owocelasu
01.12.10, 17:47
Kupiłam nowy "dobry" stanik. W sklepie, którego obsługa pomaga dopasować stanik. Słuchałam sprzedawczyń, patrzyłam na tablice pomocnicze wiszące w przebieralni, czytałam poradniki w necie.
Przymierzyłam biustonosz dwa razy, (wcześniej zmierzywszy się dokładnie wg wskazówek).
Okazało się, że mój 'nowy' rozmiar to mój standardowy rozmiar, a rozmiary niestandardowe kompletnie na mnie nie leżą: uciskają, nie dopinają się itd.
Kupiłam stanik, który leżał idealnie i przez pierwszych kilka godzin było ok <mierzyłam kilka razy w ciągu kilku dni przed kupnem>.
Teraz cały tułów mnie boli. Stanik wbija się we mnie niemiłosiernie, na środku mostka mam czerwony odcisk; ogólnie - boli jak cholera.
I tu moje pytanie: co zrobiłam źle? Czy to powinno tak boleć?
Czuję się trochę oszukana, bo o ile poprzednie 'złe' staniki były może i niewłaściwie dobrane, chociaż nie miałam takiego wrażenia, ale nigdy mnie nic nie bolało, a ten mnie tak uwiera, że zdejmuję go natychmiast po przyjściu do domu. Może mam po prostu wyjątkowo niestandardową budowę? Nie wiem jak to tłumaczyć, zwłaszcza że stosowałam się do wskazówek i myślałam, że będzie ok.