Gość: Kra
IP: *.chello.pl
18.01.04, 21:05
Pierwsza zasada "Szkoły z klasą" - przecieram z niedowierzaniem oczy. Szkoła
dobrze każdego uczy?????? To przecież żart, farsa. Szkoła z zasady nie uczy.
Nikogo, niczego i nigdy. Nieważne czy prywatna, społeczna czy państwowa.
Nieistotne czy podstawówka, gimnazjum czy liceum. Szkoła nie uczy- szkoła
egzekwuje wiadomości, robi klasówki, kartkówki i sprawdziany. Posiłkuje
sie "dydaktykami" z odbitymi testami, do których mozna przyłozyć szablon i w
ciągu 10 minut sprawdzic wiadomości 30 osobowej klasy. Uczniom na lekcjach
rozdaje się tzw. karty pracy - dodatkowe ćwiczenia - także rodem z książek
dla nauczycieli i zleca ich wykonywanie bez jakiejkolwiek pracy ze strony
nauczyciela. Zero inwencji, zero zaangazowania! Nul.
Sprawozdania z "wykonanych" zadań, są wyssane z palca i mają tyle wspólnego z
prawda co fakt istnienia Marsjan. Nie chcę aby nieliczni(!) uczciwi , dobrzy
i pracowici nauczyciele otrzymujący niskie wynagrodzenia poczuli sie
dotknięci i obrażeni moja wypowiedzią. Ja do tej pory nie zetknęłam się ani
osobiście ani z relacji znajomych z dobrymi szkołami ani zaangażowaniem
nauczycieli. W szkołach państwowych oprócz wyżej wymienionych problemów
panuje przemoc, fala i przeogromne chamstwo nad którym nikt nie panuje (
wynajmuje sie w Warszawie straż miejska aby pilnowała porządku wewnątrz
szkół!). W szkołach prywatnych ten jest dobry kto płaci oprócz czesnego
darowizny na rzecz szkoły lub wręcz dyrektora=właściciela. Mile widziane są
także prezenty lub szeroko rozumiany sponsoring np. nowy samochód sprzedany
po promocyjnej cenie przez dilera- ojca uczennicy. Dyscyplina, dobre maniery
to przeżytki. Nauczyciele mają w pogardzie rodziców i odwrotnie. Rodzice w
obecności uczniów krytykuja nauczycieli i nie reagują na chamskie zachowanie
dzieci wobec pracowników szkoły i siebie wzajemnie.
Oglądałam strony kilku szkół, które znam albo z autopsji albo z relacji
znajomych. W większości informacje zamieszczone są zwykłą nieprawdą. Nikt z
Gazety Wyborczej nie stara sie nawet częściowo zweryfikować informacji tam
zawartych. I dlatego szlachetna akcja Szkoła z klasą przerodziła się w
licytację kłamstw i opowieści wyssanych z palca przez dyrektorów szkół a
wszystko po to, aby miec wyższą pozycję w rankingu. I niech mi nikt nie
wmawia, że szkoła dobrze uczy kazdego. Nie!
Tylko ze względu na strach przed zemsta na dzieciach nie pokazuję wprost o
które szkoły chodzi, ale uczynie to w odpowiednim czasie - wtedy podpisujac
sie imieniem i nazwiskiem!