Narzekalnia 3

29.01.10, 12:33
Stary wątek przeroczył 500 postów.
Teraz narzekamy tutaj.
A swoją drogą, strasznie dużo tych narzekań u nas :)
    • anasana Re: Narzekalnia 3 29.01.10, 14:39
      A ja załapałam jakiegoś doła biuściasto-stanikowego :( Bo o ile dużym biustom
      dobrze dopasowane staniki robią dużo i jeszcze dają im migrację. To co ja z
      małym biustem dostanę dzięki dopasowanym stanikom? :(. Cieszę się, że w końcu
      się uświadomiłam ale jakoś zaczynają mi opadać skrzydełka, a może mam po prostu
      gorszy dzień, bo słońca nie ma, czekolady nie ma i zimno :)
      • moniach_1 Re: Narzekalnia 3 29.01.10, 15:30
        Wiesz, mi dopasowane staniki dały wygodę. Bo moje stare staniki były strasznie
        niewygodne, były tak luźne, że jak podciągnęłam ramiączka, to fiszbina
        przeskakiwała niemal sutki. A jak poluźniłam, to ramiączka spadały i cały stanik
        zjeżdżał do talii. No, ale przecież wszystkie dziewczyny w klasie tak miały, to
        pewnie po prostu tak jest ze stanikami :)

        Migracja nie zależy od rozmiaru biustu, tylko od stopnia niedopasowania stanika.
        Ja tam się cieszę, że nie mam migracji, bo to znaczy, że nie zrobiłam swojemu
        biustowi dużej krzywdy. Paradoksalnie dużo za luźny obwód (przy małym biuście)
        jest o tyle lepszy, że wisi sobie luźno wokół ciała, więc nie ma siły
        heblującej, która mogłaby poodkrawać biust. Pamiętaj, że migracja to nie jest
        coś z niczego, jakieś cudowne rozmnożenie piersi. Ty masz całą swoją pierś na
        miejscu, ciesz się :) (btw powiedz dziewczynie noszącej 70JJ że to fajnie mieć
        migrację, będzie trochę inny punkt widzenia...)

        A złe dni szybko się kończą, uszy do góry, jutro będzie lepiej :)
        • indigo-rose Re: Narzekalnia 3 03.04.10, 14:10
          moniach_1 napisała:

          > Paradoksalnie dużo za luźny obwód (przy małym biuście)
          > jest o tyle lepszy, że wisi sobie luźno wokół ciała, więc nie ma siły
          > heblującej, która mogłaby poodkrawać biust

          Ja się ośmielę nie zgodzić ;) Na przykład: Rozciągliwe 75 jest dla kogoś, kto
          powinien nosić ścisłe 60, dużo za luźnym obwodem. Załóżmy, że to jest 75A, które
          jest dobre na 88 w biuście, a osobniczka ma 90. I właśnie nie dynda jej to
          luźno, tylko hebluje biust...
      • crossmyheart Re: Narzekalnia 3 09.06.10, 18:58
        Dziewczęta - dołączam się do Was?
        Czemu natura jest taka niesprawiedliwa?!
        Inne obdarowała aż za bardzo, aż mi głupio czasem patrzeć na koleżanki, które
        mają się czym pochwalić! :-/
    • lorelei_90 Re: Narzekalnia 3 30.01.10, 22:55
      dziewczyny, mam naprawde maly biust, a mimo to faldki pod pachami=(
      jeszcze nie nabylam swojego pierwszego dobrego stanika, ale boje
      sie, ze nawet to nie pomoze.. a to tak nieladnie wyglada..
      • tfu.tfu Re: Narzekalnia 3 03.04.10, 13:20
        o fałdkach jest na LB
        forum.gazeta.pl/forum/w,32203,109574373,109574373,Waleczki_pod_pachami_nietypowy_problem_.html
        czasem taka uroda po prostu :) trza pokochać, jeśli się nie da zmienić :)
    • tfu.tfu hormony a sprawa stanikowa 03.04.10, 13:21
      no szlag mnie trafi niedługo :( muszę wymienić wszystkie staniki :( weźcie
      pocieszcie, może minie tak samo jak przyszło? ychh :(
      • indigo-rose Re: hormony a sprawa stanikowa 03.04.10, 14:20
        skoro hormony, to pewnie się jeszcze pozmienia :)
        • tfu.tfu Re: hormony a sprawa stanikowa 03.04.10, 14:31
          dlatego nic nie kupuję, a sprzedaję to, co ewidentnie za duże :( ychhh :(
    • indigo-rose Re: Narzekalnia 3 03.04.10, 14:19
      Mój standard:
      - obwód średnio trzymający
      - fiszbiny za szerokie
      - ramiączka odcinające pachę
      - fiszbiny wrzynające się z przodu
      ...a Effuniaków dalej nie ma...
    • ziireael Re: Narzekalnia 3 18.05.10, 21:31
      Myślałam, że sobie ponarzekam, ale tak naprawdę to jest mi po prostu przykro.
      Byłam dziś u mojej pani ginekolog. Badała mi piersi w ramach wizyty.
      I nagle słyszę tekt:
      A pani to ma takie gęste te piersi. Okropne. Takie gęste, że to aż nienaturalnie
      wygląda. Jak sztuczne! Okropność.

