Dodaj do ulubionych

propozycje zmian w oświacie

04.07.03, 13:32
Wiele trzeba zmienić. Wszyscy się zgodzą. A co dokładnie?
Może rozpoczynamy burzę mózgów? Zaprszamy osoby, ktore rozpoczęły temat w
innym linku forum.
Obserwuj wątek
    • Gość: Alina Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.chello.pl 04.07.03, 14:36
      1. Uważam, że kuratoria powinny mieć większy nadzór nad szkolnictwem
      niepublicznym. Obecnie jest to wolnoamerykanka. Oceny w dużej mierze zależą od
      tego kim są i ile zarabiają rodzice ucznia. Jeśli tatuś jest kimś
      ustosunkowanym/zamożnym to nawet największy tuman ma dobre stopnie ( a wiadomo,
      że ma to wpływ przy rekrutacji do szkół od "oczko" wyżej).
      Nalezy ograniczyć lub kontrolować poczynania dyrektorów. Zdarza się, że są
      one , mówiąc delikatnie, nie do końca uczciwe.
      2. Przy rekrutacji do gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych należy brać pod
      uwagę WYŁĄCZNIE wyniki sprawdzianów i ściśle określonych osiągnięć ucznia ( np.
      Kangur, Olimpiady przedmiotowe, certyfikaty językowe). I NIC WIĘCEJ.
      Jakakolwiek inna punktacja jest nieuczciwa, stwarza możliwości nadużyć.
      3. Skandalem jest obecna rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych. Można uniknąć
      stresów i bałaganu zmieniając ten system. Oto moja propozycja:
      - do końca lutego ( żeby nie było bałaganu i żeby był czas na ew. uzupełnienia)
      dyrektorzy gimnazjów otrzymują od uczniów jedną(!) preferowaną przez siebie
      szkołę ponadgimnazjalną, w której chcą się uczyć ( bez jakiejkolwiek
      rejonizacji)
      - do końca marca dyrektorzy gimnazjów powinni przesłać do liceów listy chętnych
      uczniów ze swoich szkół. Na podstawie ilości kandydatów komisje rekrutacyjne
      ustaliłyby limit punktów od których przyjnowani by byli uczniowie
      - Istniałby jasne, klarowny i jednoznaczny sposób wyliczania punktów. Każdy
      mógłby to zrobić w domu. Egzamin gimnazjalny oraz olimpiady ( organizowane
      przez MEN), certyfikaty językowe i Kangur ( koniec)
      - W przypadku szkół, do których wymagane by były specjalne predyspozycje ( np,
      sportowe, artystyczne, językowe) kilka tygodni wcześniej organizowany byłby
      sprawdzian czyli wstępną selekcję.Wcześniejszy termin powodowałby
      możliwość "znalezienia się" w sytuacji niepowodzenia bez nerwów i pośpiechu.
      - w maju licea ogłosiłyby publicznie ( w internecie, prasie, na drzwiach)
      ostateczny limit punktów do przyjęcia i ilość przygotowanych miejsc.
      - po ogłoszeniu wyników egzaminu gimnazjalnego przyszli licealiści podliczyliby
      punkty i składali podania do JEDNEJ szkoły - tam gdzie mają prawie pewność.
      - w sytuacji nie dostania się do wymarzonej szkoły ( w innych byłyby miejsca)
      komisje rekrutacyjne wzięłyby na siebie obowiązek znalezienia innej placówki.
      Mój pomysł jest mało skomplikowany i wbrew pozorom nie spowoduje, że w większym
      niż obecnie stopniu powstaną szkoły dla geniuszy i miernoty. Nie każde dobrze
      uczące się dziecko pójdzie do szkoły o bardzo wysokim poziomie. Może wybrać
      placówke o niższym poziomie kierując się innymi względami np. odległością od
      domu.
      • Gość: julia Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 14:49
        Gość portalu: Alina napisał(a):

        > 1. Uważam, że kuratoria powinny mieć większy nadzór nad szkolnictwem
        > niepublicznym. Obecnie jest to wolnoamerykanka. Oceny w dużej mierze zależą
        od
        > tego kim są i ile zarabiają rodzice ucznia. Jeśli tatuś jest kimś
        > ustosunkowanym/zamożnym to nawet największy tuman ma dobre stopnie ( a
        wiadomo,
        >
        > że ma to wpływ przy rekrutacji do szkół od "oczko" wyżej).

        Słusznie, moje dziecko chodzi do szkoły prywatnej i na koniec szkoły
        podstawowej otrzymało 40 pkt na 40 możliwych,a średnia w klasie była 35.
        Płynnie mówi po angielsku, posługuje sie komputerem. Uważam ,że jego szanse
        wzrosną jeśli nie będziemy brali ocen na świadectwie. W szkołach w Pcimiu i
        Pipidówku stawiają 5/6. Sprawdźmy na egzaminie co warte są te oceny.

    • Gość: Majka Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 16:48
      Podstawą wszelkich zmian jest konieczność zmniejszenia liczby uczniów w klasie -
      szczególnie w szkołach podstawowych!

      Przestudiowałam uważnie wypowiedzi rozmaitych ekspertów po opublikowaniu
      raportu OECD. Profesor Nalaskowski zarzuca szkole, że uczeń klasy II SP
      wypowiada się przeciętnie 2 minuty tygodniowo. Profesor nie był dawno w
      normalnej klasie, gdzie jest 30-32 ośmioletnich dzieci... Jak w takich
      warunkach uczyć je skupienia? Ile jest czasu w ciągu 45 minut na wypowiedź,
      zapisanie paru zdań czy działań, utrwalenie jakiejś wiedzy? Policzcie. Dodajcie
      czas na uspokojenie wiercipięt ;-)
      Uczę w szkole średniej, nawet tu stan klas (30-32 uczniów) nie pozwala na
      prawdziwą indywidualizację, pełne wypowiedzi, dyskusję, w której weźmie udział
      każdy uczeń. Jest to problem szczególnie teraz, kiedy Nowa Matura wymaga
      ćwiczenia prezentacji. Policzcie znowu: 32 uczniów wygłasza ćwiczebne
      prezentacje, każda 10 minut - ile tygodni będzie to trwało? Biorąc pod uwagę,
      że w "międzyczasie" trzeba jeszcze zrealizować temat....
      Taka zmiana nie wymaga wielkiej rewolucji, pochłonie mniej papieru
      niż "programy zaradcze", nie trzeba kursów, ekspertów. Wystarczy, że menis
      pozwoli, a gminy przestaną oszczędzać, ściskając dzieci w klasach, dostawiając
      ławki i likwidując kolejne szkoły.
      To jedyne, co może szybko poprawić poziom nauczania.
      Ze wzruszeniem przeglądam archiwum szkolne i listy klas z dawnych lat: 18,20,
      24 uczniów. Lekcje jak seminaria magisterskie, możliwość porozmawiania z
      każdym...ech, te dyskusje... Ale teraz jest za to TANIO :-(
      • Gość: joanna Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 00:02
        Gość portalu: Majka napisał(a):
        > Podstawą wszelkich zmian jest konieczność zmniejszenia liczby uczniów w
        klasie

        absolutnie sie z tym ZGADZAM!!!!!
        od tego trzeba zaczac!!!!!
      • Gość: Zielicz Doktrynerów na zieloną trawkę IP: 212.160.235.* 13.07.03, 11:41
        Fatalny jest wpływ na szkolnictwo nawiedzonych doktrynerów z tytułami
        (Białecki, Konarzewski, Nalaskowski, Kwieciński, Muszyński), którzy ani nie
        znają szkolnej rzeczywistości, ani nie mają pojęcia o uczeniu bo nigdy tego nie
        robili.Co więcej - nawet liczyć nie umieją!!!
    • Gość: Zielicz Nauczyciel i dyrektor powinni być oceniani za IP: 212.160.235.* 13.07.03, 11:38
      wymierne wyniki ich pracy.Od tego zależeć powinny ich zarobki, premie, awanse
      oraz pewność utrzymania pracy.Inaczej o wszystkim decyduje widzimisię
      najczęściej niekompetentnego urzędnika i przypadek!!!
    • Gość: UFO Zredukować biurokrację i papieromanię!!! IP: *.busnet.pl 14.07.03, 11:51
      Strasznie dużą i coraz większą rolę odgrywa w oświacie biurokracja i
      papiery.To strasznie drogo kosztuje,a zapisanie różnych papierowych programów,
      koncepcji, systemów itd. jest dużo ważniejsze od ucznia.Szkoła to spotkanie
      ludzi(!) ucznia i nauczyciela.Jeśli jest inaczej papieromania może tylko
      pogorszyć sprawę!
    • unsatisfied6 Przecież to trywialne 15.07.03, 19:46
      Chciałoby się napisać po ludzku i prosto , żeby inni zrozumieli .
      Ale komu mozna tłumaczyć takie trywiały ?

      1. Dobry nauczyciel to taki , którego uczniowie są dobrzy .

      Elbląg - byłe technikum mechaniczne - nauczyciel matematyki ( inżynier )
      sprzedaje kartofle na rynku , mimo że wykształcił kilku profesorów
      zwyczajnych matematyki , z jego klasy wyszło wielu olimpijczyków ,
      a najważniejszym jest fakt wykształcenia przez niego pana Iwańca
      ( w latach 90-tych drugi w rankingu matematyków swiata ) .

      Szkoła katolicka w Elblągu ,szósta klasa mówiąca swobodnie po angielsku
      ( swobodniej niż klasy maturalne ) . Nauczycielka zwolniona , bo
      miała jakieś "papiery" z RPA .

      Bydgoszcz , 37 szkół średnich nie zatrudni nauczyciela z wyzszym
      wykształceniem zdobytym w prestiżiowej uczelni amerykańskiej ,
      który uczył juz w polskiej szkole średniej z sukcesem w porównaniu
      z innymi klasami ( ok. 120 uczniów młodszych klas mówiacych i znajacych
      angielski lepiej - wg uczącuch tam "naitiwów" , niż starsi rówieśnicy .
      Jego sukces jednakże przypisuje się temu , że miał "wyjątkowo zdolna młodzież".

      2.Dobra szkoła , to szkoła zdecentralizowana .
      powinno być pewne minimum , jak pdst matematyki , polskiego , wf ( to przykład)
      Reszta powinna być nadbudową wynikajaca z potrzeb i potencjału
      ucznia i szkoły .

      Uczeń nie jest w stanie samodzielnie rozwijac swoich zainteresowan przy tak
      przeładowanym programie . W kształcie , w jakim isnieje dzisiejsza szkoła ,
      to selekcja bierze górę nad wykształceniem .


      3. Efektywne wykorzystanie sprzetu komputerowego

      Komputery w szkolach stanowią raczej sprzęt do pokazania niż nauczania .
      Uczeń nie posiadający komputera w domu , nie jest w stanie nauczyć się
      uzwania teo pdstw narzedzia edukacyjnego . Z drugiej strony uczeń posiadajacy
      komputer , nie jest dopingowany przez szkołę do efektywnego użycia komputera w
      edukacji bo byłoby to "niesprawiedliwe" wobec tych co nie posiadaja komputera .

      Wygląda na to , że nasza szkoła czeka cierpliwie na to , by nasze społeczeństwo
      było tak zamoże , by wszystkich było stać na komputer , by wprowadzić nauczanie
      wspomagane komputerem i o komputerze .
      • Gość: Zielicz To nie jest takie trywialne IP: 212.160.235.* 16.07.03, 10:06
        Za dużo tu interesów!Dlatego potrzebne są (w miarę) obiektywne mierniki,
        ktorych nie można dowolnie interpretować!
        • unsatisfied6 Re: To nie jest takie trywialne 16.07.03, 20:04
          Gość portalu: Zielicz napisał(a):

          > Za dużo tu interesów!Dlatego potrzebne są (w miarę) obiektywne mierniki,
          > ktorych nie można dowolnie interpretować!


          I tu się zgadzam . Zdecydowanie za dużo interesów , a interes ucznia na samym
          końcu . Więc należałoby wykształcenie ucznia postawić na pierwszym miejscu .
          Czy to nie trywialne ?
          • Gość: Zielicz Re: To nie jest takie trywialne IP: 212.160.235.* 07.08.03, 06:29
            Tylko jak to praktycznie (!) zrealizować? Bo powiedzieć łatwo!
            A diabeł, jak wiadomo, siedzi w szczegółach!Dobrymi chęciami wybrukowane jest
            to i owo....
            • unsatisfied6 Re: To nie jest takie trywialne 25.08.03, 19:54
              Gość portalu: Zielicz napisał(a):

              > Tylko jak to praktycznie (!) zrealizować? Bo powiedzieć łatwo!
              > A diabeł, jak wiadomo, siedzi w szczegółach!Dobrymi chęciami wybrukowane jest
              > to i owo....

              Bez dobrych chęci to murowane piekło .

              Jak to zrobić ? trzeba chcieć i wiedzieć . Jak biorą sie do tego Ci co nie
              wiedzą lub ich to nie obchodzi to rezultat musi być taki , jaki jest .
    • Gość: julia Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 14:52
    • Gość: julia Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 15:00
      Nie mogę czekać aż coś się zmieni. Moje dziecko rośnie i prawdopodobnie
      szybciej pójdzie do pracy niż Wy coś wymyślicie. Dlatego wziełam
      odpowiedzialność za nauczanie go w swoje ręce. Skończył podstawówką (
      prywatną), dostał się do gimnazjum ( prywatnego).Z uwagą śledzę jego postępy w
      nauce i trzymam rękę na pulsie. Ma w miarę bezstresowo opanować pewne
      umiejętności i przyswojć sobie wiedzę. Nie dopuszczę aby robiono na nim jakieś
      niezdrowe eksperymenty, czy też wpędzono w depresję.
      Matka
      • Gość: UFO PRYWATNA SZKOŁA NIE JEST GWARANCJĄ NA NIC! IP: 195.117.245.* 13.08.03, 15:28
        POZA KOSZTAMI OCZYWIŚCIE!!!!!
        • Gość: julia Re: PRYWATNA SZKOŁA NIE JEST GWARANCJĄ NA NIC! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 20:10
          Państwowa za to, to gwarancja wiecznego stresu zakończonego depresją dziecka i
          rodziców.
          • Gość: UFO Są różne szkoły publiczne podobnie jak prywatne!!! IP: 212.160.235.* 17.08.03, 20:19
            Skądinąd zdecydowana większość obywateli tego kraju skończyła szkoły
            publiczne.I jakoś tej większości te plagi nie dotknęły!Skończ te głupie
            generalizacje!
            • Gość: julia Re: Są różne szkoły publiczne podobnie jak prywat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 11:39
              Czasy były inne. W całej Polsce te same podręczniki, te same płace dla
              nauczycieli, sami oni jakby mniej sfrustrowani, a to czy miałeś same 5 ,czy nie
              nic ,nie zmieniało. Nawet lepiej ,że człowiek się nie wyróżniał, system
              preferował średniaków. Pracę zawsze dostałeś, bo przecież to święte prawo
              obywatela, niewiele robiłeś, niewiele płacili.
              Teraz się pozmieniało i bardzo dobrze. Tylko ta nasza szkoła dalej chce
              preferować średniaków.Jesteś słabym uczniem , musisz radzić sobie sam. Jesteś
              wybitny też cię zrównają ze średnimi. Nie jest tak? A nauczyciele? Nie dostał
              pracy tu ,czy tam idzie do szkoły, nauczać. Niskie płace wzmagają frustrację ,a
              ta znajduje ujście na uczniach.
              Szkoły powinny być płatne. Przynajmniej te ponadgimnazjalne. Zapłacisz,
              będziesz szanował nauczyciela. On nie będzie zdawał egzaminu, straci pracę.
              Reguły rynku są proste.

              Na tym forum mam takie samo prawo snuć swoje dywagacje jak Ty. A to ,że mam
              odmienne zdanie, nie jest powodem, by zwracać się do mnie w sposób niegrzeczny.
              • Gość: UFO Zapłacisz - nie będziesz szanował nauczyciela!!!!! IP: 213.199.197.* 18.08.03, 19:29
                • Gość: julia Re: Zapłacisz - nie będziesz szanował nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 23:05
                  Będziesz szanował wykształcenie w ten sposób zdobyte, nauczyciel ucznia który
                  mu płaci i swoją pracę.
                  Pójdę dalej w mych epokowych odkryciach, twierdzę bowiem,że brak szacunku do
                  zawodu nauczyciela jaki występuje obecnie to wina niskich pensji.
                  Kto chce pracować w zawodzie , który nie zapewnia możliwości normalnego
                  utrzymania się? Ci którzy nie "załapali się" na inne lepsze etaty.No i
                  oczywiście pasjonaci, ale tych nie jest dużo. Tak jest powszechna opinia.
                  Twierdzisz, że nauczyciel nie będzie szanowany w szkole płatnej.W szkole mego
                  dziecka (prywatnej)nie do pomyślenia byłoby sytuacja ,w której dzieci wyrzucają
                  pani torebkę za okno, a miało to miejsce w państwowej szkole osiedlowej.
                  Uważasz ,że zrobili to z szacunku do niej?




















                  • Gość: UFO Akurat mnie w publicznym liceum nikt takich rzeczy IP: 212.160.235.* 19.08.03, 13:25
                    nie robi.Moim kolegom też!I znam szkoły niepubliczne, w których jest to norma.A
                    nauczyciel zależy od czesnego rodziców.Więc (nasz klient - nasz pan) nauczyciel
                    nie może nawet zaprotestować!Skądinąd, co powtarzam, są różne szkoły publiczne
                    i niepubliczne i sama etykietka tego rodzaju nic o szkole nie mówi!!!
                    • Gość: julia Re: Akurat mnie w publicznym liceum nikt takich r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 19:33
                      Średnia klasy na egzaminie ok 35 , moje dziecko 40. To wszystko bezboleśnie,
                      nie uczył się specjalnie do egzaminu. W szkole publicznej średnia 27. Jest
                      różnica? Bez kradzieży w szatniach , wymuszeń, itp. Po sześciu latach nauki
                      angielskiego czyta Harrego Pottera w orginale. Warto było.
                      • Gość: UFO Znam publiczne(!!!) gimnazja gdzie ta srednia była IP: 212.160.235.* 20.08.03, 11:05
                        wyzsza niż u Pani dziecka!!!!I niepubliczne, gdzie była niższa od 27!Na dodatek
                        szkoły niepubliczne mają więcej środków(z Pani czesnego) i interes(promcja)
                        by "oslepić" zewnętrznych obserwatorów i uczynić egzamin nieuczciwym.A jak to
                        było u Pani dziecka, pewnie nigdy się Pani nie dowie!Przecież nauczyciel
                        pomagający na egzaminie to taki równy gość :-)
                        • Gość: julia Re: Znam publiczne(!!!) gimnazja gdzie ta srednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 23:32
                          Nie zna Pan szkoły, gdzie średnia była większa niż u mego dziecka, gdyż
                          maksymalną ilością punktów było 40. Tyle zdobyło moje dziecko i zdobycie
                          większej ilości jest nierealne. Czy Pan wie o czym pisze? Bo zaczynam mieć
                          wątpliwości
                          • Gość: UFO Re: Znam publiczne(!!!) gimnazja gdzie ta srednia IP: 213.199.197.* 21.08.03, 09:36
                            Ja pisałem o teście gimnazjalnym! Być może zaszło nieporozumienie,Pani pisała o
                            postawówce!Na tych ostatnich sie zbytni nie znam, ale też wiem, ze i publiczne
                            i niepubliczne bywają lepsze i gorsze, a jednostkowymi przykładami mozna dowiść
                            każdej(!) tezy!!!Czy Pani rozumie co Pani pisze?
                            • Gość: julia Re: Znam publiczne(!!!) gimnazja gdzie ta srednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 22:43
                              Ja rozumiem o czym piszę , ale wyciągam wniosek z naszej dyskusji ,że Pan nie
                              rozumie co czyta.
                              • Gość: UFO TO SIĘ NAZYWA EGOCENTRYZM! IP: 213.199.197.* 22.08.03, 10:13
                                • Gość: julia Re: TO SIĘ NAZYWA EGOCENTRYZM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 21:49
                                  Egocentryzm -ocenianie wszystkiego z punktu widzenia własnego ja.

                                  To chyba naturalne i muszę powiedzieć ,że bardzo zdrowe.
                                  • Gość: UFO Re: TO SIĘ NAZYWA EGOCENTRYZM! IP: 212.160.235.* 23.08.03, 10:48
                                    POD WARUNKIEM, ŻE NIE OGRANICZA HORYZONTÓW I POLA WIDZENIA:-)))))
                                    • Gość: julia Re: TO SIĘ NAZYWA EGOCENTRYZM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.03, 11:20
                                      Proszę o rozwinięcie myśli.
                                      • Gość: UFO Re: TO SIĘ NAZYWA EGOCENTRYZM! IP: 212.160.235.* 24.08.03, 15:22
                                        NIE PRZYJMUJESZ DO WIADOMOŚCI, ŻE WIDZISZ TYLKO WĄSKI WYCINEK ŚWIATA I ŻE JEST
                                        ON TROCHĘ( :_))) ) BARDZIEJ SKOMPLIKOWANY NIŻ MYŚLISZ.NIE DPUSZCZASZ TEŻ
                                        MYSLI, ŻE RACJE MOGĄ BYĆ PODZIELONE TAK JAK W MOTTCIE DO "ZNIWOLONEGO UMYSŁU"
                                        MIŁOSZA(JEST TAKI FACET!).


