m-p
21.01.03, 17:08
Witam,
Po dluzszym czasie zagladnalem na to forum. Ze smutkiem, bo satysfakcja to
zadna, gdy sie pesymistycznie krakalo.
Caeterum censeo...
1. 'Wyborcza' juz dosyc szkod szkolnictwu uczynila popierajac 'reforme'
Handtkego. Robila to, chyba mnie pamiec nie myli? Jesli sie nie myle, czy PT
Panowie Pacewicz, Pendel i ska maja moralne prawo do zabierania glosu na
temat szkolnictwa?
2. Dalej uwazam, ze poprawa szkolnictwa to proces, ktory zajmie co najmniej
20 lat. Nie wolno tu robic rewolucji - TO MUSI BYC EWOLUCJA.
3. Nauczyciel musi byc spolecznym autorytetem. Warunkiem koniecznym, choc
niewystarczajacym(!) jest godziwe wynagradzanie. Argumenty, ze nas na to nie
stac, mnie nie przekonuja. Czy stac nas na kontynuacje produkcji kolejnych
rocznikow "lisznich l'udiej"(zbednych ludzi)? Zadne angiety, akcje, reformy
nie zastapia dobrego nauczyciela. To informatyk powinien starac sie byc
nauczycielem, nie nauczyciel informatykiem!!!! Prosze nie argumentowac
bezrobociem!
4. Najwiecej srodkow powinno byc przeznaczone na szkolnictwo podstawowe.
Wtedy jest czas na nauczenie czytania ze zrozumieniem, umiejetnosci pisemnego
i werbalnego formulowania mysli oraz podstaw matematyki, podstaw kultury.
5. System podatkowy powinien byc tak zmieniony, aby dalo sie sponsorowac
szkoly nieprzyjazne dla uczniow - szkoly o wysokim poziomie.
6.Powinien byc system stypendialny dla biednych, a zdolnych uczniow. Aby
mogli sie jednak uczyc po 6-tej klasie...
7. Moze by zakazac dzialalnosci zwiazkow zawodowych w szkole? Ich
destrukcyjna rola jest chyba bezdyskusyjna?
Do Rodzicow:
1. Ocencie na co stac wasze dziecko, jakie ma mozliwosci. Tylko 'zoladki sa
takie same'(ale chyba tez nie...), mozgi na pewno nie. Poslijcie do szkoly o
najwyzszszym poziomie, na ktore dziecko stac. Niech sie meczy - wyjdzie mu
to na dobre.
2. Sluchajac na codzien anegotek o Waszych wyczynach w
szkole, radzilbym osobiscie mniej sie 'angazowac w zycie szkoly', czego
wiekszosc nauczycieli ani nie oczekuje ani za tym nie teskni (glupiemu
nauczycielowi nie pomozecie, madremu bedziecie przeszkadzac), tylko
ograniczyc sie do rozumniego wybrania szkoly. Nie dacie rady usunac glupiego
i niekompetentnego nauczyciela - trzeba dziecko posylac do takiej szkoly,
gdzie nauczycieli glupkow jest najmniej.
3. Nie dajcie sie zwariowac: w "Ameryce jest inaczej". Tam tez jest glupio...
Przed rozpoczecie Nieustajacej_Reformy_Szkolnictwa za Gomolki (wtedy tez
wzorowanych na Przodujacym Kraju, tyle ze tenon zaraz za miedza), mielismy
duzo lepsze szkoly niz Ameryka wtedy i teraz.
pozdrawiam