Watek niepoprawny politycznie - Macrolane

29.10.09, 13:28
Cześć dziewczyny,
Wiem, że myślą przewodnia LB jest to, że nasz własny, naturalny
biust jest zawsze piękny. Mimo to - bardzo proszę o niewycinanie
tego wątku - zależy mi własnie na Waszych dziewczyny wypowiedziach,
bo zwykle sa rozsądne i daja mi do myślenia.
Jestem aktywnie na forach LB już od dawna, jednak na ten post
założyłam nowy nick, bo jakoś mi głupio i nie chciałabym aby ktoś o
głupich pomysłach mnie w nim odnalazl w czeluściach netu.

Na forum przywiodła mnie rozpacz nad stanem mojego biustu po ciąży.
Od ponad roku noszę dobrze dobrane staniki (a i wcześniej nie było
tragicznie). I czas sobie powiedzieć smutna prawdę: lepiej juz nie
będzie...
Owszem - w dobrze dopasowanych biustonoszach mój biust wygląda ok,
gdy wybiorę najlepszy stanik i założę do tego odpowiedni dekolt, to
nawet przyciąga łapczywe męskie spojrzenia a i sama patrzę na niego
z satysfakcją. To niewątpliwe osiągnięcie - moje i Wasze. Mimo, że
jest nieduży, to gdy wspomniałam wśród koleżanek w luźnej rozmowie,
że chciałabym ciut większy, to patrzyły na mnie z niedowierzaniem -
"przeciez ty masz fajne, i całkiem duże cycki".
I tylko ja wiem, co się dzieje po zdjęciu stanika. otóż biust
wygląda dokładnie tak jak rok i dwa lata temu - nic się nie
poprawiło i tak już zostanie. jak za dotknieciem różdżki czarownicy
cycki zjeżdżają o 5 cm w dół i z okrągłych kuleczek robią się dwa
puste, wymemłane flaczki. Mam 30 lat, a mój biust wygląda 10 razy
gorzej niż u mojej 62 letniej mamy.
Wiem, że po części to moj awina - nie zadbałam po ciązy o
odpowiednie utrzymanie go. jednak w dużej mierze to rzecz ode mnie
neizależna - jak wytłumaczyl mi lekarz - dobry fachowiec od USG
piersi - kondycja biustu po ciąży i karmieniu w dużej mierze zalezy
od jego budowy, a na te nie mamy wpływu. Kobiety u których w
piersiach jest dużo tkanki tłuszczowej i łącznej - są w zdecydowanie
lepszej sytuacji. Natomiast ja zaliczam się do tych u których
przeważa tkanka gruczołowa - efekt - 2 lata po karmieniu na brzuchu
wiszą mi 2 puste skarpetki...

Może łatwiej byłoby mi zaakceptować ten stan, gdyby nie to, że przed
ciążą miałam piękne, jędrne cycki, ładniejsze niż wszystkie silikony
razem wzięte.
na co dzień, ostanikowana, nie myslę o tym - ale czasem trzeba się
rozebrać i patrząc w lustro wyobrażam sobie mężczyznę, który
zachwycony mną rozbiera mnie z tegoz stanika i jego oczom ukazuje
się okrutna prawda. Tzn. ukazuje się pod warunkiem że szybko spojrzy
dużo niżej, tam gdzie oktualnie spadna cycki...
Nie zdziwiłabym się gdyby uciekł z krzykiem ;)

Lubię siebie, znam swoje zalety, ale nic nie poradzę na to, ze
czasem ze złościa mam ochotę krzyknąć: oddajcie mi moje cycki!!!

Rozpisałam się starsznie, ale chciałam to z siebie wyrzucić, przejdę
już do rzeczy.
Myślę, że nigdy nie zdecydowąłabym się na operacyjne podnoszenie
piersi i silikony. Ale jakiś czas temu usłyszałam o Macrolane - i
mimo że finansowo jest to poza moim zasięgiem (musiałabym zaciągnąć
pożyczkę) - coraz częściej myślę aby zdecydowac się na zabieg.
Googlałam sporo na ten temat, ale wiadomo - kliniki zawsze pisza w
superlatywach i wstawiaja zdjęcia 'po" zapewne najbardziej
efektowne. Na forach z kolei przy co drugim poście miałam wrażenie ,
że to jakiś kryptoreklamiarz podszywa się pod użytkowniczki...

Może znajdzie się wśród was ktos kto miał z tą metoda - mimo
wszystko i mimo szczytnych celów forum - do czynienia, bądź z racji -
nie wiem - zawodu, zainteresowań mógłby mi szczerze powiedzieć -
czy warto i jakich efektów się spodziewać.
Jestem już prawie zdecydowana (o ile uda mi się zdobyć pieniądze),
ale boję się rozczarowania i przepadnietych - jak by nie było -
kilkunastu tys. zł które potem dłuuugo będę spłacać...

Z drugiej strony marzę aby mój biust już nie byl pięknym oszustwem w
staniku, a piękny po prostu.
    • chattetoutenoire Re: Watek niepoprawny politycznie - Macrolane 29.10.09, 17:39
      Swego czasu jak się pojawiły pierwsze pogłoski na ten temat to czytałam o macrolane. Pamiętam jedno: że to jest na bazie kwasu hialuronowego, który się po pewnym czasie wchłania i wydanie tych conajmniej 15tys zł, żeby mieć biuścik przez 2 lata fajny to chyba mało udany interes. No i podobno nie każdy biust można tym preparatem potraktować (niestety nie pamiętam przyczyn), tak przynajmniej twierdził chirurg plastyk w jakimś wywiadzie. Z drugiej strony przyjemna wizja, bez gojenia, blizn, zwykły zabieg trwający krócej niż godzinę...
    • myszanka_88 Re: Watek niepoprawny politycznie - Macrolane 29.10.09, 18:45
      Czytałam o tym zabiegu jakiś czas temu (w jakiejś gazecie typu ,,Glamour", nie
      pamiętam już dokładnie). Sama szybko zapomniałam o tej ,,rewelacji" właśnie z
      powodu podanego przez przedmówczynię: cena praktycznie taka, jak za operację,
      podczas której wszczepia się sylikonowe implanty (za 10 lat do wymiany...),a
      efekt widać dwa lata. Oczywiście, oszczędność zdrowia duża: dwie operacje pod
      narkozą to nie byle co. Ale pytania, czy za taką cenę i na tak krótko warto?

      Nie jestem też pewna, czy osiągniesz efekt jakiego oczekujesz: rozumiem, że
      chodzi o odmłodzenie, a nie powiększenie biustu? w tamtym artykule
      przedstawiono zabieg jako metodę na zwiększenie rozmiaru, o poprawie jędrności
      niewiele wspominano.
    • zaba133 Re: Watek niepoprawny politycznie - Macrolane 30.10.09, 13:31
      nie pomogę, bo nic nie wiem o Marcolane
      ale z jednego chyba masz prawo się rozgrzeszyć
      popieram zdanie lekarza, to raczej mało zależne od stosowanych
      kosmetyków itd.... ja nie stosowała w ciązy wyłącznie zwykły balsam
      czasem krem na rozstępy, ale to nie na piersi
      po 2 ciązach również nic ( karmiłam 12 miesięcy każde z dzieci) i
      biust wg mnie jest w lepszej kondycji niż był przed ciążami- w sumie
      waże teraz z 5 kg więcej niż przed 1 ciążą, ale akurat dobrze mi z
      tym i chyba na biust ten przyrost wagi podziałał lepiej... taka
      uroda.geny ? mam tyle lat co ty
      co poradzić- napiszę zaakceptuj tak jak jest - głupie, trudne i
      banalne
      ja tez musiałam zaakceptowac troche wiekszy brzuch i fałdki, ktore
      unioemożliwiają noszenie super biodrowek i obcisłych bluzek- mimio
      ze w dobrze dobranym stroju wygladam ok
      moze zasięgnij informacji w jakiejs dobrej klinice, nie wiem czy
      informacje z netu będą wiarygodne, każdy jest inny, a tego typu
      ingerencje muszą być przeprowadzana z głową, lekarz musi poznać Twój
      ogólny stan zdrowia, ewentualne schorzenia
      pozdrawiam
    • malagracja Re: Watek niepoprawny politycznie - Macrolane 30.10.09, 21:34
      Wyczytałam, że ta metoda:
      a) zwiększa rozmiar biustu o jeden rozmiar
      b) plusem (!) jest to, że biust NADAL ma taki sam "kształt" jak przed
      zabiegiem - a nie o to Ci chyba chodzi, prawda?
      • easy.incognito Re: Watek niepoprawny politycznie - Macrolane 31.10.09, 13:37
        Masz link? Plis, wklej mi, chcę przeczytać.

