Brązowe ślady od noszenia biustonosza

09.03.11, 08:45
Nie wiedziałam gdzie to wpisać czy w ratunkowy, czy do narzekalni, ale doszłam do wniosku, że może warto poruszyć ten problem w osobnym wątku.

Otóż, nie jestem już świerzynką w temacie biustonoszy, choć ciągle mam problemy i wątpliwości. Jednym z tych problemów są ramiączka w biustonoszach. Nie chodzi tu o jakiś konkretny model, czy konkretny egzemplarz. Chodzi o to, że zmiana rozmiaru spowodowała u mnie powstanie brzydkich brązowych śladów na skórze od ramiączek. Ślady te są widoczne na klatce piersiowej na odcinku od góry miski do ramienia. Na ramieniu nie mam śladów. Mam bardzo jasną karnację i jest to dość widoczne i denerwujące.

Zaczęłam się zastanawiać, co spowodowało powstanie tych śladów? Czy ja tak mam, bo taka moja "uroda", czy coś źle robię? Jak się tego pozbyć? A może Wy też macie podobne problemy?
    • sklep_gorseteriascarlett Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 09.03.11, 09:20
      Kasiu ja też tak mam. Nie mam i nie miałam nigdy nawyku zbyt mocnego podciągania ramiączek. dotykają one ciała luźniej niż obwód (nie ma śladów po obwodzie, fiszbinach)
      To o czym piszesz można zobaczyć na moich zdjęciach na balkonetce w straplessie.
      Myślę że można to jakoś opalić, tylko że ja się nie opalam. Peelingi i nawilżanie skóry nie pomogły.
      • mag-ia1 Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 09.03.11, 11:36
        też tak mam:(
        u mnie spowodowane jednym stanikiem Fayreform, który ma ramiączka dość szeroko ustawione i obcierające ramiączka pozostawiły takie ślady:(
        na pocieszenie dodam,że nienoszenie stanika,który mi to robi, spowodowało,że po pewnym czasie ślady bledną, więc jest nadzieja,że znikną zupełnie:)
        myślę,że opalanie tu nie pomoże, bo te ciemne ślady też się opalą:(
        • kis-moho Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 09.03.11, 11:49
          Ja tez, z tym, ze z boku miseczki. Nie wiem za bardzo, od czego, bo w tym miejscu stanik nie jest jakos przesadnie ciasny.
          Ale ja mam bardzo jasna skore, i takie slady miewam tez od skarpetek z ciasna gumka i od spodni...
          • kulka_kulkowa Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 09.03.11, 11:59
            Ostatnio zauważyłam u siebie takie ślady. Też mam jasną skórę, do tego bardzo cienką.
      • pinupgirl_dg Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 09.03.11, 13:01
        sklep_gorseteriascarlett napisała:

        > Kasiu ja też tak mam. Nie mam i nie miałam nigdy nawyku zbyt mocnego podciągani
        > a ramiączek. dotykają one ciała luźniej niż obwód (nie ma śladów po obwodzie, f
        > iszbinach)

        Te ślady to prawdopodobnie efekt ciągłego pocierania ramienia przez zbyt zabudowane pod pachą miski. Może macie wysoko osadzone biusty i stąd miski atakują Wasze ramiona, a może miski są za duże i podciągnięte ramiączkiem wchodzą po pachę. Skóra broni się prze tarciem i gnieceniem przez pogrubienie warstwy naskórka w tym miejscu, miałam podobne ślady po fiszbinach kiedyś. Zmiana modelu pomogła, dziś nie mam w tych miejscach żadnych śladów.
        • kasia_j Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 09.03.11, 13:23
          To nie miski zrobiły mi ślady, a ramiączka. Inne elementy biustonosza nie zrobiły mi takiego efektu.
          • pinupgirl_dg Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 09.03.11, 16:01
            > To nie miski zrobiły mi ślady, a ramiączka. Inne elementy biustonosza nie zrobi
            > ły mi takiego efektu.

            Więc może są za szeroko rozstawione? Najprościej byłoby wrzucić zdjęcia do galerii i poprosić o poradę.
        • kis-moho Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 09.03.11, 13:37
          Miska za duza nie jest, ale biust faktycznie wysoko osadzony...
    • 100krotna Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 09.03.11, 21:35
      Też posiadam, na szczęście nie są zbyt widoczne. I mam takie same na wewnętrznych stronach ud, od szwów od dżinsów :)
      Myślę, że intensywne nawilżanie i może krem o działaniu rozjaśniającym by coś pomogły? Osobiście nie próbowałam, bo mi one nie przeszkadzały.
    • dorianne.gray Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 09.03.11, 22:08
      Miałam, pozbyłam się razem z biustonoszami, które robiły mi takie rzeczy. Ramiączka za mocno ocierają się o skórę. Pozbyć się tego trudno, trwa jakiś czas i trzeba nawilżać i peelingować skórę. I warto poszukać stanika, który nie robi krzywdy. Inne, bardziej miękkie, nie szorstkie materiały, inaczej wszyte ramiączka, nie tak blisko pach. Szukaj, da się.
      • kasia_j Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 10.03.11, 09:42
        A na jakie zmieniłaś? Mam 9 biustonoszy, które najczęściej noszę, 6 effuniaków, masquerade, dalia, just peachy. Nie wiem, który to robi, bo nie czuję ocierania ramiączek. Nie noszę też biustonosza przez cały dzień. Żaden z tych biustonoszy nie ma szorstkich ramiączek.
      • sklep_gorseteriascarlett Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 10.03.11, 09:44
        dorianne.gray ja już wypróbowałam wszystko: Nawilżanie emolientami, kremami z mocznikiem. Staników mam ok 20 wszystkie dobrze dobrane, różne kroje i materiały. Praktycznie codziennie zakładam inny stanik. Nie mam ani jednego który minie ociera w miejscu gdzie są ślady(jest jeden Flamenco Mileny ale go nie noszę)Często noszę straplessy(nie tylko na specjalne okazje). Bardzo uważam żeby ramiączka nie były za bardzo napięte.
        i ślady jak są tak były.
    • anulla1974 Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 10.03.11, 14:33
      Kasia tez tak mam, ale najbardziej widoczne sa te ślady przy pachach. Peelingi nie pomagają niestety. Ramiączek nie skracam jakoś przesadnie więc to też nie ich wina. Staniki mam różne o różnym kroju.
    • po.rzeczka Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 10.03.11, 21:36
      Też to mam. Nie wiem od których staników, bo w tym miejscu żaden odczuwalnej krzywdy nie robi. To faktycznie nie chodzi o miejsce pod pachą, tylko wyżej. Też nie podciągam mocno, nie drapią mnie itp.
      O ile jakiekolwiek skaleczenia na ciele (nie od stanika) goją mi się szybko, to ślady po obtarciach(np. na piętach,kolanach) znikają miesiącami. Wiec mogło byc i tak,że coś mnie kiedyś obtarło i chociaż wyeliminowałam ten stanik, ślad pozostał.
      Może pomogłyby fachowe peelingi i rozjaśnianie,ale to ma sens jakby całkiem wyeliminowac ryzyko powtórki,a to mało prawdopodobne. Ale tez przed latem o tym myślę.
    • kasia_j Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 11.03.11, 11:32
      Z jednej strony cieszę się, że nie jestem osamotniona i problem dotyczy nie tylko mnie. Z drugiej zmartwiłyście mnie, że to nie znika:(
      • sklep_gorseteriascarlett Brązowe ślady od noszenia nie tylko biustonosza 11.03.11, 12:35
        Takie brązowe jak by opalone ślady na wystających kościach bioder ma mój mężczyzna. Jest szczupły i mimo że nie nosi obcisłych spodni(na szczęście) to też ma takie przebarwienia. Też ma bardzo jasną skórę.
        Widocznie niektóre typy skór są wrażliwe na otarcia i nic się z tym nie da zrobić. Chyba że zacznę chodzić tylko w strapessach, a mojemu facetowi kupię dresy ;p
        A serio to dzisiaj chodzę sobie w strapessie tak mnie jakoś naszło :)
    • nas-daq Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 12.03.11, 20:15
      Też mam takie ślady od ramiączek od 2 lat, chociaż ramiączka noszę zwykle luźno. Mam bardzo wysoko zawieszony biust i wszystkie miseczki wchodzą mi tuż pod pachę. Moze coś by pomogły kwasy lub retinoidy, ale teraz już na to za późno, lepiej zaczekać do jeseni.
      --
      "Zła kobieta należy do tego rodzaju istot, których mężczyźni nigdy nie mają dosyć"
      Oscar Wilde
    • mohherowa Re: Brązowe ślady od noszenia biustonosza 13.03.11, 04:25
      Też takie mam, robił mi je nawet effuniak o.o
      Ale jak wspomniane bylo wcześniej, to samo robią mi dżinsy (nawet te szerokie), skarpetki, zegarek...
      Jeśi planuję wyjście w bluzce bez ramiączek, dwa tygodnie wcześniej zaczynam intensywnie peelingować, nawilżać i owszem, wybielać też. Głównie o nawilżenie/natłuszczenie (w moim wypadku) chodzi.
      Biust mam odwrotnie niż wy osadzony bardzo nisko. Skóra na każdy atak reaguje straszliwie, goi się i regeneruje długo, ale jeśli przebarwienie (prawie jak siniak) przeszkadza, to jak mówiłam, można się tego pozbyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja