Co poniektórych bulwersuje,

18.06.09, 09:56
gdy jeden men "obsługuje" matkę i córkę, ale jakoś nie widzą nic niestosownego
w tym, gdy jedną kobietę zadowala ojciec i jego syn!? To nie jest krytykowane!
Zastanowiłem się chwilę, skąd to się wzięło... i wiem! To Reymont! Nawet
dostał za to Nagrodę Nobla! Przecież w "Chłopach" Jagnę obracali zarówno stary
Boryna jak i jego syn Antek!
    • pmisiek_kosmaty Re: Co poniektórych bulwersuje, 18.06.09, 10:04
      To jest właśnie niesprawiedliwość - nie tylko społeczna, lecz wręcz
      dziejowa. Bo dwóch miało uciechę, a kogo ukarano? Jagnę!

      Kobieta zawsze jest poszkodowana
      • tadeusz_ski.51 Jasne że niesprawiedliwość! 18.06.09, 11:06
        Pewnie że dziejowa! Ale nie pod kątem "krzywdy" kobiety, która jest podwójnie
        zaspokojona! Tu trzeba mówić o dyskryminacji mężczyzn! Dlaczego naganne jest,
        gdy jeden men bzyka matkę i córkę? Jeśli aprobuje się, że syn i ojciec bzykają
        jedną kobietę, to logiczne jest, że jeden men powinien mieć prawo bzykać zarówno
        matkę jak i córkę! O!
        • tropem_misia1 Re: Jasne że niesprawiedliwość! 18.06.09, 11:15
          ale rój
        • rena-ta49 Re: Jasne że niesprawiedliwość! 18.06.09, 13:24

          tadeusz_ski.51 napisał:

          > Pewnie że dziejowa! Ale nie pod kątem "krzywdy" kobiety, która jest podwójnie
          > zaspokojona! Tu trzeba mówić o dyskryminacji mężczyzn! Dlaczego naganne jest,
          > gdy jeden men bzyka matkę i córkę? Jeśli aprobuje się, że syn i ojciec bzykają
          > jedną kobietę, to logiczne jest, że jeden men powinien mieć prawo bzykać zarówn
          > o
          > matkę jak i córkę! O!

          I wnuczkę wink smile
    • rena-ta49 Jawna dyskryminacja 18.06.09, 13:23
      Dziadków smile
      co by sie stało , jakby jeszcze dziadek się dołączył ?, dziadkom chyba też coś
      się należy smile smile
      • sagittarius954 Re: Jawna dyskryminacja 18.06.09, 15:36
        W tych koligacjach już cokolwiek się gubię. To wreszcie kto kogo i po co.
        • tadeusz_ski.51 No jak kto? Żeromski deptał 18.06.09, 16:37
          Jagnę i jej matkę... albo nawet sam Reymont?
          • darima_ka Re: No jak kto? Żeromski deptał 18.06.09, 16:40
            A Ty zazdrościsz? big_grin big_grin
            • sagittarius954 Re: No jak kto? Żeromski deptał 18.06.09, 19:12
              Rozumiem ,że dla potrzeb książki wymyśla się takie scenariusze .Ale czy sam
              dotykałeś istoty rzeczy? Zauważ, pytanie samo w sobie jest niesmaczne jak to o
              czym ci się pisze. Ten melanż obficie uwidoczniony w literaturze erotycznej,
              dla pobudzenia czytelnika i wywarcia na nim wpływu kupienia lub powrotu do danej
              strony jednak w istocie jest mało smaczny, niemoralny . Przecież, powszechnie
              matki nie rodzą dzieci dla używania przez partnerów. Nie rywalizują z córkami o
              zięcia i męża .
              W istocie Jagna miała dwóch partnerów . Jednego z nadania przez matkę a drugiego
              z wyboru i to tej części której nie mogła się oprzeć . To był przecież jej
              dramat . Osobista tragedia kochania kogoś, kogo nie mogła mieć na co dzień, nie
              mogła mieć w nocy , nie mogła mieć w ogóle .
              A decyzja jej matki wynikała z uwarunkowań kulturowych ówczesnej wsi . Wydać się
              za bogatego choć starego mężczyznę( stale aktualna patrz sprawa Łomnickiego) .
              Ta historia uwidoczniona dla pokazania prawdziwych tendencji a nie dla
              erotycznego zachwytu .
              Obecne czasy są same w sobie niemoralne podwójnie . Bo pokazują wolność
              człowieka bez żadnych pęt, nie tylko narzuconych przez grupę społeczną w której
              się egzystuje ,ale i samego siebie .One wykorzystują kłamstwo jakie innym
              sprzedają. Mrzonka zaspokojenia fizycznego w jakichś niebywałych konfiguracjach
              . Jeden na dwie lub dwóch na jedną i ich wszelakie odmiany. A przecież sam
              wiesz, że każdy kontakt z tą samą partnerką od lat daje tyleż samo przyjemności
              co nadal pozostaje tajemnicą nie do osiągnięcia dla normalnego człowieka .
              Wolność erotyczna, to nie możliwość posiadania dostępu do wszystkich kobiet i
              odwrotnie do wszystkich mężczyzn . Ale umiejętne sterowanie swoimi uczuciami i
              pokazywanie ich w jakimś okresie czasu tej jednej jedynej lub jednemu jedynemu .
              I to by było na tyle wykładu big_grinbig_grinbig_grin Przynajmniej jak sobie popiszę to tej
              długaśnej wypowiedzi i tak nikt nie przeczyta . Społeczeństwo dwu zdaniowe big_grinbig_grinbig_grin
              • tadeusz_ski.51 A ja przeczytałem! 19.06.09, 11:46
                Zbychu, Ty przestań Sobie wyrabiać opinię mohera moim kosztem, dobrze?
            • tadeusz_ski.51 Komu? Żeromskiemu?? 19.06.09, 09:26
              darima_ka napisała:
              > A Ty zazdrościsz? big_grin big_grin
              -------
              Nieeeeee, a skąąąąąąąąąd! No też pomysł?! On żył w średniowieczu, aut wtedy nie
              było, konie się używało... Na koń wnuku! Na koń! A ja się tylko za grzywę
              potrzymam... tak było!
              • wadera1953 Re: Komu? Żeromskiemu?? 19.06.09, 11:30
                Jakie średniowiecze i jaka grzywa?Szalej czy jak?
                • tadeusz_ski.51 Ja kto jaka? Jak jest koń 19.06.09, 11:47
                  to musi być grzywa, nie? Byli konie w Średniowieczu? Byli! No to o co chodzi?
          • darima_ka Re: No jak kto? Żeromski deptał 18.06.09, 19:15
            Karygodna nieznajomość lektur , marsz do szkoły , co to za mieszanie Zeromskiego
            z Reymontem, wszystko mylisz i piszesz bzdury , no jak tak można big_grin big_grin
            • ryszq Re: No jak kto? Żeromski deptał 18.06.09, 19:33
              Kazirodcze relacje we wszelkich możliwych odcieniach, przerabiane były już za czasów Cesarstwa Rzymskiego , a nawet jeszcze dawniej...
              No nie wiem jak się miała sprawa Łomnickiego. Może chodziło o Łapickiego?
              _ _

              Sodoma...
              Dziadek na babkę,
              wnuczka na dziadka.
              Kruczek na wnuczkę,
              n Kruczka kotka...
              Oto rozpusta słodka,
              o której marzy
              niejedna dewotka.
              tongue_out
              • darima_ka Re: No jak kto? Żeromski deptał 18.06.09, 19:55
                hahaha big_grin
                Oto rozpusta słodka,
                > o której marzy
                > niejedna dewotka.

                Coś w tym jest big_grin big_grin
                • dorota-s2 Re: No jak kto? Żeromski deptał 18.06.09, 20:59
                  Reymont pokazał coś co dotyczyło bardzo wielu kobiet,sprzedane dla
                  majątu,tytułu jako żony starych mężów znajdują sobie młodych
                  kochanków.A Żeromski to ten od sosny rozdartej i szklanych domów i
                  mnie nie zachwyca
                  • darima_ka Re: No jak kto? Żeromski deptał 18.06.09, 21:14
                    Dlatego Tadziu do lektur big_grin big_grin
                  • cortyzol Re: No jak kto? Żeromski deptał 18.06.09, 21:17
                    Ja pamiętam ,ze Jagnę posuwali,Borynowie,Wójt,Kleryk,Parobek i jeszcze ktoś
                    jeden. wydaje mi się ,że Proboszcz też,ale to moje przypuszczenia po jego
                    zachowaniu się.Drugą Jagnę to miał Zbyszko z Bogdańca. Ta to dopiero była
                    niewyżyta.Trójkąt bermudzki
                    • dorota-s2 Re: No jak kto? Żeromski deptał 18.06.09, 22:30
                      A ja myślałam że opisy przyrody i zwyczaje wsi polskiej w pamięć
                      zapadną a tu co widzę,wyliczają biednej dziewczynie najdrobniejszy
                      flircik.
                      • ryszq Re: No jak kto? Żeromski deptał 19.06.09, 08:05
                        Tak to już jest: dziewczynom się liczy i wypomina, a facetem się puszcza w
                        niepamięć.
                      • wadera1953 Re: No jak kto? Żeromski deptał 19.06.09, 08:06
                        Widocznie szewc najbardziej w pamięci tkwi.
            • tadeusz_ski.51 Wiem! Wiem! Wiem! 19.06.09, 11:44
              darima_ka napisała:
              > ...co to za mieszanie Zeromskiego z Reymontem...
              ---
              To chodziło o Prusa! Tego Bolka zresztą. Teraz skapowałem dlaczego mam awersję
              do tego imienia! No bo przecież on z lalką! Ueeeee... ohyda!
              • darima_ka Re: Wiem! Wiem! Wiem! 19.06.09, 17:40
                Tiaaaa, a może o innego Bolka się rozchodzi ? big_grin big_grin
                • ryszq A ja nie wiem... 20.06.09, 06:27
                  cortyzol napisał:

                  > Ja pamiętam ,ze Jagnę posuwali,Borynowie,Wójt,Kleryk,Parobek i jeszcze ktoś
                  > jeden. wydaje mi się ,że Proboszcz też,ale to moje przypuszczenia po jego
                  > zachowaniu się.Drugą Jagnę to miał Zbyszko z Bogdańca. Ta to dopiero była
                  > niewyżyta.Trójkąt bermudzki

                  Zbyszko miał niewyżytą Jagnę? Nie przypominam sobie by była niewyżyta. Kochała po prostu Zbyszka. Niewyżyta, to taka co ma kilku kochanków, patrnerów i lubi eksperymentowac. Mnie się nasuwa na myśl Caryca Katarzyna Wielka, Messalina, czy nawet Pani Bovary. No może i moja sąsiadka 15 lat temu, ale ta "zeszła na psy". Jeszcze w ubiegłym wieku doświadczyłem zabawnej historii: - syn mój dostał mieszkanie do remontu i w drodze pomocy pomagałem mu co nieco w tym zbożnym zadaniu. Otóż musiałem do tego mieszkania dojechać z listwami drewnianymi dość długimi i wiadrem piasku, by coś tam zacementować. Wsiadłem do tramwaju i cały ten bałagan ułożyłem na podłodze - piasek w wiaderku był zapakowany w coś tam, coś tam i przykryty jakąć szpachelką, rękawicami itp.
                  Ścisku specjalnie nie było, ale na siedzeniu były jakieś kartki; zacząłem je czytać z nudów. Okazało się , ze były to kartki wyrwane z jakiejś książki i opisywały kochanków Carycy Katarzyny Wielkiej. Tych głównych miała mieć trochę ponad siedemdziesiat - tak wynikało to z tych stron. Lektura była tak fascynująca, że dojechałem do drugiego miasta zamiast wysiąść na rogatkach gdzie było te mieszkanie do remontu. Wysiadłem i okazało się , że ktoś mi zwędził moje wiaderko z piaskiem!!!. Musiał się strasznie rozczarować potem. Takim to sposobem Caryca Katarzyna w pewnym sensie rozstroiła moją uwagę.
                  Niewyżytą mogła być generałowa Zajączkowa, ale głownie jednak brylowali panowie ciesząc się przy tym pewnego rodzaju estymą. Naszego nieodżałowanej pamięci Leona Niemczyka stawiali przecież na równi z Klausem Kińskim, chociaż powątpiewam w te jego 5 tys. partnerek które Kińskiemu przypisywano a Leonowi tylko 3 tys.
                  Zmarły niedawno Leon Niemczyk, pytany o zasadność monogamii, odpowiedział jednemu z tygodników: "Trudno byłoby mi utrzymywać, że związek na całe życie z jednym partnerem jest czymś znakomitym. (...) Na szczęście wierność do końca życia nie stała się dla nas sztywnym szablonem"
                  • wadera1953 Re: A ja nie wiem... 20.06.09, 09:09
                    Och Ty rycerzu. Już Cię lubię obrońco Jagienki. Mój Ci ,On. Mój Ci.Cholera
                    ,gdzieś mi się chusteczka higieniczna zapodziała.
                  • rena-ta49 Re: A ja nie wiem... 20.06.09, 17:46
                    Jednym słowem , coś skorzystałeś -wiedzę o Carycy smile smile
Pełna wersja