tadeusz_ski.51
26.08.09, 15:11
W nawiązaniu do tego postu
forum.gazeta.pl/forum/w,50394,99443128,99455700,Re_uffff_dobrze_ze_czasy_sie_zmienily.html
wyjaśniam Reni i innym, że ów przypadek zdarzył się jednemu ekologowi,
bynajmniej ja nim nie jestem.
A było tak:
Miał facet "dzwonka" o 50 cm za długiego, bał się operacji skrócenia więc udał
się do wiedźmy (w wilczej skórze była). Ta mu poradziła: Idź facet do lasu,
spotkasz żabę, zapytaj, czy za ciebie wyjdzie. Gdy odpowie "nie", twój dzwonek
skróci się o 10 cm. Poszedł gościu, spotkał żabę, pyta: wyjdziesz za mnie?
Żaba - Nie! Przyszedł do domu, mierzy, faktycznie, jest 40! No ale 40 to też
za dużo, poszedł ponownie. Sytuacja się powtórzyła, żaba znowu odmówiła.
Mierzy, już jest 30! Ale myśli, najlepiej byłoby mieć tak ze 20! Pójdę raz
jeszcze! Poszedł, zapytał, ale żaba wqrwiona, wrzasnęła: ile razy mam ci
mówić? Nie! nie! nie!
Skutek w następnym poście, wkleję, żebyście zobaczyli! Na własne oczy!