Zupa szczawiowa.

24.04.09, 17:25
Oczywiście z jakiem i z makaronem, bo jakby inaczej? Nie lubię, nie
jadam ale ugotowałam. Tylko dla jednej osoby ugotowałam, dla męża,
bo nikt inny w domu tego nie jada. Teraz będzie jadł tę zupę przez
tydzeń! To się nazywa zemsta gotującej kobiety i niech Mu brzuch
urośnie po tej zupie; będę miała pretekst do zrzędzenia, bo chwilowo
innego nie mambig_grin
    • zak-1 Re: Zupa szczawiowa. 24.04.09, 17:39
      Biedny facet ...a po co mu tegoaż tyle ugotowałas ???
      Pprzelało sie ?smile
      • ziolo.zielone Re: Zupa szczawiowa. 24.04.09, 17:56
        Chciał to ma. Dla mojego Dziubeczka wszystko, nawet niejadalna dla
        mnie zupa szczawiowa big_grin

        wczoraj o 23:30 marudził o terj zupie;P
    • darima_ka Re: Zupa szczawiowa. 24.04.09, 17:42
      Mogę się podpiąć pod tą zupę , uwielbiam ,ale ja robię tylko z jakiem bez
      makaronubig_grin
      • ziolo.zielone Re: Zupa szczawiowa. 24.04.09, 17:58
        Ale mój świeży górnik - emeryt ciągle sądzi, że potrzebuje więcej
        kalorii. Stąd ten makaron i zaczątki brzuchasmile
        • darima_ka Re: Zupa szczawiowa. 24.04.09, 18:32
          Górnik wiadomo zjeść musi , a teraz to już żołądek ,
          przyzwyczajony i się domaga to jak ze sportowcami kiedy trenować przestają tusza
          daje znać o sobie big_grin
          • ziolo.zielone Re: Zupa szczawiowa. 24.04.09, 18:36
            Zanczy muszę zabronić Starszemu (pod groźbą jakichś sankcji)
            wędkowania? Bo ci wędkarze to tylko siedzą na tyłku, zerto ruchu!
            Niech raz dziennie przejdze się z psem, najwyżej psisko będzie miało
            3 długie spacery, bo ja moich dwóch nie odpuszczę. Właśnie
            wychodzimysmile
    • darima_ka Re: Zupa szczawiowa. 24.04.09, 17:43
      Mogę tak jak grzyby jeść 3 razu do dnia, bo wszystkie zupy lubię big_grin
      • ziolo.zielone Re: Zupa szczawiowa. 24.04.09, 18:00
        Grzyby to mogę nawet 5 razy dziennie. Nawet pieczarki choć to takie
        grzyby, jak kurczak sklepowy mięsobig_grin
        Z zup tylko żur kiszony w domu.
        • darima_ka Re: Zupa szczawiowa. 24.04.09, 18:33
          Zur u mamy miałam zawsze w sobotę , to było obowiązkowe ,ale mój młody ma
          "zębiska" na żur ,wiec rzadziej gotuję , chociaż lubię big_grin
          • ziolo.zielone Re: Zupa szczawiowa. 24.04.09, 18:38
            U mnie Wrona ma "uczulenie" na żurr. P:ozostała trójkja uwielbiasmile
            Paaa, zmykam polować na kleszcesmile
    • sagittarius954 Re: Zupa szczawiowa. 24.04.09, 18:41
      Szczawiany nie są obojętne dla zdrowia jedzącego zupkę szczawiową , ale czego
      się nie robi dla smaku . Oczywiście jeszcze w tym roku nie jadłem ,ale po
      przybyciu na działkę zetnę szczaw całkiem młodziutki i zrobię zupę . Dwa razy do
      roku . Teraz i za trzy cztery tygodnie powtórka z rozrywki smile
      • rena-ta49 Re: Zupa szczawiowa. 25.04.09, 10:39
        Czasem gotuję, właśnie dla smaku,kupuję w słoiczkach,
        nie mam gdzie zrywać smile
        • tadeusz_ski.51 Re: Zupa szczawiowa. 25.04.09, 10:41
          Podobno jeszcze nie ma szczawiu? Ten w słoiczkach nie jest dobry, to hodowlany,
          bez smaku jakiś. Najlepszy jest dziki z czystych terenów, tylko że takie coraz
          trudniej znaleźć.
          • sagittarius954 Re: Zupa szczawiowa. 25.04.09, 21:56
            Ja jestem dziki i mój szczaw jest dziki. O! big_grin
            • rena-ta49 Re: Zupa szczawiowa. 26.04.09, 09:04
              Jeśli masz tereny wokół siebie do zbierania to super smile
          • ziolo.zielone Re: Zupa szczawiowa. 26.04.09, 07:03
            Słoiczkowy jest obrzydliwy. Chyba że ten, który robiłam na zimę
            kiedy jeszcze mieszkałam w domu rodzinnym-ogródek był.
            Jest szczaw w ogródkach i w warzywniakach. Na łąkach też już jest.
            Wiem, bo codziennie łażę po różnych takich miejscach, ale nie
            zbieram raczej wiadomo czemu.
            • rena-ta49 Re: Zupa szczawiowa. 26.04.09, 09:03
              Dokładnie , w mieście nie ma możliwości zbierać,
              co innego na wsi gdzie mniej samochodów jeździ, dlatego
              nie często gotuję słoikowy w najgorszym wypadku
Pełna wersja