Gość: Kolejna Naiwna
IP: *.media4u.net.pl
08.07.03, 13:38
Zdecydowałam się wpisac do tego forum z nowym tematem, mimo, że sprawy tu
poruszone, opisałam w jedym z wątków...
Sama akcja "Szkola z klasa" jest intersujaca i dobrze byłoby, aby Wasi
redaktorzy rozmawiali nie z dyrektorami, administratorami lub właścicielami
szkoły, bo wówczas wszytko będzie wyglądało elegancko, ale z dziećmi,
rodzicami, psychologami (tymi z poza szkół...).
W naszej szkole nie wolno grać na boisku od dwóch lat (szkoła przy ul.
Czerwonej w Łodzi), gdyż rośnie tam trawa (!), którą dzieci mogłyby podeptać,
w związku z tym nie ma boiska do jakichkolwiek gier, a w miedzyczasie Wasz
(Gazety...)dodatek łódzki zamieszcza artykuł o innej szkole, i 'bulwersującej
sprawie, gdyż dyrektor (tamtej szkoły) nie załatwił drugiej bramki na
boisku'. I ta szkoła (na Czerwonej) też pretenduje do tytułu "Szkoła z
klasą"... I WIERZCIE LUB NIE WIERZCIE NIC SIĘ NIE DA ZROBIĆ! Wielu próbowało,
niektórzy 'polegli'.
Nie do pominiecia są fakty wywierania na dzieci agresywnej presji - pod
hasłem udziału w tej akcji "Szkoła z klasą", wymagania chodzenia na brudny i
zagrzybiony basen - jak się chce mieć bardzo dobrą ocenę z WF, oraz...
atmosfera ogólnego entuzjazmu i gratulacji dla dyrektora(!) za dobre występy
naszych dzieci w zawodach zimowych (narty, deski itp.) mimo że nikt z kadry
nie brał udziału w przygotowaniach naszych dzieci, którym systematycznie
przez ostatnie lata zabierano medale i dyplomy aby wstawić je do gablotki...
W ten sposób 'wyścig szczurów' prowadzi do zniechęcenia. Aktywnym dzieciakom
(moim na przykład) odechciewa sie udziału w jakiejkolwiek pracy w szkole... A
dyrektor? NIE DAJE ZE SOBĄ ROZMAWIAĆ! Jest w stanie poniżać rodziców przy
innych (na korytarzu) - sam widziałem taką akcję.
ROZMAWIAJCIE WIĘCEJ Z RODZICAMI I DZIEĆMI!!!
Oczywiscie, trafią się różne przypadki, gdy rodzice oszołomieni doskonałością
swoich potomków widzą świat przez różowe okulary... ale to chyba można
zobaczyć z daleka. Natomiast przestrzegam przed rodzicami 'trzęsącymi się'
nad swoimi dziećmi i uzasadniającymi wszystkie swoje czyny dobrem dziecka,
szczególnie gdy są np. w zarządach szkół, jak to ma miejsce we wspomnianej
szkole. W tym przypadku matka jednego z chłopców, członek zarządu, używa
widocznych już 'gołym okiem' manipulacji i pomówień, żeby załatwić swoje
sprawy. I takich rodziców też warto unikać...
Szkoła z klasą - to trudny temat, ale nie wolno zostawiać go samemu sobie,
licząc na obiektywną samoocenę tych, których właśnie mamy oceniać... Kariera
zawodowa, kolejne etykietki - mój Boże, a gdzie ciepło i zrozumienie, którego
uczę swoich najbliższych, gdzie cierpliwość? Tylko nie mówcie, że świat się
zmienia!