Zniknął bez śladu

08.05.09, 14:05
Chorąży Stefan Zielonka, najbardziej poszukiwana osoba w Polsce, nie wrócił do
pracy po zwolnieniu lekarskim. Przez dwa tygodnie jego przełożeni całkowicie
to ignorowali - doniósł "Dziennik". - Zaginięcie żołnierza jest wypadkiem
nadzwyczajnym. Szczególnie w tak newralgicznej komórce jak szyfry - komentował
w TVN24 były szef WSI gen. Marek Dukaczewski.

Jak ujawnił "Dziennik", przełożeni szyfranta przez dwa tygodnie nie wiedzieli,
że zniknął człowiek z niebezpieczną wiedzą. Szyfrantów państwo strzeże zwykle
jak źrenicy oka, bo to oni pierwsi czytają niezaszyfrowane depesze i znają
ludzi, którzy je dostarczają. Mogą być więc cennym nabytkiem na przykład dla
obcych służb
tiny.pl/zkb2
Co za niefrasobliwość przełożonych
    • darima_ka Re: Zniknął bez śladu 08.05.09, 16:52
      Oby to tylko sprawy rodzinne , facet zna tajemnice państwowe ,a to niebezpieczne
      dla kraju może być .
Pełna wersja