Dodaj do ulubionych

Dziecko uprowadzone przez matkę za granicę

03.11.08, 16:32
Witam
Moja żona uprowadziła dziecko (lat 5) do niemiec dwa miesiące temu bez mojej wiedzy i bez żadnych dokumentów dziecka. Sprawę skierowałem pierw do prokuratury-bez efektów ,a następnie do departamentu międzynarodowego. Poproszono mnie o wysłanie kompletu dokumentów wraz z tłumaczeniem na j.niemiecki-dokumenty wysłałem i obecnie czekam na wynik sprawy ,której celem jest sprowadzenie dziecka do Polski. Żona przed wyjazdem do niemiec porzuciła pracę prawdopodobnie z art.52 i wśród swoich koleżanek wyrobiła mi opinię pijaka ,że ją biję i mam kochanki co jest zupełną bzdurą. Przez większośc czasu to ja opiekowałem się dzieckiem ,robiłem zakupy itd..
Żona ma w niemczech koleżankę ,która poznała ją z jakimś facetem i to był główny powód wyjazdu.Cała rodzina żony ,jak i moja "stoją za mną" Jakie mam szanse uzyskac opiekę nad dzieckiem ,po sprowadzeniu dziecka do Polski i co robic dalej? Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • pyzz Re: Dziecko uprowadzone przez matkę za granicę 05.11.08, 11:05
      Jak to? Policja nie zrobiła obławy na matkę? Nie wysłała jej zdjęcia do gazet?
      nie wystawiła europejskiego nakazu aresztowania?? Przecież to niemożliwe!
      Przecież jest równość wobec prawa! Przecież nie ma dyskryminacji mężczyzn!

      Niestety, ale obawiam się, że za 20 lat Twoje dziecko będzie pisało do gazety w
      kolejnej edycji "Powrotu taty", że tata zły, bo był nieobecny, bo, gdy matka
      porwała i wywiozła do obcego państwa, to "nie walczył".
      • nie-naiwniak Re: Dziecko uprowadzone przez matkę za granicę 23.01.09, 14:45
        Teraz , kiedy Polska jest w Unii - nie widzę problemu.
        Nie rozumiem dlaczego zamiast pisać do prokuratury , pisać tu na forum - nie
        zadziałasz sam ?
        Pociąg do Niemiec , próba rozmowy z Matką / może spokojna ? /- i np. znalezienie
        pracy gdzieś blisko dziecka .
        Jeśli zależy Ci na dziecku - dasz sobie radę - i oby to że nie pijesz , nie
        bijesz i nie robisz awantur - było prawdą .
        Oczywiście to co napisałem o znalezieniu pracy blisko dziecka , jest tylko jedną
        z możliwości .
        Ja dałem sobie radę - myślę że Ty - jeśli naprawdę chcesz - też sobie dasz.
        Tylko zacznij od początku - czyli próby zgody z Matką !
            • nie-naiwniak Re: Dziecko uprowadzone przez matkę za granicę 24.01.09, 11:35
              Uważam że zarówno córka jak i syn , do pewnego wieku powinny być z matką ,/
              jeśli jest tak potężny konflikt między ich rodzicami /.
              A dlaczego syn też z Mamą ?
              Proste - chłopiec , nie mając na co dzień wzorca kobiety w domu - nie będzie
              mieć takiej ilości ciepła , kobiecej opiekuńczości i stanie się dziwakiem życiowym .
              Tata nie zapewni takiemu maluchowi / tym bardziej, kiedy jest w konflikcie z
              Matką /- właściwej opinii o kobietach .
              I jak ten chłopiec , kiedy dorośnie , będzie oceniać kobiety ?
              Uzna że są / np./ wredne , zimne i zdradzają .
              Bo tak może mówić mu tata -
              A tak oprócz tego co powyżej .
              Jeśli skłóceni małżonkowie , mówią dzieciom źle o drugim małżonku - wydają
              dzieciom złą opinię - ale o sobie .
              A tak wielu rodziców postępuje . Dzieci nie wierzą w to , mają swoją opinię i
              lepiej dać im możliwość oceny sytuacji samemu.
              • misbaskerwill Re: Dziecko uprowadzone przez matkę za granicę 15.02.09, 00:10
                nie-naiwniak napisał:
                > I jak ten chłopiec , kiedy dorośnie , będzie oceniać kobiety ?
                > Uzna że są / np./ wredne , zimne i zdradzają .
                > Bo tak może mówić mu tata -
                > A tak oprócz tego co powyżej .

                Jesteś chyba bardzo złego zdania o mężczyznach...
                Osobiście, wydaje mi się, że to kobiety mają większe tendencje do rozdrapywania ran i rozpamiętywania oraz manipulacji emocjonalnej, a typowi faceci są jednak nieco bardziej pragmatyczni i przyziemni... Choćby wysoki poziom testosteronu nie pozwala obrazić się na wieczność na całą płeć piękną:)

                Poza tym, nie napisałeś nic o tym, jak zostaje wykastrowany mentalnie chłopiec, który regularnie słyszy o złym ojcu, który kłamał, oszukiwał, zostawił, wykorzystał... Z kim ma się takie dziecko identyfikować? Pół biedy, jak w zastępstwie będzie miał "porządnego wujka"...
                A takie sytuacje są przecież na porządku dziennym. Śmiem twierdzić, że zdarzają się kilkaset razy częściej niż opisana przez Ciebie.
                • walczacyojciec Re: Dziecko uprowadzone przez matkę za granicę 15.02.09, 15:55
                  misbaskerwill napisał:

                  > Poza tym, nie napisałeś nic o tym, jak zostaje wykastrowany
                  mentalnie chłopiec,
                  > który regularnie słyszy o złym ojcu, który kłamał, oszukiwał,
                  zostawił, wykorz
                  > ystał... Z kim ma się takie dziecko identyfikować?


                  Ujales to bardzo dobrze. W przyplywie uczucia krzywdy "skrzywdzona"
                  matka zneca sie nad dzieckiem wyrzucajac frustracje w towarzystwie
                  wlasnego syna. Nawet przez moment nie zdaje sobie sprawy do jakiego
                  stopnia niszczy w nim jego poczucie wlasnej wartosci i tozsamosci.

                  --
                  Gdzies tam ojcowie walczą o dzieci - o prawo do milosci
                  obojga rodzicow - Przylaczysz sie?
                  • nie-naiwniak Re: Dziecko uprowadzone przez matkę za granicę 15.02.09, 16:51
                    nie napisałem o tym " kastrowaniu " , bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić sytuacji , w której Matka , do dziecka mówi źle o DOBRYM !-
                    Ojcu. Tyle że to określenie DOBRYM , proszę rozumieć jako taki który szanuje Matkę , Dziecko i dba o Rodzinę ....... zaraz , zaraz -- to po co wtedy rozwód ?
                    Jeśli Tatuś nie pije , dba o Żonę , dzieci i dom - to gdzie są ci którzy muszą walczyć o coś ?
                    Proszę jednak o wyjaśnienie mi kilku spraw.
                    Jeśli Matka dziecka jest złą żoną i matką - udowodnienie tego powoduje ograniczenie jej praw rodzicielskich i ..... Tatusiu zajmij się dziećmi.
                    Jeśli Tatuś się nie sprawdził jako mąż , ojciec i głowa rodziny - to o co ma walczyć ? O to czego nie chciał spełniać w całości ?
                    Czyli teraz tęskni za dzieckiem bo jest ojcem , ale ot , " z doskoku"
                    a na co dzień ? Czyli kiedy są te wszystkie okropne prania , sprzątania , spacery itd. itp. ?
                    Ponawiam prośbę - wyjaśnijcie Ojcowie jak się tworzą takie sytuacje i ? no właśnie to I !
                    A gdzie w tym wszystkim jest ta najważniejsza osoba - Dziecko ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka