Dodaj do ulubionych

propozycje zmian w oświacie

04.07.03, 13:32
Wiele trzeba zmienić. Wszyscy się zgodzą. A co dokładnie?
Może rozpoczynamy burzę mózgów? Zaprszamy osoby, ktore rozpoczęły temat w
innym linku forum.
Obserwuj wątek
    • Gość: Alina Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.chello.pl 04.07.03, 14:36
      1. Uważam, że kuratoria powinny mieć większy nadzór nad szkolnictwem
      niepublicznym. Obecnie jest to wolnoamerykanka. Oceny w dużej mierze zależą od
      tego kim są i ile zarabiają rodzice ucznia. Jeśli tatuś jest kimś
      ustosunkowanym/zamożnym to nawet największy tuman ma dobre stopnie ( a wiadomo,
      że ma to wpływ przy rekrutacji do szkół od "oczko" wyżej).
      Nalezy ograniczyć lub kontrolować poczynania dyrektorów. Zdarza się, że są
      one , mówiąc delikatnie, nie do końca uczciwe.
      2. Przy rekrutacji do gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych należy brać pod
      uwagę WYŁĄCZNIE wyniki sprawdzianów i ściśle określonych osiągnięć ucznia ( np.
      Kangur, Olimpiady przedmiotowe, certyfikaty językowe). I NIC WIĘCEJ.
      Jakakolwiek inna punktacja jest nieuczciwa, stwarza możliwości nadużyć.
      3. Skandalem jest obecna rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych. Można uniknąć
      stresów i bałaganu zmieniając ten system. Oto moja propozycja:
      - do końca lutego ( żeby nie było bałaganu i żeby był czas na ew. uzupełnienia)
      dyrektorzy gimnazjów otrzymują od uczniów jedną(!) preferowaną przez siebie
      szkołę ponadgimnazjalną, w której chcą się uczyć ( bez jakiejkolwiek
      rejonizacji)
      - do końca marca dyrektorzy gimnazjów powinni przesłać do liceów listy chętnych
      uczniów ze swoich szkół. Na podstawie ilości kandydatów komisje rekrutacyjne
      ustaliłyby limit punktów od których przyjnowani by byli uczniowie
      - Istniałby jasne, klarowny i jednoznaczny sposób wyliczania punktów. Każdy
      mógłby to zrobić w domu. Egzamin gimnazjalny oraz olimpiady ( organizowane
      przez MEN), certyfikaty językowe i Kangur ( koniec)
      - W przypadku szkół, do których wymagane by były specjalne predyspozycje ( np,
      sportowe, artystyczne, językowe) kilka tygodni wcześniej organizowany byłby
      sprawdzian czyli wstępną selekcję.Wcześniejszy termin powodowałby
      możliwość "znalezienia się" w sytuacji niepowodzenia bez nerwów i pośpiechu.
      - w maju licea ogłosiłyby publicznie ( w internecie, prasie, na drzwiach)
      ostateczny limit punktów do przyjęcia i ilość przygotowanych miejsc.
      - po ogłoszeniu wyników egzaminu gimnazjalnego przyszli licealiści podliczyliby
      punkty i składali podania do JEDNEJ szkoły - tam gdzie mają prawie pewność.
      - w sytuacji nie dostania się do wymarzonej szkoły ( w innych byłyby miejsca)
      komisje rekrutacyjne wzięłyby na siebie obowiązek znalezienia innej placówki.
      Mój pomysł jest mało skomplikowany i wbrew pozorom nie spowoduje, że w większym
      niż obecnie stopniu powstaną szkoły dla geniuszy i miernoty. Nie każde dobrze
      uczące się dziecko pójdzie do szkoły o bardzo wysokim poziomie. Może wybrać
      placówke o niższym poziomie kierując się innymi względami np. odległością od
      domu.
      • Gość: julia Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 14:49
        Gość portalu: Alina napisał(a):

        > 1. Uważam, że kuratoria powinny mieć większy nadzór nad szkolnictwem
        > niepublicznym. Obecnie jest to wolnoamerykanka. Oceny w dużej mierze zależą
        od
        > tego kim są i ile zarabiają rodzice ucznia. Jeśli tatuś jest kimś
        > ustosunkowanym/zamożnym to nawet największy tuman ma dobre stopnie ( a
        wiadomo,
        >
        > że ma to wpływ przy rekrutacji do szkół od "oczko" wyżej).

        Słusznie, moje dziecko chodzi do szkoły prywatnej i na koniec szkoły
        podstawowej otrzymało 40 pkt na 40 możliwych,a średnia w klasie była 35.
        Płynnie mówi po angielsku, posługuje sie komputerem. Uważam ,że jego szanse
        wzrosną jeśli nie będziemy brali ocen na świadectwie. W szkołach w Pcimiu i
        Pipidówku stawiają 5/6. Sprawdźmy na egzaminie co warte są te oceny.

    • Gość: Majka Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 16:48
      Podstawą wszelkich zmian jest konieczność zmniejszenia liczby uczniów w klasie -
      szczególnie w szkołach podstawowych!

      Przestudiowałam uważnie wypowiedzi rozmaitych ekspertów po opublikowaniu
      raportu OECD. Profesor Nalaskowski zarzuca szkole, że uczeń klasy II SP
      wypowiada się przeciętnie 2 minuty tygodniowo. Profesor nie był dawno w
      normalnej klasie, gdzie jest 30-32 ośmioletnich dzieci... Jak w takich
      warunkach uczyć je skupienia? Ile jest czasu w ciągu 45 minut na wypowiedź,
      zapisanie paru zdań czy działań, utrwalenie jakiejś wiedzy? Policzcie. Dodajcie
      czas na uspokojenie wiercipięt ;-)
      Uczę w szkole średniej, nawet tu stan klas (30-32 uczniów) nie pozwala na
      prawdziwą indywidualizację, pełne wypowiedzi, dyskusję, w której weźmie udział
      każdy uczeń. Jest to problem szczególnie teraz, kiedy Nowa Matura wymaga
      ćwiczenia prezentacji. Policzcie znowu: 32 uczniów wygłasza ćwiczebne
      prezentacje, każda 10 minut - ile tygodni będzie to trwało? Biorąc pod uwagę,
      że w "międzyczasie" trzeba jeszcze zrealizować temat....
      Taka zmiana nie wymaga wielkiej rewolucji, pochłonie mniej papieru
      niż "programy zaradcze", nie trzeba kursów, ekspertów. Wystarczy, że menis
      pozwoli, a gminy przestaną oszczędzać, ściskając dzieci w klasach, dostawiając
      ławki i likwidując kolejne szkoły.
      To jedyne, co może szybko poprawić poziom nauczania.
      Ze wzruszeniem przeglądam archiwum szkolne i listy klas z dawnych lat: 18,20,
      24 uczniów. Lekcje jak seminaria magisterskie, możliwość porozmawiania z
      każdym...ech, te dyskusje... Ale teraz jest za to TANIO :-(
    • unsatisfied6 Przecież to trywialne 15.07.03, 19:46
      Chciałoby się napisać po ludzku i prosto , żeby inni zrozumieli .
      Ale komu mozna tłumaczyć takie trywiały ?

      1. Dobry nauczyciel to taki , którego uczniowie są dobrzy .

      Elbląg - byłe technikum mechaniczne - nauczyciel matematyki ( inżynier )
      sprzedaje kartofle na rynku , mimo że wykształcił kilku profesorów
      zwyczajnych matematyki , z jego klasy wyszło wielu olimpijczyków ,
      a najważniejszym jest fakt wykształcenia przez niego pana Iwańca
      ( w latach 90-tych drugi w rankingu matematyków swiata ) .

      Szkoła katolicka w Elblągu ,szósta klasa mówiąca swobodnie po angielsku
      ( swobodniej niż klasy maturalne ) . Nauczycielka zwolniona , bo
      miała jakieś "papiery" z RPA .

      Bydgoszcz , 37 szkół średnich nie zatrudni nauczyciela z wyzszym
      wykształceniem zdobytym w prestiżiowej uczelni amerykańskiej ,
      który uczył juz w polskiej szkole średniej z sukcesem w porównaniu
      z innymi klasami ( ok. 120 uczniów młodszych klas mówiacych i znajacych
      angielski lepiej - wg uczącuch tam "naitiwów" , niż starsi rówieśnicy .
      Jego sukces jednakże przypisuje się temu , że miał "wyjątkowo zdolna młodzież".

      2.Dobra szkoła , to szkoła zdecentralizowana .
      powinno być pewne minimum , jak pdst matematyki , polskiego , wf ( to przykład)
      Reszta powinna być nadbudową wynikajaca z potrzeb i potencjału
      ucznia i szkoły .

      Uczeń nie jest w stanie samodzielnie rozwijac swoich zainteresowan przy tak
      przeładowanym programie . W kształcie , w jakim isnieje dzisiejsza szkoła ,
      to selekcja bierze górę nad wykształceniem .


