ancia_1987
21.12.09, 07:16
1) wkładki pus-up- nie widziałm jeszcze polskiego stanika w małym
rozmiarze "tradycyjnego producenta" który nie byłby push-upem.
Wszędzie są wkładki. Ostatnimi czasy wyjmowane. Pewnie producent
założył że tej kobietce z małym bustem taka mała wkładka, któą on
dodaje do produktu nie wystarczy i włoży sobie większą:)
2) fiszbiny koniecznie wąskie tak max 10,5cm żeby ładnie wchodziły
na pierś i ją masakrowały.
W przypadku gdy fiszbina jest dobra musi być koniecznie rozciągliwa
i wędrować na plecy.
3) obwód, napiszmy że to 65 albo 60 ale niech rozciąga się do 80cm.
4) sztuczki:) Np. taki wiesmann o którym pisałam w wątku tego
producenta wogóle nie wszył metki z rozmiarem.
Natomiast na papierowej metce stanika rozm. 65C mamy tak naprawdę
70B zaklejone naklejką z numerkiem 65C. Troszkę dziwne, zwłaszcza,
że producent nie umie lub nie chce tego wyjaśnić.
5) Ceny z kosmosu- 80kilka złotych za rozciągliwca Konrada.
Chociaż nie ukrywam że można kupić min. chwaloną bardotkę Kostara za
30zł. Produkty polskie są dużo tańsze od zagranicznych i nie ukrywam
że tylko dlatego po nie sięgam.
To są moje doświadczenia z markami: Ava, Konrad, Nipplex, Kinga,
Kostar, Wiess-mann, Atlantic yyy nie wiem czy jeszcze coś polskiego
udało mi się mierzyć/kupić.
Porosze niech ktoś napisze mi jakiś pozytyw o produktach ww
producentów.