Dodaj do ulubionych

już nie walczę o dziecko... walczę z samym sobą by

29.09.08, 17:54
o nie, nie walczyć. Sąd przyznał mi opiekę nad synem, córka pozostała z mamą,
Od czasu podjęcia przez syna takiej decyzji jego mama zapomniała zupełnie o
nim. od 2 lat nie kontaktuje się z synem, chociaż mieszka w tym samym miescie,
w tym samym mieszkaniu. Walczyłem o kntakty z córką- ostatecznie w sądach
rodzinnych- jeden wyrok ( kara grzywny za utrudnianie kontaktów) drugi (kara
wyższa od pierwszej) i mimo, jak mi sie zdawało korzystnych dla mnie orzeczeń
sądów, nic się nie zmieniło, widuję córkę tylko przypadkowo, tylko kilka razy
na kilka miesięcy. Przestałem walczyć, bo moje nerwy były w strzępkach,
ograniczyłem sie do pisania maili ( konto córki zostało usunięte) teraz do
niej dzwonię (kilkadziesiąt razy w miesiącu) do rozmowy dochodzi raz, dwa razy
na miesiąc, ona zapewnia mnie o swojej do mnie miłości ale równocześnie
stanowczo oświadcza, że nie przyjedzie do mnie, że nie może. Zostawiam to tak
jak jest i mimo tęsknoty i smutku nie zmuszam ani jej, ani matki do
respektowania wyroków, mam nadzieję, ze kiedyś córka zechce widzieć swojego
ojca. Mama natomiast zaczęła wytaczać mi, w drodze rewanżu sprawy o
utrudnianie jej kontaktów z synem (w tej chwili 17 letnim), ukrywanie go i
adresu zamieszkania (nie bardzo wiem jak miałbym tych kontaktów jemu
zabronić)Jeśli nie ma sposobu na dogadanie się z ex to żaden sąd nie pomoże i
żaden wyrok wydany przez sędziego (czy to kobietę, czy mezczyznę)
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka