Dodaj do ulubionych

Ile czasu jesteście w domu?

29.01.08, 17:25
mam na mysli czas spedzony w domu z dziecmi (badz jeszcze nie:))
ja juz hmmmmm z przerwami lat 7:)))
szok!!! az siedem !!!!
--
AukcjePracy.pl
Obserwuj wątek
          • iloneczka27 Re: Ile czasu jesteście w domu? 30.01.08, 12:57
            i moje łapia wszystko co popadnie. Syn chodzi do zerówki - przynosi
            wszystkie choroby a do tej pory nie chorował praiwe wcale (jedynie
            zapalenie ucha jak miał 4 lata), corka za to ma katar non stop -
            juz nie wiadomo od czego, malutka jest i mowia ze to moze byc
            alergia - tylko na co?
            Ja nie mam pojęcia
            Mozesz sobie w pracy pozwolic na przebywanie na zwolnieniach z
            dzicmi? Wiem, ze pracodawcy krzywo na to patrza...
            --
            Moje forum Kura domowa:)
            • sarna73 Re: Ile czasu jesteście w domu? 30.01.08, 16:54
              ja jestem w domu 6 rok, Mikołaj chodzi do przedszkola ale non stop
              jest chory tez własnie, no i mam w domku 1,5 roczna Aleksandre wiec
              o powrocie do pracy nie mysle na razie, no i jakos mi nie pasuje
              powrot do pracy kiedy syn pojdzie do 1 klasy a corka do 3 latkow -
              ciagle zwolnienia lekarske pewne jak w banku
              a twoj syn chodzi do zerowki szkolnej czy przedszkolnej?
              --
              Mikołaj 19/9/02; Aleksandra 17/7/06
              Jest taki kraj na południu, gdzie wyspy toną w błękitach, Gdzie Bog
              zapomniał o grudniu, I zawsze dźwięczy muzyka
              • iloneczka27 Re: Ile czasu jesteście w domu? 01.02.08, 11:33
                my mieszkmay na wsi, w sasiedniej jest szkola podstawowa i
                gimnazjum i syn wlasnie tam chodzi ale nie wiem czym rozni sie
                przedszkolna od szkolnej zerowki. Chodzi w szkole do zerowki
                chociaz jego nauczycielka (koszmarna swoja droga - za kazdym razem
                mam z nia spiecia) nazywa ich przedszkolakami
                --
                Moje forum Kura domowa:)
      • mar-jolus Re: Ile czasu jesteście w domu? 30.01.08, 11:42
        Ja też jestem w szoku. To też już 7 lat, ale bez przerw i też mam nadzieję, że
        to już końcówka. Choć przyznaję, że tej koncówki, a raczej nowego początku
        przeraźliwie się boję. Ciągle wymyślam sobie nowe sposoby aby jeszcze zostać w
        domu, może jest mi to jednak pisane pozostać w obecnym stanie?
        • iloneczka27 Re: Ile czasu jesteście w domu? 30.01.08, 13:02
          hmmm i ja miałam podobnie. Z synem jak skonczyl 4 lata wrocilam do
          pracy - balam sie i powiem ci ze nie bylo za milo. Zwolnili mnie
          ale pozniej zmienil sie prezes i cofneli mi wypowiedzenie.
          Przepracowałam ponad rok i.........zaszłam w ciaze:))
          Moze u Ciebie bedzie lepiej - wazne jest zeby utrzymywac kontakt z
          firma w trakcie pobytu na wychowawczym - byc na biezaco - to pomaga
          w powrocie
          --
          Moje forum Kura domowa:)
    • zdzisiowa Re: Ile czasu jesteście w domu? 01.02.08, 12:52
      Witam (a kuku iloneczka).Pobije Was na wstepie-moj domowy staz wynosi 17 lat!I
      nie chce mi sie isc do roboty!Mam wstret do pracy za 800zl i swiadomosc,ze po
      pracy tez musialabym pracowac(w domu)-za wygodna jestem..Poki nie musze,to nie
      wyrywam sie .Choc rzadko kto mnie odwiedza,to nie narzekam-lubie spokoj i sama
      ze soba nigdy sie nie nudze.Iloneczko-twoje dziecko ma za czesto katar,bo to
      moze byc alergia.Ja juz swojego Jedrka odczulam u alergologa,a pozwolilam dlugo
      mu sie meczyc,dopoki madra lekarka nie znalazla przyczyny.Czas odgrywa duza
      role,bo nieleczona alergia moze przejsc w astme.
      --
      Ludzie są smutni,bo nie mają czym pomerdac-FAFIK
      • iloneczka27 Re: Ile czasu jesteście w domu? 03.02.08, 00:13
        zdzisiowa :)))))))))))))))))))
        fajnie, ze jestes:)))
        ale jestesmy do siebie podobne, mi tez dobrze w domu ale:
        1. tesknie za ludzmi - mam tylko jedna kolezanke tutaj...mieszkam
        dwa lata ale tu starzy ludzie, wies...wiec ciezko sie przebic:))
        2. chcialabym miec juz dom na tip top zrobiony ale to poki co
        niemozliwe (brak gotowki) wiec sie mecze w remoncie dwa lata juz:(((

        a z corka bylam u lekarza bierze syrop na alergie ale on wcale nie
        pomaga i gile ak byly tak sa

        --
        Moje forum Kura domowa:)
        • katesander Re: Ile czasu jesteście w domu? 03.02.08, 14:22
          Nie spieszy mi się bo długo czekałam na maleństwo i teraz cieszę się każdą
          chwilą. Jestem wciąż na na takim etapie, że nie wyobrażam sobie, że ktoś obcy
          opiekuje się moim dzieckiem podczas gdy ja jestem w pracy. Dziadkowie mieszkają
          daleko, więc pomoc rodziny w tym temacie odpada.
          Dzieci rosną, niedługo mała zacznie chodzić do szkoły...pomyślę o nie siedzeniu
          w domu wtedy.
          --
          Mama na wagarach
            • zdzisiowa Re: Ile czasu jesteście w domu? 03.02.08, 16:16
              iloneczka -rozumiem twoja samotnosc.Kiedy dzieci byly male,mieszkalismy w
              wynajmowanych mieszkaniach(bylo ich 12!),ciagle bylam sama na obczyznie,nie
              zdazalam nikogo poznac i juz nastepna przeprowadzka.Chlop jezdzil po
              auta(francja,niemcy),nie bylo go caly tydzien,siedzialam,gotowalam,kompa nie
              bylo,popijalam piwo z nudow i zarlam.Plakac sie chcialo..Ty masz chociaz
              wirtualnych znajomych i pewnie w realu tez,ale gdybys mieszkala w miescie w
              bloku ,to tez siedzialabys sobie sama,bo inne kolezanki maja prace,dom itd.a my
              dzieciate nie bardzo mozemy imprezowac czy fruwac(ja mowiac o sobie mysle o
              tamtych mlodych latach).Wytrzymaj dziubasku-takie som ludzie i zycie teraz.
              --
              Ludzie są smutni,bo nie mają czym pomerdac-FAFIK
                • zdzisiowa Re: Ile czasu jesteście w domu? 05.02.08, 12:09
                  No wiem,wiem..A sasiadki jakiejs tam nie masz?moglybyscie chociaz czasem sie
                  spotykac na ploteczki.Kiedys moj chlop strasznie chcial kupic chalpke na wsi(bo
                  on jest z mazurskiej wsi)i bylam temu b.przeciwna,tzn.b.chcialam,ale nie z
                  nim.On nie jest domatorem,lubi wypic ,a do majsterkowania ma dwie lewe
                  rece-potrafi tylko robic prowizorki.Wiedzialam,ze jak sie zgodze,to zostane sama
                  ,daleko od domu i znajomych,czekajac wiecznie na starego i na to,zeby mnie
                  gdzies zabral do ludzi.Teraz tez siedze sama,ale to jest moj wybor,bo w kazdej
                  chwili moge kogos odwiedzic czy pojechac do centrum.Wtedy nie mialam neta,nawet
                  telefonu,pozostawaly listy i tak pisalam bedac na "obczyznie"czyli na kolejnym
                  nowym miejscu.Moze los da mi jeszcze fajnego chlopa,co kocha wies i jest
                  normalny haha..Iloneczka-moze napisz list do kogos bliskiego,kto zostal gdzies
                  tam,to tez jest sposob na rozmowe,a dostac potem odpowiedz-jakie to bedzie
                  mile..chcialabym ci jakos pomoc,no usmiechnij sie chociaz:))))
                  --
                  Ludzie są smutni,bo nie mają czym pomerdac-FAFIK
          • dragon_fruit Re: Ile czasu jesteście w domu? 06.02.08, 13:47
            ooooo to ja podobnie
            kwoczę 19 miesieac i jescze z rok pokwocze
            potem przedszkole dla Mileny, a ja do pracy, ale na luzie, bo u mojego
            chłopa, wiec w razie chorob dzieciecia no problem
            --
            "Ja bardzo dużo czytam, odświeżam umysł i -k u r w a- będę jak
            brzytwa."
      • czarnamama Re: Ile czasu jesteście w domu? 05.03.08, 08:52
        Witam klub 7mek :))) Ja też z przerwami już siedem lat obsługuję moich chłopców hihi Bartek lat 14 i Filip lat 5
        a i Wasyl lat 4
        --
        "...z wiekiem zaczęła czerpać z życia tyle ile można, a przy tym nie oczekiwała zbyt wiele."
          • alinaw1 Re: Ile czasu jesteście w domu? 06.03.08, 12:11
            6 lat z przerwą 9-miesięczną (sic!).Nigdy w życiu nie wyobrażałam
            sobie, ze zostanę kurą domową ale NIGDY NIE MÓW NIGDY. Jestem
            potworną konserwą i uważam że albo robota na full albo dom (też na
            full). Połaczyć się nie da (choć media i pospolite ruszenie mówią
            inaczej).
            • czarnamama Re: Ile czasu jesteście w domu? 06.03.08, 14:10
              oj dobrze ja znam to NIGDY!!! hihi i to

              robota na full albo dom (też na
              > full). Połaczyć się nie da (choć media i pospolite ruszenie mówią
              > inaczej).
              byle się tylko nie zatracać w tym na fullllll!!!!!

              --
              "...z wiekiem zaczęła czerpać z życia tyle ile można, a przy tym nie oczekiwała zbyt wiele."
              • katrin.1 Re: Ile czasu jesteście w domu? 06.03.08, 21:50

                Jestem w domu już 4 rok,ale od kwietnia wracam do pracy na pół
                etatu,bo pieniążki są potrzebne.Apropos alergii-ten katarek to
                pewnie jej oznaka.Moja córeczka już jako niemowlak męczyła się
                katarkiem.Dostała Nutramigen i na szczęście katar zniknął.Pojawił
                się znowu w przedszkolu-ja podejrzewam alergię na wykładziny
                dywanowe.Psikam jej Euphorbium i daję klemastynę,gdy ma katar
                szczególnie obfity.Pozdrawiam!
                ^^^^^^^^^^^^
                Irenka 20.05.2004 2:35 czwartek



                • rosannamarianna Re: Ile czasu jesteście w domu? 18.04.08, 00:17
                  Dzieci mam od 9 lat a w domu ,,siedzę,, już od 10.
                  Lubię to i nie mam zamiaru nic zmieniać, bo tak mi dobrze. Zaraz jak
                  się poznaliśmy z przyszłym mężem,to dogadaliśmy się co do podziału
                  ról i tego, jak wyglądać ma nasze życie. Zakładam wprawdzie firmę
                  ale ma ona działać przy domu(ogrodnictwo)i być rozwinięciem mojego
                  hobby...
                  Do Iloneczki - mieszkam blisko dużego miasta, niby na wsi, niby obok
                  miasta ale też nie mam znajomych w moim wieku, obok mieszkają sami
                  starsi rolnicy..Ale do przodu...Choć czasami cierpię od samotności,
                  to przecież w dużym mieście wcale nie musi być lepiej...
                  • iloneczka27 Re: Ile czasu jesteście w domu? 23.04.08, 22:33
                    ja wiem, ze i w miescie mozna czuc sie samotnym, gdy sie tu
                    przeprowadzalam na luzie mowilam, ze to miasto, w ktorym do tej
                    pory mieszkalismy (ciagle wynajmowalismy mieszkania) to jak duza
                    wies. A teraz jak patrze to istna metropolia przy tym co jest
                    tutaj...nie wiem jakas deprecha mnie bierze jak nic...
                    --
                    Moje forum Kura domowa:)
      • domnapokaz Re: Ile czasu jesteście w domu? 14.01.09, 14:00
        Ja siedzę w domu już 18 lat.Zajmuje się 3 dzieci w tym córką , która jest trochę
        niepełnosprawna .Pracuję tylko 2 razy w tygodniu (praca dorywcza od 3
        lat).Wiecie co ja się tak zasiedziałam że aż pokochałam to siedzenie.(w cale
        niema tak dużo czasu na siedzenie ,bo chce się wszystko samemu zrobić.bo nikt
        tak nie zrobi jak ja he he)
        • dagusia333 Re: Ile czasu jesteście w domu? 14.01.09, 15:47
          Ja wcześniej 11 lat, gdy córki podrosły pracowałam 5 lat za niewielkie
          pieniądze, a teraz w domu 4rok zaczynam.Zajmuje się domem, dużym ogrodem, córka
          jedna już studiuje i bardzo lubię takie życie, nie nudzę się sama ze sobą ,mam
          czas wszystko spokojnie zrobić i swoje hobby na które mam czas.Może dlatego mi
          to odpowiada, ze nigdy szczególnie nie lubiłam towarzystwa kobiet, plotek
          itp.Jesteśmy tez właścicielami gospodarstwa, część użytkujemy, wiec latem w
          czasie żniw jest trochę pracy na polach.Nie rwę się do pracy zawodowej, bo na
          życie jakoś starcza, a luksusów nie potrzebuję, ambicji jakichś w średnim wieku
          już nie mam.
          • ileczka76 Re: Ile czasu jesteście w domu? 26.01.09, 18:15
            mnie w grudniu "stuknęly" 3 lata... nie do wiary...
            zostałam w domu na urlopie wychowawczym, kiedy urodziłam córkę, a na dniach ma
            przyjśc na świat drugie dziecko, więc pewnie jeszcze jakiś czas pobędę sobie
            kurką:)))
            --
            Lenka

            ZimowyWitulek
    • lisaa33 Re: Ile czasu jesteście w domu? 27.01.09, 21:46
      ja pracuję na pół etatu ale jest to u mnie koniecznośc, gdybym
      mogła, spędziłabym resztę życia w zaciszu domowego ogniska. Szkoda,
      że trzeba pieniądze zarabiac zamiast poświęcic się rodzinie i
      wychowac dzieci. A tak to coś kosztem czegoś:( życie... eh
      • pudelek09 Re: Ile czasu jesteście w domu? 09.02.09, 15:11
        Moja coreczka ma 11lat i mam te przyjemnosc byc z nia od
        urodzenia.Nie chcialam nigdy kariery,chcialam miec trojke
        dzieci,zajmowac sie nimi.Bez nianiek,ciotek,babc.Wiem ze niekiedy
        nie ma wyboru,ja na szczescie mialam.I mam nadzieje ze te jeszcze
        2malenstwa ktore wymarzylam pojawia sie na swiecie.Jakbym miala
        jeszcze raz wybierac-nie wachalabym sie ani chwilki-dziecko/ci!
        • musam Re: Ile czasu jesteście w domu? 09.02.09, 15:39
          A mnie "zjada" zaraz pewnie niektore Mamy.
          Ja pracuje, znowu, po 5 letniej przerwie.
          Tzn. wczesniej pracowalm w domu (pomagalam w rachunowosci firmy
          meza , sekretarka itp. itd. :))
          Teraz pracuje 80%, a ma 3 dzieci (1.5 roczku, 6 i 7 lat)
          Mam pania do dzieci, jest bardzo fajna niania, dzieci ja bardzo
          lubia.
          Powiem szczerze , ze czasami serce mi sie kraje jak wracam, to
          najmlodszego musze prawie nosic na rekach az go poloze do lozeczka
          spac. W sumie jest zadowolonym dzieckiem,ale jednak mama to mama.
          W weekendy i wolne dni poswiecam moj czas wylacznie dzieciom.
          Wprawdzie czasami jest ciezko, pomiewaz mam rowniez dom na glowie, i
          moge sie nim zajac dopiero jak poloze dzieci spac.
          Czasami nie mam sily, i zasypiam sama zwalona z nog o 22.00
          Najczesciej jednak jak wroce do domu, to do 20.00 mam dzieci,
          pozniej sprzatanie, prasowanie ,pranie, itd itp.
          Najczesciej ide o 24.00 spac, a rano o 6 wstaje do pracy.
          Kiedys "smialam "sie z moja niania, ze chyba wyspie sie w grobie…
          Nie zaluje ze pracuje, mam fajna i dobrze platna prace. Jedynie
          mysle o ew. redukcji czasu pracy ew. na 70%.
          Zobaczymy. Lubilam byc w domu. Jednak z czasem mialam wrazenie ze
          sufit wali mi sie na glowe.
          Potrzeuje pracy i kontaktu z ludzmi.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka