Zaliczanie zadań

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 08:55
Szkoła z klasą miała być powiewem nowoczesności, a tu bez przerwy w
sprawozdaniach liczy się ilość spotkań, podział zadań, odpowiedzialni, jak w
schematach funkcjonowania szkoły, kiedy obowiązywały zasady "przymusu
dobrowolnego". Poza tym napisane porządnym, literackim językiem sprawozdania
są niezrozumiałe dla sprawdzających - po poprawieniu na "nowo-mowę"
publicystyczno-partyjną dopiero są zaliczane. Wydaje mi się, że powinno
liczyć się "jak" , a nie "ile". Również formy wykraczające poza schematy
tradycyjnej szkoły przyjmowane są nieufnie. Z tego wszystkiego wypada się
cieszyć, że moja szkoła jest już o kilka lat do przodu przed, wszak na
polskie warunki nowoczesną, szkołą z klasą. Bądźcie mniej zdominowani przez
żyjącego w każdym z nas homo sovieticusa. PS W szkołach średnich to dopiero
będzie horror, przynajmniej w części. I jeszcze jedna uwaga - szkoła z klasą
to szkoła bez głupich i zakompleksionych nauczycieli, którzy dają sobie radę
i z uczniami i z życiem. To także szkoła zarządzana przez dyrektora nie
bojącego się nowości, zrywającego ze schematami. W końcu to szkoła zrywająca
z zacofanymi metodami nauczania, otwarta na nowe programy ( świetnym
przykładem jest wymagający ogromnej inteligencji i pracy od nauczyciela
krakowski "To lubię"). To szkoła, gdzie widzi się na pierwszym miejscu
Człowieka, a nie Polaka, Katolika czy inne indywiduum. PSS Dobrze, gdy
nauczyciel reprezentuje coś sobą np. jest jescze publicystą, artystą, ma
świetne hobby itp. ( wielcy pisarze, uczeni w dawnych czasach przez wiele lat
parali się dydaktyką)Przeważnie idzie za tym dodatkowy zarobek i brak
frustracji. W mojej szkole mam większość takiego grona. Jesteśmy otwarci na
świat, wspólnie podróżujemy po Europie i staramy się nowocześnie uczyć.
Frustratom dodam jescze, że pracując w szkole, będąc też publicystą nie
narzekam na swój byt. Stać mnie i wielu moich nauczycieli na drobiazgi
charakterystyczne dla tzw. klasy średniej tj. dom. samochód, podróże po
świecie. Aha, wymaga to ciężkiej pracy... Pozdrawiam.
    • Gość: Matka jestem pod wrazeniem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.03, 11:58
      Czy można Pana sklonować, przepraszam za żart, ale jakoś sie składa,że trudno
      jest dostrzec działania dyrektorow, nauczycieli, zeby strali sie zmienic coś w
      oświacie. a już pokochać uczniów i ich niesfornych rodziców to już graniczy z
      cudem.
      Szkoda, bo nie wiedzą ile tracą.
      Pozdrawiam!
Pełna wersja