Dodaj do ulubionych

.....Jaka średnia w szkole podstawowej ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:27
Witam
Zastanawiam się jaką średnią ocene dostanie moja cora szkol. podst. kl 4 ?

1) Zachowanie Wz
2) Religia 6
3) J. polski 4
4) Historia 5
5) J.angielski 4
6) Matematyka 5
7) Przyroda 5
8) Sztuka 5
9) Technika 5
10) Wych. fiz. 5
-----------------
Obserwuj wątek
    • Gość: nchyb Re: .....Jaka średnia w szkole podstawowej ? IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 05.02.05, 16:55
      Odsądziliście biednąmatkę od czci i wiary. Zarzuciliście jej gonienie za
      średnią, twierdząc że to tylko wyścig szczurów itd. Bardzo możliwe, że mamie
      właśnie o to chodzi i w ten sposób próbuje spełnić swoje ambicje. Ale może być
      również inne tłumaczenie, którego jak do tej pory, żadne z was nie wzięło pod
      uwagę.
      Słyszeliście o stypendiach naukowych? To takie stypendia, w których uczniowie
      otrzymują pieniądze za osiągnięcie odpowiedniej średniej. Dla przykładu, w
      szkole mojego synka (podstawówka) jest to sto kilkadziesiąt złotych raz na
      semestr. Dla jednych kwota tak mała, że nie warto o nią zabiegać, dla innych
      otwiera cały ocean możliwości...

      I właśnie to stypendium przyznawane jest w podstawówce po raz pierwszy w drugim
      semestrze klasy czwartej, a pod uwagę brana jest średnia z pierwszego półrocza.
      W szkole mojego synka o stypendium wnioskuje wychowawca klasy, po ustaleniu na
      dany semestr średniej. Jaka ona jest w tym roku, jeszcze u nas nie wiadomo.
      Wliczane są również i inne osiągnięcia, udziały w olimpiadach, konursach, ale
      to już na etapach międzyszkolnych itd.

      Może więc mama troszczy się o stypendium dla dziecka? Przecież dla takiego
      czwartoklasisty te sto kilkanaście czy stokilkadziesiąt złotych daje
      tygodniówkę w wysokości ok. 5 zł. To już warto się pokusić. Albo dziecko może
      kupić jakieś książki, czy coś z dziedziny swojego hobby?
      Czy to na pewno tylko wyścig szczurków?
      • Gość: marta Re: .....Jaka średnia w szkole podstawowej ? IP: *.amsnet.pl 05.02.05, 22:43
        Tego nie wiemy, bo Kamila była bardzo tajemnicza. Pojawiła się i zniknęła...
        zostawiając pole do domysłów, może rzeczywiście nie zawsze słusznych. Ale chyba
        obliczyć średnią, zwłaszcza z kilku przedmiotów nie jest trudno, a po uzyskaniu
        odpowiedzi, chciała dalszych, choć nie było już nad czym debatować. Stąd chyba
        wrażenie, że się nie może pogodzić z faktami.
        • Gość: juras Re: .....Jaka średnia w szkole podstawowej ? IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.05, 11:51
          Ciekawe jakie informacje niesie średnia ocen? Czy uczeń mający z przedmiotu,
          który jest wykładany w wymiarze 1 godziny tygodniowo mający 6 z tych przedmiotów
          a z pozostałych typu: j.polski, matematyka, języki obce kilka godzin tygodniowo
          ma 4 jest tak samo (dobry, pracowity itd...)jak uczeń mający 6 z polskiego i
          matematyki a z pozostałych 4. W statystyce jest znana " średnia ważona" i może
          ją stosować do takich obliczeń wagą może być udział danego przedmiotu w ogólnej
          liczbie godzin. To jednak dla ministerialnej biurokracji zbyt trudne do zrozumienia.
              • Gość: mamadama Re: .....Jaka średnia w szkole podstawowej ? IP: *.chello.pl 08.02.05, 08:44
                "Stypendium naukowe" ( cudzysłów nieprzypadkowy), o którym piszesz to sto
                kilkadziesiąt złotych raz na semestr. Semestr to 5 miesięcy, niech to
                kilkadziesiat będzie maksymalne - czyli 190:5=38 ( trzydzieści osiem).
                Zastanów się, czy za 38 PLN miesięcznie warto bić pianę, stresować dziecko i
                włączać je do wyścigu szczurów? Jeżeli miałabym kłaść na jednej szali 38 PLN (
                a nawet dużo, duzo większą kwotę), a na drugiej zdrowie psychiczne dziecka to
                wiesz co bym wybrała? Nie owe "stypendium naukowe".
                A tak na marginesie - jeżeli już przyznawać jakieś pieniądze, to dla tych,
                którzy naprawdę dobrze się uczą , czy mają osiągnięcia w sporcie. Bo jeśli
                spojrzysz na oceny dziecka autorki wątku, to raczej nie odbiegają one od
                przeciętnej zadbanego dziecka w IV klasie. Inną wagę ma np. 6 z matematyki, a
                inną z rysunków czy muzyki ( nauczyciele tych ostatnich przedmiotów stawiaja
                bardzo dobre i celujące oceny dzieciom, które rysują słoneczka, zawsze mają
                kredki, farby czy dzwonki). Tylko czy przyznając "stypendia naukowe" o to
                chodzi?
                • Gość: nchyb Re: .....Jaka średnia w szkole podstawowej ? IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 08.02.05, 10:48
                  Droga mamo Adama, domyslam się, że zapewne twoje dochody plasuję cię wśród tych
                  kilku procent obywateli naszego państwa, dla których sto kilkadziesiąt złotych
                  na kilka miesięcy jest nie warte nawet splunięcia i że wzorem najsławniejszych
                  modelek, za tyle to ty nawet nie wstajesz z łóżka. Są jednak rodziny, dla
                  których jest to czasem znacząca kwota, której sami od siebie nie moghliby dać
                  dziecku na książki i inne jego potrzeby. Może więc zamiast krytykować, to
                  zastanów się, czy lepiej, żeby dziecko o bardzo niskim statusie materialnym
                  starało się o wysoką średnią, czy też odpuściło sobie i nie walczyło o średnią,
                  bo przecież o takie grosze nie warto.

                  Ty nie wiesz, czy dla tego dziecka taka średnia to wyścig szczurów, bicie piany
                  stresowanie dziecka itd, czy też autentyczne zainteresowanie, super talent i
                  możliwości. Rozumiem, że ty nie musisz martwić się o 38 zł miesięcznie, dla
                  ciebie taka kwota nie jest warta wzmożonego wysiłku dziecka. I bardzo dobrze,
                  cześć i chwała i tobie i twojemu dziecku. Ale niestety, dane GUS-u dowodzą, że
                  ponad 60 procent obywateli żyje poniżej niezbędnego minimum socjalnego, aniemal
                  10 procent, w skrajnej nędzy. I dla nich, jezeli już wywalczą średnią itd to
                  jest to coś.

                  A Ty przecież nie znasz warunków materialnych tej Kamilii i setek innych mam,
                  pytających o średnią. A dla wielu z tych ludzi to te wzgardzone 38 zł
                  miesięcznie, to często jedyna możliwość kupna dziecku zeszytów do szkoły, czy
                  też trampek na w-f. A o socjalne stypendia - niestety wcale nie tak łatwo,
                  nawet w skrajnej nędzy. bo niestety, na wszystko brakuje.

                  > inną z rysunków czy muzyki ( nauczyciele tych ostatnich przedmiotów stawiaja
                  > bardzo dobre i celujące oceny dzieciom, które rysują słoneczka, zawsze mają
                  > kredki, farby czy dzwonki).
                  Bo takie są kryteria oceniania z tych przedmiotów. Z założenia - ie ocenia się
                  z przedmiotów artystycznych wyłącznie talentu, uzdolnień, ale właśnie pilność i
                  wysiłek włożony w osiągnięcie jak najlepszego efektu.

                  > A tak na marginesie - jeżeli już przyznawać jakieś pieniądze, to dla tych,
                  > którzy naprawdę dobrze się uczą , czy mają osiągnięcia w sporcie. Bo jeśli
                  > spojrzysz na oceny dziecka autorki wątku, to raczej nie odbiegają one od
                  > przeciętnej zadbanego dziecka w IV klasie.
                  Moje dziecko ma zbliżone oceny i ma jedną z najlepszych średnich w szkole. U
                  nas szóstek nie ma prawie nikt, jedynie za udział w konkursach i olimpiadach
                  się je dostaje.
                  Zdecydowana większość klasy ma znacznie niższe średnie. I to nie oznacza, że są
                  niezadbane, jak to piszesz.

                  A przy okazji, my akurat nie wiemy, dlaczego ta konkretna mama pytała o średnią
                  córki, ale naprawdę, nie neguj tak od razu walki o średnią. Tobie, mojemu
                  dziecku i wielu innym to może byćnie potrzebne. Ja dziecku powtarzam, że uczy
                  się dla wiedzy, nie dla ocen. Ale mnie na to stać. A są tacy, których -
                  niestety nie i często dla nich wypracowanie określonej średniej wiąże się z
                  prawdziwym wysiłkiem umysłowych (często z chęci dziecka) i to należy uszanować.
                  (Akurat dla mojego synka taka średnia przyszła lekko, łatwo i przyjemnie, ale
                  nie każdy ma talent sprawiania wrażenia dziecka o wielkiej wiedzy i
                  umiejętności, nawet bez włożonego w to wysiłku).
                  • Gość: Wika Re: .....Jaka średnia w szkole podstawowej ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:28
                    Mama pytająca o średnią ocen nawet słowem nie wspomniała o stypendium, więc nie
                    wiem skąd takie daleko idące domysły, że to właśnie, do tego potrzebuje tej
                    wiedzy. Poza tym najłatwiej dowiedzieć się tego od wychowaczyni w klasie tym
                    bardziej, że na ogół średnia ocen podawana jest na zebraniu w szkole
                    kończącym semestr. Myślę, że poruszanie takiego tematu na forum jest
                    bezsensowne.Pozdrawim
                  • Gość: mamadama Re: .....Jaka średnia w szkole podstawowej ? IP: *.chello.pl 08.02.05, 12:56
                    Właśnie, właśnie, skąd owe przekonanie, że chodzi o "stypendium naukowe"?
                    Gdybać i snuć domysły można długo - ja np. uważam, że osoba, dla której 38 PLN
                    miesięcznie ma jakieś ogromne znaczenie nie ma dostępu ani do internetu ani
                    nawet do komputera. Przypomnę, że taki sprzet kosztuje, ale to na marginesie.
                    Moja sytuacja materialna, jakakolwiek by ona nie była, nie ma wpływu na
                    prezentowane poglądy, jednak jesli Cie to interesuje, informuję, że pieniędzy
                    nie rozrzucam na prawo i lweo, ale sto kilkadziesiąt złotych kwartalnie nie
                    jest sumą , która spowodowałaby jakąkolwiek zmianę w moim domowym budżecie.
                    W 99% walka o średnią jest wyścigiem szczurów i wyścigiem ambicji rodziców. Jak
                    to miło zabłysnąc na wywiadówce i z wyższością spojrzeć na innych rodziców, bo
                    moja Ania, Mania czy Krzyś mieli średnią o 0,03 wyższą niż inne dziecko!
                    A, że owa średnia świadczy nie o rzeczywistej wiedzy czy zdolnościach a o
                    ładnie prowadzonym zeszycie czy wykutej regułce z podręcznika to już inna
                    sprawa.
                    W szkole podstawowej oceny bdb (5) nie są rzadkością, o ile dziecko jest
                    przeciętnie zdolne i przeciętnie pracowite. Oceny db (4) dostają dzieci mniej
                    zdolne i pracowite lub takie, które dokładnie nic nie robią w domu itd. Zwróc
                    uwagę, że dziecko autorki wątku miało z ważnych przedmiotów ( angielski i
                    polski - o ile pamiętam) ocenę dobrą. Rekmpensowało to sobie religią, której
                    nie bierze się pod uwagę.
                    Jestem zdania, że najważniejsze jest zachowanie proporcji - nauka wspaniale,
                    ale także rozwijanie zainteresowań ( niekoniecznie tych pokrywających się z
                    przedmiotami w szkole), rozrywki, znajomość języków obcych, ruch na świeżym
                    powietrzu itp.
                    Szkoda mi dzieci rodziców, którzy juz na wstępie ustawiają je na starcie
                    wyścigu szczurów.
                    P.S. Z moim synem chodził do podstawówki taki chłopiec. Średnia była
                    najważniejsza dla niego i matki.
                    • Gość: nchyb Re: .....Jaka średnia w szkole podstawowej ? IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 08.02.05, 18:00
                      > Właśnie, właśnie, skąd owe przekonanie, że chodzi o "stypendium naukowe"?
                      Kilkukrotnie podkreślałam, że nie wiemu po co Kamilii ta średnia, i tak na
                      serio myślę, że teraz już się raczej nie dowiemy. Obsobaczona i oskarżana o
                      chorą ambicję - już tu raczej nie zajrzy.

