Do dobromyślpełnych i politycznie poprawnych:

14.07.03, 16:26
Polecam przeczytanie:
www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1570675.html
Ponure. Zapewnie krakowski redaktor, prowinconalny prostak, nie konsultował
treści z zawodowymi usczęśliwiaczami polskiej szkoły: z kol. red.
Pacewiczem, Pendelem i PT Sekretariatem Akcji.

Polecam tę notkę zwłaszcza tym, którzy z ustami pełnymi frazesów o
wyrównywaniu szans (w stronę dna, oczywiście...) w tzw. szkołach
integracyjnych postulują mieszanie dzieci-idiotów i dzieci z wadami
osobowości (nadmiernie agresywnych itp.) z dziećmi normalnie uzdolnionymi.
Ja nie widzę osobiście sensu szkół integracyjnych. To powrót do wiejskich
szkółek z łączonymi klasami i jednocześnie prowadzonymi oddzielnymi lekcjami
dla 'inteligentnych inaczej' i tych inteligentnych w normalnym znaczeniu
tego słowa.

Dlaczego jednak w XXI wieku prawidłowo intelektualnie i społecznie
rozwinięte ale niesprawne fizycznie dziecko nie może się uczyć z innymi
dziećmi prawidłowo intelektualnie i społecznie rozwiniętymi? Bo w prawie
milionowym mieście nie ma szkoły bez barier architektonicznych. Tylko
dlatego?!

Dalej Panie i Panowie, piszcie dalej ankiety.
Ankieta to podstawa SZKOŁY Z KLASĄ!
Pełna wersja