Refleksja na koniec roku szkolnego

IP: *.devs.futuro.pl 18.05.03, 18:11
Właśnie przygotowuję sprawozdanie z realizacji planu rozwoju zawodowego
wrrr...I tak się zastanawiam czy nie warto by wrócić do instytucji pracownika
kulturalno - oświatowego?
Spoglądając na minione lata szkolne mam wrażenie ,że szkoła żyje jedynie
imprezami bo nauka przecież ani atrakcyjna i jak tu ze zwykłej
nauczycielskiej pracy napisać porządne sprawozdanie?.A to Dni Ziemii, Dzień
Europejczyka,Dzień Sportu, Dzień Ucznia,Bal karnawałowy... i brakuje mi do
zestawu Dnia Świra i chyba sama taki zorganizuję żeby powiększyć swoją
dokumentację. A co!Kiedy my mamy uczyć? I kogo?Bo dzieci przecież na tych
imprezach...
    • mamosz Re: Refleksja na koniec roku szkolnego 18.05.03, 21:55

      Właśnie z tego powodu stwierdziłam że czniam bycie nauczycielem
      dyplomowanym.Wycofuję się, nie będę prowadziła fikcyjnych akcji,"ciekawych"
      lekcji,wymyślała publikacji pt."Jak tańcząc rumbę nauczyłam Eskimosów poprawnie
      posługiwać się suahili.Wskazówki metodyczne dla poczatkujacych.Plany lekcji i
      tablice" Myślę,że jestem to winna moim uczniom; trudno umrę jako nauczyciel
      mianowany , te parę złotych w te czy wewte i tak nie będzie dla mojej marnej
      emerytury miało żadnego znaczenia.A zaoszcędzoną energię oraz czas zużyję
      raczej na jakąś dodatkową pracę.Moze pouczę kogoś za darmo do FC w ramach
      wyrównywania szans.Co Pani Minister?
Pełna wersja