Gość: Matka
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
03.03.03, 13:47
Opisana szkoła zastosowała metodę podziału uczniów na lepszych
(rokujących nadzieję na przyszłość) i gorszych. Tych lepszych
zgromadziła w jednej klasie i tą klasą chwali sie na zewnątrz.
Natomiast pozostali zapewniają jedynie szkole frekwencję. Im
pozostaje do dyspozycji boisko o którym wspomniano wyżej. Mój
syn jest w I klasie. Nie miał dotąd zorganizowanej żadnej
imprezy adaptacyjnej, żadnej zabawy (Andrzejki, Mikołaj,
Ostatki) bo trudno zapanować nad dyscypliną uczniów. W związku z
tą dyscypliną reakcją nauczycieli jest odpytywanie i stawianie
jedynek. Nikt nie proponował mu udziału w jakichkolwiek
zajęciach pozalekcyjnych. Jestem tą szkołą rozczarowana.