Dodaj do ulubionych

dziewczyny jak żyjecie bo ja nie umiem

01.04.11, 14:23
jak spędzacie dzień, ja ma 2 dzieci ciągłe bieganie gdzieś z nimi i ciągły bajzel w domu.

Podpowiedzi poproszę
Joanna
Obserwuj wątek
      • biszkopty35 Re: dziewczyny jak żyjecie bo ja nie umiem 08.02.15, 15:59
        Nie no... jak to "rano nakarmiam, a potem leci"? Dzieciom musze zrobić 5 posiłków i nakarmić lub przypilnować, żeby zjadły, znosząc wysztkie wybrzydzania, fochy, wybierania, rozlewania itp. Potem posprzątać ze stołu, pod stołem, pozmywać... Kucharzowanie zajmuje około 70% czasu.
    • monalisaaa Re: dziewczyny jak żyjecie bo ja nie umiem 12.02.15, 12:33
      tiaaa, skąd ja to znam. Nie ma na to recepty, każdy musi wypracować swój "zloty środek" . JAk to zrobić? ANo zastanowić się gdzie w tym wszystkim jest czas dla mnie i gdzie leżą moje potrzeby. Trzeba być odrobine egoistą w życiu zeby nie zwariować. Czasami wystarczy być asertywnym a czasami trzeba o to mocno zawalczyć, na pewno jednak nie wolno cicho sie na to godzić. Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji a jeżeli chwilowo go nie masz, po prostu zaprogramuj swoje myślenie na: to tylko przejściowe, minie z czasem, to sie skończy bo dzieci rosną i nic nie trwa wiecznie...... Ułatwiaj sobie wszystko jak sie da. Patrz na swoja wygode i komfort psychiczny. Wierz mi, ze nie dziecięce potrzeby lecz Twoje są najważniejsze. Jeżeli będzie odwrotnie........będziesz zwyczajnie nieszczęśliwą mamą i kobietą. A takich nie lubi nikt, nawet my same siebie takich nie lubimy. Jest na to kilka prostych sposobów. Moze powiem CI jak ja to rozwiązałam, no przynajmniej część problemów. Pochowalam wszelkie rzeczy, które nie chce aby przypadkowo wpadły w ręce dzieciaków. Uprzedziłam niechciane zdarzenia. Powynosiłam wszystko co sie da. Zabawki podzieliłam tak aby każdy pojemnik był na dany rodzaj zabawek: czyli klocki, książeczki, lalki, pluszaki, puzzle itd. Część chowam na tydzień dwa na szafe zeby o nich zapomniały, kiedy chce szczególnie o chwile spokoju - po prostu daje im "nowe zabawki" i mam spokój przez 30-60 minut.
      Teraz jedzenie - no to też doprowadza mnie do szału, ale i na to znalazłam sposób. Mianowicie to co nie brudzi bardzo typu: rosół, ziemniaki z kotletem daje do samodzielnego jedzenia. To co brudzi typu: buraki, spaghetti daje sama zeby uniknąć takiego zabrudzenia które doprowadzi mnie do furii. Daje jeść zawsze w jednym miejscu, gdzie można szybko i łatwo posprzątać. Kupiłam do tego specjalne ściereczki w biedronce, typu do mebli, kuchni i łazienki którymi jednym pociągnięciem zbieram brud i wyrzucam do smieci. A wiec nie papram sie w tym, nie płukam i wycieram do sucha. Po prostu - ściereczka, wycieram i do kosza. Pozostaje czystość i ładny zapach.
      Wyjścei na dwór: na zime mam zawsze dwa zestawy ubrań: te w których dzieciaki mogą robić wszystko i te w których "wychodzimy do ludzi". Te podwórkowe kupuje używane za kilka złotych po to że gdy dziecko je upaprze, rozedrze nawet nie mrugne okiem. Kolejny nerw z głowy..
      Jeżeli to mozliwe znajdz kogoś kto jeden dzień w tygodniu, ale nie sobota czy niedziela tylko od poniedziałku do piątku zostanie Ci na cały dzień z dziećmi. Ja nawet za to płace bo jestem w obcym mieście gdzie nie mam rodziny i znajomych, jestem po prostu zdana na siebie tylko i wyłącznie. I niech to będzie rytuał, że ten dzień masz wolny i robisz z nim co chcesz................byleby coś tylko dla siebie. Wyjście na zakupy, do fryzjera, do koleżanki, poczytanie książki, lezenie na kanapie czytanie książki i objadanie się delektując sie cisza :)
      Powiem Ci tak: wszystko zależy od Ciebie. Jak Ty sobie nie pomożesz to nikt nie przyjdzie nie zapuka do drzwi i nie powie: widze jak sie męczysz, idź odpocząć. To Ty musisz zawalczyć o swoje prawa do odpoczynku i mężowi o tym przypominaj - że nie jesteś maszyną, jesteś człowiekiem i masz prawo być zmęczona i mieć serdecznie dosyć. A gdy nie dostrzeże tego, zorganizuj pod jakimś pretekstem swój kilkudniowy wyjazd i zostaw go z dziećmi i rozpiską co ma kupić, ugotować, uprać i zrobić. I niech nikt mu w tym nie pomaga bo inaczej nici z nauczki.
      To chyba tak w skrócie............
      powodzenia w realizacji swoich potrzeb kochana.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka