szkoła niepubliczna (podstawowa) na żoliborzu

IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.01.03, 14:35
Witam wszystkich i bardzo proszę o pomoc.

Poszukuję dobrej szkoły niepublicznej na Żoliborzu - dobrej to nie znaczy
najdroższej - chodzi mi o szkołę, z której moje dziecko będzie zadowolone,
która da mu możliwość rozwijania się bez zbędnej sztampy i tłamszenia, która
zapwewni wysoki poziom edukacji itd.

Wiem że do zapisów jeszcze masa czasu ale chcę mieć możliwość przyjżeć się
wielu.

Jeśli ktoś już wybierał poodstawówkę będę wdzięczna za rady jak się do tego
zabrać? Dziękuję Ania.
    • Gość: Hanka Re: szkoła niepubliczna (podstawowa) na żoliborzu IP: *.chello.pl 29.01.03, 16:27
      Uważaj na szkoły prywatne w tej dzielnicy! Dobre są podstawówki na ul.
      Wójcickiego (społeczne). Przed wyborem szkoły bacznie porozmawiaj z dyrektorem,
      jeżeli zorientujesz się, że kręci - uciekaj. Sprawdź jakie są zajęcia poza
      lekcyjne, porozmawiaj z rodzicami.Dowiedz się, czy zajęcia językowe odbywają
      się w grupach ( jeśli tak to jak licznych) i sprawdź to! Zorientuj się czy na
      miejscu jest psycholog, pedagog, pielęgniarka. Zabaw się w oficera śledczego i
      bądź nieufna.
      • Gość: xxx Re: szkoła niepubliczna (podstawowa) na żoliborzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.03, 14:48
        nie wiem jak mam odbierac powyższą opinię. Pisane na poważnie czy to sarkazm?!
        • Gość: Hanka Re: szkoła niepubliczna (podstawowa) na żoliborzu IP: *.chello.pl 30.11.03, 15:13
          Jak najbardziej poważnie. Znam szkołę ( okolice Zoliborza(, gdzie dyrektor
          wiele obiecuje, a w "praniu" okazuje się, że jest to 30% prawdy, tylko..... na
          zabranie dziecka ze szkoły bywa za póxno. Dlatego podejmując decyzję o wyborze
          szkoły trzeba właśnie pobawić się w oficerów śledczych!
          • Gość: xxx Re: szkoła niepubliczna (podstawowa) na żoliborzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 23:49
            Moim zdaniem Pani za bardzo panikuje, zawsze jest tak, że szkoła mówi o sobie
            wiele dobre a potem okazuje sie, że jest to nie prawdą. To normalne przy
            szukaniu szkół. Moim zdaniem trzeba zdać się na opinię uczniów i ich szczerze
            się wypytać się co sądzą o szkole. Takie jest jedyne wyjście zazwyczaj mówią
            prawdę. Przekonałam się o tym pytając się uczniów szukając liceum. Wprost mi
            mówili czy warto isc do szkoły czy nie. I trzeba isc ze świadomością ze nic
            nie jest idealne.
            • Gość: Hanka Re: szkoła niepubliczna (podstawowa) na żoliborzu IP: *.chello.pl 12.12.03, 09:30
              A co jest lepsze - nadmierna ostrożność czy popełnienie błedu, którego
              konsekwencja jest zły wybór szkoły? Ocena nalezy do rodziców.Jeżeli dyrektor
              obiecuje gruszki na wierzbie, trzeba być nieufnym.
              Uczniowie , zwłaszcza podstawówki, niewiele sensownego powiedzą. Po pierwsze
              niechętnie rozmawiają z nieznajomymi, i słusznie. Po drugie są indoktrynowani,
              że szkoła jest wspaniała - dyrektor podkreśla to na każdym kriku, a dzieci w
              wieku podstawówki sa raczej mało krytyczne. Po trzecie to co jest fajne dla
              dziecka - np. liczne lekcje na których gra sie w gry komputerowe kosztem zajęć
              dydaktycznych niekoniecznie musi świadczyć o wysokim poziomie szkoły. Po
              czwarte są rzeczy o których dzieci nie wiedzą i wiedzieć nie powinny - w
              przypadku szkół płatnych wiąże sie to z pieniędzmi- ich gospodarowaniem,
              inwestowaniem w szkołę, składaniem obietnic bez pokrycia, zbieraniem pieniędzy
              na pomoce naukowe, które nie ujrzały światła dziennego, podwyżki bez
              zapowiedzi, mimo wcześniejszych odmiennych deklaracji itp. itd.
              Zabawe w oficera śledczego nazwałabym raczej przezornością a nie paniką.
              • Gość: xxx Re: szkoła niepubliczna (podstawowa) na żoliborzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.03, 21:50
                rozumiem ze trzeba sprawdzac co szkoly oferuja, ale po przeczytaniu twojego
                pierwszego postu, czułabym się jak bym słcuhała audycji Radia MAryja, gdzie
                szatana widzą nawet w słowie internet.
Pełna wersja