                      >>"stypendium naukowe"?
                      Nazwa może i śmieszna, podobnie jak i "stypendium socjalne", które nikomu owego
                      socjalu i tak nie podniesie, podobnie jak zdany "egzamin dojrzałości, o owej
                      dojrzałości nie świadczy zazwyczaj itd itp

                      > miesięcznie ma jakieś ogromne znaczenie nie ma dostępu ani do internetu ani
                      > nawet do komputera.
                      Co poniektórzy, zarabiając grosze, mają darmowy dostęp do komputerów i
                      internetu np. w pracy lub szkole. Żeby było ciekawiej, wielu z nich zna obsługę
                      lepiej, niż ci, którzy najnowszy sprzęt mają w domu.

                      > Moja sytuacja materialna, jakakolwiek by ona nie była, nie ma wpływu na
                      > prezentowane poglądy, jednak jesli Cie to interesuje,
                      Raczej nie interesuje, ale wiem, że nie każdy uważa kwotę stu kilkudziesięciu
                      złotych jednorazowo za nic nie znaczącą. A w każdym razie nie każdy jest gotów
                      poświęcićją na spełnianie np. zachcianki dziecka, które na nią mogło solidnie
                      zapracować, i wtedy uważam - że należy mu się jak psu zupa, o ile przepisy na
                      to zezwalają

                      > A, że owa średnia świadczy nie o rzeczywistej wiedzy czy zdolnościach a o
                      > ładnie prowadzonym zeszycie czy wykutej regułce z podręcznika to już inna
                      > sprawa.
                      Rzadko która średnia arytmetyczna świadczy o czymkolwiek. Np. średnia płaca
                      mówi o milionach zarabiających grosze i kilkudziesięciu tysiącach zarabiających
                      miliony

                      > P.S. Z moim synem chodził do podstawówki taki chłopiec. Średnia była
                      > najważniejsza dla niego i matki.
                      Jeżeli średnia była naprawdę ważna właśnie dla chłopca - to dobrze, a matki
                      miewają chore ambicje. A czasem snobują się na brak chorej ambicji, co też nie
                      zawsze na zdrowie wychodzi.

                      Podsumowanie:
                      Nie twierdzę, że walka o oceny jest super ważna (chociaż w końcowych klasach ma
                      znaczenie - przy możliwości wyboru lepszej szkoły).
                      Tylko zdziwiło mnie, że wszyscy jak jeden mąż potępiają matkę, a nikt nie zadał
                      pytania, po co ci Kamilo wa o tej średniej? W jakim celu chcesz to wiedzieć?
                      Czy dla swojej i dziecka ambicji? Czy dla stypendium? Czymoże dla jeszcze
                      innych celów?
      • Gość: Guest Re: .....Jaka średnia w szkole podstawowej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.15, 18:54
        Przestańcie naciskać na p Kamilę. U mnie są stypendia po 500 i 300 złotych, ale za średniią ocen 5.0 i wyżej wzorowe zachowanie i osiągnięcia na stopniu województwa i kraju.

        Ja mam średnią 6.00, z egzaminu miałem 98% z polskiego, 100% z matematyki i angielskiego. U nas w szkole nikt na to specjalnie nie patrzy, ponieważ jest to tylko swego rodzaju średnia ocen z przedmiotów i jeśli komuś nie udało się osiągnąć sukcesu to nikt go nie wyśmiewa.

        U nas w szkole RELIGIĘ SIĘ WLICZA DO ŚREDNIEJ A JEŚLI KTOŚ NIE CHODZI NA RELIGIĘ TO WLICZANA JEST OCENA Z ETYKI

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka