cortyzol
11.07.09, 15:05
Nie wiem jak w innych miastach ale w moim w woj Kujawsko -Pomorskim w
"Salonach" fryzjerskich stwierdziłem brak higieny. Nie zmienia się po
poprzednim kliencie zakładanych chust ochronnych.Normalnie śmierdzą. Nikt nie
dezynfekuje przed rozpoczęciem cięcia włosów nożyczek, ostrzy maszynki,
brzytwy.Fryzjerka nie myje rąk przed rozpoczęciem nowego strzyżenia.Ostatnio
zostałem zadraśnięty. Strzygę się w tym samym zakładzie więc nie będzie
kłopotu z ustaleniem winy fryzjerki. Ale co mi po tym .Należy nadmienić ,ze do
kas fiskalnych to stale przychodzi kontroler po paragon.W sklepach spożywczych
prywatnych pobierane są próbki itd. Dlaczego nikt nie kontroluje zakładów
fryzjerskich. Tak na marginesie ,fryzjerki powinny do strzyżenia też zakładać
rękawiczki. No może przesadzam ,ale myć każdorazowo ręce to na pewno. Strzyże
się równo ale z pieniędzy .
Proszę zobacz co Ci grozi
4all.nazwa.pl/konsument/fryzjer.htm