Dodaj do ulubionych

Przewodnik po podstawówkach niepublicznych

IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 13:01
Z chęcią posłałabym dziecko do szkoły niepublicznej, ale skąd na to wszystko
brać kase?
Obserwuj wątek
    • Gość: nieznajoma Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 26.03.04, 21:38
      Mam dziecko w prywatnej szkole i jest wspaniale. Do szkoły dowożą dzieci busy,
      maja kółka, rozszerzony plan zajęć- do wszystkich nauczycieli mówią po imieniu,
      nie ma bijatyk, każdy poświęca każdemu dużo czasu, obiadki są pyszne, wszyscy
      się znają, nie jest ciasno, są małe, kameralne klasy więc nauczyciel każdym się
      zajmie i każdemu pomoże- jest po prostu rodzinna i bezpieczna atmosfera. Może
      są różne niepubliczne szkoły ale ta do której chodzi moje dziecko jest naprawdę
      świetna.
    • Gość: bea Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 26.04.04, 21:58
      Dopiero teraz zobaczyłam ten artykuł, ostatnio mam mało czasu na śledzenie
      nowości. Ale moje dziecko chodzi do szkoły społecznej, a której jestem
      zadowolona. Jest to szkoła na dobrym poziomie, zapewniająca wszechstronny
      rozwój i bezpieczna. Nie jest nam najłatwiej, musimy rezygnować z wielu rzeczy,
      ale oboje z mężem uznaliśmy, że edukacja jest bardzo ważna, a najważniejsze są
      podstawy... Czasami martwię się, ale tylko o to, czy bedzie mnie stać, żeby syn
      zakończył edukację właśnie w tej szkole. A to jeszcze 6 lat ( po podstawówce,
      gimnazjum). A potem myslę sobie - wytrzymamy!!! Warto!!! Najważniejsze jest to,
      że dobrze trafilismy, ale szkoła była sprawdzona - chodził do niej syn naszych
      przyjaciół, a my mieliśmy okazję obserwować jego rozwój. no i to pomogło nam w
      podjęciu decyzji.
        • Gość: ROR Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:52
          Prawda jest taka, że wszystko zależy od dziecka. Ze szkoły społecznej z której
          ja i moje dziecko byliśmy zadowoleni, moja koleżanka nie. Ta sama klasa, ci sami
          nauczyciele i dwie odmienne opinie.
          Jej syn był dzieckiem bardziej żywiołowym i często była proszona na rozmowy.
          Wysłuchiwała,że komuś buty schował,innego kolegę uderzył, dziewczynki zamknął w
          toalecie. Po którejś rozmowie, zirytowana, powiedziała,że ma dosyć tych rozmów,
          szkoły i czepiaja sie dziecka.
          Nie czepiali się, bo takie fakty miały miejsce i nauczyciele musieli zareagować.
        • Gość: matka Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych IP: *.chello.pl 30.01.05, 15:00
          Dlatego, że pisząc negatywna opinię o szkole w przypadku dekonspiracji dziecko
          naraone jest na sekowanie ze strony nauczycieli i dyrekcji ( zwłaszcza gdy
          dyrektor jest finansowo zainteresowany ilością uczniów w szkole).
          Poszukajcie wiadomości o szkołach w wyszukiwarce ( ostatecznie od tego ona
          jest) i pamietajcie - dobry wynik egzaminu po VI klasie jest tylko jedna ze
          składowych oceny szkoły. Trzeba brac pod uwagę także inne rzeczy, a jakie
          szukajcie na forach m.in.w Kujonie, Szkole z Klasą, Edukacji.
          • Gość: ROR Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 17:41

            Gość portalu: matka napisał(a):

            > Dlatego, że pisząc negatywna opinię o szkole w przypadku dekonspiracji dziecko
            > naraone jest na sekowanie ze strony nauczycieli i dyrekcji ( zwłaszcza gdy
            > dyrektor jest finansowo zainteresowany ilością uczniów w szkole).
            > Poszukajcie wiadomości o szkołach w wyszukiwarce ( ostatecznie od tego ona
            > jest) i pamietajcie - dobry wynik egzaminu po VI klasie jest tylko jedna ze
            > składowych oceny szkoły. Trzeba brac pod uwagę także inne rzeczy, a jakie
            > szukajcie na forach m.in.w Kujonie, Szkole z Klasą, Edukacji.

            Co to jest sekowanie?
            Moja koleżanka, tak samo zareagowałaby w szkole publicznej jak niepublicznej.
            A na Kujonie, Szkole z klasą, czy Edukacji mogą być opinie tak samo
            sfrustrowanych rodziców i z tych samych przyczyn co ona.
            • Gość: matka Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych IP: *.chello.pl 31.01.05, 08:24
              Wszędzie mogą pojawić się opinie hm....mocno przesadzone. Dlatego lepiej
              osobiście sprawdzać szkołę według uniwersalnych kryteriów. W szkołach ( głównie
              prywatnych), w których dykektor ( najczęściej właściciel) jest zainteresowany
              finansowo ilością uczniów,potrafi prowadzić śledztwo kto co pisał o jego szkole
              (!). A gdy ma podejrzenie potrafi równo zgnoić dziecko. A jak - asortyment
              jest ogromny.
                  • pafnula Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych 01.04.05, 20:21
                    Witam.Zgadzam sie z wasza opinia , ze o kazdej szkole uslyszycie zupelnie inne
                    zdanie.Teraz sa dni otwarte wiec najlepiej samemu zobaczyc ,gdy pytaci innych
                    rodzicow to pytajcie o konkrety co im sie dokladnie podoba a co nie, oraz o to
                    na czym wam zalezy.Moich 2 dzieci chodzi do szkoly spolecznej a trzecie idzie
                    od wrzesnia.Drugi syn 2 lata chodzil do panstwowej i ucieklismy,Trzecie na
                    pewno idzie do spolecznej.Popieram opine , ze nie kazda panstwowa zla a
                    spoleczna dobra , to zalezy od wielu czynnikow .Nasza to szkola katolicka-
                    (znajduje sie na mlocinach-) ,ze swieckimi nauczycielami,zawsze maja dla mnie i
                    mich dzieci czas ,tak samo jak i dyrektor ,nikt nie ucieka przed problemami a
                    wszystkich traktuje sie z szacunkiem.WNasza szkola jest malutka, skromna ale
                    za to bezpieczna ,a czesne jest naprawde niskie .Pozdrawiam Krzysia
                    • Gość: Malwina Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych IP: *.chello.pl 28.04.05, 13:00
                      Szkola zatrudnia nauczycieli na godziny - większość z nich nie identyfikuje się
                      z nia tylko przychodzi i odwala swoje.
                      Rodzice nie maja nic do gadania, jesli mają do dyrekcji albo nauczycieli
                      pytania są bardzo niemile widziani.
                      Świetlica praktycznie nie istnieje, ajeśli juz jest przechowalnia dzieci.
                      Nauczyciele wymagają a nie uczą, jeśli chcesz, aby dziecko cokolwiek umiało -
                      musisz pracować z nim w domu.
                      Zebrania odbywają się wczesnym rankiem gdy większość z nas biegnie do pracy.
                      Szkoła nie jest dobrze wyposażona - w starszych klasach nie ma pracowni za to
                      panuje ogromna ciasnota.
                      Lekcje WF sprowadzają się do biegania z kijami albo grę w piłkę w pobliskim
                      parku.
                      Nie dba się o bezpieczeństwo maluchów- do szatni może wejść każdy, okraść lub
                      zrobić krzywdę. Dzieci mogą bez problemu wyjść ze szkoły.
                      Nie ma zróżnicowania na poziomy w nauce języka angielskiego. Lekcje odbywają
                      się w bardzo duzych grupach czyli w klasach, w których jedno dziecko
                      przyjechało po 6 letnim pobycie za granica i angielski jest jego drugim
                      językiem ojczystym, a drugie dziecko przyjete właśnie do szkoły uczyło się ,
                      ale przez 2 lata 2 razy w tygodniu i nic nie umie.
                      W szkole nie ma opieki psychologiczn-pedagogicznej, dzieci z dysgrafią czy
                      dysleksją mogą miec poważne problemy.
                      Nikt nie dba o dyscyplinę, chamskie zachowanie jest na porządku dziennym .
                      Tyle moich, i nie tylko moich, obserwacji. Proponuję żebyś sama wyrobiła sobie
                      zdanie- zadaj dyrektorowi "trudne" pytania. Poproś, aby pokazał Ci szkołe,
                      szatnie, miejsce gdzie dzieci mogą spędzić czas po zajęciach, gdzie jedzą.
                      Zajrzyj do toalet. Zapytaj o kółka zainteresowań i koniecznie dowiedz się kiedy
                      się odbywają, kto na nie uczęszcza.
                      Popytaj czy czesne pokrywa 100% wydatków- czyli czy nie będziesz musiała płacić
                      za wyjścia do kina, teatru, muzeum.
                      Popytaj co dzieje się w szkole, czym zajmuje się samorząd uczniowski, czy jest
                      Rada Rodziców- kto w niej zasiada.
                      Koniecznie popros o pokazanie statutu szkoy i umowy z właścicielem ( oba te
                      dokumenty powinnaś mieć mozliwość przeczytania w domu i na spokojnie).
                      Zapytaj o szafki i poproś o ich pokazanie w klasach.
                      Przyjrzyj się jak rozmawia z Tobą dyrektor, czy ma dla Ciebie czas, czy bez
                      przerwy dzwoni telefon czy nikt Wam nie przeszkadza.
                      Potem podejmij właściwą decyzję. Ucieszyłabym się, gdybyś zdała relację ze
                      swoich odczuć i wrażeń po rozmowie w szkole.
                      • Gość: Jaros law Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych IP: *.visp.energis.pl 02.05.05, 11:07
                        Moja córka by la w tej szkole 4 lata i o 4 za d lugo! Dyrektor jest nastawiony
                        tylko na zbijanie kasy! Edukacja jest drugoplanowa. Jak zglasza sie jakiś
                        problem to automatycznie staje się wrogiem nr 1.
                        Znam z autopsji opowieści o sukcesach uczniów, a prawda jest taka, że jeśli
                        ktoś już osiągnie sukces to dzięki w lasnej pracy - szko la zabija i nicjatywę.
                        Wszystkim, kt orym leży na sercu dobro dziecka a nie grubość portfela pana J.
                        odradzam tę szkol e
          • Gość: aga72 Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 08:41
            Z tego co zdarzylam zorientowac sie, to na Mokotowie, Ursynowie jest wiekszy
            wybor szkol niz na Bielanach czy Bemowie. Podobno dobre szkoly sa na
            Woycickiego, Przymierza Rodzin kolo Huty, Pro Futuro czy spoleczna szkola na
            ul. Wolumen. Mamy jeszcze rok aby znalezc fajna szkole dla corki, ktora jest
            dopiero w zerowce, ale juz zaczynam panikowac. Czy ktos moze polecic dobra
            szkole na Bielanach czy Bemowie, jakiej unikac? Czy ta na Switojerskiej jest
            naprawde taka zla? pzdr
              • emil-ia82 Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych 30.07.13, 16:11
                Widzę, że zdania bardzo podzielone. Moje dziecko chodzi do szkoły niepublicznej przy ZSN przy Karolkowej 49 i nigdy nie miałam problemów z niczym – wręcz przeciwnie, zawsze byliśmy z mężem bardzo zadowoleni. Szkoła jest dwujęzykowa, jest dużo zajęć dodatkowych i wyjść poza godzinami lekcyjnymi (np. do Sali Kongresowej czy Teatru Narodowego, organizowane są konkursy i turnieje dla uczniów. Dodatkowo ZSN mieści się w budynku świetnie wyposażonym zarówno w sale gimnastyczną, jak i muzyczną, sale zabaw i piękne ogrody. Bardzo polecam – szczególnie, że dziecko może chodzić i uczyć się tam od żłobka aż do egzaminu gimnazjalnego.
            • szymans.ka.ewa Re: Przewodnik po podstawówkach niepublicznych 05.08.13, 16:28
              Mam córkę w prywatnej podstawówce i jestem bardzo zadowolona. Ona zresztą też. Szkoła i nauczyciele są przyjaźni dzieciom, nauka nastawiona jest na efektywność i nowe metody a nie bezmyślne zakuwanie na pamięć. Co ważne dzieci mają możliwość rozwoju w kierunku swoich hobby i zainteresowań. ZSN przy Karolkowej 49 na pewno jest godny polecenia, jeżeli by ktoś nadal szukał podstawówki dla dziecka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka