Gość: Agata
IP: *.chello.pl
16.04.03, 10:02
To co dochodzi do moich uszu z gazet, relacji znajomych, obserwacji i
forumowych postów napawa przerażeniem. Nikomu nie zalezy na dobrej szkole a
dobrej to znaczy takiej, w której po prostu i zwyczajnie się uczy.
Nauczyciele sa zniechęceni i nie za chętni do tego, aby sie wysilać ( brak
motywacji), dyrektorzy podobnie, rodziców niewiele obchodzi a uczniowie jak
to uczniowie - rzadko kiedy nie mają bicza nad głową cokolwiek robią z
własnej nieprzymuszonej woli.
Szkoły prywatne wcale nie są lepsze - nastawione jedynie na zysk.
Co robić i gdzie szukać choćby szkoły z niewielką klasą?
Czy znajdzie się ktoś kto o taką klasę zadba?