Czy gimnazja mają sens?

IP: *.in.brzesko.net.pl / 192.168.7.* 11.01.03, 13:22
Czy gimnazja w aktualnym kształcie mają jakikolwiek sens? Ja uważam, że nie.
Moim zdaniem, jest to tylko niepotrzebne wydawanie pieniędzy (dowozy),
wszelkie "gadki" o wyrównywaniu szans to tylko zawracanie głowy, w wielu
wypadkach nie tylko nie przyczyniają się (gimnazja) do podnoszenia poziomu
wiedzy swoich wychowanków, ale często go zaniżają (z różnych powodów). A co
Państwo o tym sądzicie?





    • Gość: Agata Re: Czy gimnazja mają sens? IP: *.chello.pl 11.01.03, 18:48
      Moim zdaniem nie mają sensu.Na terenach popegeerowskich tam gdzie panuje duże
      bezrobocie i bieda część rodziców nie pośle dzieci do gimnazjum ze względu na
      dojazd. W efekcie edukacja zakończy sie na 6 klasie. A jaka jest polska szkoła -
      każdy wie ( jeśli nie wie to niech krytycznie! prześledzi to forum).
      Zamiast wyrzucać pieniądze w błoto warto by dać godziwe pensje nauczycielom.
      Gimnazjum to dodatkowy stres dla uczniów - nie raz a dwa zmieniają środowisko,
      klasę, nauczycieli, wymagania.
      Gimnazjum to jeszcze jedno zamieszanie programowe.
      Polskie szkolnictwo stoi nad przepaścią a u nas jak nie może być lepiej to musi
      być inaczej. I jest!
      Normalny obywatel - nie decydent wyższego szczebla - nie ma żadnego wpływu na
      oświatę. Musi przyjąć to co serwują mu współobywatele aktualnie stojący u żłobu.
      Smutne!
      • Gość: Krzysztof Homan Re: Czy gimnazja mają sens? IP: 62.233.233.* 11.01.03, 19:46
        Gość portalu: Agata napisał(a):

        > Normalny obywatel - nie decydent wyższego szczebla - nie ma żadnego wpływu na
        > oświatę. Musi przyjąć to co serwują mu współobywatele aktualnie stojący u
        żłobu

        Normalny obywatel ma wielki wpływ na oświatę. Co 4 lata stawia kogoś u żłobu.

        Pozdrawiam
        Krzysztof Homan, nauczyciel
        khoman@poczta.onet.pl
      • Gość: MACIEJ Re: Czy gimnazja mają sens? IP: *.ny325.east.verizon.net 11.01.03, 22:58
        Gość portalu: Agata napisał(a):

        > Moim zdaniem nie mają sensu.Na terenach popegeerowskich tam gdzie panuje duże
        > bezrobocie i bieda część rodziców nie pośle dzieci do gimnazjum ze względu na
        > dojazd. W efekcie edukacja zakończy sie na 6 klasie. A jaka jest polska
        szkoła
        > -
        > każdy wie ( jeśli nie wie to niech krytycznie! prześledzi to forum).
        > Zamiast wyrzucać pieniądze w błoto warto by dać godziwe pensje nauczycielom.
        > Gimnazjum to dodatkowy stres dla uczniów - nie raz a dwa zmieniają
        środowisko,
        > klasę, nauczycieli, wymagania.

        Znowu STRESS.
        Bo ja myslalem,ze stres to jest wtedy,gdy nic nie zmienia sie,bo jest to
        ewidentne swiadectwo ze utknelismy.
        Moje dzieci lubia zmiany i codziennie byc gdzie indziej.
        Syn troche przywiazal sie do kolegow ,ale to byla druga klasa,teraz jest juz
        luzniejszy.
        Ciekawy kraj,gdzie 13-latki maja stres z powodu zmiany szkoly.
        Czy to aby nie czas na pierwsze sympatie,najlepiej zeby z innej wsi dla odmiany.

        Choc pamietam,a bylo to dosc dawno ze dziewczyna tak sie przyzwyczaila do
        swojej pani w szkole,ze jak w 5 tej klasie dostala nowa nauczycielke ,to juz do
        szkoly nie poszla.
        Sklad klas co roku jest inny w Stanach i nauczyciel(wychowawca) co roku jest
        inny.

        > Gimnazjum to jeszcze jedno zamieszanie programowe.
        > Polskie szkolnictwo stoi nad przepaścią a u nas jak nie może być lepiej to
        musi
        > być inaczej. I jest!
        > Normalny obywatel - nie decydent wyższego szczebla - nie ma żadnego wpływu na
        > oświatę. Musi przyjąć to co serwują mu współobywatele aktualnie stojący u
        żłobu
        > .
        > Smutne!
    • caerme Re: Czy gimnazja mają sens? 12.01.03, 17:49
      witaj,
      maja sens czy nie maja to zalezy od systemu jaki jest w danym kraju i od
      mozliwosci "pojscia po nich gdzies dalej"
      wg mnie u nas nie maja najmniejszego. bo one ani nie poglebiaja wiadomosci z
      podstawowki ani nie ucza czegos nowego [np przygotowanie do lo] wg mnie to
      bedzie funkcjonowalo jako latanina dziur po podstawowkach, bo jesli ja musze
      isc do gimnazjum [no... prawie]
      jesli juz cos zrobic to wydzielic szk. podstwowa [np 6-7 letnia] uczaca
      podstawowych rzeczy i tego jak sie uczyc i jak zdobywac wiadomosci
      srednia: poszerzajaca horyzonty, poszerzajaca zdolnosci uczenia, pozwalajaca
      powli wybierac swoje zainteresowania, i rozwijac je, przygotowywujaca np w
      ostatniej klasie czy ostranich dowch latach [moga byc 5-6 letnie!] na studia
      oraz szkoly wyzsze.
      w tym oczywiscie szkoly techniczne - zwiekszajace nacisk na umiejetnosci
      praktyczne i posiadanie wyuczonego zawodu czy zawodowki robiace to samo ale
      w "prostszych" zawodach
      problem zmiany klas - yto nie problem to rodzice sie tego obawiaja... jesli
      kontakty sa mocne zostana utrzymane jesli nie to nic im nie pomoze
      pozdr
      piotrek
      • Gość: MACIEJ Re: Czy gimnazja mają sens? IP: *.ny325.east.verizon.net 12.01.03, 20:35
        Tutaj wyrwanie sie z podstawowki i pojscie do junior high to jest nobilitacja.
        W Polsce tez moze dac dzieciakom szanse wymieszania sie z dzieciakami z innego
        PGR-u.
        Kazdy rok powinien stanowic prog i nagrode.
Pełna wersja