Gość: bio
IP: *.access.batelco.com.bh
02.06.03, 19:19
A mojej szkole byly tylko nutrie(nie na futra)i swinki morskie,i
rozne zabawki zwiazane z fizyka,byly akwaria,byl duzy
ogrod.Potem przyszedl inny pan kierownik szkoly(bo dyrektorow
szkol podstawowych i przeszkoli jeszcze nie mianowano wtedy
chetnie)i wszystko rozpieprzyl w krotkim czasie,bo mial
natchnienie tylko do wodki.A mialo to miejsce w szkole
podstawowej nr44 w Chorzowie Starym.Roku Panskiego 1956.