Jak pomóc, jak uczyć czytania ze zrozumieniem?

21.09.04, 16:58
Rozpoczynamy nową akcję "Czytam, myślę, działam". Pierwszy z jej programów
dotyczy problemu czytania ze zrozumieniem. Zwracamy się do Państwa -
nauczycieli, rodziców, uczniów - z prośbą o wypowiedzi, czym dla Państwa jest
czytanie ze zrozumieniem? Co Państwo przez to rozumieją? Jak szeroko należy
rozumieć czytanie? Prosimy o pomysły, doświadczenia, jak można uczyć czytania
ze zrozumieniem?
    • Gość: JL Re: Jak pomóc, jak uczyć czytania ze zrozumieniem IP: *.tvp.pl 22.09.04, 13:11
      Przykro mi, ale właśnie hasło "czytanie ze zrozumieniem" kojarzy mi się przede
      wszystkim z testomanią. Jest utopią spodziewać się, że w trzyletnim liceum
      ogólnokształcącym na lekcjach jakiegokolwiek przedmiotu, z językiem polskim
      włącznie, będzie się uczyć czytania ze zrozumieniem metodami proponowanymi
      przez gazetę. Na to po prostu nie ma czasu! Wbrew zapowiedziom program z języka
      polskiego, który obowiązywał w liceum czteroletnim, upchnięto w trzech latach
      nauki nowego liceum, a naprawdę czasu jest jeszcze mniej, bo klasa maturalna
      kończy naukę w marcu. Nie ma mowy, żeby zrezygnować a kształcenia literackiego
      na rzecz rzetelnego uczenia czytania ze zrozumieniem, bo po pierwsze jest już
      na to trochę za późno, po drugie nie zdąży się zrealizować nawet podstawy
      programowej, nie mówiąc już o utworach obowiązujących na egzaminie na poziomie
      rozszerzonym. W praktyce problem czytania ze zrozumieniem załatwia się przez
      rozwiązywanie testów, bo te czekają przyszłych maturzystów. Taki test w
      niewielkim tylko stopniu sprawdza umiejętności rozumienia tekstu, sprowadza się
      do odgadywania, jakie były intencje autorów testu i broń Boże nie wolno byc
      oryginalnym, bo na pewno odpowiedź nie zostanie zaliczona, jako niezgodna z
      kluczem.
      • Gość: M Re: Jak pomóc, jak uczyć czytania ze zrozumieniem IP: *.elk.mm.pl 23.09.04, 17:59
        JL,całkowicie się z Tobą zgadzam.Program 3-letniego LO jest tak "napchany",że
        trudno znaleźć czas na dokładne ćwiczenia z czytania ze zrozumieniem.Jednak
        ponieważ mam świadomość,że większości moich uczniów ta umiejętność przyda się w
        życiu (a pisanie,np. interpretacji wiersza "pod model" nie),ćwiczę, jak często
        mogę. Wymaga to ode mnie jednak ciągłego wklepywania nowych tekstów w komputer,
        drukowania, kserowania (że za własne pieniądze nie muszę chyba mówić).Po
        samodzielnym napisaniu ZAWSZE omawiamy prace,czytamy ponownie pytania,uczniowie
        szukają w tekście fragmentów,które pozwoliły im znaleźć prawidłową
        odpowiedź,czytam im odpowiedzi z modelu i tłumaczę,dlaczego ta odpowiedź a nie
        inna jest prawidłowa, wyjaśniamy sobie trudniejsze słowa,szukamy po
        słownikach.Tylko że to zawsze zabiera mi około 3 lekcji,więc innemu poloniście,
        który wie,jak trzeba pędzić z programem,by zdążyć omówić te wszystkie zalecone
        w informatorze teksty,nie muszę tłumaczyć,że za często tego nie da się
        ćwiczyć.NIESTETY.
    • Gość: mef Re: Jak pomóc, jak uczyć czytania ze zrozumieniem IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 06.10.04, 16:38
      Nie narzekam na podstawę programową, nie próbuję też zrobić wszystkiego co jest
      w wybranym przeze mnie programie. Nie dajmy sie zwariować! Wiem, że łapa
      świerzbi, żebyśmy robili więcej, ale po co? Zawsze znajduję czas na mówienie o
      tekście, rozumienie tekstu, omówienie pytań i analizę podsumowującą. Nie ma
      sensu biadać nad tym, że TO TYLKO TRZY LATA! Kilka utworów, ale sensownie - oto
      moja dewiza.
      • Gość: M Re: Jak pomóc, jak uczyć czytania ze zrozumieniem IP: *.elk.mm.pl 08.10.04, 18:06
        A dostrzegłeś może,że lista lektur z Informatora... odbiega od podstawy
        programowej, z której niby miała wypływać?I zupełnie nie rozumiem tej
        beztroski: "nie próbuję zrobić wszystkiego".Na starą to i ja "nie
        próbowałam",na nową,gdy wypracowanie maturalne pisane jest z reguły z 2 lektur
        (z długaśnej listy)już nie potrafię tak postępować.Próbuję robić wszystko,ale
        to chyba niewykonalne.I prawdą jest też to,że uczenie czytania ze zrozumieniem
        powinno się rozpocząć chyba już w "zerówce".W liceum na to jest za późno,a
        uczniowie czasem przychodzą z niewyobrażalnymi brakami,myśląc, że matura jest
        dla wszystkich.Otóż- nie jest.
    • Gość: mietek Re: Jak pomóc, jak uczyć czytania ze zrozumieniem IP: 212.160.130.* 08.10.04, 09:05
      liceum to zdecydowanie za póżno na ćwiczenie czytania ze zrozumieniem. nad tym
      trzeba pracować już od pierwszej klasy szkoły podstawowej, przy pierwszych
      krótkich czytankach.
      • Gość: mycha Re: Jak pomóc, jak uczyć czytania ze zrozumieniem IP: 213.241.2.* 12.10.04, 20:58
        Proponuje, aby nasze "madre" ministerstwo wprowadzilo oficjalnie nie min.24
        uczniow w klasie (co daje faktycznie 30 dzieci)lecz moze troche wiecej? Niech
        bedzie 40 pierwszakow w klasie 1. Nauczyciele i tak nie wyrabiaja sie, by
        podejsc do kazdego dziecka w 25-30 osobowej klasie. Uczniowie majacy
        troskliwych rodzicow nadrobia w domu, reszta bedzie skazana na
        korepetycje "czytania ze zrozumieniem". Bo jak inaczej skoro pani w 1-3 nie
        nauczyla? ...ciekawe jak miala to zrobic.
        Proponuje klasy 15 osobowe, ale moge sobie pomarzyc. Trzeba oszczedzac ...
        tylko po co, na co i czyim kosztem?
        • Gość: MYSLAK Re: Jak pomóc, jak uczyć czytania ze zrozumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 22:31
          mycha pisze:
          Proponuje, aby nasze "madre" ministerstwo wprowadzilo oficjalnie nie min.24
          uczniow w klasie (co daje faktycznie 30 dzieci)lecz moze troche wiecej? Niech
          bedzie 40 pierwszakow w klasie 1. Nauczyciele i tak nie wyrabiaja sie, by
          podejsc do kazdego dziecka w 25-30 osobowej klasie. Uczniowie majacy
          troskliwych rodzicow nadrobia w domu, reszta bedzie skazana na
          korepetycje "czytania ze zrozumieniem"

          I TO JEST WYRÓWNYWANIE SZANS!
          A NIE TE BZDURY O SEGEREGACJI.
      • Gość: Alka Re: Jak pomóc, jak uczyć czytania ze zrozumieniem IP: *.zamosc.mm.pl 18.10.04, 15:41
        CZłowieku!Jakie czytanki? Nie słyszałeś o kształceniu zintegrowanym, które
        traktowne poważnie owocuje tym,że dziecko przychodzi do czwartej klasy ledwie
        czytając lub wcale nie czytając.A czytanie ze zrozumieniem?!Czysta abstrakcja.
        • werty126 Re: Jak pomóc, jak uczyć czytania ze zrozumieniem 18.10.04, 16:50
          Czytać ze zrozumieniem powinniśmy nauczyć na początku edukacji. W klasach
          młodszych temu służy opracowywanie najpierw krótkich, później dłuższych lektur,
          rozmów o tym, co przeczytane, zaznaczaniu ważnych zdań i zwrotów, odpowiadaniu
          na pytania dotyczące teksu. Z mojego doświadczenia wynika, że w nauczaniu
          zintegrowanym raczej to się udaje, bo treści są mało skomplikowane. Problem
          zaczyna się dalej, po przejściu uczniów do klas starszych, gdzie , niestety
          wielu nauczycieli nadal nie wymaga rozumienia, ale odklepania regułki. Inna
          sprawa, że okrojono nam godziny poszczególnych przedmiotów i na dokładna
          analizę jest w klasie mało czasu. Zgadzam się ze zdaniem, ze z problemem
          poradzą sobie uczniowie mający wsparcie w domu, a ci "gorsi" będą nadal gorsi.
          Co do liczebności klas- fajnie jest mieć w pierwszej klasie 30 dzieciaków
          pracujących w różnym tempie, mających różne podstawy z zerówek, nie umiejących
          trzymać prawidłowo ołówka, albo takich nudzących się, bo już samodzielnie
          czytają. Proponują urzędnikom z ministerstwa, żeby popracowały w takiej klasia
          i wtedy opracowały standardy. Nie pomogą nasze wypowiedzi, zanim nie zmieni się
          myślenie wladz oświatowych. Stawiać wymagania każdy potrafi...
        • Gość: M Re: Jak pomóc, jak uczyć czytania ze zrozumieniem IP: *.elk.mm.pl 18.10.04, 16:53
          O, przepraszam! Mój syn wyszedł z zerówki czytając dobrze ,po klasie 3 czytał
          bardzo dobrze. I nie jest żadnym geniuszem,tylko miał szczęscie trafić na 2
          mądre, dobrze uczące panie,które potrafiły jego i wiele innych dzieci nauczyć
          czytania, a nie dukania,"składania" liter.Rozumie,co czyta i nie boi się
          pytać,gdy jakiegoś słowa nie rozumie.Naprawdę mówię o przeciętnym dziecku z
          przeciętnej klasy (żaden specjalny dobór).Czyli...można.Za mało u nas kładzie
          się chyba nacisk na szkolnictwo na poziomie elementarnym,a to tam kształtują
          się nasze dzieciaki,potem-jak ktoś słusznie zauważył- jest zwyczajnie za późno.
Pełna wersja