      3. Efektywne wykorzystanie sprzetu komputerowego

      Komputery w szkolach stanowią raczej sprzęt do pokazania niż nauczania .
      Uczeń nie posiadający komputera w domu , nie jest w stanie nauczyć się
      uzwania teo pdstw narzedzia edukacyjnego . Z drugiej strony uczeń posiadajacy
      komputer , nie jest dopingowany przez szkołę do efektywnego użycia komputera w
      edukacji bo byłoby to "niesprawiedliwe" wobec tych co nie posiadaja komputera .

      Wygląda na to , że nasza szkoła czeka cierpliwie na to , by nasze społeczeństwo
      było tak zamoże , by wszystkich było stać na komputer , by wprowadzić nauczanie
      wspomagane komputerem i o komputerze .
    • Gość: julia Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 15:00
      Nie mogę czekać aż coś się zmieni. Moje dziecko rośnie i prawdopodobnie
      szybciej pójdzie do pracy niż Wy coś wymyślicie. Dlatego wziełam
      odpowiedzialność za nauczanie go w swoje ręce. Skończył podstawówką (
      prywatną), dostał się do gimnazjum ( prywatnego).Z uwagą śledzę jego postępy w
      nauce i trzymam rękę na pulsie. Ma w miarę bezstresowo opanować pewne
      umiejętności i przyswojć sobie wiedzę. Nie dopuszczę aby robiono na nim jakieś
      niezdrowe eksperymenty, czy też wpędzono w depresję.
      Matka
      • Gość: jolka Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.visp.energis.pl 18.08.03, 10:57
        Ja proponuję,ażeby nauczyciele oprócz pensji , dostawali także nieco kolorowych
        tableteczek, które polepszałyby ich wiarę w piekne idee, poczucie humoru,radość
        zycia...Mam wrażenie,że Kochaną Nel, ucieszy ta propozycja...chodzi mi o jakies
        słodkie cukiereczki..kiedys było mleko...ale dla dzieciaków...to teraz może cos
        bardziej nowoczesnego...
        Cudnie by było zobaczyć np. Nel, jak wskakuje niczym Stowarzyszona z Umarłymi
        Poetami na stół i recytuje Litwo ojczyzno moja...z pasja i wdziękiem..usmiechem
        i lekkoscią...
    • Gość: ola Re: propozycje zmian w oświacie IP: 158.75.3.* 19.08.03, 12:05
      Odgórnie - mniejsze klasy! Wiem, że to nieekonomiczne itd., ale to bezsens,
      żeby w czasie tzw. niżu demograficznego upychac dzieciaki po 30 w klasie.
      Edukacja podstawowa nie jest i nigdy nie będzie przedsięwzięciem dochodowym,
      warto inwestować w edukację dzieci, a nie w urzędników.
      • Gość: anna_mlo Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.smrw.lodz.pl / 172.16.1.* 21.08.03, 12:45
        Jakie grupy społeczne i jakich form nacisku powinny użyć, aby klasy w polskiej
        publicznej szkole były mniej liczne ( dla mnie ideał to 15 uczniów dobranych
        losowo )?
        Spójrzmy na taką ilość uczniów jak na coś absolutnie normalnego,naturalnego
        dla rozwoju dziecka oraz pracy nauczyciela,który w takich warunkach wychowa
        (odciąży trochę rodziców), nauczy,ba...,będzie mógł być nawet mistrzem dla
        swojego ucznia.
        Ja tego żądam oddolnie, obywatelsko, całym sercem i rozumem.A urzędnicy są od
        tego aby mądrze działać i też myśleć perspektywicznie.

        A może ktoś z psychologów,socjologów wypowie się nt grup szkolnych?
      • Gość: ptasia Re: dajcie większe możliwości awansu finansowego IP: *.zory.msk.pl 25.08.03, 11:25
        jak nauczyciele przestaną boykać się z przyziemnymi sprawami finansowymi, co w
        moim pojeciu znaczy - nie wybieram najtańszego masła w markecie, nie szukam
        promocji na majtki dla swoich dzieci, nie spędzam na urlopu domu, ..., i
        zarobek będzie na tyle satysfakcjonujący by realizować swoje pasje i zarażać
        nimi dzieci - to może powieje cieplejszy wiatr dla oświaty
        piszę to mimo tego że awansowałam na n/dyplom i osiągnęłam NAJWYŻSZY status
        zawodowo-finansowy - i nich mi nikt nie mówi że z tego mam utzymać rodzinę
        • unsatisfied6 Re: dajcie większe możliwości awansu finansowego 25.08.03, 22:17
          Gość portalu: ptasia napisał(a):

          > jak nauczyciele przestaną boykać się z przyziemnymi sprawami finansowymi, co
          w
          > moim pojeciu znaczy - nie wybieram najtańszego masła w markecie, nie szukam
          > promocji na majtki dla swoich dzieci, nie spędzam na urlopu domu, ..., i
          > zarobek będzie na tyle satysfakcjonujący by realizować swoje pasje i zarażać
          > nimi dzieci - to może powieje cieplejszy wiatr dla oświaty
          > piszę to mimo tego że awansowałam na n/dyplom i osiągnęłam NAJWYŻSZY status
          > zawodowo-finansowy - i nich mi nikt nie mówi że z tego mam utzymać rodzinę

          Powodem braku pieniędzy na oświatę jest brak pieniędzy w budżecie i ogólny
          stan gospodarki -organizacja .

          dać wiecej z czegoś czego nie ma , to nie rozwiązanie . należy tak zorganizować
          by z roku na rok było więcej pieniędzy i edukacja nmiej kosztowna ( myślę tu
          o koszcie wykształcenia obywatela a nie całego kosztu edukacji ) .

          ogólnie , za przykładem krajów rozwiniętych , należałoby wiecej przeznaczyć na
          edukację jak również pracować nad jej efektywnością . co do pensji , ta powinna
          być relatywna do średniej zarobków , bo dając jednym zabieramy drugim , którzy
          faktycznie muszą wyprodukować , by z czegoś na tą edukację mieć .
        • Gość: jolka Re: przestańcie narzekać IP: 213.199.196.* 02.09.03, 21:40
          Gość portalu: ptasia napisał(a):

          > jak nauczyciele przestaną boykać się z przyziemnymi sprawami finansowymi, co
          w
          > moim pojeciu znaczy - nie wybieram najtańszego masła w markecie, nie szukam
          > promocji na majtki dla swoich dzieci, nie spędzam na urlopu domu, ..., i
          > zarobek będzie na tyle satysfakcjonujący by realizować swoje pasje i zarażać
          > nimi dzieci - to może powieje cieplejszy wiatr dla oświaty
          > piszę to mimo tego że awansowałam na n/dyplom i osiągnęłam NAJWYŻSZY status
          > zawodowo-finansowy - i nich mi nikt nie mówi że z tego mam utzymać rodzinę



          Przestańcie narzekać szanowni nauczyciele !!
          Mieszkam w małej miejscowości i znam większosc grona pedagogicznego .
          Nie wiem ile zarabiają nauczyciele , ale pod szkołą nie widać rowerów tylko
          same dobre samochody, wielu nauczycieli wybudowało sobie domy ,jeżdzą na
          zagraniczne wakacje .
          I tu chodzi o nauczycielskie małżeństwa , lub panienki samotne . I w cale nie
          mają bogatych rodzin.
          Więc Drogie grono pedagogiczne lepiej wziąźć się do pracy, i dać młodym
          przykład, ale nie taki, że panie nauczycielki w szkole mówią o szkodliwości
          palenia , picia , a same w czasie jakichś festynów chodzą z kuflem w jednej
          ręce i papierosem w drugiej. Bogu dziekować , że nie wszystkie.
    • Gość: Marzena Re: propozycje zmian w oświacie IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 20:30
      Absolutnie najważniejszą zmianą w oświacie powinno być niedopuszczenie do
      tworzenia klas większych niż 24- osobowe!!! Wszystkie szczytne hasła mają się
      nijak do rzeczywistości, kiedy klasa liczy 34 uczniów. Mimo chęci dobrej pracy
      nie da się zapewnić uczniowi podmiotowości.
      Nie uważałabym dobrego wyniku na egzaminie za decydujący. Cieszyło mnie, że
      moja uczenica zdobyła 40 punktów, a wielu innych też znacznie powyżej 30, ale
      radość poczułam, gdy mój dyslektyczny, dysgraficzny uczeń otrzymał 29 i to jest
      mój sukces, bo zaczynał na ćwiczeniach od 18!
    • milamber1 Re: propozycje zmian w oświacie 01.09.03, 17:58
      dorzucę swoje trzy grosze
      jestem uczniemi warszewskiego liceum i denerwuje mnie że w szkole która jest w
      pierwsze 30 polowa ludzi nic nie robi i ma niezłe stopnie, bo ich rodzice są
      wdziani, a reszta uczniów musi cięzko pracować na oceny, a i tak tamci sa
      lepsi, pozatym jestem za zmniejszeniem ilości uczniów w klasach i za tym, żeby
      nowa matura nie decydowala o studiach, bo niestety może się zdarzyć że te
      maturę się zawali nie dlatego że się nie umiało, tylko dlatego że chciało się
      pomóc najlepszemu kumplowi i się nie zdąrzyło, ponadto uważam że dyrektorzy
      powinni byc bardziej naświetleni przez ministerstwo
      pzdr milamber

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka