tadeusz_ski.51
13.07.09, 13:44
którzy kreują wzorce dla młodzieży, niemal wyłącznie z motywacją zysku. Ubodzy
duchem, narzucają wzorce kontrowersyjnych postaw, gdyż te według nich, rokują
nadzieje na sukces. Skutkiem tych działań, podporządkowanych nowoczesnej idei
rynku, zysku i konsumcji, są zastępy adresatów czyli młodego pokolenia ubogie
duchem. Naśladują, czy można się dziwić? Ganić, potępiać? Tych młodych, w
żadnym wypadku, kreatorów owszem! Porąbane buce, których celem życia jest
"nachapanie jak najwięcej" są tragicznie żałośni w tej swojej "filozofii".
Szkodzą wszystkim, w tym również sobie, lecz nawet przez myśl im nie przemknie
ta myśl. A Wam?
Pojęcie "gwiazda", w odniesieniu do wiodących postaci w przemyśle rozrywkowym,
zaczęło się dewaluować już w czasach Bardotki a Elvis i Monroe kontynuowali
ten "zjazd w dół", to zeszmacenie się pierwotnego znaczenia tego słowa. Kto
zdrowy na umyśle ośmieli się dziś wskazać gwiazdę w znaczeniu sprzed
półwiecza? Prymitywne chamstwo bez zasad i skrupułów, które bandyckimi i
oszukańczymi metodami dorwało się do kasy, wykształciło swoje zdegenerowane i
zdemoralizowane potomstwo, które działając w sposób "wyniesiony z domu",
uzyskało wpływy i znaczenie. To jest właśnie duża część obecnej światowej
elity finansowo-przemysłowo-medialnej. To ich niepohamowana chciwość i
pazerność połączona z gangsterskimi metodami, w których oszustwo jest
najłagodniejszą formą, doprowadziły ten kapitalizm do formy tak zwyrodniałej,
że niemożliwa staje się jego kontynuacja. Wyobraźcie sobie, że nawet taki
cwaniak jak A. Greenspan to właśnie potwierdził (o chciwości) w zeznaniach
przed Kongresem USA. pl.wikipedia.org/wiki/Alan_Greenspan Oczywiście
pozostaje wątpliwość, na ile był szczery a na ile cyniczny, bo jakoś trudno mi
uwierzyć, że taki osobnik nie znał cech i możliwości środowiska, którego był
cząstką i z którego wyrósł?