Manifest akcji "Szkoła z klasą"

IP: *.olsztynek.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 17:57
wszystko ok. Tylko dlaczego moje dziecko, które jest w pierwszej
klasie podstawówki musi się stresować???
Otóz chodzi o nauczanie religii katolickiej w szkołach. Po jaka
cholerę i kto tak urządził nas?? Nie życzę sobie, żeby dziecko
uczeszczało na lekcje religii katolickiej, to musi na trzeciej
lekcji schodzić dwa piętra w dół na świetlicę!!
Owszem - religioznawstwo tak - ale nauczanie obrządku mszy
katolickiej w szkołach publicznych to GRANDA!!!
To taki mamy właśnie średniowieczny kraj. Gdzie nam do Europy.
    • Gość: Marcin Maciocha Re: Manifest akcji IP: *.swinoujscie.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 21:08
      Brawo, brawo. Właśnie mamy przykład tzw. wtórnego analfabety,
      czyli człowieka, który nie rozumie tego co czyta.

      Ta akcja jest też m.in. konieczna, żeby takich ludzi jak
      Pan/Pani było w przyszłości jak najmniej.
    • Gość: Krzysztof Homan Re: Manifest akcji IP: 62.233.233.* 23.10.02, 02:01
      Zaiste skandal. Aż dwa piętra! I: do świetlicy, a nie: na
      świetlicę. Najlepiej zmienić szkołę. To my wszyscy tak
      urządziliśmy - bez udziału Moskwy czy Brukseli. I to my wszyscy
      mamy prawo to zmienić.
    • Gość: bbbb Re: Manifest akcji IP: *.konopnica.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 09:15
      To wspaniala akcja, tylko nas nauczcieli nikt nie pyta o zdanie.
      Decyzję za nas w naszej szkole podjął dyrektor, poprostu zgłosił
      szkołę do akcji zkoa z klasą.
      • Gość: MP Re: Manifest akcji IP: *.fuw.edu.pl 08.11.02, 10:04
        Gość portalu: bbbb napisał(a):

        > Decyzję za nas w naszej szkole podjął dyrektor, poprostu zgłosił
        > szkołę do akcji zkoa z klasą.

        Ten głos nie jest odosobniony. Słyszałem takie także w rzeczywistości
        pozawirtualnej. Czy organizatorzy, którzy słusznie nalegają w swoich
        zadaniach, by za każdym razem wstępnie rozpoznawać, ankietować
        potencjalny problem, nie powinni sami pójść tą drogą i przeprowadzić
        wśród nauczycieli anonimową ankietę na temat tego jak przebiegało
        "przystępowanie" do akcji? A jeśli hipoteza o znacznej skali problemu
        się potwierdzi, to - zgodnie ze swą niezaprzeczalnie słuszną pragmatyką
        działania - może powinni powołać jakiś zespół i w nim opracować sposób
        wyjścia z opresji, w którą za ich sprawą wdepnęła być może znaczna liczba
        polskich szkół? Proponuję, by organizatorzy potraktowali to jako zadanie
        sprawozdawane w pierwszym terminie, do 15 grudnia.

        marek@pawlowscy.w.pl
        scenariusz
      • Gość: assassin Manifest akcji - krytyka IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 22:40
        Uczniów też nikt nie pytał o jaką akcję chodzi, ja aby się dowiedzieć, dlaczego
        moje dziecko ma na każdej lekcji kartkówkę z fizyki musiałem szperać i pytać
        wszystkich na około, a dowiedziałem się i tak po tygodniu. Nie rozumiem także
        dlaczego w gimnazjum, które nie ma żadnych klas profilowanych, wymagania
        zwiększyły się tylko z przedmiotów ścisłych[wspomniana fizyka, dodatkowo więcej
        zadań z matematyki] a zupełnie zapomniano o historii, czy języku polskim. Nie
        wiem czym to jest spowodowane, ale nie wyglada na to że jest to zgodne z
        powyższym manifestem. Słowem cała ta akcja to jedna wielka myśl idealnai
        nieprzemyślana. Rodzice i jak widać także sami nauczyciele niewielki mają na
        nią wpływ. Kolejna rzecz, którą bedzie się można pochwalić w przyszłości
        ["patrzcie jaką piękną akcje zrobiliśmy!"] a z której nic nie wypłynie
        pozytywnegoe, chyba, że coś się w niej zmieni.
    • Gość: całeczka Re: Manifest akcji IP: *.lublin.mm.pl 15.03.03, 08:34
      To jest już zapaść w rozwiązywaniu problemów edukacyjnych. Jest
      ich bez liku. Należałoby zainicjować front walki z
      ministerialną głupotą i ponadto skierować go do myślących
      ludzi, związków, stowarzyszeń, mediów by polską oświatę
      odbudować. Mam nadzieję, że Gazeta Wyborcza zainicjuje taką
      akcję, rozpropaguje ją, a myślący ludzie zrobią swoje.
    • caerme Re: Manifest akcji 'Szkoła z klasą' 15.03.03, 20:19
      witaj,

      > wszystko ok. Tylko dlaczego moje dziecko, które jest w pierwszej
      > klasie podstawówki musi się stresować???

      pewnie idealem bylyby rozpieszczone do granic mozliwosci bachory krzyczace pani
      daj - pani daje , pani sr... pani sr... itd itp, bicza ani kontroli zadnej bo
      przeciez dziecko sie zestresuje, zeby pani wiedziala ile dziecko sie przez
      pania zestresuje ile zalu i zlosci wyleje... szkola to pryszcz

      > Otóz chodzi o nauczanie religii katolickiej w szkołach. Po jaka
      > cholerę i kto tak urządził nas?? Nie życzę sobie, żeby dziecko
      > uczeszczało na lekcje religii katolickiej,

      w tym wzgledzie: taki urok najjasniejszej. to prosze isc do wychowawczyni itd,
      albo wersja 2. zapisac dzieciatko gdzie nie ma religii, ew jest cos na ksztalt
      religionzawstwa.

      > musi na trzeciej
      > lekcji schodzić dwa piętra w dół na świetlicę!!

      pewnie powinno byc znoszone w lektykach - bo nie powinno meczyc nog gdyz za
      mlode, a potem i tak bedzie mialo dosc czasu na chodzenie, a moze w zwiazku z
      tym dac je do lozka i zmielic cale ksiazki i w pstaci oleum imc p. zagloby od
      razu podac? szybko milo bezstresowo...

      > Owszem - religioznawstwo tak - ale nauczanie obrządku mszy
      > katolickiej w szkołach publicznych to GRANDA!!!

      z tym sie zgadzam - ale to pani wybrala szkole dla dzieciaka - bo przeciez nie
      on, choc kto wie... jesli to pani wybierala to aktualnie jest zasada: widzialy
      galy co braly a my i tak mamy [praktycznie] monopol..

      > To taki mamy właśnie średniowieczny kraj. Gdzie nam do Europy.

      coz moe czas to zmienic?

      pozdr
      piotrek
    • Gość: Lykos Re: Manifest akcji 'Szkoła z klasą' IP: *.chemd.amu.edu.pl 15.04.03, 10:52
      Gość portalu: szkoła z klasą napisał(a):

      > wszystko ok. Tylko dlaczego moje dziecko, które jest w pierwszej
      > klasie podstawówki musi się stresować???
      > Otóz chodzi o nauczanie religii katolickiej w szkołach. Po jaka
      > cholerę i kto tak urządził nas?? Nie życzę sobie, żeby dziecko
      > uczeszczało na lekcje religii katolickiej, to musi na trzeciej
      > lekcji schodzić dwa piętra w dół na świetlicę!!
      > Owszem - religioznawstwo tak - ale nauczanie obrządku mszy
      > katolickiej w szkołach publicznych to GRANDA!!!
      > To taki mamy właśnie średniowieczny kraj. Gdzie nam do Europy.

      Obawiam się, ze mój głos jest co nieco spóźnony i Szanowny Autor powyższego do
      niego nie zajrzy. Ubolewam, że Państwa dziecko spotyka taka wielka krzywda.
      Jezeli jednak chodziłoby na te lekcje, może lepiej rozumiałoby katolickie
      społeczeństwo? Może osłuchałoby się z terminologią? Potem - gdy wyrosłoby np.
      na prezentera telewizyjnego nie operowałoby takimi dziwolągami jak Regina
      Coeli wymawiana "Ko-eli" czy kościól Świętego Serca albo kościół Świętej
      Marii. Chociaż może ma Pan(i) rację? Ci prezenterzy otrzymali nagrody dla
      najlepszych znawców języka polskiego. Więc może taka wiedza to niepotrzebny
      balast? A że niektórych śmieszy i denerwuje - nic to.

Pełna wersja