                                        • Gość: julia Re: TO SIĘ NAZYWA EGOCENTRYZM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.03, 22:42
                                          Gość portalu: UFO napisał(a):

                                          > NIE PRZYJMUJESZ DO WIADOMOŚCI, ŻE WIDZISZ TYLKO WĄSKI WYCINEK ŚWIATA I ŻE
                                          JEST
                                          > ON TROCHĘ( :_))) ) BARDZIEJ SKOMPLIKOWANY NIŻ MYŚLISZ.NIE DPUSZCZASZ TEŻ
                                          > MYSLI, ŻE RACJE MOGĄ BYĆ PODZIELONE TAK JAK W MOTTCIE DO "ZNIWOLONEGO UMYSŁU"
                                          > MIŁOSZA(JEST TAKI FACET!).
                                          >
                                          >

                                          Przyjmuje do wiadomości wiele i wiele widzę ,a to że z konsekwencją zmierzam do
                                          wytyczonego celu nie rozdrabniając się nie jest powodem by zarzucać mi
                                          ograniczenie umysłowe.
      • Gość: matka Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.chello.pl 30.08.03, 22:18
        Są dobre szkoły publiczne i niepubliczne oraz odwrotnie. Nie generalizowałabym
        i nie wsadzała wszystkich do jednego worka. Mam dziecko w podobnym wieku - w
        tym roku bedzie w ostatniej klasie prywatnej szkoły podstawowej. Ale gimnazjum
        będzie już publiczne. Po moich doświadczeniach ze szkoła prywatną nie bedę
        dalej eksperymentować ani paść własnymi pieniędzmi leniwych i niedouczonych
        nauczycieli oraz beszczelnego właściciela szkoły! Powodów do narzekania , jeśli
        chodzi o stopnie, nie mam. Tym nie mniej to co umie córka nie jest zasługą
        szkoły !
    • byhanya Re: propozycje zmian w oświacie 17.08.03, 10:17
      towar w sklepikach szkolnych - zadnych chipsow, slodyczy i wody sodowej - tylko
      zdrowe realne kanapki, rozsadny jogurt i owoce/warzywa
      • Gość: jolka Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.visp.energis.pl 18.08.03, 10:57
        Ja proponuję,ażeby nauczyciele oprócz pensji , dostawali także nieco kolorowych
        tableteczek, które polepszałyby ich wiarę w piekne idee, poczucie humoru,radość
        zycia...Mam wrażenie,że Kochaną Nel, ucieszy ta propozycja...chodzi mi o jakies
        słodkie cukiereczki..kiedys było mleko...ale dla dzieciaków...to teraz może cos
        bardziej nowoczesnego...
        Cudnie by było zobaczyć np. Nel, jak wskakuje niczym Stowarzyszona z Umarłymi
        Poetami na stół i recytuje Litwo ojczyzno moja...z pasja i wdziękiem..usmiechem
        i lekkoscią...
    • Gość: ola Re: propozycje zmian w oświacie IP: 158.75.3.* 19.08.03, 12:05
      Odgórnie - mniejsze klasy! Wiem, że to nieekonomiczne itd., ale to bezsens,
      żeby w czasie tzw. niżu demograficznego upychac dzieciaki po 30 w klasie.
      Edukacja podstawowa nie jest i nigdy nie będzie przedsięwzięciem dochodowym,
      warto inwestować w edukację dzieci, a nie w urzędników.
      • Gość: anna_mlo Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.smrw.lodz.pl / 172.16.1.* 21.08.03, 12:45
        Jakie grupy społeczne i jakich form nacisku powinny użyć, aby klasy w polskiej
        publicznej szkole były mniej liczne ( dla mnie ideał to 15 uczniów dobranych
        losowo )?
        Spójrzmy na taką ilość uczniów jak na coś absolutnie normalnego,naturalnego
        dla rozwoju dziecka oraz pracy nauczyciela,który w takich warunkach wychowa
        (odciąży trochę rodziców), nauczy,ba...,będzie mógł być nawet mistrzem dla
        swojego ucznia.
        Ja tego żądam oddolnie, obywatelsko, całym sercem i rozumem.A urzędnicy są od
        tego aby mądrze działać i też myśleć perspektywicznie.

        A może ktoś z psychologów,socjologów wypowie się nt grup szkolnych?
        • Gość: nel Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.net.pl / 192.168.1.* 21.08.03, 18:36
          Gość portalu: anna_mlo napisał(a):

          > Jakie grupy społeczne i jakich form nacisku powinny użyć, aby klasy w polskiej
          > publicznej szkole były mniej liczne ( dla mnie ideał to 15 uczniów dobranych
          > losowo )?

          Kasa, najlepiej własna.

          Pozdrawiam
    • byhanya Re: propozycje zmian w oświacie 21.08.03, 10:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=7545171&a=7547371
      zajecia dla dzieci z 4 - 6 klasy
    • Gość: UFO Re: propozycje zmian w oświacie IP: 212.160.235.* 24.08.03, 15:20
      NIE PRZYJMUJESZ DO WIADOMIOŚCI, ŻE WIDZISZ TYLKO WĄSKI WYCINEK ŚWIATA I ŻE JEST
      ON TROCHĘ( :_))) ) BARDZIEJ SKOMPLIKOWANY NIŻ MYŚLISZ.NIE DPUSZCZASZ TEŻ
      MYSLI, ŻE RACJE MOGĄ BYĆ PODZIELONE TAK JAK W MOTTCIE DO "ZNIWOLONEGO UMYSŁU"
      MIŁOSZA(JEST TAKI FACET!).
      • Gość: ptasia Re: dajcie większe możliwości awansu finansowego IP: *.zory.msk.pl 25.08.03, 11:25
        jak nauczyciele przestaną boykać się z przyziemnymi sprawami finansowymi, co w
        moim pojeciu znaczy - nie wybieram najtańszego masła w markecie, nie szukam
        promocji na majtki dla swoich dzieci, nie spędzam na urlopu domu, ..., i
        zarobek będzie na tyle satysfakcjonujący by realizować swoje pasje i zarażać
        nimi dzieci - to może powieje cieplejszy wiatr dla oświaty
        piszę to mimo tego że awansowałam na n/dyplom i osiągnęłam NAJWYŻSZY status
        zawodowo-finansowy - i nich mi nikt nie mówi że z tego mam utzymać rodzinę
        • unsatisfied6 Re: dajcie większe możliwości awansu finansowego 25.08.03, 22:17
          Gość portalu: ptasia napisał(a):

          > jak nauczyciele przestaną boykać się z przyziemnymi sprawami finansowymi, co
          w
          > moim pojeciu znaczy - nie wybieram najtańszego masła w markecie, nie szukam
          > promocji na majtki dla swoich dzieci, nie spędzam na urlopu domu, ..., i
          > zarobek będzie na tyle satysfakcjonujący by realizować swoje pasje i zarażać
          > nimi dzieci - to może powieje cieplejszy wiatr dla oświaty
          > piszę to mimo tego że awansowałam na n/dyplom i osiągnęłam NAJWYŻSZY status
          > zawodowo-finansowy - i nich mi nikt nie mówi że z tego mam utzymać rodzinę

          Powodem braku pieniędzy na oświatę jest brak pieniędzy w budżecie i ogólny
          stan gospodarki -organizacja .

          dać wiecej z czegoś czego nie ma , to nie rozwiązanie . należy tak zorganizować
          by z roku na rok było więcej pieniędzy i edukacja nmiej kosztowna ( myślę tu
          o koszcie wykształcenia obywatela a nie całego kosztu edukacji ) .

          ogólnie , za przykładem krajów rozwiniętych , należałoby wiecej przeznaczyć na
          edukację jak również pracować nad jej efektywnością . co do pensji , ta powinna
          być relatywna do średniej zarobków , bo dając jednym zabieramy drugim , którzy
          faktycznie muszą wyprodukować , by z czegoś na tą edukację mieć .
        • Gość: jolka Re: przestańcie narzekać IP: 213.199.196.* 02.09.03, 21:40
          Gość portalu: ptasia napisał(a):

          > jak nauczyciele przestaną boykać się z przyziemnymi sprawami finansowymi, co
          w
          > moim pojeciu znaczy - nie wybieram najtańszego masła w markecie, nie szukam
          > promocji na majtki dla swoich dzieci, nie spędzam na urlopu domu, ..., i
          > zarobek będzie na tyle satysfakcjonujący by realizować swoje pasje i zarażać
          > nimi dzieci - to może powieje cieplejszy wiatr dla oświaty
          > piszę to mimo tego że awansowałam na n/dyplom i osiągnęłam NAJWYŻSZY status
          > zawodowo-finansowy - i nich mi nikt nie mówi że z tego mam utzymać rodzinę



          Przestańcie narzekać szanowni nauczyciele !!
          Mieszkam w małej miejscowości i znam większosc grona pedagogicznego .
          Nie wiem ile zarabiają nauczyciele , ale pod szkołą nie widać rowerów tylko
          same dobre samochody, wielu nauczycieli wybudowało sobie domy ,jeżdzą na
          zagraniczne wakacje .
          I tu chodzi o nauczycielskie małżeństwa , lub panienki samotne . I w cale nie
          mają bogatych rodzin.
          Więc Drogie grono pedagogiczne lepiej wziąźć się do pracy, i dać młodym
          przykład, ale nie taki, że panie nauczycielki w szkole mówią o szkodliwości
          palenia , picia , a same w czasie jakichś festynów chodzą z kuflem w jednej
          ręce i papierosem w drugiej. Bogu dziekować , że nie wszystkie.
          • Gość: Cogito A Ty co robisz!Narzekasz tylko na nauczycieli! IP: 213.199.197.* 03.09.03, 12:08
            Może napiszesz jaki to niezbędny a niedoceniony zawód wykonujesz!Zaraz Ci
            udowodnimy, że jego przedstawiciele to lenie, pijacy i zlodzieje!Pewnie zaraz
            odpiszesz,ze nie mozna tak oceniać na podstawie pojedynczych przypasdków czy
            nawet jednej wsi czy miasteczka! I tym razem będziesz miała rację :-)))))
    • Gość: Marzena Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 20:30
      Absolutnie najważniejszą zmianą w oświacie powinno być niedopuszczenie do
      tworzenia klas większych niż 24- osobowe!!! Wszystkie szczytne hasła mają się
      nijak do rzeczywistości, kiedy klasa liczy 34 uczniów. Mimo chęci dobrej pracy
      nie da się zapewnić uczniowi podmiotowości.
      Nie uważałabym dobrego wyniku na egzaminie za decydujący. Cieszyło mnie, że
      moja uczenica zdobyła 40 punktów, a wielu innych też znacznie powyżej 30, ale
      radość poczułam, gdy mój dyslektyczny, dysgraficzny uczeń otrzymał 29 i to jest
      mój sukces, bo zaczynał na ćwiczeniach od 18!
    • milamber1 Re: propozycje zmian w oświacie 01.09.03, 17:58
      dorzucę swoje trzy grosze
      jestem uczniemi warszewskiego liceum i denerwuje mnie że w szkole która jest w
      pierwsze 30 polowa ludzi nic nie robi i ma niezłe stopnie, bo ich rodzice są
      wdziani, a reszta uczniów musi cięzko pracować na oceny, a i tak tamci sa
      lepsi, pozatym jestem za zmniejszeniem ilości uczniów w klasach i za tym, żeby
      nowa matura nie decydowala o studiach, bo niestety może się zdarzyć że te
      maturę się zawali nie dlatego że się nie umiało, tylko dlatego że chciało się
      pomóc najlepszemu kumplowi i się nie zdąrzyło, ponadto uważam że dyrektorzy
      powinni byc bardziej naświetleni przez ministerstwo
      pzdr milamber
      • Gość: Majka Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 21:12
        Ciekawe rzeczy piszesz:)))
        Jeśli szkoła jest w rankingu na dobrym miejscu, to musi mieć dużo
        olimpijczyków. Czyli albo są nimi ci "zwyczajni", albo ci "ze znajomościami".
        Napisz, którzy zdobywają dla szkoły punkty w olimpiadach?
    • Gość: Zielicz Przeczytajcie!!!Wiecej nie trzeba! IP: 213.241.34.* 04.09.03, 10:43
      www.gazetaszkolna.infor.pl/
      Numer 4 z roku 2003!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka