaniam, bo mężczyzna wie, ze
                      powinien się ukłonić pierwszy. Facetom też się nie kłaniam, bo nie
                      są godni tego.
                      • tadeusz_ski.51 Tylko tak powiedziałem 03.03.09, 19:49
                        w przenośni, że czuję się obrażony, niedoceniony i w ogóle... Niedobra Miśko!
                        • pmisiek_kosmaty Re: Tylko tak powiedziałem 03.03.09, 19:52

                          To Tadzio niedobry, nie chce się na ulicy przyznać, że zna Pmiśka. A
                          fe!
                          • darima_ka Re: Tylko tak powiedziałem 03.03.09, 20:00
                            A feee big_grin big_grin
                          • tadeusz_ski.51 Re: Tylko tak powiedziałem 03.03.09, 20:01
                            Bo się nafoszył na Miśkę, o!
                            • pmisiek_kosmaty Re: Tylko tak powiedziałem 03.03.09, 20:03
                              phi, długo nie wytrzymasz, przyjdziesz się przytulić wink

                              ale jak się Pmisiek nafoszy... kudły nastroszy....
                              • tadeusz_ski.51 Spoko Miśka, damy radę! 04.03.09, 14:27
                                pmisiek_kosmaty napisała:
                                > ale jak się Pmisiek nafoszy... kudły nastroszy....
                                --------
                                Kudełki lubię głaskać, nie bój, zagłaskam, w tym potrafię być cierpliwy! big_grin
    • darima_ka Re: Stosunki seksualne w gronie rodzinnym, 03.03.09, 16:35
      Czy Ty chcesz nam , mi powiedzieć ,że taka patologia , to normalka w rodzinach?
      Nie wierzę !
      • tadeusz_ski.51 Miałem dobre kontakty z różnymi 03.03.09, 18:37
        ludźmi, z różnych stron Polski, do dziś mam, również kierowcy TIR-ów i powiem Ci
        Darima, że są w Polsce rejony, gdzie od wieków praktyka wprowadzania potomstwa w
        świat seksu przez rodziców, jest kultywowana. Wszyscy o tym wiedzą, lecz nikt
        tego nie wyciąga na zewnątrz, przecież to sprawy intymne, nikomu nic do tego!
        "Swoi" wiedzą a reszta nie powinna i cześć! Czasami tylko wpadka, bo córka
        urodzi dziecko którego ojcem jest jej ojciec. A jeśli to przytrafi się matce, no
        to cóż, jest o jedno więcej. Co najwyżej ktoś tam z zewnątrz się zdziwi, że ma
        prawie dorosłe dzieci a tu jeszcze w ciąży.
        • afrodyta_11 Re: Miałem dobre kontakty z różnymi 03.03.09, 18:44
          a dla mnie to jest chore "patologia" kaziroctwo zeby ojciec z corka
          czy matka z synem ,takie zachowania nie sa normalne
          • darima_ka Re: Miałem dobre kontakty z różnymi 03.03.09, 19:11
            Oczywiście ,że patologia w najgorszym wydaniu !!
            • tadeusz_ski.51 Re: Miałem dobre kontakty z różnymi 03.03.09, 19:33
              Zgadzam się z Wami, ale to nie zmieni mentalności niektórych ludzi.
              • afrodyta_11 Re: Miałem dobre kontakty z różnymi 03.03.09, 20:39
                tadeusz_ski.51 napisał:

                > Zgadzam się z Wami, ale to nie zmieni mentalności niektórych ludzi.


                niestety chora mentalonosc jest i bedzie zawsze ;/
        • darima_ka Re: Miałem dobre kontakty z różnymi 03.03.09, 18:47
          Dla mnie to porażające co piszesz nie wiem co o tym sądzić nie mogę w to
          uwierzyć !!!
          • pmisiek_kosmaty Re: Miałem dobre kontakty z różnymi 03.03.09, 19:37
            Kierowcy tirów niech się zajmą swoją moralnością i przestaną
            wspierać utwardzaczki poboczy.
            Gdzie są takie rejony w Polsce? Kultywowane? Bzdura.
            Jest patologia, margines. Ale nie mżna mówic o rejonach Polski i
            kultywowaniu.

            • tadeusz_ski.51 Są Miśka, są 03.03.09, 19:47
              tak samo jak całe wioski żyjące z usług seksualnych dla tirowców. Pytam, a co
              rodzice na to? A Jasiu, no nic, a co maja gadać jak płacę? Tam każdy z nas miał
              swoją chatę i w niej "dziewczynkę"...
          • tadeusz_ski.51 Eeeeeee tam, porażające... 03.03.09, 19:43
            Dla mnie to było niesłychane gdy pierwszy raz o tym mi mówiono, a było to 30 lat
            temu... gdzieś tak mniej więcej... Później wielokrotnie miałem takie doniesienia
            i opowieści ludzi z różnych kręgów, szczególnie przy kielichu, gdy puszczają
            hamulce i języki się "rozwiązują". Powiem Ci, że trochę się dziwię tej
            nieświadomości, ale młoda jesteś i pewnie nie miałaś możliwości by takie
            informacje pozyskać?
            • darima_ka Re: Eeeeeee tam, porażające... 03.03.09, 19:59
              Nawet bym tego słuchać nie mogła fuuuj , co za zboczeństwo!!
              • tadeusz_ski.51 Z naszego punktu widzenia 03.03.09, 20:03
                A oni twierdzą, że nikt lepiej nie wprowadzi dzieci w świat seksu jak właśnie
                rodzice, no i co na to powiesz?
                • afrodyta_11 Re: Z naszego punktu widzenia 03.03.09, 20:41
                  tadeusz_ski.51 napisał:

                  > A oni twierdzą, że nikt lepiej nie wprowadzi dzieci w świat seksu
                  jak właśnie
                  > rodzice, no i co na to powiesz?

                  ja powiem ze powiedzialabym im niech ida sie leczyc do psychologa
                  lub psychiatry
                  • tadeusz_ski.51 Chyba nie pójdą 04.03.09, 08:21
                    afrodyta_11 napisała:
                    > ja powiem ze powiedzialabym im niech ida sie leczyc do psychologa
                    > lub psychiatry
                    ------
                    Przecież w ich mniemaniu jest to przejaw miłości i troski o dziecko, o właściwe
                    wprowadzenie go w dorosłość, łagodne, bez stresów... taki trend wychowawczy był
                    zdaje się na topie?
                    https://emoty.blox.pl/resource/laie_67.gif
                    • afrodyta_11 Re: Chyba nie pójdą 04.03.09, 11:27
                      tadeusz_ski.51 napisał:

                      >> ------
                      > Przecież w ich mniemaniu jest to przejaw miłości i troski o
                      dziecko, o właściwe
                      > wprowadzenie go w dorosłość, łagodne, bez stresów... taki trend
                      wychowawczy był
                      > zdaje się na topie?

                      i dlatego jak pisalam powiedzialabym ze to jest chory przejaw
                      milosci oraz zycia w stresie nie da sie uniknac predzej czy
                      pozniej ,i zeby udali sie do specjalisty od glowy big_grin
                      • tadeusz_ski.51 Re: Chyba nie pójdą 04.03.09, 15:06
                        afrodyta_11 napisała:
                        > i dlatego jak pisalam powiedzialabym ze to jest chory przejaw
                        > milosci oraz zycia w stresie nie da sie uniknac predzej czy
                        > pozniej ,i zeby udali sie do specjalisty od glowy big_grin
                        -------
                        Oczywiście, zgadzam się z Tobą w pełni.
                    • rena-ta49 Re: Chyba nie pójdą 04.03.09, 13:28
                      Kiedy i gdzie taki trend był, chyba w patologicznych rodzinach ,
                      bo na pewno nie w normalnych !!!
                      • tadeusz_ski.51 Ojjjjjj Reeeeenia! 04.03.09, 15:09
                        rena-ta49 napisała:
                        > Kiedy i gdzie taki trend był, chyba w patologicznych rodzinach ,
                        > bo na pewno nie w normalnych !!!
                        -------
                        Wychowywanie dzieci przy stosowaniu metod jak najmniejszego obciążania stresem,
                        było praktykowane (i chyba jeszcze bywa) w różnych rodzinach, bynajmniej nie
                        żadnych patologicznych.
                • samantha.1 Re: Z naszego punktu widzenia 04.03.09, 06:55
                  A czego innego można spodziewać się od zboczeńca?
                  • tadeusz_ski.51 Mnie pytasz?? 04.03.09, 08:17
                    samantha.1 napisała:
                    > A czego innego można spodziewać się od zboczeńca?
                    -------
                    Zboczeństwa?
                    • zak-1 Re: Mnie pytasz?? 04.03.09, 09:13
                      Tadek, Tadek...smile))) Nie wyobrazam sobietakich stosunkóww normalnej
                      rodzinie........ chyba , ze w PO........ liberalnej smile))
                      • tadeusz_ski.51 Przegięcia w różnych elementach 04.03.09, 15:15
                        rzeczywistości można wykorzystywać do tłumaczenia dewiacji i zboczeń. W tym
                        przypadku, seks między bliskimi członkami rodziny też można by podciągnąć pod
                        "miłość rodzicielską i bezstresowe wprowadzanie w dorosłe życie".
            • darima_ka Ze tak się zapytam 04.03.09, 16:43
              Owszem ja nie obracam się w takich kręgach i do mnie takie "newsy" nie
              docierają , a gdyby co nie daj Bóg dotarły , to za wszelką cenę starałabym się z
              nich zrobić odpowiedni użytek , a że się tak zapytam co Ty zrobiłeś z
              posiadanymi wiadomościami?
              • tadeusz_ski.51 Darimka, czy ja byłem materac?? 05.03.09, 15:01
                darima_ka napisała:
                > ... do mnie takie "newsy" nie docierają , a gdyby co nie daj Bóg dotarły , >
                to za wszelką cenę starałabym się z
                > nich zrobić odpowiedni użytek , a że się tak zapytam co Ty zrobiłeś z
                > posiadanymi wiadomościami?
                -------
                Trzeba mieć dowody
    • cuski Re: Stosunki seksualne w gronie rodzinnym, 05.03.09, 03:46
      Jak wogole mozna czuc pociag do kuzynki czy tez siostry ?
      • zak-1 Re: Stosunki seksualne w gronie rodzinnym, 05.03.09, 08:51
        Do dalszej kuzynki - czemu nie ????wink Do siostry - nigdy !!!!
        • tadeusz_ski.51 Zgadzam się z Kazikiem 05.03.09, 15:03
          Są tzw. przyszywani kuzyni, piąta woda po kisielu, ale też się mówi kuzynka. Sam
          miałem z taką do czynienia, super dziewczyna!
      • rena-ta49 Re: Stosunki seksualne w gronie rodzinnym, 05.03.09, 13:32
        Ano zboczeńcy czują !
        • tadeusz_ski.51 Całkowiecie zgadzam sie z tym, 05.03.09, 15:09
          że takie praktyki "wprowadzania własnych dzieci w dorosłość" są naganne i
          sprzeczne z naturą, etyką. religią i moralnością. Jednakże nie nazwałbym tych
          ludzi zboczeńcami, skoro postępują zgodnie z wielowiekową tradycją rodzinną? W
          starożytnej Sparcie, starców i ułomne dzieci zrzucano ze skały, pozbawiając
          życia, czy ktoś powie, że Spartanie byli mordercami?
          • cuski Re: Całkowiecie zgadzam sie z tym, 05.03.09, 15:33
            A kim byli ?
            • zak-1 Re: Całkowiecie zgadzam sie z tym, 05.03.09, 16:24
              I tak w końcu wyginęli . Jednak kazirodztwo jest karane i słusznie !
          • darima_ka Re: Całkowiecie zgadzam sie z tym, 05.03.09, 16:37
            Tadeusz napisał:
            postępują zgodnie z wielowiekową tradycją rodzinną?
            Hmmm, zaraz mi powiesz ,żem młoda zbyt ,żeby wiedzieć,
            ale powiem Ci ,że większej głupoty nie słyszałam ,od kiedy i gdzie taka
            tradycja obowiązuje , lub obowiązywała? Nie nazwałbyś zboczeniem? a ja TAK , mam
            prawo mieć n/t własne zdanie prawda?
            Dla mnie zboczeniem nie byłby związek trwały między kuzynami ,
            ale wprowadzanie w sfery seksu bliskiego członka rodziny dla zaspokojenia
            swoich wybujałych chuci ( bo młode i cnotliwe ciało)
            jest zboczeniem !
            • tadeusz_ski.51 Załamujesz mnie Darima 05.03.09, 18:04
              Albo faktycznie nic nie wiesz, albo jesteś strasznie naiwna?
              W pobliżu Otmuchowa jest wieś Chociebórz, gdzie znałem osobiście rodzinę, w
              której ojciec zrobił córce dziecko! Było to ok. roku 1977, pracowałem tam wtedy.
              Córka owa, w momencie zostania matką miała lat 16-cie i była zastraszona przez
              rodzinę i poniżana przez całą wioskę! Ojciec i dziadek w jednej osobie, poszedł
              co prawda siedzieć ale wyszedł po dwóch latach, co dalej, nie wiem.
              • tadeusz_ski.51 Re: Załamujesz mnie Darima 05.03.09, 18:13
                O tym zdarzeniu wiedzieli wszyscy w okolicy! Co gorsza, to mniej potępiali
                zboka-ojca niż tą małoletnią przecież córkę! Rozumiesz Darima? Nie wszędzie i
                nie wszyscy mają Twoją mentalność, postaraj się to uznać, tak jak to, że każdy
                człowiek jest inny! Do cholery jasnej!
                Wyobraź Sobie, że byłem jednym z nielicznych, którzy z ową młodą matką odważyli
                się rozmawiać! Ona była w powszechnej opinii napiętnowana, mimo, że jej "wina"
                była raczej wątpliwa? Czy nie zapytasz jak reagowała matka tej dziewczyny, żona
                ojca i dziadka??? No widzisz, tu jest sedno problemu! Matka potępiała córkę!!!
                Nie swego męża, lecz córkę!!? Ot co!
                • zak-1 Re: Załamujesz mnie Darima 05.03.09, 18:44
                  Głupie małomiasteczkowe wychowanie !!!! Ale tak jest jak Tadek
                  pisze w opini sasiedzkiej to dziewczyny są winne -bo prowokują .
                  Glupi ludzie !
                  • tadeusz_ski.51 No właśnie, 05.03.09, 19:17
                    wieś była raczej po stronie tego zboczonego tatusia, bo poszedł siedzieć, więc
                    go żałują, a winna córka, bo dała!? Siedziało toto z wózkiem i tym dzieckiem, na
                    ławce pod oknem domku w którym mieszkali, takie zabidzone i zaszczute, że żal
                    było patrzeć. A stare babcie odwracały głowy i spluwały na stronę.
                    Zaręczam, ani krzty nie ściemniam, wprost przeciwnie, wygładzam sytuację, bo
                    wrogość matki i młodszego rodzeństwa tez była jawna i skutkowała ekscesami.
                    • darima_ka Re: No właśnie, 05.03.09, 20:57
                      Zauważ ,że rzecz działa się ponad 30-lat temu , czy teraz środowisko też by coś
                      takiego tolerowało? Może jestem naiwna , a może nie może mi się to w głowie
                      pomieścić?
    • szan-pani Re: Stosunki seksualne w gronie rodzinnym, 06.03.09, 13:14
      Bo to jest temat tabu, nie chcemy byc dzikusami to lepiej nie pisac o takich
      sprawach !
      • tadeusz_ski.51 Re: Stosunki seksualne w gronie rodzinnym, 06.03.09, 15:14
        szan-pani napisała:
        > Bo to jest temat tabu, nie chcemy byc dzikusami to lepiej nie pisac o takich
        > sprawach !
        --------
        Aaaaaaaa... być może to jest powód "wstrzemięźliwości" dziennikarskiej w
        poruszaniu tych tematów w stopniu odpowiadającym wadze problemu?!
Pełna wersja