sbarazzina
23.10.09, 20:39
Od jakiegoś czasu na Balkonetce panuje trend niezaniżania obwodu lub nawet zawyżania dla uzyskania lepszego dekoltu, kształtu etc. Oraz gorąca krytyka owijania się miskami i zabudowania.
Myślę, że osoby mające pod biustem np 75-77cm, które do tej pory nosiły 65 i próbują 70, 75 mają jakieś pole manewru i ewentualną możliwość poprawienia dopasowania. Ale w przypadku większości małobiuściastych chyba nieczęsto się to zdarza. Ja z moimi 68cm pod biustem, mam do dyspozycji 65 i 60 (których już praktycznie nie noszę), a 70 to już jest zawyżenie i jeszcze nie mierzyłam stanika o obwodzie 70, który nie byłby za luźny.
Jestem ciekawa co na ten temat myślicie. Przeszłyście kontrrewolucję, eksperymentujecie czy uważacie za herezje? :)