tadeusz_ski.51
30.05.09, 10:50
pewne powiedzonko, gdy jeszcze będąc w "wieku cielęcym", edukowałem się w
podstawówce. Jeden z pedagogów, zwany wówczas "panem", tak dla picu pewnie, bo
powszechnie było wiadomo, że panowie uciekli do Londynu, mawiał: bardzo
dobrze, siadaj, dwója! A dwója, czyli niedostateczny, była najniższą oceną. Ot
taki głupi system, zaczynać od dwójki? No ale chwała Bogu, w wolnej Polsce
zreformowali, tylko zastanawia mnie jedno, dlaczego nie zaczęli od zera??