"salony" fryzjesrskie

11.07.09, 15:05
Nie wiem jak w innych miastach ale w moim w woj Kujawsko -Pomorskim w
"Salonach" fryzjerskich stwierdziłem brak higieny. Nie zmienia się po
poprzednim kliencie zakładanych chust ochronnych.Normalnie śmierdzą. Nikt nie
dezynfekuje przed rozpoczęciem cięcia włosów nożyczek, ostrzy maszynki,
brzytwy.Fryzjerka nie myje rąk przed rozpoczęciem nowego strzyżenia.Ostatnio
zostałem zadraśnięty. Strzygę się w tym samym zakładzie więc nie będzie
kłopotu z ustaleniem winy fryzjerki. Ale co mi po tym .Należy nadmienić ,ze do
kas fiskalnych to stale przychodzi kontroler po paragon.W sklepach spożywczych
prywatnych pobierane są próbki itd. Dlaczego nikt nie kontroluje zakładów
fryzjerskich. Tak na marginesie ,fryzjerki powinny do strzyżenia też zakładać
rękawiczki. No może przesadzam ,ale myć każdorazowo ręce to na pewno. Strzyże
się równo ale z pieniędzy .
Proszę zobacz co Ci grozi

4all.nazwa.pl/konsument/fryzjer.htm
    • darima_ka Re: "salony" fryzjesrskie 11.07.09, 18:12
      Muszę przyznać Tobie rację , to że nazywają się teraz "salony" nie zmusiło
      prawie wcale fryzjerek do przestrzegania podstawowych zasad higieny. chodzę do
      fryzjera regularnie , mam zaufaną fryzjerkę , ale nie zauważyłam żeby wkładała
      rękawiczki , czy myła po klientce szczotki.Czyli trzeba by chodzić do "salonów "
      z własnym grzebieniem , własną szczotką ,własnymi nożyczkami?.Prawdę mówiąc
      nigdy nie zdarzyło mi się zauważyć żeby fryzjerka skaleczyła klientkę , może
      przy męskim strzyżeniu , czy goleniu to niebezpieczeństwo jest znacznie większe?
    • rena-ta49 Re: "salony" fryzjesrskie 12.07.09, 08:54
      Nie chodzę do fryzjera , mam zaprzyjaźniona od lat
      fryzjerkę , która przychodzi do domu.
      • tropem_misia1 kiedy wchodzisz na salony 12.07.09, 11:49
        to wychodzisz ogolony
        • darima_ka Re: kiedy wchodzisz na salony 12.07.09, 11:51
          Prawda , doklładnie z kasy tongue_out
          • tropem_misia1 jeśli spotkasz wizazystkę 12.07.09, 12:33
            fakt,tracisz grosze wszystkie
            • rudka.a Re: jeśli spotkasz wizazystkę 12.07.09, 12:46
              Na Twoim miejscu zwróciłabym uwagę...korzystał z usług, ale widzę
              jak po każdym użyciu szczotki, czy grzebienia spryskuje
              przybory...nie wiem co to za płyn jest wewnątrz...może i zwykła
              woda, a może i dezynfekujący...ale jakieś tam czynności wykonuje..
              ryzyko złapania jakiegoś choróbska istnieje...to jak z wizytą u
              dentysty...
    • wichtenia Re: "salony" fryzjesrskie 12.07.09, 13:30
      Dlatego ...noś,noś długie włosy...
      • ewelinkowska Re: "salony" fryzjesrskie 12.07.09, 13:34
        Dlatego Ewelinka nie chodzi do salonow fryzjerskich tylko do studia
        fryzur..
        Owszem, za sciecie daje 60 zlotych ale wiem, ze jestem w normalnych
        warunkach obsluzona..no i jeszcze kawe zrobiabig_grin
        jestem bardzo zadowolona!!!!
    • samantha.1 Re: "salony" fryzjesrskie 12.07.09, 17:13
      Nie chodzę do fryzjera, podcinam końcówki sama , jak miałam włosy krótkie też
      sama się obcinałam , szkoda kasy, tego można sie nauczyć .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja