Gość: Grabarz
IP: 213.17.150.*
07.06.03, 16:34
Więcej reform, więcej "Szkół z klasą". Jeszcze, jeszcze, jeszcze.... Więcej,
więcej. ... Dopuśćmy wszystkich mądrych nowatorów, reformatorów, wizytatorów
i trzęsących się o stołki dyrektorów. Wymyślmy więcej papierów, ankiet,
kryteriów, i innych dupereli. A uczenie? Po co? Przecież wizytator prowadzący
zewnętrzne mierzenie jakości pracy szkoły zajmuje się nie procesem
dydaktyczno - wychowawczym, ale tym jakim kolorem wpisano stopnie z klasówek
(a w dzienniku WOŁAMI STOI, że trzeba czerwonym). A dyrektorka ma takiego
pietra, że nawet nagle mówiła, że "ten czerwony jest niezgodny z prawem" :-)))
(a w dzienniku WOŁAMI STOI, że trzeba czerwonym). WIĘCEJ, JESZCZE. A ostatni
zgasi kaganek naszej oświaty. Potem zakopiemy resztki. Mimo że lubię swoją
pracę, zgłaszam się na grabarza - takie reformy i "szkoły z klasą" trzeba
zakopać w przyspieszonym tempie.