Dodaj do ulubionych

Masojć atakuje "Gazetę" za... Rogaś

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 22:19
Kiedy je ktoś obie w końcu zdymisjonuje?? Chyba już najwyższa pora panie
prezydencie podjąć jakieś decyzje personalne w tej sprawie!! Tak dalej być nie
może, żeby urzędnicy nie odpowiadali za własne słowa, kompromitowali siebie,
swój urząd i miasto.
Obserwuj wątek
      • Gość: patrząc z boku... Re: i ma pelna racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 22:45
        "Mam wątpliwości, czy ogłoszenie takiego długofalowego planu restrukturyzacji
        nie wywoła jeszcze większej fali protestów "na zapas". Tym bardziej że to nie są
        decyzje, tylko propozycje, wciąż w fazie dyskusji i projektów.

        Marcin Górka: Czyli plan jest, tylko ujawniany po kawałku, rok po roku?

        - Nie mogę na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Na pewno nie jest tak, że
        co roku tworzymy nowy plan. Ale ujawnienie takiego pięcioletniego planu
        wywołałoby niepokoje. (...) Decyzja jest więc taka, by nie ujawniać tego planu z
        takim dużym zapasem."

        Czyli nawet jeśli nie zostało wypowiedziane słowo "TAJNY" to w jakiejś formie
        jest TAJNY, tak czy nie panie zed?? Gdyby nie był tajny można by go w całości
        opublikować od razu.
          • Gość: zmęczony głupota bije w oczy IP: 195.28.182.* 05.01.08, 20:59
            Głupota Twojego wywodu jest porażająca. Mniej więcej tak doskonała jak jakość pracy prezentowana przez Masojciową i Rogaś.

            Twoje "tajne" jawne myśli, których nie ujawniasz nikogo nie obchodzą.

            Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej - każda informacja powinna być ujawniona poza zastrzeżonymi. Gwarantuje Ci, że plan Pani Masojć (jeśli w ogóle istnieje) nie może być niejawnym dokumentem, albo nie może nie być podawany do wiadomości. W szczególności dziennikarze mają do tego dostęp.

            Jeśli tego nie rozumiesz, to jesteś za głupi, by z Tobą dyskutować.
            • andreas.007 Re: głupota bije w oczy 06.01.08, 03:45
              Zed zdaje sie mylsli, ze jego mysli dla szczecinian
              sa tak samo istotne i majace wplyw na ich zycie,
              jak plany likwidacji szkól w Szczecinie - albo tak samo mało wazne...

              Gratuluje dobrego samopoczucia Tobie Zed i pani Masojć!
      • andreas.007 Re: i ma pelna racje 05.01.08, 14:41
        alez masz racje Zed, jak władze Szczecina maja jakis plan,
        ale o tym planie nie mówia nikomu, nawet radnym,
        to przeciez nie oznacza, ze jest tajny!

        Wiedza przeciez o nim ludzie zaufani,
        a nadto jest realizowany etapami!

        A ze radni miasta Szczecina, przedstawiciele mieszkańców,
        nie wiedza, ze pani zatrudniona przez prezydenta miasta
        ma jakis plan likwidacji szkól, ale nie mówi o tym...
        to nie oznacza zadnej tajemnicy, absolutnie zadnej... ;))

        Świadomoie uzyłem słowa likwidacji,
        a nie błednie uzywanego restrukturyzacji,
        bo jak na wikipedia sprawdzisz restrukturyzacja
        niewiele ma wspólnego z likwidacja!
    • Gość: zmęczony Ciocia Rogaś i Ciocia Masojć IP: 195.28.182.* 04.01.08, 23:18
      Ale najprościej jak obie ciocie zaprzeczą tym strasznym przekłamaniom po prostu PUBLIKUJĄC w internecie dzieło swojego życia i kilku lat pobierania kasy z budżetu gminy.

      Tyle, że ten raport to pewnie stek bzdur, który się kupy nie trzyma, więc i strach niepokoić nim ludzi...