      No słowo daję. Strasznie mi było przykro :(
      • indigo-rose Re: Narzekalnia 3 18.05.10, 23:05
        Takie teksty moim zdaniem są absolutnie niedopuszczalne. Lekarz to zawód
        wysokiej dyskrecji. Ginekolog tym bardziej. To znaczy tyle, że powinna ugryźć
        się w język, kiedy chce powiedzieć coś głupiego, nie tylko komuś z zewnątrz, ale
        Tobie też. Ja chyba zmieniłabym lekarza :/
        • maith Re: Narzekalnia 3 30.05.10, 17:03
          Jako ginekolog się w pełni skompromitowała.
          Napisz na jakimś forum o lekarzach, że po chamsku komentuje sobie
          piersi pacjentek przy badaniu, więc Ty więcej do niej nie pójdziesz.

          A swoją drogą myślę, że z kobiety wyszły kompleksy. To się często
          zdarza - takie chamskie krytykowanie czegoś, czego dana, niewychowana
          kobieta, skrycie zazdrości. Generalnie żenada.
      • alitea Re: Narzekalnia 3 19.05.10, 00:31
        To nie Tobie powinno być przykro, tylko lekarce. Bardzo nieładnie się zachowała, takie teksty świadczą o braku profesjonalizmu. Właściwie to możesz to traktować jako komplement, wredne babsko najwyraźniej zazdrości Ci jędrnych piersi ;) Życzę Ci powodzenia w szukaniu nowego ginekologa, bo do niej już więcej nie pójdziesz, prawda? Ja bym nie poszła :)
        • ziireael Re: Narzekalnia 3 19.05.10, 10:12
          Dzięki dziewczyny. Nie pójdę. Już wcześniej miałam się przenieść do innej, bo
          robiło się coraz drożej. Teraz mam dodatkowy powód.
          • alitea Re: Narzekalnia 3 19.05.10, 12:25
            A nie lepiej do innego? :) Ja chodzę do pana ginekologa i nie narzekam, bardzo fajny jest, miły i taktowny.
            • ziireael Re: Narzekalnia 3 20.05.10, 14:10
              Właśnie nie mogę się jakoś zdecydować na lekarza-faceta.
              Ale zobaczymy :)
      • lady_freakish Re: Narzekalnia 3 19.05.10, 12:20
        Co za idiotka to "lekarka"! jak można mówić takie rzeczy. A tu o
        gęstości
        www.maheda.eu/index.php?
        option=com_content&view=article&id=68:gsto-piersi-klasyfikacja-
        wolfego&catid=41:budowa-piersi&Itemid=54&lang=pl
        na str Mahedy
        • lady_freakish Re: Narzekalnia 3 19.05.10, 12:20
          * ta lekarka"
          przepraszam za literówkę
    • zzadan Re: Narzekalnia 3 19.05.10, 07:36
      A ja też mogę ponarzekać?
      Ehhh... od czego by tu zacząć? Wczoraj nie zdałam po raz 2 egzaminu na
      prawo jazdy, znów na łuku (chociaż na jazdach wychodzi bezbłędnie za
      każdym razem), jutro mam maturę ustną, a nie mogę się za żadne skarby
      nauczyć mojej prezentacji, a do tego facet odwołał randkę i mnie unika.
      Jest super...
      • indigo-rose Re: Narzekalnia 3 19.05.10, 15:58
        Ja raz zepsułam łuk z powodu paniki, raz trafiłam na egzaminatora wariata i raz
        wymusiłam. Też z powodu paniki ;) Ale potem udało mi się jakoś opanować stres i
        zdałam bez problemów.
      • sundry Re: Narzekalnia 3 19.05.10, 16:19
        Hehe, ja dwa razy oblałam łuk, za każdym razem inny błąd;)
      • zzadan Re: Narzekalnia 3 19.05.10, 18:43
        Za pierwszym razem najechałam na tyczkę, teraz 2 razy na linię... Mam
        pecha do tego egzaminacyjnego łuku.
        • indigo-rose Re: Narzekalnia 3 19.05.10, 19:10
          U nas są dwa łuki równoległe. Ja za pierwszym razem przejechałam bez problemu
          zakręt i na prostym odcinku spojrzałam dla pewności w lusterko. Odbił mi się
          tamten drugi łuk - spanikowałam, że krzywo jadę i wykręciłam na linię :P
          • zzadan Re: Narzekalnia 3 20.05.10, 08:57
            U nas jest jeszcze ciekawiej, bo mamy 4 łuki, więc można się bardzo
            ciekawie zgubić, który łuk i tyczka gdzie są ;)
            Chociaż w moim przypadku to chyba stres. Przy drugim podejściu prawie
            się popłakałam z nerwów.
      • maith prawo jazdy 30.05.10, 16:58
        Umów się na jazdę w dniu egzaminu, przed samym egzaminem. I cały czas
        ćwicz manewry :)
        Wtedy wsiądziesz do samochodu rozćwiczona. A jak ostatnio ćwiczyłaś
        parę dni wcześniej, to mogłaś zwyczajnie się jeszcze nie rozkręcić :)
    • mohherowa Re: Narzekalnia 3 29.05.10, 22:12
      Nie ma na mnie stanika.
      Wszystko za duże, powiewa mi miseczkami.
      Odciski mi robi i pręgi.
      Fiszbiny do kitu, wbijają się, a jak nie, to są za szerokie i mam je na plecach.
      Wszystkie są z golfem.
      Nie stać mnie na wymianę staników :|
      Niech mnie ktoś zastrzeli :|
      A w ogóle moje piersi są brzydkie, obwisłe, zezowate i mam ich dość ;/.
    • yarshiva Staniki... 31.05.10, 20:48
      Załamałam się ostatnim zakupem - kupiłam Fifi Ruby Pink (teraz Keia) i co się
      okazało? Że niby niski mostek, ale jednak nie niski. I nie wąski. Usiłuje zrobić
      mi dziury w piersiach :( Gniecie mnie ta paskuda i uwiera. Wychodzi na to, że
