jaki stanik na mało jędrny biust?

10.09.09, 08:34
Witajcie dziewczyny,
po urodzeniu dziecka, ponad dwuletnim karmieniu, przytyciu w ciąży
prawie 50 kg i prawie takowym schudnięciu mój biust wygląda
masakrycznie. Wcześniej jak byłam pulchniejsza wystarczył mi jedynie
dobry rozmiar i to wszystko jakoś wyglądało. W tej chwili dobry rozmiar
nie wystarczy. Z angielskiego 32G-H, przesiadłam się na polskie 70E.
Może mam dzięki temu mam większy wybór staników, ale z drugiej strony
większość z nich nie trzyma w ryzach mojego biustu tak jak być powinno.
I tu moje pytanie: który z tańszych modeli: najchętniej polskich-ze
względu głównie na cenę-utrzyma całość biustu na swoim miejscu tzn nie
sprawi że przy najdrobniejszej zmianie pozycji mój zwis wyskoczy gdzieś
poza stanik. Myślałam o stanikach Mileny, ale nie mam doświadczenia z tą
firmą. Wiadomo że nie chciałabym też pancernika jak np. Melissa.
Ratujcie, bo muszę wymienić prawie całą bieliznę...
Pozdrawiam
Magda
    • anka-ania Re: jaki stanik na mało jędrny biust? 10.09.09, 09:33
      Przede wszystkim w dobrze dobranym rozmiarze. Jeśli z 70E biust ci wypada, to raczej nie jest to dobrze dobrany biustonosz.
      Jeśli masz taką możliwość, wybierz się do sklepu z brafittingiem (tu masz mapkę z adresami stanikowamapa.prv.pl/ ). Wirtualnie nie sposób jest doradzić ci odpowiedni model stanika. Jedyne wyjście to mierzyć. A najlepiej to zrobić pod okiem doświadczonej brafitterki i mając pod ręką duży wybór rozmiarów i modeli.
    • joankb Re: jaki stanik na mało jędrny biust? 10.09.09, 13:08
      Witaj po przerwie...
      Ja myślę, że możesz spróbować coś z Comeximu.
      Są zabudowane, ale nie aż tak jak Melissa. Przyzwoity polski balkonik, podobny
      do Fantasie -kształtuje biust, ładnie zaokrągla.
      Rozmiarowo zbliżyli się do brytyjskich norm - na moje 65F brytyjskie dobre jest
      comeximowe 65F :).
    • joankb Odbierz maila z gazetowego konta - galeria 10.09.09, 13:35

      • magdalena.be Re: Odbierz maila z gazetowego konta - galeria 11.09.09, 09:58

        Joanka, nic nie dostałam... :( Albo rzuciło mi sie na oczy, albo nie
        doszło do mnie...
        • joankb Re: Odbierz maila z gazetowego konta - galeria 11.09.09, 11:01
          Sprawdź może jeszcze w spamie :))
          Wysłane zaproszenie przeterminuje się jutro rano. Dopiero wtedy mogę wysłać
          następne.
          • magdalena.be Re: Odbierz maila z gazetowego konta - galeria 12.09.09, 14:05

            Nic nie mam niestety :(
            Wyślij proszę jeszcze raz, a jak znowu nie dojdzie to podam innego maila
            może...
            • joankb Re: Odbierz maila z gazetowego konta - galeria 12.09.09, 16:54
              Wysłane.
              To musi być konto, które zarejestrowałaś przy zakładaniu konta w gazeta.pl. Może
              w Twoim wypadku to inne konto?
              • magdalena.be Re: Odbierz maila z gazetowego konta - galeria 14.09.09, 11:26

                Już doszło, dziękuję. Nie wiem czemu wtedy nie dotarło.
                Po przejrzeniu zdjęć stwierdzam że spróbuję szczęścia w Comeximie. Nie
                miałam jeszcze nic tej marki więc przejadę się w przyszłym tygodniu
                stacjonarnie do dopasowanej i pomierzę. Zabiorę też moją mamę która jest
                dopiero częściowo uświadomiona. Częściowo bo swego czasu przy wymiarach
                68/96 nosiła 80C, potem po moich wykładach przesiadła się na 70F-G a
                może wreszcie uda mi się ją przekonać do 65J :D
                Także zdam relację co i jak. Może komuś się przyda....
                • quleczka Re: Odbierz maila z gazetowego konta - galeria 14.09.09, 18:23
                  jesli przy ciasno mierzonych 68 bedzie nosila 70tki (nie jakies super rozciagliwe) to moim zdaniem mozna by ja uznac za uswiadomiona wiecej niz czesciowo :)

                  oczywiscie jesli jej te 70tki dobrze leza i nie podjezdzaja :)

                  to zupelnie nie moj przedzial rozmiarowy ale wydaje mi sie, ze w 70tkach bedzie jej znacznie latwiej cos upolowac niz z 65J

                  wiec nic na sile :) choc oczywiscie przymierzyc mozna ale sa kobiety, ktore po prostu tak maja, ze wola nie za nizac wiecej i nie nosic super scislych stanikow i tyle :)
    • masjania Re: jaki stanik na mało jędrny biust? 10.09.09, 14:09
      moja koleżanka w podobnej sytuacji mówi że u niej świetnie sprawdza
      się Panache Harmony - trzyma dobrze jak full-cup a jednak nie jest
      aż tak zabudowany, ma ładną koronkę na górze miseczki, robi fajny
      kształt. Zaletą jest to że można pomierzyć w sklepach stacjonarnych
      a kupić na e-bay'u za 60-70zł, w takim rozmiarze jest duży wybór
      kolorów
      • azymut17 masjania 10.09.09, 15:17
        Nie uważasz, że coś jest nie tak z Twoimi poradami? Może coś nieetycznego..?
        Chyba, że miałaś na myśli sklepy bez brafittingu, gdzie z wieszakiem samemu
        idzie się do przymierzalni, ale takich chyba w PL mało...
        • masjania do Azymut 10.09.09, 16:28
          nie uważam, ponieważ w większości sklepów stacjonarnych (z bra-
          fittingiem lub bez) za stanik angielski zyczą sobie ponad 200zł a na
          listkach to 25GBP, i chyba tu jest coś jest nie w porządku, nie
          uważasz? Też bardzo chciałabym mieć zaprzyjaźniony sklep
          stacjonarny, gdzie wlaściciel sprowadzi mój rozmiar stanika i nie
          narzuci mega marzy, i obydwoje bedziemy zadowoleni. Więć jeżeli chcę
          mieć dobry stanik to pozostają mi zakupy na aukcjach i wyprzedażach,
          a nie mogę sobie pozwolić na kupno w ciemno. Niestety, rzeczywistośc
          jest taka że lodówkę też oglada się w media-markcie a kupuje się na
          allegro.
          • azymut17 Re: do Azymut 10.09.09, 17:35
            Akurat Panache są w stacjonarnych od 142 zł, a żaden nie kosztuje ponad 200 (ani
            nawet samo 200). A zakupy w necie są dlatego tańsze, że musisz odsyłać i ponosić
            ryzyko, że coś nie pasuje. W stacjonarnym dochodzi koszt wynajęcia lokalu,
            oświetlenia, pracy personelu, koszt dystrybutora itd. W Media Markcie nikomu nie
            zawracasz głowy, jeśli sobie oglądasz te lodówki i nikt na tym nie traci. A
            sklep z brafittingiem traci - stanik szybciej się niszczy, zaczyna brzydko
            pachnieć, brafitterki mogłyby obsłużyć więcej osób (= sprzedać więcej staników),
            a klientki nie tracą czasu czekając na wolną przymierzalnię (i nie wkurzają się
            tracąc ochotę na zakupy).

            Tak więc nadal uważam, że propagowane przez Ciebie podejście jest nieuczciwe.
            Jak się nie ma pieniędzy na stacjonarne zakupy, to wybiera się tańszą opcję
            internetową ze wszystkimi jej konsekwencjami.
            • joankb Re: do Azymut 10.09.09, 18:43
              No żartujesz chyba?
              Wiesz ile kosztuje wynajęcie takiej powierzchni w dobrym punkcie?
              Wiesz jak zniszczony potrafi być sprzęt "z ekspozycji"? Ile razy ludzie trzasną
              drzwiami tej lodówki, wyjmą półeczki, otworzą zamrażalnik? Ile ludzi tam
              pracuje? I marże w AGD są jednak niższe...
              Jedno z dwojga - albo jesteśmy za albo dopuszczamy takie zachowania.
              Po jednej i po drugiej stronie. Bo wydaje mi się, że wiele branż już je po
              prostu dopuszcza i bierze pod uwagę w kalkulacji.
              Gra w "sprzedam - kupię" jest stara jak świat, sposobów przynęcenia klientów
              jest bez liku, ryzyko, wbrew pozorom się nie zmienia.
              ZAWSZE byli tańsi konkurenci, za rogiem, na końcu miasta, za granicą.
              ZAWSZE można było obejrzeć droższe, kupić tańsze. I zawsze byli ci drożsi. Gdyby
              to nie miało sensu to w sklepach byłyby tylko katalogi i sprowadzanie na zamówienie.

              • azymut17 Re: do Azymut OT 10.09.09, 22:33
                Nie, nie żartuję.
                > Wiesz jak zniszczony potrafi być sprzęt "z ekspozycji"? Ile razy ludzie trzasną
                > drzwiami tej lodówki, wyjmą półeczki, otworzą zamrażalnik?
                Ale robią tak tylko z artykułami na ekspozycji, a nie ze wszystkimi dostępnymi w
                magazynie, prawda?

                Gdyb
                > y
                > to nie miało sensu to w sklepach byłyby tylko katalogi i sprowadzanie na zamówi
                > enie.
                Wydaje mi się, że tutaj tkwi problem i dlatego całe to porównanie z AGD nie ma
                większego sensu - w Media Markcie, albo w sklepie internetowym dostajesz towar,
                w sklepie z brafittingiem towar+usługa. Nikt przecież w Saturnie nie zaoferuje
                dobrania lodówki do Twojej wnęki w kuchni z fizycznym jej wstawieniem, by
                sprawdzić, czy na pewno pasuje. I właśnie cena tej usługi jest wliczona w cenę
                stanika. A niektórzy chcieliby mieć to wszystko w cenie samego towaru i za
                usługę nie płacą (BTW jak już naprawdę nie ma kasy, albo pasują same drogie
                staniki, zawsze można "zapłacić" za brafitting kupując jakieś akcesoria typu
                worek do prania, przedłużka albo majtki za 20 zł).
                Na dużym Lobby była już dyskusja na ten temat, tutajlink

                Wydawało mi się, że temat jest już zamknięty, ale może tutaj panują inne
                standardy (mam nadzieję, że się mylę).
                • masjania Re: do Azymut OT 11.09.09, 00:28
                  z ciekawością przejżałam podany przez Ciebie link. Tak naprawdę to
                  zaśmiecamy autorce watek postami nie na temat, ale nie moge się
                  jednak oprzec by nie odpowiedzieć. Poczułam się nieco urażona ale
                  nie ma to znaczenia. Potrafię docenic usługę bra-fitterki i mam
                  szacunek do ludzi wykonujacych tą pracę. Z tym że autorka wątku
                  wyraźnie zaznaczyła że jednak fundusze ma ograniczone - i stąd moja
                  rada. Nie musi od razu mierzyć - ale dobrze jest zobaczyć. Z kolei,
                  w jednym z warszawskich sklepów (akurat gdzie ceny staników sięgaly
                  200zł) przez panią bra-fitterkę zostałam "włożona" do kilku stanków
                  w (jak później sie okazało) złym rozmiarze. Było to jedno z moich
                  pierwszych doświadczeń, myslałam że "tak musi być". Teraz wiem że
                  nie musi, ale wtedy, wlaśnie przez obawę że zajęłam czas,
                  przymierzalnie, i przez wlasną głupotę nie wykazałam się
                  asertywnością. Zostawiłam w sklepie ponad 1000zl a w domu sie
                  popłakałam. Musiałam sprzedać później wszystkie staniki za 1/3 tej
                  kwoty i od tej pory zakupy robię głównie w internecie. Zdarza mi
                  się przyjśc do sklepu stacjonarnego, ale nie po to żeby okupować
                  przymierzalnie i pomiatać personelem, ale po to żeby zobaczyc jak
                  stanik wygląda "w realu", i czasami kończy się to zakupem -
                  jak już jestem na 100% przekonana. Pozdrawiam.
                  • azymut17 Re: do Azymut OT 12.09.09, 17:51
                    Masjania - powstrzymywałam się od dalszego pisania, bo nie chcę zaśmiecać wątku,
                    ale jednak nie potrafię. Jestem po prostu zszokowana Twoją przygodą w sklepie z
                    brafittingiem. Rozumiem teraz Twoje podejście, bo zostałaś po prostu oszukana.
                    Dobra brafitterka sprzedałaby Ci na początek (czyli pierwszy stanik w nowym
                    rozmiarze) tylko jeden, maksymalnie dwa staniki ze względu na migrację, ale
                    wyłącznie w dobrym rozmiarze.
                    Jeśli sklep, w którym to się działo, określa się jako sklep z brafittingiem,
                    powinnaś zamieścić ten opis w wątku dotyczącym sklepu na obu forach (LB i LMB).
                    Po pierwsze dlatego, by inne forumki będąc tam na zakupach bardziej patrzyły
                    personelowi na ręce, a po drugie, by szefostwo ponownie przeszkoliło personel,
                    aby wyeliminować takie błędy w przyszłości.

                    Przepraszam autorkę wątku za offtopowanie, na swoje usprawiedliwienie mogę
                    dodać, że jedyny stanik, o którym wiem, że mógłby pasować, to Annalise od
                    Masquerade - ale on nie spełnia kryterium cenowego.
                • joankb Re: do Azymut OT 11.09.09, 06:04
                  Ma sens jak najbardziej. Mam znajomych prowadzących sklep AGD+komputery+foto.
                  Wielu klientów oczekuje bardzo szczegółowej porady, pomocy w konfiguracji
                  zestawu, niemal przeszkolenia w obsłudze aparatu. Często jednemu klientowi
                  trzeba poświęcić i godzinę i więcej. Po czym z tekstem "to ja się jeszcze
                  zastanowię" delikwent wychodzi - i nie wraca.
                  Zobacz sobie jakie długie są kolejki w salonach GSM i jak długo ludzie potrafią
                  wybierać telefon. I też niektórzy przyszli tylko obejrzeć, pomacać...
                  Ja kupuję staniki w necie - bo mi wygodniej.
                  Ale przestańmy ze sklepów ze stanikami robić jakieś świątynie, wyjątki. Miejsca,
                  do których nie wolno wejść bez podpisania oświadczenia, że się na pewno ma
                  czyste zamiary :)). Gdzie czas obsługi jest jakoś cenniejszy niż w innych
                  sklepach. Mitologia. Na wszystkim co się robi trzeba się znać, a klient często
                  wymaga czasu - nawet jak kupuje kilo pomidorów i nie może zdecydować który
                  gatunek wybrać.
                  Wiedza dobrego sprzedawcy w sklepie ze sprzętem sportowym jest nie mniejsza niż
                  tego z uświadomionego bieliźniaka.
                  Bliźniego należy szanować bez względu na to co nam sprzedaje.
                  Nie bójcie się dziewczyny, na litość, chodzić do sklepu ze stanikami jak do
                  każdego innego!!!.
                  • quleczka Re: do Azymut OT 13.09.09, 11:10
                    > Wiedza dobrego sprzedawcy w sklepie ze sprzętem sportowym jest nie mniejsza niż
                    > tego z uświadomionego bieliźniaka.

                    dokladnie :)

                    jak ide do sklepu sportowego/turystycznego poprzymierzac buty, wypytuje o rozne
                    modele, czym sie roznia, mierze iles tam par, a pozniej swierdzam, ze jednak
                    jeszcze musze sie zastanowic...to ten sprzedawca tez wlozyl w to wiele uwagi,
                    czasu i swojej wiedzy :)

                    a jednak jakos nie slyszalam by ktos sugerowal, ze za taka 'usluge' tez powinnam
                    zaplacic i jesli butow nie kupie to powinnam chociaz skarpetki :)

                    co jak co ale niestety takie jest 'ryzyko' kazdego sklepu, ze klient moze nam
                    pozawracac glowe, pomacac/pomierzyc towar i nic nie kupic

                    ... na przyklad w ksiegarni moze usiasc i przeczytac pol ksiazki, a potem
                    wyjsc...i jak te ksiazki dotyka wiele osob to juz nie sa jak nowe...

                    ... ale w drogerii tez moze sobie poprobowac kosmetykow/zapachow z testerow, a
                    pozniej kupic taniej na allegro...

                    we wszystko wkalkulowane jest pewne 'ryzyko' i ktos kto otwiera sklep powinien
                    sie z tym liczyc :)
                    • joankb Re: do Azymut OT 13.09.09, 12:59
                      Po za tym...
                      Podstawowym problemem, który powinien rozwiązać właściciel sklepu jest
                      zatrudnienie fachowego personelu lub/i przeszkolenie go.
                      Plus doszkalanie.
                      Przyzwyczailiśmy do dziadostwa, do sytuacji, że w sklepach pracuje "tymczasowy"
                      personel, zatrudniany na chwilę, za byle ile, tzn. za jak najmniej.
                      W tej sytuacji niemal zdziwienie budzi to, że ktoś gdzieś coś potrafi. Co gorsza
                      to przekonanie jakoś podzielają właściciele sklepów, uważając to za wyróżnik.
                      Coś, co powinno być normą stało się ekskluzywne - i często jest
                      usprawiedliwieniem dla wiele wyższych cen.
                      Moje prywatne zdanie - dobry sklep to taki, który ma i duży wybór i fachowy
                      personel i normalne/porównywalne do innych ceny.
                      Sklep drogi jest tak samo zły jak sklep mający zbyt mały asortyment. No, może
                      troszeczkę lepszy :))
                    • azymut17 Re: do Azymut OT 13.09.09, 13:18
                      Przykro mi, że tak zrozumiałyście moje uwagi. Nie było moją intencją ani
                      robienie ze sklepów stanikowych świątyń, ani uznania zapłaty za brafitting
                      obowiązkiem. Chodziło raczej o to, że kiedy jesteśmy zadowolone z obsługi i
                      chcemy ją docenić, a nie kupujemy żadnego stanika, to kupno akcesoriów (ale
                      tylko takich naprawdę potrzebnych) jest pewnym wyjściem - ale to zawsze opcja, a
                      nie przymus.

                      Na temat zachowań klientów i obsługi w sklepach można by rozmawiać godzinami (są
                      nawet tematyczne wątki), dlatego może nie kontynuujmy tutaj tego tematu :-)
                      Można założyć osobny wątek, o ile macie jeszcze na to ochotę, podobny do tego na
                      dużym lobby. Mnie nie wypada :-)
                • kitusza Re: do Azymut OT 14.09.09, 12:18
                  witam Panie:)
                  moje wymiary to 68/88 (w staniku 90). przytyłam podczas ciąży 30kg i tyleż
                  schudłam,najbardziej odczuł to mój biust:((jest
                  pomarszczony,flakowaty,wiotki,wypada mi z miseczek-wylewa się wręcz a skóra jest
                  niesamowicie rozciągnięta:() poradźcie mi coś proszę:(
                  nie znam się na stanikach,zwłaszcza na markach... doradźcie mi coś do
                  120-150zł,może być mniej,może coś polskiego?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja