rena-ta49
14.06.09, 10:24
Złota zasada numer jeden: Nie obgaduj rodziny swojego ukochanego: być może
nie lubisz jego mamy albo cioci i chętnie dołączyłabyś się do swojego faceta,
który głośno wyraża niepochlebne uwagi na ich temat. Ale nigdy tego nie rób.
To mało taktowne i jedyne, co wolno w takiej sytuacji powiedzieć, to "Ojej, ojej"
Złota zasada numer dwa: Nie mów przyjaciółce, że nie znosiłaś jej ostatniego
faceta - być może oni jeszcze się zejdą, a nawet wezmą ślub, a ty wtedy
staniesz się wrogiem publicznym numer jeden
Złota zasada numer trzy: Nie przyznawaj się szefowej, że szukasz pracy - jeśli
zna cię dobrze, to sama się tego domyśla. Ale nie wolno ci powiedzieć jej tego
prosto w twarz - udawajcie obie, że nic się nie dzieje. W razie zmian w firmie
ty pierwsza "polecisz" - w końcu sama tego chciałaś.
Złota zasada numer cztery: Nie sugeruj twojemu zadbanemu koledze (który nie ma
pary), że powinien w końcu przyznać się do tego, iż jest gejem: to wcale nie
musi być prawda. Facetowi będzie przykro i w ogóle po całej sytuacji
pozostanie wielki kac.
tiny.pl/3jt1
Ja bym do tego dodała jeszcze jeden punkt
5) nigdy nie rozmawiaj n/t wiary i kościoła , najczęściej wywołują burzę

A co Wy byście dodali ?