tadeusz_ski.51
10.06.09, 12:09
Ale nie tak cicho, normalnym głosem mówi sam do siebie. Wychodziłem z auta na
chodnik a ten spojrzał na mnie i pyta:
- Co się gapisz?!
- myślałem że to coś do mnie?
- nie! Ja do siebie!
Odszedłem bez słowa, bo trudno wyczuć, co to za persona? Diabli wiedzą co mu
tam siedzi pod kopułą? Może czubek jakiś?
Czy takie mówienie do siebie jest oznaką zaburzeń psychicznych?