      skazana jestem tylko i wyłącznie na plunge. Obawiam się, że Ewy halfcupy (jak
      się pojawią), to będą miały za wysokie mostki. Nie mam co o miękuskach marzyć...
      Panache za szerokie fiszbiny ma, Freya chce mi krzywdę swoimi fiszbinami na
      żebrach zrobić, z Pour Moi? Opluence 65tka okazała się tak luźna, że zapięta
      najciaśniej trzymała mi się jako tako na biuście, na podbiuściu ciężko to było
      nawet przyleganiem nazwać. Boję się Gossardy testować i inne marki po tym
      "incydencie" z PM?.
      Potrzebuję straplessa. Na gwałt. Na codzień też. Właściwie to potrzebuję
      jakiegokolwiek pasującego i wygodnego stanika, bo zostałam o jednym Effuniaku.
      Bu, będę ryczeć ;(
    • nikopolis1 nie ma masquerade casablanca 09.06.10, 09:00
      ponarzekam sobie, że nigdzie już nie ma mojego ulubionego stanika masquerade
      casablanca, chętnie znowu bym go kupiła, to był mój najlepszy stanik - super
      pasował, był idealny.
      • aniula155 Re: nie ma masquerade casablanca 01.07.10, 11:38
        ech, a co mi tam, też ponarzekam
        Nie pasują mi żadne staniki których miseczki nie są wyściełane gąbką. nie mam
        piersi od góry i nawet kiedy u dołu ciasnawo to od góry się marszczy. Mierzyłam
        już kilka rodzajów w rozmiarach od 60C do 65D (bo tyle wychodzi z wyliczeń).
        Zostają same gąbczaste. Jak mam nosić miękki stanik, który nie spłaszcza a
        pięknie eksponuje mój biust?????
        • moniach_1 Re: nie ma masquerade casablanca 01.07.10, 21:53
          A jakich krojów próbowałaś? Ja szczerze mówiąc z miękkich mam tylko jeden, halfa
          Samanty, ale luźne to jak nie wiem co, może być za luźny na ciebie. U mnie co
          prawda problem odwrotny, bo u ciebie góra się marszczy, a u mnie się wbija, ale
          i ty i ja nie możemy nic znaleźć. Rozwiązaniem są miękkie staniki, które w
          miejscu, gdzie inne się marszczą, nie mają już stanika :) Czyli generalnie
          halfy. Problem jest taki, że mało ich jest na rynku w naszych rozmiarach. Ja
          mogę polecić tą nieszczęsną Samantę, ale ichnie 60 jest luźne i trudno dostępne.
          Fajny jest też Gossard Esprit i Mirage, dostępne w bradea.pl, ja tylko
          przymierzałam kiedyś Esprita, ale ma wiele fanek i ma duże szanse pasować. Co
          jakiś czas trafiają się na all czy ebayu halfy Kalyani, ja kiedyś miałam Amaze
          me i mi nie pasował, ale to nie znaczy, że tobie nie podpasuje ;) Jest też, znów
          na ebay, Freya Millie half cup, model dość mocno archiwalny. Obwód ścisły, ale
          niestety dla mnie miał sporo za wąskie fiszbiny. Biust eksponował niesamowicie,
          więc warto zaryzykować, może dla ciebie fiszbiny będą ok. Aha, jeszcze kostar
          miał kilka tak szytych staników (na pewno taki ciemnoróżowy z dużą ilością
          pięknych kwiatków i taki bladobrzoskwiniowy), warto przeszukać allegro i patrzeć
          na cięcia miski na zdjęciach. Więcej na tę chwilę nie pamiętam, ale generalnie
          pionowe cięcie (ale koniecznie od samej góry do dołu, nie takie:
          www.aukcjoner.pl/gallery/002808867-M-S-Autograph-30D.html#I1 ) jest twoim
          przyjacielem. A na marginesie: usztywniane to nie jest jakieś straszne zło, jak
          lepiej pasują, to nie ma się co zadręczać, tylko nosić :) One w żaden sposób
          biustu nie niszczą, a eksponują równie dobrze. Ja już olałam i się nie
          przejmuję, że noszę w 90% usztywniane.
    • indigo-rose jestem niecierpliwa... 01.07.10, 22:18
      ...i chcę, żeby już była nowa bluzka z biubiu, bo zabójczo mi się podoba, a będzie dopiero za tydzień.
      I nie mam dobrych okularów przeciwsłonecznych, bo mają dużo za słabe szkła, a wizyta u okulisty za prawie miesiąc.
      I mam dzisiaj jakąś małobiuściastą depresję, chyba mi hormony opadły...
    • 12k34 Kształt piersi ;/ 26.02.11, 12:55
      Jestem osobą jeszcze poniżej 18 roku życia i ostatnio zauważyłam, że jedna pierś ma inny kształt od drugiej. Jedna jest większa, ale to akurat specjalnie mnie nie martwi, ponieważ dużo kobiet tak ma, ale problem w tym że one różnią się kształtem! Gdy podnoszę ręce do góry na dolnej części większej piersi nie tworzy się ładny, gładki łuk, ale jest tam takie lekkie wgłębienie. Ogólnie ta pierś ma brzydki kształt, jedna jej część pcha się bardziej do wewnętrznej strony :( Czuję się jak jakiś mutant ;/ Czy to możliwe, że pierś jeszcze się jakoś uformuje? Czy to ja jestem tylko takim 'wybrykiem natury'?
      • paula_aulap Re: Kształt piersi ;/ 26.02.11, 15:57
        Biust ci jeszcze rośnie, więc pewnie nie raz się jeszcze zmieni. Może nosisz zły rozmiar i on ci uciska jedną pierś? Zmierz się luźno w biuście i ciasno na wydechu pod biustem i zapraszam do wątku rozmiarowego:)
    • kasia_j Re: Narzekalnia 3 02.03.11, 12:11
      To teraz ja sobie ponarzekam:(

      Jak odkryłam, że istnieją biustonosze w "moim rozmiarze" to się ucieszyłam, że w końcu będę miała szufladę pełną koronek i biustonoszy w stylu arabella. Słowem miękkich biustonoszy, które zawsze były poza moim zasięgiem, gdyż w sklepach takie "cudeńka" zaczynały się od rozmiaru 70C, a ja ze swoim 70A mogłam liczyć tylko na kolekcję dla nastolatek Triumpha - BeeDees (pamiętacie coś takiego?), lub skorupki, które robiły za atrapę mojego biustu i przy podnoszeniu ręki do góry wdzięcznie lądowały mi pod szyją.

      Na nadziei się skończyło:(

      Po dwóch latach uświadomienia, co mam w swojej szufladzie?

      A no mam mnóstwo biustonoszy padded, już ich nie mam gdzie trzymać i 5 (słownie: pięć) miękkich biustonoszy, z czego tylko 1 (słownie: jeden) leży dobrze i jest to prototyp half Cup'a Effuniak.

      Ktoś pomyśli, ale dlaczego?

      A no, dlatego, że biust mały (60D, 60DD) kapryśny, nie młody, nie jędrny i nie pełny o góry. Samo "nie". Do tego ciasno pod biustem 62 cm i większość biustonoszy zapinam od razu na najciaśniejszą haftkę i wymagają jeszcze zwężenia.

      Ostatnio byłam w Milli i zmierzyłam chyba ze 20 biustonoszy, wszystko, co było w moi i okolicznych rozmiarach i obwodach. I co? I wyszłam z kolejnym sztywniakiem:(

      A tu kolejne lato idzie:(

      Może macie jakieś pomysły, czego jeszcze mogę spróbować? Freya odpada, za wąskie fiszbiny, miękkie Panache też, Effuniak - hulf cup miękki też odpada (mierzyłam pod czujnym okiem Ewy i obie stwierdziłyśmy, że nie). Myślę o Pour Moi, nawet próbowałam St Tropez full cup w rozmiarze 65D, ale nie pasowało, może powinnam spróbować jeszcze raz z miską mniej? Gossard jeden był ok, ale miał side support i to przebijało przez cienką bluzkę i wyglądało okropnie.

      No to ponarzekałam sobie:D
      • marudna_maruda Re: Narzekalnia 3 02.03.11, 18:33
        Kasiu - a z halfów Effuniakowych mierzyłaś Miłość i spółkę, czy motylka? Bo leżą zupełnie inaczej, więc może jest nadzieja? Szarak i Wyzwolenie z grawitacji są (chyba) bardziej podobne do motylka niż miłości.
        Albo Millie Freyi w wersji halfowej?
        Briannę Fauve?
        Ewę Bień (Kora pionowy soft jest od 65d, tylko luuuuźny strasznie)?
        Samanty (krój A142, czyli jedno pionowe cięcie - były w Milli oraz na Szczytnickiej - Ty jesteś z Wroclawia, prawda?)
        Jak mi się coś jeszcze przypomni, to dopiszę.
        • kasia_j Re: Narzekalnia 3 03.03.11, 08:47
          Nie już nie jestem z Wrocławia. Byłam tam przejazdem przez weewend i wpadłam do Milli, bo lubię tam zaglądać. Dziewczyny wiedza jak się zająć klientką:)

          Halfy Effuniak odpadają, robią mi brzydkie fałdy pod pachami i w rozmiarze 65C miska odstaje, a w 65B miaska jest za mała, a fiszbiny za wąskie. Ewa powiedziała, że potrzebuję miski jeszcze niższej niż w Jej halfach.

          Ewę Bień i Samantę z miękkich jeszcze nie próbowałam, ale ja jestem tabelkowa 60D i nie każde 65D jest na mnie dobre:(
          • sbarazzina Re: Narzekalnia 3 05.03.11, 09:36
            Następnym razem jak będziesz we Wrocku to odwiedź jeszcze Onlyher. Mają dużo małobiuściastych marek, większa szansa że trafi się coś miękkiego.

            Niestety, miekki stanik lezace na malobiusciastych to jeszcze jest zjawisko rzadkie. Zwlaszcza w obowdzie 60.
            • mojitko Re: Narzekalnia 3 08.03.11, 23:42
              A ja ponarzekam bo tak: Jestem uświadomiona od ok miesiąca czasu, kiedy to Klinika Stanika była w Marcille. Wyciągnęłam wtedy siostrę i byłyśmy obydwie bardzo zadowolone i jesteśmy nadal. W moim przypadku już po miesiącu widać znaczną zmianę w kondycji biustu, a i samopoczucie przez to lepsze:) Panie, które się wtedy nami zajęły były bardzo profesjonalne idealnie dobrały rozmiar i wytłumaczyły wszystko co i jak. Wiadomo, że jak człowiek zadowolony to i innych nakłania do zmiany złych nawyków, tak więc dwa tyg później wysłałam 3 koleżanki do Dopasowanej na dyżur i również wszystkie wyszły zadowolone, choć jedna się zarzekała, że nikt nie będzie jej rozkazywał w czym ma chodzić.. Oczywiście wieść o dopasowanych stanikach rozeszła się wśród znajomych i rodziny z prędkością światła i mama mojej koleżanki prosiła bym dała jej cynk jak będzie kolejne dobieranie stanika w Krakowie. Parę dni później natknęłam się na informację, że będzie dobieranie z mahedą. Pomyślałam, że lepiej nie można trafić, przecież to taki autorytet..Oczywiście zaraz skrobnęłam maila, by zaklepać termin na sobotę i poszłyśmy dobierać stanik kolejnemu pokrzywdzonemu biustowi. A tu niestety klops. Mama kumpeli była mega niezadowolona z "profesjonalizmu" mahedy. Czuła się jakby rzeczona pani chciała wcisnąć jej pierwszy lepszy stanik żeby mieć ja z głowy. Przymierzyła 3 (słownie trzy), gdzie ja i siostra trzy tyg. wcześniej wszystkie jakie mieli na sklepie w naszym rozmiarze. Kupiła maskaradę, którą de facto sama zaproponowałam, bo w tych mahedowych wyglądała tragicznie. Później poszłyśmy do sklepu z bielizną na Dietla żeby kupić choć jeszcze jeden stanik w nowym rozmiarze, gdzie pani stwierdziła, że i tak rozmiar jest źle dobrany! Jakby tego było mało na kartonik napisali jej, że ma rozmiar 34FF zamiennie z 32 E (przeskok o dwa rozmiary miski!). Ekspedientka z tego sklepu zaczęła całe dobieranie od nowa i po przymierzeniu ok 15 (słownie 15) staników dobrała rozmiar 34DD i ten stanik leżał jak ulał i ona się w nim doskonale czuła..
              W sumie ten wątek jest nie do końca narzekający, a raczej przestrzegający i polecający :)
    • kopua Re: Narzekalnia 3 10.03.11, 21:34
      Chciałabym mieć chociaż jeden stanik w którym pasowało by mi wszystko:rozmiar,model,jakość i CENA. Nie stać mnie, zaczyna mnie to już wkurzać. jasne, mogę uzbierać, ale w dalszym ciągu więcej niż 100 zł to jest dla mnie za dużo,nie dam,boli mnie no. czytam te teksty, że 150-180 zł można przecież zainwestować,że można uciułać, ale cholera, za tyle to ja pół miesiąca przeżyję i na żadnego ciucha nie wywalę takiej kasy.
      ciągłe polowanie na promocje/używane też mnie wkurza, okolice mojego rozmiaru przeważnie znikają najszybciej,nie ma w ogóle i wała. przez internet zamawianie, odsyłanie, znowu zamawianie,wrr, nie chce mi sięęęęę.
      a poza tym to chcę przytyć i co,znowu zabawa od nowa?
      a już nie wspomnę o tym,że w paru kolorach by się jakiś przydał,a czasami jak to babie zamarzy się coś ślicznego i ślicznie drogiego,boszz...
    • albonikt Re: Narzekalnia 3 11.03.11, 09:09
      Chyba tutaj dla mnie odpowiednie miejsce..
      Oj jaka ja bylam zadowolona bo trafilam tutaj bo w koncu moglam byc dobrze ostanikowana. Czytalam wiele i wypytywalam.. w koncu udalam sie na zakupy.. kupilam Effuniaka czerwona Panterke 70C, suuper byl, a ze odczuwalam ze obwod luznawy wiec nastepny byl Amarant 65D i HP Fuksja 65C.. wszystko super do czasu, kazdy z tych stanikow po kilkunastu dniach uzywania zaczynal byc niewygodny. mostek masakruje mi niemilosiernie, gdy usiade lub poloze sie fiszbina wbija mi sie w zebra tak w polowie dlugosci fiszbin.. a ze w ciagu dnia jestem non stop w ruchu to stale sie to niedowytrzymania. pogubilam sie juz. pierwsze dni uzytkowania byly suuper, nic nie czulam.. a teraz nie moge wytrzymac w nich nawet minuty, bo wszedzie cos uwiera. a 70-tka za luzna, podjezdza co chwile, i potem pod biustem w pieciu miejscach fiszbiny poodbijane.
      moze po prostu Effuniaki nie dla mnie? moze sprobowac innych?
      pamietam ze kiedys mierzylam Masquerade Maie 60E i byla dobra.. moze takie sprobowac?
      Pomozcie, bo ja juz od trzech tygodni ponad chodze bez stanika jesli tylko moge :(
      Moje wymiary: 66-71/86
      • sklep_gorseteriascarlett Re: Narzekalnia 3 11.03.11, 09:54
        A czy do tych 65 próbowałaś dodać przedłużkę. Czasami wystarczy jedno oczko i jest lepiej a nie tak luźno jak w 70.
        Mam 66 pod biustem i 65 Effuniakowe odczuwam jako bardzo ciasne.
        Mi na wbijający się mostek pomogło delikatne rozgięcie fiszbin, na mostku układają się pod innym kontem :) i po problemie.

        Przy Twoich wymiarach możesz próbować Panache 60E powinny być wygodne. Tylko Maia jest taka troszkę sznurkowata w obwodzie. Inne z Masquerade pracują już całkiem dobrze. I polecam linię Cleo też jest bardzo wdzięczna w rozmiarze 60E :)
        • albonikt Re: Narzekalnia 3 11.03.11, 10:04
          z przedluzka tez probowalam i problem nie znika.
          sprobuje zamowic cos, lub sklep stacjonarny odwiedzic, ale z 60-tkami to moze byc problem.. kiedys jak szukalam to nic nie znalazlam:/
          • sklep_gorseteriascarlett Re: Narzekalnia 3 11.03.11, 12:41
            oj szkoda. Ja w swoim sklepie zawsze mam sporo 60 ale te sztandarowe ze względu na promocje są już dawno wykupione. Nie zapominaj o ścisłych 65DD też będą leżeć bardzo dobrze.
            Mi w tym sezonie moje własne koleżanki pozwijały 60E z Sadie i Marthy :)
            i co oddałam i samej mi się mieć zachciało.
            Okazało się że 65DD leżą pięknie i nie podjeżdżają, to je przygarnęłam i jestem z nich bardzo zadowolona :)
            • mruczkin Re: Narzekalnia 3 07.04.11, 13:54
              ja tu sobie ponarzekam na ceny, kupiony biustonosz w sklepie polecanym na LMB za 130 zł, w necie jest dostepny za 50 zł albo i mniej. I co?
              to jest zdzierstwo.
              • zawsze_zielona Re: Narzekalnia 3 07.04.11, 15:13
                W necie czyli ebay? Poza tym to dosc normalne zjawisko, ze sklep naziemny ma wyzsze ceny niz internetowy. Ten drugi nie placi np. czynszu za wynajem w centrum Warszawy.
                • mruczkin Re: Narzekalnia 3 08.04.11, 12:37
                  nie na e-bay
                  w normalnym sklepie internetowym. Różnica 80 zł na modelu to troche przesada :).
              • moniach_1 Re: Narzekalnia 3 10.04.11, 15:47
                Pewnie, że w sklepach jest drożej. Dlatego wiele z nas kupuje w internecie, gdzie jest taniej, ale nie przymierzasz wcześniej, więc ewentualnie płacisz za wysyłkę w dwie strony, jak nie pasuje. I nie masz brafitterki w domu. Za wynajem lokalu i pracowników się płaci i to nie są małe pieniądze. Możesz się obrażać, albo, jeśli masz na tyle dobrą intuicję stanikową, że wiesz co ci będzie pasować, kupować w sklepach internetowych lub na ebay. Ja tak robię i czasem pudłuję, wtedy odsprzedaję na all. Przeważnie jednak trafiam i mi się to opłaca.

                W sklepach nie kupuję, bo mnie nie stać, ale wiadomo, że sklepy są drogie, bo po pierwsze staniki są drogie, po drugie sklep musi być w dobrym, popularnym miejscu, po trzecie musi płacić swoim pracownikom, po czwarte zarabiać, żeby idea sklepu w ogóle miała sens. Z tym trzeba się pogodzić.
    • b_marciszonek Re: Narzekalnia 3 20.05.11, 12:14
      jestem mamą 2 wspaniałych córeczek, które karmiłam piersią z powodzeniem, teraz mam cycuszki po prostu... właściwie to ich nie mam :(
      są takie...puste
      skończyłam karmić 2 lata temu więc już chyba nie odrodzą się
      NIENAWIDZĘ LATA-strój kąpielowy, sukienki, bluzeczki an ramiączkach-feeeee buuu
      nawet do lekarza jak idę, to się boję,żeby mu nie przyszło do głowy mnie zbadać TAM czyli w okolicach, gdzie powinien być biust :)
      no i jeszcze jedno, żal mi,że nie mogę nosić ładnej bielizny, takiej wiecie, nocnej koronkowej wiem, wiem są ludzie którzy mają większe problemy,cieszę się że mój problem nie jest natury życiowej, ale jakiś jest. operacja odpada
      teraz mnie czeka zakup stanika, mam jeden samanty 70c (wiecie, kiedyś mialam 75b:))ale kupno go kosztowało mnie nerwów że hoho, mąż za kotarą mówił: no,pokaż a ja tach ciach i już przebrana :)
      w kilku sklepach miałam taką sytuację: jakiego rozmiaru Pani szuka-pyta ekspedientka, ja że 70 C ona rzut wzrokiem na biust, zdziwienie (takie małe i C?), próba wciśnięcia 75 B i już wiem, że tam nie wrócę

      ech, teraz lato idzie a ja na bank w dżinsach chodzić będę i w mało atrakcyjnych bluzeczkach, znowu się będę zaparzać
      nawet z pokazaniem nóg mam problem
      chyba już psychiatra tylko może pomóc

      pozdrawiam wszystkie narzekające
    • fafina80 Re: Narzekalnia 3-nie mogę dobrać stanika 25.05.11, 12:49
      Hej!
      Po uświadomieniu mam rozmiar 65D - niby. Kupiłam już drugi stanik miękki i znów pudło. Obwód jest ok, ale te miseczki...W samym środku puste a od góry sie wcinają w ciało, no i małe buły nadal pod pachami. Chyba powinnam szukać większego, ale ciężko znależć cielisty lub biały za małe pieniądze :(
      • kis-moho Re: Narzekalnia 3-nie mogę dobrać stanika 25.05.11, 13:04
        Fafina, a jakie staniki mierzylas? Bo rozmiar to niestety dopiero pierwszy krok :o) Wazne, zeby przymierzyc rozne kroje i zobaczyc, co na ciebie pasuje. Masz w okolicy jakis dobry sklep? Pojdz, opowiedz co i jak i pomierz rozne modele. Na pewno cos sie w koncu znajdzie!
        • fafina80 Re: Narzekalnia 3-nie mogę dobrać stanika 07.06.11, 15:21
          Dzięki za odpowiedź. a więc mierzyłam panache George 65C i Panache Daisy 65D oraz Audelle honeycomd 65B. Jak na razie wszystkie mają za wąskie fiszbiny dla mnie, obwody są ok. Fiszbiny lądują nawet nie na początku pachy a na biuście. Miseczki są za blisko siebie (piersi uciekają bokami), wcinają się górą a środek jest pusty :( Ja mam płaskie piersi ale "rozległe", szeroko rozstawione. Z firm nieoświeconych pasują na mnie tylko staniki H&M oraz Esotiq. Żadna polska firma też nie była dobra jak dotąd.
          Sklepu u mnie niestety nie ma, w którym jest brafitting. :(
          • kasia360 Re: Narzekalnia 3-nie mogę dobrać stanika 19.07.11, 09:29
            Fafina- sprobuj staniki firmy lepel.Mam dokladnie takie sam biust-szeroko rozstawiony i ciezko dobrac mi cos co ladnie by go zbieralo.Lepel padded pasuje zawsze idealnie.Panache,m&s,George-nie dla mnie.
    • laura_zwana_tygrysem Re: Narzekalnia 3 21.02.12, 22:58
      Pewnie zdarzało się Wam słyszeć przykre komentarze. Mnie spotkała chyba najbardziej nieprzyjemna ze wszystkich możliwych sytuacji, bo mój facet powiedział mi, że moje piersi są dla niego za małe. Zrobiło mi się cholernie przykro, aż za bardzo jeśli weźmie się pod uwagę moje pozytywne nastawienie do ciała, które bardzo lubiłam i to że potrafiłam z niego pożartować. Cóż, ciało ciałem, lubię je bardzo mimo wszystko, ale moje piersi są małe i prawdę mówiąc niezbyt ładne. Jest mi przykro tak bardzo, że codziennie mam napady chandry, które powoli przechodzą w niechęć, a on to czuje i jest mu bardzo źle. O tym, że zrobiło mi się nieprzyjemnie powiedziałam tylko raz - nie poruszałam potem tego tematu myśląc, że to minie, ale jest coraz gorzej. Jest tak źle, że nie pomaga już ani jego czułość ani to, że nie mam wątpliwości co do tego, że mu się podobam. Coraz częściej się izoluję i nie pozwalam się dotykać. Czuję się wybrakowana, chociaż wiem, że wcale tak nie jest. Widzę, że on teraz cierpi, ale choćbym starała się myśleć trzeźwo i z dystansem, to emocje są nie do opanowania, czuję że z takimi piersiami moje ciało jest półproduktem, bez względu na to, czy mam ładne nogi, włosy, pupę, talię. W dodatku zaczyna mnie już ponosić wyobraźnia, bo mam wrażenie, że między nami są kobiety z pięknymi piersiami i cały intymny klimat znika. Staram się myśleć krytycznie, bo dobrze mi to wychodzi oczywiście wtedy kiedy pomagam innym. Ale w moim przypadku już nie wiem, czy jestem histeryczką, czy to co czuję jest normalne.
      • kis-moho Re: Narzekalnia 3 22.02.12, 11:11
        Laura, wielkość biustu zupełnie nie wpływa na bycie atrakcyjnym czy nie. Spójrz chociażby na nasz wątek z małobiuściastymi inspiracjami - naprawdę uważasz, że to są nieatrakcyjne kobiety? Poczucie atrakcyjności siedzi w naszej głowie i akceptacji naszego ciała. Znam wiele kobiet, które wcale nawet nie są podobne do abstrakcyjnego "ideału", a robią niesamowite wrażenie. Naprawdę, atrakcyjność siedzi w głowie, a nie w staniku.
        Mi się wydaje, że może niekoniecznie wielkość Twojego biustu jest problemem, a to, jak komunikujecie się w związku. Nie bardzo rozumiem, co Twój chłopak chciał Ci zakomunikować mówiąc, że Twój biust jest za mały - chciał Cię zranić, namówić do operacji? I czy on zdaje sobie sprawę, jak bardzo Cię to zabolało? Moim zdaniem - jeśli mogę tak wprost napisać - mówienie komuś, że się go nie akceptuje jest bardzo nie w porządku i przeczy zasadom zdrowego związku. Ale tu musisz sama nad tym pomyśleć. Mi się tylko wydaje, że problemem nie jest wielkość Twojego biustu, a raczej podejście Twojego faceta.
    • laura_zwana_tygrysem Re: Narzekalnia 3 22.02.12, 17:18
      Powiedział mi to kiedy omawialiśmy jakieś sprawy związane z grą erotyczną, którą robi i w czym go wspieram i włożyłam dużo starań w to, żeby pomóc pozbyć mu się wątpliwości i zahamowań. No i niestety, przejechałam się na tym. Nie miał złej woli, tylko jest delikatny jak słoń. Nigdy by mnie też nie zranił, bo wszystkie moje nastroje odbiera jak radar i potrafi stanąć na głowie, żeby mi poprawić humor. Pewnie przecenił moją pewność co do wyglądu - bo nie przejmowałam się żartami ani tym, że mam jakiś mankament (jak każdy), podczas wspólnych rozmów o naszym wyglądzie żadna sugestia nie sprawiała mi problemu. No i bach, okazało się, że zestawienie moich małych, trójkątnych piersi z ociekającymi seksem, zmysłowymi i wielkimi cyckami walnęło mnie o wiele mocniej niż mogłaby to zrobić sugestia co do ich powiększenia.

      Oczywiście wiadomo, że mały biust może się podobać, że może być atutem (najlepiej okrągłym...). Wiadomo, że duży nie do każdej dziewczyny pasuje, na pewno nie do mnie, bo przy swoim metr pięćdziesiąt sześć i wyglądzie dziewczynki wyglądałabym dość dziwnie. :D No ale mojemu chłopakowi się nie podoba i to boli, bo czuje że mój biust jest bezużyteczny.
Pełna wersja