        Bo ja z kolei odnalazłam 2 wywiady z lekarzami chirurgii plastycznej, którzy
        mówili wręcz odwrotnie - i to mnie przekonało.
        Że oczywiście metoda nie zastępuje implantów, nie da się osiągnąć aż takiej
        różnicy rozmiaru jak przy implantach. I że Macrolane mniej jest polecane dla
        osób z naturalnie małym biustem (bo efekt nie jest spektakularny), a właśnie
        szczególnie wskazane i polecane dla kobiet, które miały średnich rozmiarów,
        ładny biust, ale w wyniku karmienia stracił on jędrność i kształt. I że w wyniku
        zabiegu rozmiar nie zwiększa się znacząco (na czym mi nie zależy), ale właśnie
        poprawia się kształt, jędrność i uniesienie biustu. No i to mnie przekonało -
        zupełnie jakby było kierowane wprost do mnie...

        Tu jest jeden z tych filmów, drugiego nie mogę znaleźć teraz:

        www.youtube.com/watch?v=Wt0gAqkefnE
        • malagracja Re: Watek niepoprawny politycznie - Macrolane 31.10.09, 19:08
          To przeczytałam w broszurce (w klinice chirurgii w swoim mieście),
          kiedy czekałam na mamę, aż wyjdzie z zabiegu pozbywania się żylaków.

          Ale tego co przeczytałam jestem pewna w 100%. Tam były też
          zamieszczone zdjęcia. Na jednym kobietka miała nie-jędrny biust mały,
          na drugim ("po") miała też nie-jędrny tyle, że bardziej okrągły u
          dołu. Nie wiem czy rozumiesz co mam na myśli? Dlatego napisałam, że
          Ciebie raczej nie zadowoli wynik takiego zabiegu. Jak już wcześniej
          wspominałam, ten efekt "po" ma być taki a nie inny z założenia i oni
          się tym "szczycą", że pierś jest "większa ale o takim samym
          kształcie". Wnioskuje, że jeżeli masz piersi-kropelki to będziesz
          miała piersi-pełniejsze-kropelki.

          Nie znam się na chirugii, ale wydaje mi się, że lepiej będzie
          pomyśleć o:
          a) podnoszeniu (?) piersi /podciąganiu (?) skóry piersi
          b) implantach
        • malagracja Jeszcze coś. 31.10.09, 19:15
          > poprawia się kształt,

          W pewnym sensie stają się ciężejsze i zaokąglają się. Ale według
          mnie, to raczej w tej dolnej części.

          > jędrność

          A w życiu, bo niby jakim cudem?

          >i uniesienie biustu.

          Jakim cudem? Do tego trzeba podciągnąć skórę, a oni tego NIE robią.
          • easy.incognito Re: Jeszcze coś. 31.10.09, 21:24
            > > poprawia się kształt,
            >
            > W pewnym sensie stają się ciężejsze i zaokąglają się. Ale według
            > mnie, to raczej w tej dolnej części.

            Wyobrażałam sobie, że to jakoś unosi całe "wnętrze" piersi do góry...

            > > jędrność
            >
            > A w życiu, bo niby jakim cudem?

            W sensie wypełnienia, no źle się wyraziłam chyba - wiadomo, że nie jędrność skóry.

            > >i uniesienie biustu.
            >
            > Jakim cudem? Do tego trzeba podciągnąć skórę, a oni tego NIE robią.

            No bo mi się wydaje, że mój biust opada dlatego, że na górze jest pusty - jakby
            się tam wypełnił, to by się podniósł cały - rozumiesz co mam na myśli? To
            wypełnienie by podniosło całość.

            Oczywiście to tylko moje wyobrażenie, jeśli zabieg tego nie daje to lipa.
            • malagracja Re: Jeszcze coś. 31.10.09, 22:25
              Ale ten zabieg nic nie robi ze skórą ani położeniem piersi. Jeżeli
              zastrzyk (całkiem duży) wprowadzi substancję to one się zrobią
              cięższe. Na zdjęciach tamta Pani miała bardziej szerszy biust na
              dole. Ale na górze taki sam. Więc zastanów się, czy będziesz
              zadowolona z efektu. Bo to on jest priorytetem, prawda? Co z tego, że
              zrobisz coś z czego nie będziesz zadowolona? To nie bluzka, a Twoje
              ciało...
    • pineapplegirl Nie wiem czy potrzebna ta reklama 31.10.09, 15:22
      Doskonale rozumiem, że źle sie czujesz z własnym ciałem (nie ty jedna zresztą :), ale mimo wszystko uważam, że pisanie o tak inwazyjnej metodzie powiekszania biustu i to na forum dla małobiuścistych jest troszeczke nie na miejscu.
      Film, do którego link podałaś jest niczym innym jak reklamą powiekszania piersi a ogladając go jest mi po prostu słabo.

      Wydaje ni sie, że niepowinnysmy zamieszczac tu, na forum, takich rzeczy.

      A jesli chodzi o samoakceptację, to mysle, że nie ważne jak biust wygląda bez stanika, ważne że jest zdrowy :)
      • masjania Re: Nie wiem czy potrzebna ta reklama 31.10.09, 16:20
        wydaje mi się, że Incognito w swojej pierwszej wypowiedzi
        wystarczająco wyczerpująco wytłumaczyła, dlaczego taki wątek
        zamieszcza, i poprosiła osoby, które mają wiedzę nt ww medody o
        komentarze. Natomiast Ty skupiłaś się na krytyce autorki oraz nie
        podoba się Tobie zamieszczenie "reklamy", ale przeciez wcale nie
        musiałaś tej reklamy ogladać, nieprawdaż? Wg mnie, o wiele nie na
        miejscu jest Twój post, który z pewnością urazi założycielkę wątku
        • pineapplegirl Re: Nie wiem czy potrzebna ta reklama 31.10.09, 16:36
          Tak,masz racje nie podoba mi sie zamieszczanie reklamy powiększania piersi na tym własnie forum. Natomist absolutnie nie miałam zamiaru obrażania autorki watku, zresztą w mojej wypowiedzi nie ma ani słowa krytyki osoby autorki a jedynie sposobu reklamy zabiegu.

          Poza tym, w regulaminie Lobby zdaje sie jest punkt:
          "5) Tematem forum NIE SĄ operacje powiększania piersi..."
          • malagracja Re: Nie wiem czy potrzebna ta reklama 31.10.09, 19:10
            Punkt pierwszy raczej miał zapobiegać tworzeniu wątków przez osoby z
            branży chirurgii plastycznej itp.

            Wydaje mi się, że autorka wątku chce nie tylko się z nami
            skonsultować ale też potrzebuje upewnienia się w swojej decyzji. A w
            tym nie ma nic złego. Pomóżmy jej na tyle, na ile umiemy, a potem
            wątek pójdzie do kasacji.
          • easy.incognito Re: Nie wiem czy potrzebna ta reklama 31.10.09, 21:21
            Dziewczyny, nie chcę wywoływać sporów :) Nie obraziłam się i wiem, ze temat jest
            niedobry na to forum - ale liczyłam że może znajdę tu dziewczynę która to
            zrobiła. Link wkleiłam tylko po to aby pokazać skąd wzięłam informację.
            Doskonale wiem, że on jest reklamą i ma przyciągać do wydania kasy na zabieg -
            tylko właśnie zdziwiło mnie, że nie polują na małobiuściaste a na te podzieciate
            - ale może tym pierwszym wolą reklamowac implanty.
            Malagracja - dzięki za info - co do tych operacji o których piszesz - raczej bym
            się na nie nie zdecydowała - implanty odstraszają mnie jakoś i jeszcze nie
            widziałam takiego ich efektu który by nie wyglądał sztucznie :/
            Operacje podnoszenia rzeczywiście dają dość spektakularny efekt, ale to jednak
            ciężka operacja, i te blizny... Nie.
            Te zastrzyki brzmią przy tym tak niewinnie - znieczulenie miejscowe, 45 minut i
            po wszystkim.
            Powiem tak - gdyby to kosztowało dajmy na to tysiąc - dwa (wiem, nierealne) - to
            bym zaryzykowała nawet kiepski efekt.
            • malagracja Re: Nie wiem czy potrzebna ta reklama 31.10.09, 22:23
              A ja w takiej sytuacji bym zrobiła sobie implanty. Z tego co wiem, są
              różne - może warto się zainteresować?
      • easy.incognito Re: Nie wiem czy potrzebna ta reklama 31.10.09, 21:29
        Oczywiście, że to najważniejsze, sama to sobie powtarzam. Wolę być zdrowa niż
        piękna. Ale najbardziej wolę być zdrowa i piękna. I bogata jeszcze.
        To tak pół żartem ;)
      • pinupgirl_dg Re: Nie wiem czy potrzebna ta reklama 31.10.09, 22:27

        Wątek rzeczywiście niepoprawny politycznie, ale skoro już jest... :)

        W temacie niewiele mogę pomóc ale przypomniało mi sie coś innego - gdzieś w
        internecie czytałam o masażu biustu, który miał pozytywnie wpływać na wielkość
        biustu i jędrność. Podobno wyjątkowo dobre efekty dawał właśnie w przypadku
        biustu po karmieniu. Czy ktoś wie, o co chodzi? Czy to jest bezpieczne?
        • malagracja Re: Nie wiem czy potrzebna ta reklama 01.11.09, 21:34
          Kiedyś był poruszany na forum ten wątek.
          Ze bierzemy do łapki cycuszkę, kręcimy nią, przez co niby mamy pobudzać
          gruczoł. [Tak w uproszeczeniu].
          Jasssne ;-)
          • pinupgirl_dg Re: Nie wiem czy potrzebna ta reklama 01.11.09, 22:36
            Tak, tak, o jakieś kręcenie tam chodziło :).
        • galea5 Masaż 01.11.09, 22:39
          Prawdopodobne chodzi o ten masaż: surya.kasia.w.interia.pl/new_page_1.htm

          Oczywiście nie wolno masować piersi przy jakichkolwiek zmianach np guzkach. Z
          resztą o przeciwwskazaniach jest tam napisane. Sama stosuję ten masaż już
          dłuuugi czas i kształt piersi zdecydowanie się poprawił. Do masażu najlepiej
          stosować jakiś krem, niekoniecznie specjalny do biustu, lub oliwkę.
    • maheda Wiem, że nie na temat. ale... 01.11.09, 22:45
      czy próbowałaś już wspomnianego przez dziewczyny masażu, wspomaganego
      spaniem w nieźle dobranym staniku?
      I tak powiedzmy wytrzymać w tym staniku około ... miesiąc?

      Pytam, bo mój biust kilka lat temu tez był wyciągnięty w dół,
      nieładny, lejący się i tak dalej.
      Po masażach oraz SPANIU W STANIKU (wiem, że to było TO, co mi
      pomogło) znacznie się podniósł i pojędrnił.
      • easy.incognito Re: Wiem, że nie na temat. ale... 02.11.09, 09:19
        Co do masażu, to przyznaję, że nie starczyło mi zapału i szybko
        odpuściłam.
        Sypiałam w staniku długi czas (nie wiem czy to rok czy trochę mniej,
        ale ponad pół roku na pewno) i nadal sypiam, choć są noce gdy
        odpuszczam, bo wszystko mnie uwiera.
        Efekt sypiania w staniku który zauważyłam u mnie, to rzeczywiście
        pewne, całkiem widoczne uniesienie biustu, ale... trwa ono tylko
        chwilę po zdjęciu stanika "nocnego" i przed nałożeniem "dziennego".
        Gdy spróbowałam pochodzić godzinę bez stanika, dla testu, wszystko
        wróciło do stanu pierwotnego - ziuu w dół. Także musiałabym nigdy
        nie zdejmować stanika na dłużej niz kwadrans :(
        • maheda Re: Wiem, że nie na temat. ale... 02.11.09, 09:26
          Spróbuj do tego dołożyć masaż (o ile nie masz zmian mastopatycznych w
          piersiach). Do tego nie próbuj chodzić bez stanika przez miesiąc właśnie -
          chodząc bez stanika nie dajesz szansy swoim włóknom kolagenowym na
          zregenerowanie się, bo co się trochę zregenerują, to je rozciągasz.
          Jeśli po nocy biust wygląda lepiej - ciągnij to. Jest szansa, że po miesiacu w
          staniku bedziesz mogła spokojnie chodzić bez stanika przez jakiś czas i biust
          nie straci na kształcie, bo włókna kolagenowe się zregenerują.
          Ale o masażach, to pamiętaj.
          Możesz też zadbać o sprężystość mięśni - o ile same mięśnie nie mają
          bezpośredniego wpływu na stan biustu, o tyle więzadła formujące biust
          przymocowane są do mięśni właśnie - i jeśli mięśnie będą wiotkie, to więzadła
          nie będą miały solidnego zaczepienia.
          Powodzenia :)
          • dwa_przecinki Re: Wiem, że nie na temat. ale... 07.11.09, 02:10
            kurcze wątek bliski mojej klatce piersiowej :)

            jeżeli easy.incognito nie wygodnie Ci się śpi w staniku, to przerzuć się na bawełniany sportowy bez fiszbin. Ja tak zrobiłam i śpi się super, efekty też są odczuwalne i widoczne :)

            Co do uniesienia biustu/regeneracji włókien kolagenowych i Twojej gotowości do wydania kasy na zabieg - przysłuchiwałam się kiedyś wywiadowi z panią dermatolog, która mówiła o zabiegu - i tu mnie zastrzel, bo to najważniejsze, a niestety nie pamietam NAZWY tego zabiegu... polegał on na rozgrzaniu laserem włókien kolagenowych, które się dzięki temu stapiały, kurczyły i "odmładzały". Zabieg jest bez bolesny. Niewiasta była z któreś warszawskiej prywantnej kliniki medycyny estetycznej. Najlepsze efekty widać w poprawie owalu twarzy i poprawieniu kondycji biustu.
            • dwa_przecinki wg googla to chyba radiofrekwencja 07.11.09, 02:11
              www.gabinetyperfect.pl/00035,radiofrekwencja
              • ciociazlarada Włókna kolagenowe a pielęgnacja biustu 07.11.09, 11:37
                Może się wypowiem, również niekoniecznie na temat jako miłośniczka naturalnej
                pielęgnacji (którą stosuję do całego ciała). Kolagen w pewnym wieku nie
                regeneruje się tak dobrze i szybko, a jeszcze później prawie wcale. Pomóc mu
                można na różne sposoby i jednym ze skutecznych jest stosowanie serum z wit. C,
                która stymuluje syntezę kolagenu. Takie serum można sobie ukręcić samemu, dość
                tanim kosztem, zapraszam na forum Laboratorium Urody, gdzie serum C+E dorobiło
                się kilku pokaźnych wątków.
                Druga sprawa to cudowne kosmetyki do biustu. Większość z nich działa
                natychmiastowo ujędrniająco ponieważ zawiera silikony (wygładzają tworząc
                nieprzepuszczalną warstwę na skórze) i alkohol (wysusza, więc i napina) Efekt
                jest, dopóki taki środek stosujemy, gorzej gdy go odstawimy: silikon jest
                "wodoszczelny", więc z jednej strony nie dopuszcza do utraty wody ze skóry, ale
                z drugiej również jej nie nawilża, a w połączeniu z alkoholem, który wysusza
                efekt jest odwrotny od zamierzonego, co widać dokładnie dopiero gdy odstawimy
                taki kosmetyk - skóra nie tylko nie zyskuje trwale na jędrności, co wręcz ją
                traci. Może warto spróbować zagłębić się nieco w skład specyfików, którymi
                traktujesz swój biust i dekolt zanim zdecydujesz się na drogi i poniekąd
                inwazyjny zabieg.
    • irenka65f odżywienie skóry 07.11.09, 15:05
      Z Twojego opisu wynika, że problemem jest nie tyle objętość piersi co stan
      skóry. Na to może (być może) pomóc macrolane (wypełni te za duże teraz "flaczki"
      - jak je nazywasz). Może też przegrzanie włókien kolagenowych przy pomocy fal
      radiowych (np. termage) poprawi ich stan. Na pewno stałe noszenie stanika, które
      umożliwi włóknom skurczenie się też nie jest złym pomysłem, tudzież ćwiczenie
      mięśni piersiowych, które nie tylko poprawi stan więzadeł jak pisze maheda, ale
      też, przez rozbudowę tych mięśni, wypchnie piersi do przodu. Mięsień zadziała
      jak warstwa macrolane czy implant położony między mięśniem a gruczołem
      piersiowym - możesz zobaczyć to na przekrojach w reklamach macrolane.
      Co do masażu byłabym ostrożna, ale ja patrzę przez pryzmat moich ogromnych zmian
      mastopatycznych, więc stąd mój sceptycyzm.
      Jednak nie można zapominać o dostarczeniu substancji budulcowych do odnowy
      włókien skóry. Kolagen jest białkiem a więc potrzeba aminokwasów (pochodzących z
      białek zwierzęcych) do jego odbudowy. Osobiście myślę, że pogorszenie kondycji
      biustu po karmieniu to wynik nie tylko rozciągnięcia skóry przez laktację, ale
      też utraty białka zużytego do produkcji pokarmu.
      Ad meritum. Jak już nie karmisz to minimalna ilość białka jakiej potrzebujesz do
      odbudowy własnych komórek to 50 gram na dobę (przyjmujemy 1 gram na 1 kg masy
      należnej ciała). Policz kiedyś rzetelnie ile tego białka zjadasz, a dowiesz się,
      że wcale nie tak łatwo dostarczyć go tyle, szczególnie jeśli wciąż jesteś na
      jakiejś cudownej diecie bo właśnie dziś rano ważyłaś 20 deko więcej niż wczoraj :-)
      Do produkcji kolagenu też konieczna jest witamina C. Trzeba ją zjadać bo
      aplikowana na skórę po prostu się nie wchłania.
      Diety beztłuszczowe też nie służą skórze bo dochodzi do braku witamin
      rozpuszczalnych w tłuszczach (szczególnie A jest ważna w odbudowie naskórka, a E
      jest ważnym antyoxydantem) oraz obniżenia poziomu hormonów.
      Podsumowując. Może zanim zdecydujesz się na inwazyjny zabieg zrewiduj swoją
      dietę, noś stanik 24/24, ćwicz (dla mnie niewykonalne, ale może Ty jesteś mniej
      leniwa), ewentualnie masuj, albo chociaż nawilżaj jakimś dobrym balsamem.
      Pamiętaj, że regeneracja tkanki łącznej (a taką jest skóra) trwa 12 tygodni, a
      więc wytrzymaj trzy miesiące takiego reżimu.
      A jak już zdecydujesz się na jakiś zabieg to może na początek mniej inwazyjny
      np. mezoterapia. Tylko nie daj sobie wmówić, że bezigłowa działa tak samo jak
      tradycyjna z igłą bo to nieprawda, chociaż też działa.
      I napisz koniecznie o efektach. Powinnaś je zauważyć już po miesiącu, ale na
      ostateczne trzeba poczekać trzy miesiące. Może zrób (tylko dla siebie)
      dokumentację fotograficzną. Ja bardzo żałuję, że nie mam takowej sprzed noszenia
      dobrych staników.
    • centrum_consensus Macrolane 25.02.10, 17:19
      Dobrym rozwiazaniem konturowania ciała m.in. poprawy kształtu piersi
      jest zabieg preparatem Macrolane. Jest to pierwszy i jedyny kwas
      hialuronowy, który może być wstrzykiwany w dużych objętościach
      tworząc nową klasę produktów pozwalającą odtworzyć lub nadać ciału
      pożądane kształty. Dodatkową zaletą zabiegu jest natychmiastowy
      rezultat połączony z długo utrzymującymi się efektami. Macrolane
      jest żelem o specyficznej formule, dedykowanym specjalnie do
      zwiększania objętości tkanek. Macrolane powinien być stosowany
      wyłącznie do przywracania objętości, konturowania i ujędrniania
      ciała. Preparat ten utrzymuje się w organizmie przez okres od 18 do
      24 miesięcy. Indywidualny program terapeutyczny obejmować powinien
      coroczny zabieg korygujący/podtrzymujący. Jeżeli mają Państwo
      pytania na temat zabiegu Macrolane, chętnie na nie odpowiemy
      korzystając z naszej wiedzy i doświadczenia
      • wintommorow Re: Macrolane 05.02.14, 13:46
        to jest jakiś sposób tyle tylko, że niestety nie można więcej niż o 2 rozmiary z tego co kojarzę no i efekty tylko na kilka lat, potem się wchłania i biust wraca do normy. Ja jestem bardziej za tym, żeby wybrać inne metody na powiększanie biustu.
        • kikiabc Re: Macrolane 15.06.14, 20:23
          Nie wiem czemu watek wypłynął, bo macrolane został zakazany już jakiś czas temu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja