Kompromisy nie są łatwe

19.07.09, 09:37
Ciężko iść na kompromisy.
Zwłaszcza ,kiedy nie są po naszej myśli.
Łatwiej jest się kłócić , obrażać adwersarza?
Łatwo przychodzi Wam iść na kompromis ?
    • tropem_misia1 Re: Kompromisy nie są łatwe 19.07.09, 09:42
      ze wstydem spuszczam łebek,bo dla świętego spokoju często idę na kompromis
      no chyba,że sytuacja ewidentnie stwarza zagrożenie

      a bo ja taka cicha woda(:
      • ziolo.zielone Re: Kompromisy nie są łatwe 19.07.09, 09:46
        tropem_misia1 napisała:
        >
        > a bo ja taka cicha woda(:
        >
        >
        No proszę jak to internet wypacza pogląd na ludzi... wyobrażałam
        sobie Ciebie ciut inaczej wink
        • tropem_misia1 Re: Kompromisy nie są łatwe 19.07.09, 09:57

          jako hydrowatą stworę?
          • ziolo.zielone Re: Kompromisy nie są łatwe 19.07.09, 09:59
            Ależ nie!
            Jako silną choć wrażliwą kobietę, która zawsze i wszędzie będzie
            (rym niezamierzony) bronić swojego zdania.
      • darima_ka Re: Kompromisy nie są łatwe 19.07.09, 21:08
        To żaden wstyd,są sytuację kiedy kompromis
        jest wyborem "lepszego zła".
    • ziolo.zielone Re: Kompromisy nie są łatwe 19.07.09, 09:44
      Pewnie że nie jest łatwo!
      Lubię być apodyktyczna, ale nie lubię obrażać. Wolę milczeć,
      przeczekać, poczekać na stosowny moment i przeforsować moje zdanie.
      Nie stosuję tego w dyskusjach w necie, bo to nie jest prawdziwe
      życie i szkoda na to energii smile
      • zak-1 Re: Kompromisy nie są łatwe 19.07.09, 09:46
        Zależy o co chodzi smile)) W pewnych sprawach kompromis jest
        niezbędny ....ale lubię tez czasami postawić na swoim .
      • rena-ta49 Re: Kompromisy nie są łatwe 19.07.09, 09:55
        A ja wręcz odwrotnie ,w necie wolę nie widzieć , real dla mnie ważniejszy niż net smile
        • dorota-s2 Re: Kompromisy nie są łatwe 19.07.09, 11:09
          W sprawach dla mnie niewaznych odpuszczam,nie ma o co kruszyć
          kopii,w necie nie biorę udziału w potyczkach np,bo i po co,w realu
          dyskutuje aby ustalić do końca czyja wersja jest lepsza,kompromis
          najczęściej powoduje że żadna strona nie jest zadowolona bo nadal
          przekonana do swoich racji.
    • tropem_misia1 Ziółko: 19.07.09, 11:33
      kiedyś napisałam:

      Jestem jak stare kobiety nad rzeką ,które wysiadują.Trawione wiedzą o życiu i
      doświadczeniem wybierają swoje wersje.Polega to na tym ,że przy zrozumieniu
      czegoś lub podjęciu decyzji nie kierują sie prawdą absolutną (bo czegoś takiego
      w wiedzy o życiu nie ma)tylko wybierają wersję najbardziej prawdopodobną lub
      odpowiednią w danej chwili,która czasem jest jak mgnienie oka.
      Zdarza się ,że przesłanki mówią o czymś innym niż jest w rzeczywistości
      stworzonej przez nas.Lub doświadczenie dochodzi do głosu.
      Wtedy stare kobiety wybierają wersje najbardziej odpowiednią dla nich.
      Myślą o tym ile dobrego dało im nowo poznane.Myślą o tym ile im za to przyjdzie
      zapłacić.



      a ja czasem jestem stara jak matka ziemia
      łaknę spokoju ,jak ona dżdżu w okresie suszy

      może dlatego sie nie upieram,ani nie walczę
      • ziolo.zielone Tropciu. 19.07.09, 11:54
        w takim razie jesteś dla mnie ideałem, do którego nawet nie próbuję
        dąrzyć, bo znam swoje mocne i słabe stgrony. Nie tylko je znam, ja
        już zdążyłam je polubić i przywiązać się do nich, i stać się
        niereformowalną. Mogłabym się ewentualnie zreformować i rozwijać
        dalej, ale nie muszę. Skoro nie muszę, to nie będę, bo po co?
        Ci, którzy znoszą mnie na co dzień, znają tylko taką mnie
        przyzwyczaili się. Ja też przyzwyczaiłam się do samej siebie i nawet
        się polubiłam. A że trochęwink leniwa jestem, to nie będę się zmieniać.

        Napisane bez złośliwości/ironii/przekąsu.
        A ponieważ to "tylko net" i żadnych realnych korzyści nie mogę się
        spodziewać to napiszę:
        Jesteś nie tylko "fajnym nickiem" ale też człowiekiemsmile Jeśli ktoś
        zechce uznać to za włazidupstwo, to jego sprawa.
        • ziolo.zielone Byka walnęłam-prrzepraszam. 19.07.09, 11:59
          "dążyć" miało być. Na papierze ortografów nie popełniam, jak widać
          internet to ZUUUUUOOOOO wink
          Mea culpa!
        • tropem_misia1 Re: Tropciu. 19.07.09, 12:11
          santa

          dla nikogo nie chciałabym być ideałem

          wg. mnie to ogromna odpowiedzialność



          że tak powiem,życie boli i czasem rence aż opadajom,że wlekę je za sobą
          po ziemi(:

          w realu są ludzie,którzy uważają,że jestem silna..hym...
          hym...
          hym

          no dobra,niech im będzie big_grin
          • ziolo.zielone Re: Tropciu. 19.07.09, 12:15
            W realu powiadasz? No widzisz, a ja w necie tak uznałam smile
            nie martw się, że możesz być/jesteś "ideałem", przynajmniej nie z
            mojego powodu. Przecież napisałam, że do ideału nie dążę smile
Pełna wersja