Dodaj do ulubionych

równe prawa rodzicielske ?

03.06.12, 23:28
Jakiś czas temu przyjaciółka którą szanuje i darzę sympatią mimo ,że jest SĘDZIĄ .... powiedziała mi, że wszystkie sprawy z orzeczeniem o winie oprócz tych zaocznych kończą się orzeczeniem winy obopólnej ...... a ja nie chciałem wierzyć . Kurwa mać myślałem,że odrobina sprawiedliwości na tym świecie jest . Teraz już wiem ,że nie ma .
I niech nikt nie mówi ,że sfeminizowanie zawodu sędziego nie ma wpływu na wydawane wyroki . Kiedy zaczynałem swoją drogę przez mękę usłyszałem też ,że nie mam szans bo nawet wtedy kiedy matka jest kurwą , narkomanką i alkoholiczką jednocześnie nie daje 100% pewności ,że opiekę nad dzieckiem sąd przyzna ojcu . Też nie chciałem wierzyć . Głupie ideały .... wiara ...... w normalność legła w gruzach .
Przypomina mi sie cytat z filmu "TATO" ..... " Nawet największa suka w tym kraju ma więcej praw niż najlepszy ojciec " i to jest prawda .
Ładnie to brzmi w sądzie kiedy sędzia wygłasza swoją kwestię "prawa rodzicielskie przysługują obojgu rodzicom" ale praktyka jest zupełnie inna . Jak te prawa egzekwować jeśli miejscem zamieszkania dziecka jest każdorazowo miejsce zamieszkani matki ???? jaki wpływ ma ojciec na wybór szkoły ?? zajęcia pozalekcyjne ? wychowanie ? rozwój emocjonalny ? JAKI ??????/
Proponowałem i Kfiatuszkowi i sądowi opiekę równoważną .... i to, że matka polka się na to nie zgodziła , było do przewidzenia ale SĄD ?? w całej swej mądrości i niezależnej sprawiedliwości !!
Niech teraz SĄD w całej swej mądrości powie jak ja mam realizować RÓWNE prawa rodzicielskie ?? NO jak ??
Jak mam decydować o tym kiedy moje dziecko idzie spać ,w co się ubiera , co je , gdzie spędza i w jaki sposób wolny czas i z kim się spotyka ?? No jak ?!
W całej swej głupocie proponuję opiekę równoważną ... taką gdzie rodzice równo ważą ..... gdzie oboje decydują i gdzie nie zapisuje się czasu jaki mogą spędzić z dzieckiem w sztywnych ramach od do bo przecież dziecko nie jest przedmiotem a nie kto inny tylko SĄD w całej swej mądrości zarzucił mi ,że traktowałem żonę przedmiotowo dbając o nią i kupując jej ciuchy i nie zwrócił uwagi na to ,że przedmiot nie chciał ruszyć dupy i kupić sobie kiecki ....................................................... i co ?? i ch.... chciało by się powiedzieć .
Łatwiej zapisać 1,3 weekend w miesiącu i WSZYSTKIE piąte ( Będzie pan miał bardzo dużo czasu na kontakt z córką )
Hipokryzja ?? ooo..SĄD się zawsze wytłumaczy ..... prawo wszak nie pozwala !!!!!! nie ma takiej możliwości jeśli rodzice się nie porozumieją ! a przecież tylko ojca można delikatnie postraszyć ograniczenie praw rodzicielskich bo nie chciał się porozumieć
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka