Gość: ToMNR
IP: *.bis.czestochowa.pl
29.04.03, 09:26
Widze, ze wybiorcza nie ustaje w propagandzie... Przesylam 10
mitow Unii Europejskiej - tak dla rownowagi...
1. Wejście do Unii Europejskiej zmniejszy bezrobocie, bo ludzie
będą mogli pracować za granicą, a w Polsce nastąpi rozkwit
drobnych przedsiębiorstw.
a) W efekcie ponad 10-letniego dostosowywania krajowych
przepisów do wymogów Brukseli bezrobocie w Polsce przekracza 4
mln osób, a coroczna strata w gospodarce wynosi 20 mld zł.
b) Bezrobocie w UE już w roku 1990 wynosiło 8%, w 1992 - 9%, w
1994 - 11 % i z roku na rok narasta. Brakuje pracy dla rodzimych
mieszkańców, trudno więc przypuszczać, by znalazła się ona dla
nas. Proces globalizacji ekonomii spowodował powszechną recesję -
w jej efekcie, tylko w najbardziej rozwiniętych gospodarczo
Niemczech, w roku 2003 przewiduje się 4,5 mln bezrobotnych.
c) UE żąda od Polski zmniejszenia zatrudnienia w rolnictwie z
27% do 5%, co ma nastąpić poprzez likwidację małych i średnich
gospodarstw. Oznacza to kolejne 7 milionów Polaków bez
zatrudnienia.
d) UE obiecuje w pierwszym roku ,,członkostwa'' dopłaty do
rolnictwa w wysokości 50% tego, co otrzymują unijni rolnicy.
Jednak 20% tej sumy mamy pokryć sami. W następnych latach
procent dopłat będzie się zwiększał, ale tylko o wpłaty z
budżetu Polski. Ponadto, wraz ze zmniejszaniem się ilości
gospodarstw i ziemi rolnej (żądanie UE), będzie się też
zmniejszała realna kwota dopłat.
e) Ustawa o giełdach, rynkach hurtowych i domach składowych
ułatwi likwidację jarmarków, targowisk, bazarów i giełd owocowo-
warzywnych - tradycyjnych punktów obrotu produktami rolno-
spożywczymi.
f) Małe przedsiębiorstwa w Unii (do 9 osób) tworzą więcej miejsc
pracy niż duże. Brak uczciwych zasad konkurencji ze strony
wielkich form powoduje, że 35-40% małych ulega likwidacji w
ciągu 3 lat, a 60% w ciągu 8-10 lat. W takiej sytuacji rozwój
sektora małych i średnich przedsiębiorstw firm po ,,wejściu'' do
UE jest mało prawdopodobny.
g) Raport firmy doradczej Ernst&Young z dn. 25.05.2002.
dotyczący skutków rozszerzenia UE przewiduje wzrost bezrobocia,
problemy w rolnictwie, przemyśle, małych
zakładach. ,,Restrukturyzacja'' przemysłu stalowego, węglowego i
kolei oraz ,,liberalizacja'' w sektorze energetycznym spowoduje
masowe zwolnienia.
2. Unia Europejska będzie nam dawać więcej, niż my będziemy
wpłacać do unijnej kasy.
,,Polska po wstąpieniu do Unii Europejskiej będzie faktycznie
więcej wpłacać do unijnego budżetu, niż z niego pobierać'' -
wypowiedź Johna O'Rourke-a z dn. 14.05.2002 (odpowiada w Komisji
Europejskiej za fundusze państw kandydujących). Wiara w to, że
Unia Europejska jest instytucją charytatywną, zakrawa na
naiwność. Składka, jaką mamy uiszczać została określona na
poziomie równowartości 1,27% PKB. Zatem wynosiłaby dzisiaj 9,17
mld zł (ponad 2 mld euro). Zakładając, że w 2004 PKB wzrośnie o
kilka procent, to zwiększy się ona do 10 mld zł, czyli 2,5 mld
euro rocznie. A co w zamian? Na szczycie w Kopenhadze w grudniu
2002 obiecano Polsce dopłatę do budżetu 2004/2006 w wysokości 1
mld euro (ok. 4 mld zł), dopłatę 108 mln euro (ok. 430 mln zł)
na zabezpieczenie nowych granic wschodnich Unii Europejskiej
oraz wspomniane wyżej dopłaty rolnicze. Powyższe kwoty
zostały ,,odliczone'' z funduszy przeznaczonych na
współfinansowanie ewentualnych inwestycji w Polsce, przy czym
dostęp do owych pieniędzy jest obwarowany specjalnymi warunkami,
których wypełnienie będzie ciężkie do spełnienia. W sumie,
całość ,,dopłat'' będzie znacznie niższa, niż polska składka dla
UE. Nie można też zapominać, że kapitał zagraniczny w Polsce
(80% to kapitał z UE), kontrolujący ok. połowy dochodu
narodowego, jest w stanie wyprowadzić z kraju ok. 16 mld zł
rocznie (4 mld euro) - i kwota ta będzie rosła, wraz z
ewentualnym wzrostem gospodarczym. Dochody z opłat celnych
spadną o 75%, a znaczna część sektorów gospodarki zostaje
zlikwidowana bądź poważnie ograniczona na rzecz analogicznych
firm z Unii Europejskiej (np. rybołówstwo).
3. Polska w Unii Europejskiej będzie suwerenna.
Konstytucja RP stanowi w art. 90 ust. 2: ,,Umowa międzynarodowa
ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma
pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się
pogodzić z umową''. Innymi słowy: decyzje państwa polskiego
stają się podrzędne w stosunku do decyzji Unii Europejskiej. W
ramach UE w dyskusji o naszych sprawach będziemy dysponować
tylko jednym z wielu głosów, i nie będzie to głos decydujący.
Będziemy więc mieli dokładnie taką samą suwerenność, jaką miały
republiki w Związku Sowieckim.
4. Po wejściu do Unii Europejskiej zmniejszy się przestępczość.
Po zniesieniu granic nie będziemy w stanie nawet w niewielkim
stopniu kontrolować przepływu grup przestępczych. Nie można
zapominać, że zniesienie kary śmierci i złagodzenie kodeksu
karnego zostało na Polsce wymuszone właśnie przez Unię
Europejską. Panująca tam prawna akceptacja dla dewiacji powoduje
nie tylko wzrost problemu zboczeń, ale i demoralizację
społeczną, która jest znaczącym powodem rozrostu przestępczości.
5. W Unii Europejskiej nie będzie wojen.
Na pewno nie będzie wojen pomiędzy państwami UE, ponieważ
praktycznie nie będą one istniały. Jednak przymuszanie ludzi
różnych kultur do życia w jednej wspólnocie wywołać musi
konflikty narodowościowe, etniczne czy rasowe. Ponadto Unia
Europejska nie jest instytucją pokojową: brała czynny udział w
ludobójczej napaści na Jugosławię i Afganistan, a dziś szykuje
się do nielegalnej z punktu widzenia prawa międzynarodowego
napaści na Irak.
6. Unia Europejska opiera się na wolności i tolerancji.
Wolność a la Unia Europejska, to wolność tylko dla zboczeńców
(np. homoseksualistów, mogących adoptować dzieci) i osób
akceptujących zasady UE. W przygotowywanym przez Komisję
Europejską zapisie prawnym, patriotyzm (nazywany szowinizmem i
ksenofobią) oraz tradycyjny katolicyzm (czyli fundamentalizm -
uznanie, że tylko katolicyzm jest prawdziwą religią) otrzymać
mają status przestępstwa kryminalnego. W Unii Europejskiej nie
ma wolności dla normalności.
7. Jeśli nie Unia Europejska, to Białoruś.
Albo Norwegia lub Szwajcaria, które odrzuciły wszelkie pomysły
na przyłączenie się do Unii Europejskiej. Państwa te, dzięki
temu, że pozostały poza UE, uniknęły narastającego bezrobocia
oraz wysysania pieniędzy przez unijną biurokrację. Norwegia
wykazuje kilku procentowy wzrost gospodarczy rocznie
i ,,importuje'' robotników z braku własnych. W referendum
unijnym blisko 80% Szwajcarów powiedziało Unii
Europejskiej ,,nie'', wybierając politykę dobrobytu i
niezależności.
8. Euro ułatwi nam życie.
Kurs złotego do euro grozi wystąpieniem w Polsce ,,szoku
asymilacyjnego''. W państwach Unii Europejskiej przyjęcie euro
spowodowało znaczny wzrost cen, przy zamrożeniu poziomu płac.
9. Pozostanie poza Unią Europejska, to izolacja.
To właśnie ,,wejście'' do Unii Europejskiej oznacza izolowanie
Polski od państw szczęśliwie pozostających poza UE. W naszym
polskim interesie leży utrzymywanie partnerskich stosunków ze
wszystkimi potencjalnymi partnerami, a nie zamykanie się w
eurokołchozie. Nasz deficyt w wymianie handlowej z Unią
Europejską wynosi ponad 63 mld euro w ciągu ostatnich 10 lat i
wciąż rośnie. Tak zwana wspólna polityka gospodarcza Unii zamyka
nam drogę do samodzielnej, korzystnej współpracy ekonomicznej z
Rosją, krajami arabskimi czy Dalekim Wschodem.
10. Unia Europejska to szansa dla Polski.
Tak, szansa - ale jedynie na szybką śmierć naszego państwa i
biedę naszego narodu. Ci, którzy realnie korzystają ze związków
z Unią Europejską, to niektóre środowiska polityczno-
biurokratyczne, które w zamian za ,,wprowadzenie'' Polski do UE
otrzymać mają wysoko płatne stanowiska w eurobiurokratycznych
strukturach.
Polska - tak.
Unia Europejska - nie!
Narodowe O