Dodaj do ulubionych

poszłybyście do pracy za 900 zł?

25.08.10, 09:48
Pytanie jak w temacie. Mam dylemat. Dzieci urosły. Mam dosyć bycia kurą - od
trzynastu lat "siedzę w domu i nic nie robię", tzn. prawie sama (bo mąż w
innym mieście pracuje) wychowuję trójkę dzieci. On zarabia dobrze, nie brakuje
nam.
Jako że nie mam doświadczenia zawodowego, jest problem ze znalezieniem pracy.
Chcą mnie przyjąć do pomocy w przedszkolu - na sześć godzin dziennie. Za 900
zł netto. I ta niska suma mnie demotywuje. Bo raz że niska, dwa- że bez żadnej
możliwości rozwoju, trzy- że w sumie robiłabym to samo co w domu, czyli
zajmowała się dziećmi...
Czy to ma jakikolwiek sens? Co byście zrobiły na moim miejscu???
Obserwuj wątek
    • mariaant Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 25.08.10, 13:18
      Doskonale Cię rozumie bo też tak miałam, nawet pracowałam za mniej i
      więcej godzin. Jednak sama praca dawała mi dużo satysfakcji. Myślę, że
      spróbować warto. Będziesz między ludźmi, wpadnie Ci trochę grosza na
      drobne wydatki a zrezygnować zawsze możesz.Pozdrawiam serdecznie i
      ciekawa jestem Twojej decyzji ;)
      • blusia-1 Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 25.08.10, 19:28
        oojj.. , zazdroszcze takich mozliwosci .
        ja moge sobie tylko pomarzyć .
        900 zl za szesc godzin to malo??
        kurcze ja jestem kura od zawsze . tez mam trojke duzych dzieci,
        a moj maz jest malo zaradny. ja w sumie chowalam te dzieci i chorowalam. a teraz... kto mnie zechce ..
        kregoslup mam chory i do fizycznej sie nie nadaje , bo to ani siedziec ani na nogach caly czas . a kasy brak . renta nie wyrobiona.
        poleciala bym na skrzydlach do takiej roboty.
    • kropkaaga Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 26.08.10, 00:32
      To zależy czy chcesz dorobić czy wyjść do ludzi.Jeśli dorobić to fajna okazja za
      6 godz 900zł.Jeśli tylko chodzi Ci o ludzi(piszesz,że finansowo u was nie
      najgorzej)to bym poszukała jeszcze coś innego.Bo faktycznie praca podobna jak w
      domu.Pozdrawiam
      • teane Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 30.08.10, 19:34
        a myślisz, że podobała by ci sie ta praca? bo jak nie masz kwalifikacji i praktyki, to niestety dużego wyboru nie masz, sklepy, ale to jeszcze gorzej (moim zdaniem). jak praca w przedszkolu będzie ci si podobała, zawsze możesz zrobić studia 3 letnie i będziesz pani nauczyciel :)
        --
        trzeba dbać o linie, a linia ma być gruba i wyraźna!
      • e.i.t.h.e.l Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 02.09.10, 14:31
        U mnie w firmie jest tak, że każdy może sobie sam ustalić na jaką część etatu pracuje i za cały etat dostaje się 1600 brutto, co na czysto wychodzi ok. 1200, a na 3/4 proporcjonalnie do tego 1200 brutto, czyli ok. 900 zł na rękę. Ale jeżeli ktoś się sam utrzymuje, to przy takich dochodach, to te 300 PLN naprawdę robią różnicę.
    • one_agmar Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 02.09.10, 10:48
      Witam! Ja mam podobny problem Mam 2 letnie dziecko, jestem teraz na urlopie wychowawczym. I mam teraz
      okazje podjąć prace niedaleko domu za 1.000 zł na3/4 etatu. Praca w miare fajna, wiekszość za biurkiem i też
      niewiem co mam zrobić, kasy nam w sumie nie brakuje. Tylko chodzi o to żeby poprostu do ludzi wyjść. Ale szkoda
      mi Małej zostawić w domu.... Jednak na Twoim miejscu Kuro Domowa poszłabym do tej pracy. Wiadomo, najgorzej
      jest zacząć, ale mimo to że praca w przedszkolu to jednak się wyrwiesz. Tak uważam. A sama niewiem co mam
      zrobić!!
      • aleks-ok Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 02.09.10, 11:02
        dokładnie za 1400brutto zaczynałam pracę 3 lata temu, nawet nie obejrzałam się i ta kwota bardzo szybko urosła,
        moim zdaniem warto, poznasz nowych ludzi, moze załapiesz kontakty, z etatem nawet niskim łatwiej załozyc
        dzialalnosc gosp. i dorabiać czy poszerzyc wykształcenie
    • krzywelustro To wcale nie jest taka kiepska płaca. 02.09.10, 11:08
      900 zł netto za 3/4 etatu to w przeliczeniu na pełny etat ok. 1.200 zł netto, czyli 1.500 brutto. W przedszkolu płaci się głównie za odpowiedzialność pedagogiczną, ale z Twojej wypowiedzi domyślam się, że bezpośrednio byś takowej nie ponosiła. Za pensję minimalną 1.317 zł brutto na etat (a więc ok. 15% niższą od Twojej) robotnicy naprawdę muszą się zdrowo napocić w mróz,deszcz czy upał. Moja rada: idź do tej pracy, a z mężem ustal, że to, co tam zarobisz, to Twoje prywatne zaskórniaki, na Twoje sympatyczne babskie fanaberie. Przecież zatrudnienie nie jest faktem nieodwracalnym: jak nie będziesz się tam czuć dobrze, to po prostu złożysz wypowiedzenie.
      --
      [i]Jak cię życie kopie w tyłek, to mu oddaj.
      Musisz tylko odwrócić się do niego przodem.[/i]
    • ankh_morkpork Tak. Poszłabym, w międzyczasie szukałabym lepszej 02.09.10, 11:15
      A w ogóle, z całą sympatią, nie obraż się, ale jakie kwalifikacje i doświadczenie zawodowe - taka praca i płaca...

      Zgłoś się do Urzędu Pracy i poproś o szkolenie lub staż.

      I nie demotywuj się, od czegoś trzeba zacząć. Moja pierwsza praca (po studiach!) była za mniej.

      --
      Panie! Spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...
      Cytrynki? Jabłuszka? Melony???
    • ofiara_przemian Cholera - bycie kurą domową to luksus! 02.09.10, 11:24
      Chciałabym mieć podobny dylemat. Na wstępie gratuluję obrotnego męża. Ja nie mam niestety wyboru pomiędzy:
      pracować - nie pracować, bardziej skłaniałabym się w kierunku - jak tu wyrwać dodatkowy etat. Dodam, że jestem
      tzw. osobą wykształconą, a mąż ma dobry fach, nie jesteśmy, przynajmniej z definicji, nieudacznikami czy
      patologią. Jednak zawsze bałam się jednego: co by było, gdybym ja (zakładając, że kiedykolwiek pojawiłaby się
      możliwość utrzymania naszej rodziny bez mojego udziału) nagle została wdową albo mąż uległ wypadkowi
      (wiadomo, jak głodowe są renty), albo, to też przecież możliwe, zostawił mnie z dziećmi dla innej kobiety. Nie boisz
      się tego? Olać karierę i rozwój zawodowy, w tym kraju to bonusy dostępne dla nielicznych kobiet. Ja bym poszła do
      pracy, bo z doświadczenia wiem, że ten pierwszy krok - czyli jej podjęcie - zawsze generuje kolejne możliwości
      (podwyżka, nowe ciekawsze obowiązki etc.). W przedszkolu, do którego chodzi moja córka, pewna pani (jak się
      okazuje, do bycia pomocą przedszkolną nie jest wymagana matura, tylko świadectwo niekaralności) zaczynała jako
      sprzątaczka na pół etatu, ale była tak miła, kontaktowa i uczynna, że dyrektorka zaproponowała jej w następnym
      roku etat w kuchni, a od września jest pomocą przedszkolną i uważam, że świetnie się do tego nadaje, bo jest
      bardzo ciepłą i serdeczną osobą, czego nie można powiedzieć o wielu wychowawczaniach - paniach magister po
      studiach kierunkowych, które zajmują się maluchami w tej placówce. Jeśli naprawdę lubisz dzieci, możesz im dać
      bardzo wiele pozytywnych bodźców, co też jest jakąś tam formą samorealizacji i daje na pewno mnóstwo
      satysfakcji, jeśli istnieje tzw. powołanie.
      • amj6 Re: Cholera - bycie kurą domową to luksus! 02.09.10, 11:30
        chyba właśnie dylemat polega tu na tym, że pracować nie musisz - jak koleżanka wyżej wspomniała, to luksus tylko dla
        nielicznych. więc nic dziwnego że 900zł za 6h wydaje Ci się "mało". skoro masz kasę a chcesz robić coś bardziej
        ambitnego zapisz się na jakieś kursy, studia czy coś - podnieś swoje kwalifikacje w kierunku w którym chciałabyś coś
        robić i potem szukaj. choć na początek nawet po kursach/studiach nie dostaniesz jednego zera więcej - wszystko
        wymaga też czasu, chyba że masz znajomości, to korzystaj.
    • przylga Co to za pensja??? 02.09.10, 12:29
      Taką pensję mogłaby dostawać osoba po podstawówce. Ja zarabiam 8-krotnośc średniej krajowej, jeżdżę
      najnowszą Mazdą i uczęszczam do najlepszych klubów i restauracji. Moje dzieci na pewno nie chodza w ciuchach z
      bylesklepów. Nawet pies dostaje karmę za 400 zł. Ale jak się ktoś nie uczył to proszę żreć parówki za 3 zł i nie
      narzekać. Komuna i nieróbstwo się skończyło.
    • mw35 Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 02.09.10, 12:32
      idź do pracy. ja tez poszlam na 1/4 etatu oficjalnie (czyli zus od najniższej krajowej :4) a nieoficjalnie 3/4 etatu,
      pieniadze podobne. dzis po 2 latach otrzymalam propozycję lepszej pracy. Gdybym dwa lata temu nie zaczęła
      pracy nadal bym "siedziała" w domu.Łatwo nie było ale warto bo po 40-tce to trudno o pracę.
      • e.i.t.h.e.l Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 02.09.10, 14:36
        Jak tak, to wszyscy narzekają na to, co się dzieje w naszym kraju, ale jak przyjdzie co do czego, to z Polaków wychodzi nasza prawdziwa natura. Praca na czarno powinna być powodem do wstydu, a nie do chwalenia się. A jeżeli już, to proszę się potem nie skarżyć na sytuację w kraju.
    • siedzesobie Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 02.09.10, 12:54
      zgadzam sie z poprzednikami - warto od czegoś zacząć.
      A może od któregoś z rodziców dzieci usłyszysz o innej ofercie pracy? Jak się jest między ludźmi to łatwiej się
      czegoś dowiedzieć.
      W przedszkolu wydaje mi się, że będzie trochę inaczej - w domu przecież musiałaś się zajmować wszystkim, tu
      zapewne będziesz miała jakiś ograniczony zakres obowiązków - np.zapewne pani, która się zajmuje dziećmi nie
      gotuje posiłków i na odwrót.
    • fo.xy Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 02.09.10, 13:35

      1) jesli lubisz zajmowac sie dziecmi
      2) za 900zl nie planujesz utrzymac calej rodziny
      3) praca jest dla Ciebie kwestia przebywania z innymi ludzmi, kontaktu z nimi (nie chodzi o dzieci,
      ktorymi bedziesz sie zajmowac, ale ewent. inne osoby, z ktorymi bedziesz pracowac)
      4) potraktujesz to jako zmiane w dotychczasowym trybie zycia
      Jesli odpowiesz na te pytania twierdzaco, to tak - ja bym poszla.

      Ale jesli chcesz robic cos, co mialoby byc wstepem do znalezienia lepszej pracy, zdobycia
      doswiadczenia innego niz opieka nad dziecmi, to przemyslalabym to jeszcze. Moze praca jakiejs
      asystentki, jakies prace biurowe? zalezy co lubisz.

      Jak sama piszesz nie musisz isc do pracy, ale chcesz - nie musisz sie spieszyc z podejmowaniem
      decyzji
    • ethlin Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 02.09.10, 14:14
      Sama musisz odpowiedziec sobie na to pytanie. 900 pln to i malo i duzo (raczje
      jednak chyba nie za wiele...) - zalezy gdzie mieszkasz, jak daleko do pracy (ile
      czasu tracisz na dojazdy), zalezy jakie masz kwalifikacje, doswiadczenie, etc.
      Masz ten komfort, ze pracowac nie musisz wiec byle czego brac nie musisz. Na
      pewno warto ruszyc sie z domu - dla wlasnego zdrowia psychicznego:-)
    • e.i.t.h.e.l Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 02.09.10, 14:38
      Ja, tak jak większość osób, które się tu do tej pory wypowiedziały, poradzę Ci, abyś zgodziła się na tę pracę. Jak będzie nie tak, to można zrezygnować, więc nie masz za wiele do stracenia, a zyskać możesz sporo. Przede wszystkim kontakt z ludźmi i to, że nie skapcaniejesz doszczętnie siedząc w czterech ścianach.
    • mrarm Re: poszłybyście do pracy za 900 zł? 02.09.10, 17:03
      Możesz zawsze popracować w domu, obczaj np. e-scripte.pl, popytaj poszukaj o co chodzi.

      Ja kręciłem nosem na pracę za jakieś 1200 netto - ale to była praca, w której musiałbym w zimie (wtedy był koniec jesieni) przemieszczać się w garniturze po dworze, i wciskać jakieś ubezpieczenia. Ani rozwijające za bardzo, ani zdrowe - pewnie bym wydał 1/5 na leki:)

      Poczekałem jeszcze miesiąc, i już były 2 nowe opcje - jedna to ok 3k na rękę (wliczając dodatki jak karta na obiekty sportowe w całym kraju, ubezpieczenie aviva i opieka medyczna medicover a także bony na żywność).

      No, a jestem absolwentem ekonomii + angielski w dobrym stopniu. Na Twoim miejscu bym sięzgodził - praca z dziećmi jest ciekawa i fajna, jak umiesz nad nimi zapanować i Cię lubią. Byłem harcerzem, przybocznym, to mniej więcej wiem;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka