tadeusz_ski.51
25.05.09, 08:17
aby Was nie spotkało takie coś podobnego, co wczoraj zdarzyło się jednej
takiej młodej mamusi-damulce. Otóż, po południu kilka mam wyprowadziło swoje
pociechy na plac zabaw przy blokach. Mamusie posiadały na ławkach i rozmawiały
sobie. Jeden taki rezolutny 3, 4 latek biegał za ptakami, przeliczył się, bo
wziął za ostry zakręt i fajt, leży! Pozbierał się szybko, patrzy na innego
malucha i ze śmiechem głośno mówi: kulwa, alem sie wypeldolił! Mamusia dopiero
teraz się zorientował, zerwała się zmieszana i szybko malucha do domu zabrała.
No jednak jakaś to kompromitacja, nie?