Tak mi sie wspomniało

30.05.09, 10:50
pewne powiedzonko, gdy jeszcze będąc w "wieku cielęcym", edukowałem się w
podstawówce. Jeden z pedagogów, zwany wówczas "panem", tak dla picu pewnie, bo
powszechnie było wiadomo, że panowie uciekli do Londynu, mawiał: bardzo
dobrze, siadaj, dwója! A dwója, czyli niedostateczny, była najniższą oceną. Ot
taki głupi system, zaczynać od dwójki? No ale chwała Bogu, w wolnej Polsce
zreformowali, tylko zastanawia mnie jedno, dlaczego nie zaczęli od zera??
    • tropem_misia1 Re: Tak mi sie wspomniało 30.05.09, 11:29
      bo się nie dzieli przez niego?
      i nie mozna go zastosowac w praktyce?
      • tadeusz_ski.51 Przecież dzielenie nie ma zastosowania 30.05.09, 16:13
        przy ocenie wiedzy? Liczby ujemne również, moim zdaniem, są tu nieprzydatne, bo
        nie ma "wiedzy ujemnej". Jeśli ktoś na zadane pytanie nie jest w stanie nic
        sensownego odpowiedzieć, to wiemy, że jego wiedza na ten temat, jest równa zeru,
        prawda? Stąd wniosek, że skala oceny wiedzy uczniów powinna zaczynać się od
        zera? Jeśli nauka opiera się na logice, to już na samym początku edukacji, młody
        człowiek styka się z nielogicznością.
    • samantha.1 Re: Tak mi sie wspomniało 30.05.09, 16:17
      Może wtedy by się okazało ,że mamy same "zera" ,a że stresować ucznia nie można
      to była ta dwója ,teraz to jedynka smile
      • tadeusz_ski.51 No ale jeśli tumanowi, 30.05.09, 17:06
        który ni w ząb nic nie wie, stawia się jedynkę, to się okłamuje, że jednak coś
        tam umie, że nie jest zerem kompletnym w tym temacie. Czy powinniśmy uczyć
        zakłamania?
        • tadeusz_ski.51 Co ważniejsze, 30.05.09, 17:08
          prawda i uczciwość w ocenie, czy dbałość o samopoczucie ucznia??
          • samantha.1 Re: Co ważniejsze, 30.05.09, 17:13
            Chyba stawia się na samopoczucie ucznia?
        • samantha.1 Re: No ale jeśli tumanowi, 30.05.09, 17:10
          Może ma to działać mobilizująco? smile
Pełna wersja