      Już dawno mówiłem, że obie panie wychowane w poprzednim ustroju nie wiedzą na czym polega SAMORZĄDNOŚĆ. Wg nich, to samo-się-rządzenie. Teksty o tym, by ludowi głowy nie zawracać i nie niepokoić żywcem są wyjęte z ówczesnej propagandy.
    • Gość: merlin Re: Masojć atakuje "Gazetę" za... Rogaś IP: *.chello.pl 05.01.08, 08:16
      Calkowita zgoda !!!Jesli - zamiast zajac sie powaznymi sprawami -
      obie panie stosuja dyskusje rodem z magla , to niech pan prezydent
      odesle je wlasnie tam , gdzie ich miejsce ! A na marginesie - do
      robia radni miejscy z komisji , zajmujacej sie oswiata ? Przeciez
      nic prostszego, jak wezwac obie "na dywanik" i zazadac rzeczowych i
      dokladnych wyjasnien , a potem przedstawic stosowne wnioski
      prezydentowi. Za to radni biora pieniadze !!! Ale mysle, ze chodzi o
      to, ze kazda z pan popierana jest przez inna opcje partyjna. I to
      jest problem !!!! Bo furda miejska oswiata, dobro dzieci i
      rodzicow , wazne zeby NASZE bylo na wierzchu !
      • Gość: sportowiec 2 Re: Masojć atakuje "Gazetę" za... Rogaś IP: *.chello.pl 06.01.08, 00:09
        No, to napewno dobra decyzja, bo mini golf w Szczecinie ma bardzo
        długie tradycje przecież.......No i chetnych do uprawiania też...
        Nie rozumiem- niech ktoś z radnych i dziennikarzy zapyta Panie
        rzadzące oświatą- ile i na jakie cele (czyli dla jakich szkół)
        przeznaczono pieniedzy z zaoszczędzonych jak mówią na
        dotychczasowej "restrukturyzacji" (likwidacji) szczecińskich szkół?
        Napewno lektura byłaby ciekawa a to na dzień dzieijszy informacja
        też...tajna.
    • Gość: cynik Pani Masojć powinna notować swoje wypowiedzi IP: *.chello.pl 05.01.08, 16:40
      Więcej pieniędzy dla młodzieży, lepsze warunki nauki - hasła, hasła i nic poza
      nimi. Gimnazjum nr 21 miało być przykładen wspaniale przeprowadzonej reformy -
      połączenia. Korytarze ciasne, brak monitoringu - podobno część kamer mają
      zakupić rodzice, remont na zasadzie - Franek trzymaj ścianę, bo po wypłatę
      biegnę. Sala gimnastyczna ciasna i śmirdząca.
    • Gość: Monika Masojć atakuje "Gazetę" za... Rogaś IP: *.chello.pl 05.01.08, 19:43
      A mnie się ten artykuł podoba, ponieważ nareszcie napisane jest
      czarno na białym kto manipuluje wypowiedziami innych. P. Masojć
      najpierw odwraca kota ogonem a potem robi z siebie ofiarę mediów,
      rodziców i nauczycieli. 14 grudnia była zorganizowana konferencja
      prasowa przez Masojć w UM. Byłam na niej ponieważ swoimi kanałami
      dowiedziałam się o tym spotkaniu. Zostali na nie zaproszeni
      dziennikarze i 2 dyrektorki szczecińskich szkół - tylko te które
      dogadały się z Masojć - zaprezentowały proponowane zmiany będące
      wspólnie wypracowanym stanowiskiem. Z doświadczenia własnej szkoły
      wiem, że ona potrafi dosłownie jak zaborca dogadać się z innymi
      placówkami aby zniszczyć kolejną. Tak było w naszym przypadku.
      Przedstawiła nam rok temu nieaktualne pismo trzech rad rodziców
      popierających likwidację naszej szkoły, naszego stanowiska nie
      prezentując publicznie - bo po co jak my się nie zgadzamy? Ale potem
      powie, ze odbyła szereg spotkań i konsultacji, które doprowadziły do
      wypracowania wspólnego, korzystnego dla wszystkich stanowoiska. To
      pismo było z 2005 r. włączone do ubiegłorocznej dokumentacji
      argumentującej likwidację naszej szkoły. W zeszłym roku nikt nie
      chciał jej takiego poparcia udzielić mimo, że bardzo naciskała na
      dyrektorów szkół i dlatego podparła się tym starym dokumentem. Nie
      liczy się fakt, ze rady rodziców zmieniły skład, że zmieniły swoje
      stanowisko itd. Ważne jest, żeby za wszelką cenę osiągnąć swó cel.
      Bardzo mnie zdziwiło brak osób, które nie doszły do porozumienia z
      WOś bo zapewne to one miały więcej wątpliwości i pytań a p. Masojć
      nie ma ochoty na nie odpowiadać i po tym między innymi widać
      zaburzoną komunikację między stronami. Wielokrotnie też
      uczestniczyłam w spotkaniach z p. Masojć i wiem jak wymijająco i nie
      na temat potrafi odpowiadać, albo udziela przydługich wypowiedzi nie
      mających sensu - nie można jej wejść w słowo bo tak jak pewien
      rodzic z naszej szkoły próbujący przerwać jej monolog można usłyszeć
      publicznie, że: "Pańska agresja wynika z pańskiej niewiedzy".
      Polecam wysłuchanie wczorajszej "Rozmowy pod krawatem". Po jej
      wysłuchaniu już wiem skąd ona czerpie takie maksymy życiowe - z
      autopsji... Sama jak nie ma nic mądrego do powiedzenia bo ktoś żąda
      od niej konkretów reaguje agresywnie, zaczyna się jąkąć i mówić
      tak, że nie przystoi to polonistce.
      Uczestnicząc od ubiegłego roku w tej zawierusze wokół szczecińskiej
      oświaty cały czas miałam wrażenie, że traktuje się nas - rodziców -
      jak oszołomów, którzy sami nie wiedzą czego chcą i protestują dla
      samej chęci stawiania się. Tak nie jest jeżeli są potrzebne zmiany
      to trzeba je przeprowadzić tylko zgodnie z jakimś konkretnym planem,
      rzeczowo argumentowanym. Nas chce się zlikwidować ponieważ
      istniejemy jako szkoła podstawowa i gimnazjum w jednym i zasłaniają
      się w tym przypadku ustawowym nakazem rozdziału takich szkół, co nie
      przeszkadza na obrzeżu miasta inne szkoły łączyć w zespoły,
      proponować tworzenie zespołu szkół muzycznych na bazie muzycznej
      szkoły podstawowej przy ul. Bolesława Śmiałego czy tolerowaniu
      podobnej struktury szkolnictwa niepublicznego przy ul.
      Tomaszowskiej...im wolno - nam nie - pytanie dlaczego? Tym
      bardziej , że nie istnieje nakaz rozdziału tych szkół tylko
      zalecenie.
      My na spotkaniu 27 lutego 2007 r. pytaliśmy o długofalowy plan
      restrukturzacji, pytał o niego wówczas radny teraz poseł Arłukowicz
      w sierpniu 2007 r. cały czas Masojć mówi, że albo go nie ma albo
      jest w sferze głębokich analiz (jakich? - bo o ekonomiczne
      prosiliśmy i nie dostaliśmy). Ulubione stwierdzenia Masojć to -
      analizujemy całą sytuację...
      Sytuacja zmienia się z dnia na dzień:
      - rodzi się więcej dzieci - ale zdaniem p. Rogaś nie jest to tak
      znaczący wzrost liczby urodzeń aby odstąpić od likwidacji szkół;
      - sześciolatki mają trafić do szkół - ale to znowu trzeba
      przeanalizować...
      Nie skończą z tymi badaniami... a czas leci i plan trzeba chyba w
      końcu po takich zawirowaniach ujawnić. Śmiem stwierdzić, że go nie
      ma!!! A gry słowne w tajny czy nie, trzeba zostawić na boku. W moje
      ręce trafił w ubiegłym roku raport prof. Zarzyckiego, na którym
      Masojć opierała się tworząc plan restrukturyzacji i opatrzony był
      klauzulą - poufny. Więc niech p. Masojć nie płacze, że ktoś
      manipuluje jej wypowiedziami tylko poda radnym i wszystkim
      zainteresowanym swoje wypociny to nikt nie będzie się starał
      udawadniać, ze są tajne.
      Dlaczego tak mi zależy na tym planie? z prozaicznego powodu
      chciałabym mieć pewność, że jeżeli już powiedzie się likwidacja
      obecnej szkoły mojego dziecka, to zapiszę ją do takiej która nie
      jest objęta planem likwidacji. Niestety to wszystko zmienia się jak
      w kalejdoskopie i nikt mi takich gwarancji nie da...
      Dziękuję Gazecie za te ostatnie artykuły. Nareszcie ktoś opisał to z
      czym np. my rodzice nie mogliśmy sobie poradzić, bo nie mamy takiej
      siły przebicia i oddziaływania jak media...

    • Gość: ciekawa Masojć atakuje "Gazetę" za... Rogaś IP: *.chello.pl 06.01.08, 00:22
      Teraz oczekuję, że radni z Komisji Edukacji zażądają nie tylko tego
      planu ale przede wszystkich konkretnego wyliczenia kosztów tych
      działań.
      Chciałabym wiedzieć na co poszły zaoszczędzone jak mówi Pani Masojć
      pieniądze z ubiegłorocznej likwidacji szkół? I nie wystarczą mi
      ogólniki typu " na programy, na ucznia zdolnego itp."ale oczekuę
      konkretów - ile i jakiej szkole dano np. na doposażenie, remonty
      itp. Czuję, że tych "niepokornych" czyli nie zgadzajacych się
      na "restrukturyzację" tam nie ma.....
    • Gość: dyro Masojć atakuje "Gazetę" za... Rogaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 00:25
      No tak, zamieszaniom nigdy dość ! To chyba jakieś motto p. Masojć.
      Rzeczywiście, ja też wysłuchałem wywiadu radiowego "...pod
      krawatem". Konia z rzędem temu kto nadąży za słowotokiem pani
      prezydent. Fatalnie konstruowane zdania, wielowątkowość myśli i to
      ciągle powtarzane "tak, tak". Okropność. I to nawet nie tylko w
      stosunku do polonistki - do każdego. Dziwi mnie upór Krzystka. Nie
      zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo mu pani v-ce psuje wizerunek ?
      Widać nie zależy mu na elektoracie związanych z oświatą ani na
      rodzicach. Jak to jest,że z jednej strony chcą likwidować
      podstawówki i gimanzja potem zaś tworzyć "centra" ? Przecież to jest
      poplątanie z pomieszaniem. Żadnej myśli przewodniej, żadnego planu
      zmian, żadnej wiedzy. To przerażające.
      Nie wiem jak to się stało , że pani Masojć (a za nią p.Rogaś)
      trafiły do magistratu. Może jest jak w tym powiedzeniu : " Chcesz
      się kogoś pozbyć to daj mu kopa w górę" ?
    • Gość: buczynka Masojć atakuje "Gazetę" za... Rogaś IP: 83.168.106.* 06.01.08, 09:53
      Artykuł jest bardzo trafny. Jestem po raz drugi wmanewrowana przez p. Masojć w zadymę szkolną. Po raz pierwszy kilka lat temu , kiedy dziecko chodziło do podstawówki Masojć chciała rozdzielić za pomocą stawiania scian w szkole podstawówkę z gimnazjum. Tłumaczono nam wtedy że obie szkoły muszą miec osobne wejścia i a dzieci obu szkół nie mogą spotykać się na jednym korytarzu. Problemem było to że szkoła ma jedną wielką halę sporową i jedną stołówkę. Jedna ze szkół aby korzystać z tych pomieszczeń musiała by przechodzić przez podwórko, wybór urzędników padł na podstawówkę, to one miały mieć gorsze warunki i ze względu na warunki atmosferyczne ganiać po dworze i uczyć się w gorszych warunkach ( brak sal do lekcji). Urzędnicy nam podpowiadali ze przecież mamy piwnicę i tam też można uczyć. Przy całym tym sporze skonfliktowano rodziców i nauczycieli obu szkół, to był rok koszmaru. Kiedy rodzice i dyrekcja szkoły podstawowej ściągnęła media do szkoły, Masojć ukarała dyrektorki obu szkół dyscyplinarką i zostawiła nas w spokoju , jednak sama nie poczuwa się do winy w tym konflikcie, chociaż była w nim bardzo aktywna po jednej stronie. Teraz syn mój uczęszcza do gimnazjum,w którym p. Masojć chce utworzyć Centrum Kaształcenia Sportowego, piekło zaczęło się od nowa. W szkole odbyło się spotkanie na które poprosiliśmy oprócz radnych także p. Masojć jednak z urzędu nikt nie przybył bo i po co skoro są najmądrzejsze. Nie odpowiadają na zadne pisma i do dziś nie wiemy co z naszą szkołą. Z wywiadów co chwila dowiadujemy się o nowych pomysłach co do naszej szkoły, to pytam się gzie jest ten plan. Masojć nie ma zadnego planu restrukturyzacji oswiaty w naszym mieście. Poza tym słowo restrukturyzacja nie oznacza likwidacji tylko naprawy a tego miasto nie robi. Likwidują aby mieć więcej kasy a że większość zlikwidowanych szkół zostaje zamienione w prywatne szkoły na które nie wielu stać daję im niezłe dochody to robią to hurtem. Jeżeli te panie będą dalej żądzić oświatą grozi nam za pare lat dramat w szkolnictwie z powodu braku szkół. Teraz wszyscy państwo się przekonaliście jak te panie kręcą.
    • Gość: Monika Masojć atakuje "Gazetę" za... Rogaś IP: *.chello.pl 06.01.08, 11:52
      Fatalny stan szczecińskiej oświaty pod względem wyników nauczania
      raczej wymaga polepszenia warunków nauczania w istniejących
      placówkach, a nie tworzenia nowych. Takie nowe "twory" najpierw
      muszą się "dotrzeć" we wspólnym funkcjonowaniu a dopiero potem można
      ocenić czy coś się zmieniło... nie sądzę aby na lepsze. W planach
      miast jest likwidacja 3 podstawówek z bardzo dobrymi wynikami
      nauczania:
      - SP-21, najlepsza publiczna podstawówka w Szczecinie,
      - SP-2, w zespole szkól muzycznych trzecie miejsce wśród szkół
      podstawowych;
      - SP-36, 4. miejsce wsród publicznych szkół podstawowych w naszym
      mieście.
      Teraz odpowiednio;
      - SP-21 ma być przeniesiona do SP-45 na 18. miejscu wg rankingu "GW"
      biorącego pod uwagę wyniki testów szóstoklasistów,
      - SP-2 do SP-1 na 36. miejscu,
      - SP-36 do SP-68 na 26. miejscu.
      Z całą pewnością takie ruchy nie poprawią wyników nauczania w
      szczecińskich szkołach. Ratunkiem są nie oszczędności ekonomiczne,
      ale rozgęszczanie klas. Jeżeli utworzymy moloch to nasze dzieci i
      tak nie skorzystają z dodatkowych zajęć pozalekcyjnych ponieważ nie
      będzie ich gdzie prowadzić, pojawi się dwuzmianowość i nie będzie
      sal do prowadzenia takich dodatkowych zajęć. Podobno są już jakieś
      oszczędności wygenerowane po poprzednich likwidacjach szkół a w
      naszej placówce dalej dzieci nie mają darmowych zajęć z języka
      angielskiego w trzeciej klasie, dlaczego? w Czym są gorsze od tych
      np. z SP-56 gdzie są zajęcia z dwóch języków obcych. Łatwo jest
      zapomnieć o jednych placówkach aby wywindować inne. Jest to moim
      zdaniem również celowe aby manipulować naborem elektonicznym. Mimo
      iż mamy dobre wyniki nauczania rodzice niechętnie zapisują dzieci do
      szkół nad którymi ciągle wisi widmo likwidacji i które mają
      ograniczoną ofertę darmowych zajęć z języków obcych w najmłodszych
      klasach - co jest z kolei wynikiem działania UM ograniczającego
      nakłady finansowe na te placówki.
      Nie wszędzie i nie w każdej sferze naszego życia ważne są
      oszczędności ekonomiczne. Tych pieniędzy trzeba szukać gdzie
      indziej, np. w projektach unijnych, dlaczego nie próbuje się w ten
      sposób?
    • Gość: max Masojć atakuje "Gazetę" za... Rogaś IP: *.chello.pl 06.01.08, 22:20
      Coś mi się tak nota bene, zdaje że polemizują zainteresowani, i tylko !Nauczyciele? Za moralnością? Ależ skąd? Kogo będą uczyć? To wsio rawno! Dzieci ? Dzieci to w dupie!(przepraszm że tak wulgarnie) ale jestem rodzicem, krorego kiedyś reforma w sp.nr 5. dotkneła! Wygonili moje wówczas 10 letnie dziecko na Pomorzany! I parking dla samochodów tam zrobiliście, albo magazyny papy któte się kiedyś paliły na aktualnym boisku! Pomimo że moje dziecko miało 50 metrów do szkoły! No Dobrze! Niech wam będzie! Ale teraz podejżewam że dzieci chce się wygonić, dla BUDYNKU! Tylko! Bo mam taką spiskową teorię dziejów, że Pani Masojć wpadła na krótko! Na tyle krótko żeby się dorobić! NIe wiem nie oskarżam! Ale jak kiedyś ta szkoła sp nr5. Stanie się jakimś komercjum, a nie daj Boę z udziałem Państwa! A jak nie daj Boże jakieś dziecko z tej strony ulicy idące do szkoły tramwaj przejedzie, to ja nie chciał bym być w skórze Pani!
    • Gość: pietruz Masojć atakuje "Gazetę" za... Rogaś IP: *.heuthes.pl 08.01.08, 10:23
      Ja się zgadzam z Panią Masojć, bo przecież Pani Rogaś
      powiedziała : "Tym bardziej że to nie są decyzje, tylko propozycje,
      wciąż w fazie dyskusji i projektów". Czyli to nie jest gotowy plan,
      którego poszczególne części badą konsekwentnie co roku realizowane,
      tylko to jest zbiór propozycji, na podstawie których właściwy plan
      będzie dopiero tworzony. Pani Rogaś nie musi nawet mówić, że
      istnieją jakieś propozycje dalszej restrukturyzacji, bo przecież nie
      jest sprawą tajną, że restrukturyzacja nie jest zakończona, więc
      jakieś pomysły na dalszą restrukturyzację muszą być w magistracie. W
      wypowiedzi Pana Jachima najbardziej denerwujące jest zdanie "Pani
      Rogaś z całą pewnością mówi o tajnym planie w rozmowie z Marcinem
      Górką". Przecież to jest nieprawda, bo ona właśnie temu zaprzecza.
      Restrukturyzacja oświaty jest konieczna i jest jednocześnie
      społecznie trudna do przeprowadzenia. Tworzenie przez GW atmosfery
      sensacyjności (wymyślając takie zwroty jak "tajny plan") wokół tej
      sprawy nie służy ani Szczecinowi ani GW, która w tym Szczecinie
      funkcjonuje.
    • Gość: xyz Masojć atakuje "Gazetę" za... Rogaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 00:27
      Likwidacja szkół zawsze i wszędzie wzbudza mnóstwo kontrwersji, obaw i
      protestów. Pani Masojć napewno nie robi tego bez powodu. Utrzymanie szkół jest
      bardzo kosztowne-można zamiast dwóch szkół stworzyć jedną, a za oszczędzone
      pieniądze wybudować jakąś halę, boisko czy wyremontować inny budynek szkoły. Wy
      jesteście poprostu niecierpliwi-chcielibyście już, tu i teraz, żeby pani Masojć
      postawiła stadion XX-lecia, wybudowała 3 hale, 4 baseny, wyposażyła super
      wszystkie szkoły... A tak się nie da... Każda restrukturyzacja, modernizacja
      przynosi korzyści po jakimś czasie. Co do wątpliwości gdzie poszły zaoszczędzone
      z likwidacji pieniądze-popatrzcie co się dzieje we współczesnym świecie. Odkrywa
      się afery łapówkarskie, przywłaszczanie mienia...Zapewniam więc Was wszystkich,
      że gdyby Masojć, Krzystek lub kotkolwiek inny przywłaszczył sobie choć trochę
      tych pieniędzy, natychmiast zostało by to odkryte przez odpowiednie służy i
      reakcja byłaby jednoznaczna. Nie ufając Masojć nie ufacie państwu, nie wierzycie
      w sprawiedliwość służb jakie mamy w Polsce do wykrywania afer, do kontroli
      skarbu państwa. A wierzcie mi, że to napewno nie są pieniądze rzędu 1000 czy
      nawet 2000 zł, ale miliony, których "ubytku" nie da się nie zauważyć... Gdyby
      którykolwiek z viceprezydentów wziął choć 100 zł i tak wyszłoby to w
      raportach-nie myślcie, że rządzenie polega na samowolce!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka