a ja zdejmuje biust ze stanikiem

05.07.11, 13:42
Witam Was, jestem tu nowa, choc podczytywalam kiedys forum LM. Dzis trafilam na watek "Co mi dal nowy stanik" (czy jakos tak) i nie bardzo chce mi sie wierzyc w te zachwalania. W ogole nie chce mi sie wierzyc, ze cokolwiek da sie z moim biustem (przepraszam, to nie biust nawet) zrobic. Ale od poczatku.
Swoich piersi nienawidze i nie znosze, a wlasciwie ich braku, bo nawet nie przyjmuje do wiadomosci, ze one istnieja. Pomine juz dluga i nieprzyjemna historie przykrych komentarzy jakie na ten temat uslyszalam, bo to pewnie kazda z was przezyla.
Wlasciwie doszlam ostatnio do wniosku, ze przez to, ze nie mam biustu, czuje sie jakbym w ogole nie miala ciala, czuje sie bezcielesna. Dla mnie kobieta to biust, a ja go nie mam, nie czuje sie wiec prawdziwa kobieta. Kiedy sie rozbiore to nie wiem co by sie moglo we mnie podobac mezczyznie, bo przeciez nie mam biustu. Tak sie czuje: jakbym w ogole nie miala ciala, figury itp. Odbieram to jako pewnego rodzaju niepelnosprawnosc i uposledzenie, wade ciala.
Czytam wasze zachwyty nad nie push-upami i zastanawiam sie: jak to? Moj biust to tylko push-up, jak go zdejme to nic nie ma, gdybym zalozyla miekki stanik to umarlabym ze wstydu wychodzac na ulice. Skad mam wygarnac te piersi, jesli ich zwyczajnie nie ma?
Sprawe pogarsza moj facet, ktory nie kryje sie z tym ze uwielbia duzy biust. Wg niego nie ma czegos takiego jak za duze piersi. Moich w ogole nie dotyka, nie piesci...nigdy. Mysle sobie ze w sumie po co ma dotykac skoro ich w ogole nie ma.
Zakup kostiumu kapielowego byl w tym roku koszmarem. Zlapalam dola, bo wszyscy producenci uparli sie na bikini z trojkacikami, a co ja tam wloze? W tym miejscu wygladam jak 11 latka, a mam lat 28. W obwodzie biustu mam 87, ale bardzo szeroki i wystajace zebra co pod biustem daje 80.
Jak dobrze dobrany stanik moze mi pomoc? Jak to dziala?
    • trisafae Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 05.07.11, 20:49
      Witaj. Również jestem tu nowa i mam taki sam problem jak Ty. Ostatnio byłam w Gdańsku w 5 sklepach z biustonoszami i nic dla mnie nie mieli. Tyle, że oprócz tego, że nie mam biustu to jeszcze obwód mam 60-65 a w większości sklepach zaczynają sprzedawać od 70. Współczuję Ci podejścia Twojego faceta... Mój na szczęście mnie wspiera. Czasem wybucham płaczem z powodu mojego biustu (a raczej jego brakiem). Kiedy chodzę na zakupy to kończą się one tylko przymierzaniem bo przez mój rozmiar nawet bluzki XS wiszą w miejscu gdzie powinny opinać się na biuście. O sukienkach już w ogóle mogę zapomnieć. Wszędzie widzę reklamujące się sklepy dla dużych biustów. Świat dyskryminuje małe rozmiary. Takie jest moje zdanie... Pozdrawiam.
    • wiszer Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 05.07.11, 21:29
      Moze powinnam Cie pocieszac, ale nie bede. To działa dla osob, ktore nosily zle dobrane staniki, za duze lub waskie fiszbiny lub luzne obwody, lub wszystko na raz i gdy dobiora rozmiar to maja ladnie zebrane piersi. Efekt jest ogromny dla kobiet ze srednim biustem, z malym jest wprost propocjonalny, ale nie jest to efekt spektakularny, ale mimo wszystko warto nosic dobrze dobrany stanik, wtedy moze poprawic sie kondycja biustu (jedrnosc, moze stac sie bardziej pelny, plus ewentualna migracja). Jedyne co polecam to zmierzyc Ci sie jeszcze raz na prawde scisle pod biustem.
      • wiszer Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 05.07.11, 21:35
        I nie wiem czy to dobra rada, ale uwazam, ze powinnas porozmawiac z facetem na temat jego podejscia. Ja mialam podobny problem ze swoim bylym, ktory wrecz nie dotykal moich piersi i nie rozmawialam z nim na ten temat, rozstalismy sie pozniej, ale z nim na ten temat nie rozmawialam, a bardzo mnie to bolalo. Nie byl to powod rozstania, ale mysle, ze bylo to dla mnie bardzo wyniszczajace, szczegolnie moje poczucie kobiecosci, ktore w cyckach sie nie znajduje. Teraz spotykam sie z kims, kto uwielbia male biusty wiec zadne kompleksy poza problemem z dobraniem stanika mi nie doskwiera i teraz mysle, ze gdybym trafila znowu na faceta ktory mimo, ze mam maly biust, gadal o duzych cyckach to bym starala sie rozmawiac, a gdyby to nie pomoglo to w kolko gadala o jego wadach, jesli maly biust traktowac jako wade. Moze Twoj facet nie zdaje sobie sprawy jak bardzo Cie rani?
    • pinupgirl_dg Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 05.07.11, 22:32
      > Wlasciwie doszlam ostatnio do wniosku, ze przez to, ze nie mam biustu, czuje si
      > e jakbym w ogole nie miala ciala, czuje sie bezcielesna. Dla mnie kobieta to bi
      > ust, a ja go nie mam, nie czuje sie wiec prawdziwa kobieta.

      Hej, Twoim zdaniem kobiety po zabiegu mastektomii to już nie-kobiety? Kobiecość naprawdę nie kryje się w piersiach.

      Sądzę, że przede wszystkim powinnaś porozmawiać ze swoim chłopakiem. Wie o Twoim kompleksie? Może dlatego nie chce Cię dotykać, bo boi się, że sprawi Ci tym jakąś przykrość, ale poza łóżkiem już zapomina o tym, żeby być bardziej subtelnym? A może kiedyś tak powiedział, a Ty za bardzo sobie to wzięłaś do serca? W końcu jest z Tobą, a nie z inną z większym biustem :).
      • 100krotna Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 09:50
        pinupgirl_dg napisała:
        > Sądzę, że przede wszystkim powinnaś porozmawiać ze swoim chłopakiem. Wie o Twoi
        > m kompleksie? Może dlatego nie chce Cię dotykać, bo boi się, że sprawi Ci tym j
        > akąś przykrość, ale poza łóżkiem już zapomina o tym, żeby być bardziej subtelny
        > m? A może kiedyś tak powiedział, a Ty za bardzo sobie to wzięłaś do serca? W ko
        > ńcu jest z Tobą, a nie z inną z większym biustem :).

        Zgadzam się, że rozmowa (choćby była dla Ciebie stresująca i bolesna) jest najlepszym wyjściem. Bo może twój facet nie dotyka twoich piersi, nie dlatego, że mu się nie podobają, ale dlatego, że boi się twojej reakcji. Może sama dałaś mu do zrozumienia, że jest to dla Ciebie tabu? Naucz go mówienia sobie komplementów - z odpowiednim facetem da się to zrobić ;) I naucz siebie przełamywania wstydu. Dla mnie takim ćwiczenie było chodzenie bez stanika, na miasto, uczelnię, do ludzi - miałam wtedy ok 81 cm w biuście (luźno około 72-3 cm pod) i pod niektórymi bluzkami nie było go w ogóle widać. Ludzie nie zwracają na to uwagi, najwyżej jakiś chłopak zamiast z tobą zaczyna rozmawiać z twoimi sutkami - jeśli masz akurat na sobie jasną bluzkę - ale to jest raczej reakcja pozytywna ;)
        A małe piersi bez stanika pod ubraniem potrafią się prezentować naprawdę pięknie. (to nie jest wyssane z palca, ja naprawdę, po skończeniu liceum a przed odkryciem lobby chodziłam kilka lat bez stanika - a w szafie miałam jeden, zakładany na specjalne-specjalne okazje)

        I musisz się nauczyć, że kobiecość to nie tylko piersi :) Ba, to nie tylko wygląd! Chociaż wyglądem można sobie samej pomóc czuć się kobieco. Co masz w sobie ładnego?

        Zgadzam się też niestety z dziewczynami wyżej, że niewiele jest staników na niewielkie biusty.
        Jeśli mogę coś polecić, to może spróbowanie w H&M rozmiarów w rozmiarze 70A (mają dosyć ciasne obwody i niewielkie miseczki, ładnie kształtują) i Esotiq-a tutaj rozmiarówka zaczyna się od 65 i można znaleźć coś całkiem całkiem. Może któraś się załapie?
        Dla pocieszenia powiem jeszcze, że Effuniak wspominała coś o pracy nad kolekcją petite - i to jest akurat doskonała wiadomość ;)

        • trisafae Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 10:44
          100krotna napisała:

          > pinupgirl_dg napisała:
          > Jeśli mogę coś polecić, to może spróbowanie w H&M rozmiarów w rozmiarze 70A (ma
          > ją dosyć ciasne obwody i niewielkie miseczki, ładnie kształtują)

          Ostatnio odwiedziłam cztery sklepy H&M i w żadnym nie znalazłam 70A. Najmniejsze to były 75A, aż zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie wycofali... Jeśli chodzi o chodzenie bez biustonosza to w moim przypadku miałoby to fatalny skutek. Przypominałabym faceta. Różnica między moim obwodem a biustem to jedynie 4 cm. Ratuję się jedynie pushupem ale ostatnio żaden sklep nie ma mi nic do zaoferowania...
    • caroline.1 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 10:54
      Napiszę brutalnie: problem nie leży w źle dobranym staniku, czy nawet w Twoim niewielkim biuście lub podejściu chłopaka, ale wyłącznie w Twojej psychice. Dopóki nie nauczysz się akceptować siebie, nie odrzucisz schematu "kobiecość=widoczny biust", sprawy nie załatwi ani Lobby, ani dobrze dobrany stanik, ani nawet chłopak, który zachwycałby się Twoją klatką piersiową. Chociaż te trzy opcje mogłyby być pomocne, to niestety, kiedy ich zabraknie, Twój problem powróci, bo akceptacja swojego wyglądu musi pochodzić z Twojego wnętrza, a nie z Internetu, kawałka szmatki, czy cudzych komplementów.

      Odpowiedz sobie jeszcze na pytanie, czy push up rzeczywiście aż tak bardzo powiększa Ci biust? Przecież raczej nie ma gąbki o grubości 10cm, żeby Twoja klatka piersiowa wystawała jakoś znacznie do przodu ;) Więc on nadal jest mały. Tego żaden stanik nie zmieni.

      A propos przykrych komentarzy - jaki sens jest w braniu ich do siebie, skoro są od nas niezależne? Nie mamy żadnego wpływu na to, co ludzie mówią lub myślą (a tego za często nie robią :P ) Gdybyś miała większy biust, być może nadal on by się komuś nie podobał i komentowałby go w sposób niepochlebny. Tak samo, jak można krytykować czyjeś włosy/nogi/brzuch/styl ubierania... Ja mam na przykład dość potężne i krzywawe nogi. Wiele osób uważa, że nie powinnam ich wystawiać na widok publiczny, zakładając spódniczkę. Mam to gdzieś. Jak się komuś nie podoba, mogę wskazać mu inny kierunek, w którym może spoglądać, jeśli sam nie umie go znaleźć. Nie zamierzam kisić się cały rok w spodniach dla czyjegoś widzimisię. Poza tym, kobiece nogi powinny być długie, smukłe i proste! O, zgrozo, czyżbym nie była kobietą?!

      Teraz o samym "działaniu" dobrze dobranego stanika. Wiele z nas ulega złudzeniu, że kiedy znajdą ten idealnie dobrany rozmiar i model, to biust nagle urośnie, nastąpi kilkurozmiarowa migracja, wszyscy zauważą, jaki to ja mam biust itd. Na ogół nic takiego się nie dzieje ;) Zmiany są minimalne, na ogół widzi je tylko i wyłącznie sama ostanikowana. Ale jednak coś się dzieje. Wzrasta świadomość swojego ciała, rodzi się potrzeba zadbania o nie, czulszego traktowania. Przecież ono zasługuje na te koronki, na ten piękny model, który wyeksponuje jego walory, a nie je zgniecie, jak wygąbkowany pushh up!

      Przed Tobą długa droga do samoakceptacji, ale skoro tu napisałaś, to chyba chciałabyś ją przebyć ;) Możemy Ci pomóc, ale i tak większość pracy będziesz musiała wykonać sama. Wsparcie chłopaka może się przydać - porozmawiaj z nim o swoim problemie. Co z tego, że podobają mu się duże biusty? Równie dobrze Tobie mogliby się podobać bruneci, a Twój chłopak być blondynem - czy wtedy mniej byś go kochała?
      • trisafae Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 10:59
        caroline.1 napisała:

        > Odpowiedz sobie jeszcze na pytanie, czy push up rzeczywiście aż tak bardzo powi
        > ększa Ci biust? Przecież raczej nie ma gąbki o grubości 10cm, żeby Twoja klatka
        > piersiowa wystawała jakoś znacznie do przodu ;) Więc on nadal jest mały. Tego
        > żaden stanik nie zmieni.

        W moim przypadku push-up pozwala mi nosić po prostu bluzki. Bez niego wszystko wisi. Dla mnie każdy centymetr jest sukcesem. Nie potrzebuje 10 cm.
        • caroline.1 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 15:34
          Nie bardzo rozumiem: wisi Ci biust? Dobrze dobrany stanik powinien go zebrać i podtrzymać, push upy są na specjalne okazje i też powinny być dobrze dobrane. W tej roli świetnie sprawdza się tzw. Żelek, czyli Pour Moi Gel Bra Opulence ;) Jakieś dodatkowe centymetry może dodać po prostu usztywniany stanik.
          • aiczka Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 16:22
            Wisi jej bluzka w biuście. Przy mniejszym biuście naprawdę trudno znaleźć bluzkę/sukienkę wystarczająco wąską w tym rejonie. Zwłaszcza jeśli się przy okazji jest wysoką i ma biodra proporcjonalen do wzrostu. Ja na zakupach przymierzam już tylko sukienki elastyczne lub o kroju A.
            • wiszer Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 16:39
              Mam dokładnie to samo. I w ogole polecam ten strój kąpielowy:
              www.obsessive.sklep.pl/p550,kiwi-stroj-kapielowy.html
              Nie znam tej strony i nic nie reklamuje, pierwszy link z google. Jeszcze jeszcze różowy, osobiście nie jestem fanka soczystych kolorów, ale muszę przyznać, że strój ma kilka zalet. Przede wszystkim xs świetnie leży na małym biuście, wiązany na szyji, i ciasny, ewentualnie można przeszyt, choć ja potrzebuje ślisłych staników i ten jest ok, ale przede wszystkim moim zdaniem jest bardzo dobrze szyty na mały biust, nie wiem jak układa duży. Plusem jest też, że ma majteczki plus strigngi. Minusem kupuje się trzyczęsciowy zestaw, i jeśli ktoś ma mała góre a duży dół to trzeba kupić dwa rozmiary. Ale z drugiej strony jest moda na noszenie innej góry od dołu, a z dołem to nie taki problem. To jest pierwszy stanik, który mi nie lata jak chodze, pływam, schylam się, gram w siatkę i optycznie powieksza biust i jak na bikini to ładnie zbiera.
              • wiszer Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 16:40
                Szkoda, ze Effuniak ma tak mało strojów!
            • caroline.1 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 16:49
              Może bluzki biubiu można by tu dopasować? biubiu.pl/ Zauważyłam też, że w sieciówkach typu Pretty Girl są naprawdę małe rozmiary, typu XS albo 34 - na osobę z podbiuściem 80cm mogą być nawet za małe, a są szyte z elastycznych materiałów, więc wisieć raczej nie mają szansy.

              Generalnie, dziewczyny z większym biustem narzekają, że każda bluzka im się na biuście rozłazi, więc nikt nie ma lekko ;)
              • mszn Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 17:23
                Wydaje mi się, że proponowanie BiuBiu w sytuacji, gdy biust jest za mały, by "wypełnić" sieciówkowe ubrania, nie bardzo ma sens. Przecież BiuBiu szyte jest właśnie "na wypukło", tak, żeby w biuście było jeszcze luźniej.
                • caroline.1 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 17:34
                  BiuBiu jest także szyte tak, aby tego małego biustu dodatkowo nie spłaszczyć, do czego mają tendencję ubrania sieciówkowe - takie zadanie spełnia moja sukienka 34B/BB. Chociaż faktycznie, marka jest bardziej otwarta na potrzeby LB, niż LMB.
                • caroline.1 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 17:34
                  BiuBiu jest także szyte tak, aby tego małego biustu dodatkowo nie spłaszczyć, do czego mają tendencję ubrania sieciówkowe - takie zadanie spełnia moja sukienka 34B/BB. Chociaż faktycznie, marka jest bardziej otwarta na potrzeby LB, niż LMB.
              • moniach_1 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 13.07.11, 19:02
                Z biubiu raczej nie ma szans, na moje 65d 34B jest za duże w biuście.
          • wiszer Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 16:32
            Nie biust, a bluzki. Czasem stanik nie ma co zbierać i pod każda bluzką wygląda się totalnie płasko i pewnie autorce chodzi o to, że jak nosi push upy to minimalnie bluzki opinają piersi, i są one choć trochę do przodu a nie na wysokości żeber czy brzucha. 4cm to na prawdę niewiele, czy mierzyłaś się według reguł? Jeśli tak to ja mogę dodać, że są bluzki w których mały biust wygląda świetnie i wydaje się o wiele większy i to też jest rozwiązanie. Ja jestem przeciwnikiem push upów. Osobiście jak je nosiłam czułam jakbym sama oszukiwała siebie i otoczenie. Jak byłam młodsza to w ogóle myślałam sobie, że co jak będę latać w tym push upie, a później facet mi ściągnie biust ze stanikiem, a tak widzi co bierze :P. I odkąd ich nie nosze moje piersi mają zdecydowanie ładniejszy kształt i są pełniejsze.
            I mam wrażenie ze H&M robią 70A, ale jest to rozmiar bardzo szybko wykupywany. Jedyne co mnie przeraża, to że nawet jak chodzę do H&M bo bardzo lubię ich ciuchy i zawsze zerknę na staniki to wszystkie to nie push upy a wręcz bandaże! Z przodu gąbka, pod jeszcze wciśnięta i to we wszystkich rozmiarach. Mi się to kojarzy tylko z dwiema rzeczami, męczarnia w lato i tragedia dla biustu.
            • caroline.1 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 16:54
              Wiszer, ja widuję 70A bardzo często w F&F Tesco. Tam jest bardzo dużo przecen, można sobie coś dobrać za naprawdę niewielkie pieniądze (wzornictwo często mi się podoba). Oczywiście, to nie będzie effuniakowa konstrukcja i ścisłość, ale może rozwiązać problem :)
              • wiszer Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 18:52
                O dzieki, a sa scisle? Bo ja w sumie potrzebuje 60C, scisle 65A, ale zawsze mozna przymierzyc :).
                • caroline.1 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 19:13
                  Moim zdaniem - raczej nie są, to takie "typowo polskie 70-tki". Ja z moim 68/69cm pod biustem zapinam je na środkową haftkę, żeby czuć się stabilnie.
                  • wiszer Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 22:27
                    To obawiam sie ze moga byc za luzne, ale moze trafie na jakiegos scisliwca. Kiedys podobal mi sie jeden stanik w tesko, ale rozmiarowka byla niepelna i niestety wiekszosc to push upy.
            • pinupgirl_dg Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 22:59
              Ja jestem przeciwnikiem
              > push upów. Osobiście jak je nosiłam czułam jakbym sama oszukiwała siebie i oto
              > czenie. Jak byłam młodsza to w ogóle myślałam sobie, że co jak będę latać w tym
              > push upie, a później facet mi ściągnie biust ze stanikiem, a tak widzi co bier
              > ze :P. (...)
              > Mi się to kojarzy tylko z dwiema rzeczami, męczarnia w lato i tragedia dla biustu.

              Hmmm, dla mnie akurat usztywniany, wyłożony bawełną stanik latem jest znacznie bardziej przyjazny, niż gryzące "stylonowe koronki" :). Poza tym dobrze dobrany push-up wcale nie musi deformować biustu, chociaż z push-upami jest chyba trochę trudniej, żeby je dobrze dopasować. Nie tylko chodzi o to, żeby nigdzie nie gniotły, ale moim zdaniem w przypadku takich staników łatwo o nienaturalny kształt. Ale i tak nie mam nic przeciw push-upom, chociaż wolę takie z wyjmowanymi wkładkami, wtedy noszę czasami z nimi, czasami bez, czasami z wkładkami po jednej stronie (dla wyrównania asymetrii).
              • wiszer Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 23:35
                pinupgirl_dg napisała:

                > Hmmm, dla mnie akurat usztywniany, wyłożony bawełną stanik latem jest znacznie
                > bardziej przyjazny, niż gryzące "stylonowe koronki" :). Poza tym dobrze dobrany
                > push-up wcale nie musi deformować biustu, chociaż z push-upami jest chyba troc
                > hę trudniej, żeby je dobrze dopasować. Nie tylko chodzi o to, żeby nigdzie nie
                > gniotły, ale moim zdaniem w przypadku takich staników łatwo o nienaturalny kszt
                > ałt. Ale i tak nie mam nic przeciw push-upom, chociaż wolę takie z wyjmowanymi
                > wkładkami, wtedy noszę czasami z nimi, czasami bez, czasami z wkładkami po jedn
                > ej stronie (dla wyrównania asymetrii).
                >

                Ja nie mam nic przeciko jesli ktos sie czuje z nich dobrze, ze czuje sie zle, bo wiem ze mam maly biust i gdy polowe niego stanowi stanik to czuje sie z ta swiadomoscia gorzej.
                • kis-moho Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 23:47

                  > Ja nie mam nic przeciko jesli ktos sie czuje z nich dobrze, ze czuje sie zle, b
                  > o wiem ze mam maly biust i gdy polowe niego stanowi stanik to czuje sie z ta sw
                  > iadomoscia gorzej.

                  Spora dyskusja o push-upach i kondycji biustu tutaj:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,32203,125495445,,kwestia_nie_tylko_dla_malobiusciastych.html?v=2
                  • wiszer Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 07.07.11, 00:19
                    kis-moho napisała:

                    >
                    > > Ja nie mam nic przeciko jesli ktos sie czuje z nich dobrze, ze czuje sie
                    > zle, b
                    > > o wiem ze mam maly biust i gdy polowe niego stanowi stanik to czuje sie z
                    > ta sw
                    > > iadomoscia gorzej.
                    >
                    > Spora dyskusja o push-upach i kondycji biustu tutaj:
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/w,32203,125495445,,kwestia_nie_tylko_dla_malobiusciastych.html?v=2

                    Oj to do mnie? Czytałam ten wątek i nie wiem czemu zawsze małe cycki wciska się w push upy nawet jak mówią stanowcze NIE. Mierzyłam wiele staników z triumpha, na mnie 70 są za luźne, jeden nawet kupiłam i zwęziłam obwód, ale one strasznie się rozciągają, a później fiszbiny deformują przy skracaniu.
                    • kis-moho Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 07.07.11, 00:58
                      > Oj to do mnie?

                      Nie osobiscie do ciebie, ogolnie, bo zaczelyscie pisac z pinupgirl o pushupach, i przypomniala mi sie ta dyskusja, wiec pomyslalam, ze zalinkuje, a nuz kogos zainteresuje.

                      > Mierzyłam wiele staników z triumpha,
                      > na mnie 70 są za luźne, jeden nawet kupiłam i zwęziłam obwód, ale one straszni
                      > e się rozciągają, a później fiszbiny deformują przy skracaniu.

                      Ja mam z Triumphem ten sam problem - te materialy nie trzymaja obwodu, nawet jesli czasem wpadam w ich rozmiarowke. Ale niektorzy sobie podobno chwala, w tym zalinkowanym watku jest pare opinii na ten temat.
      • 100krotna Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 16:12
        caroline.1 napisała:
        Przed Tobą długa droga do samoakceptacji, ale skoro tu napisałaś, to chyba chciałabyś ją przebyć ;) Możemy Ci pomóc, ale i tak większość pracy będziesz musiała wykonać sama. Wsparcie chłopaka może się przydać - porozmawiaj z nim o swoim problemie. Co z tego, że podobają mu się duże biusty? Równie dobrze Tobie mogliby się podobać bruneci, a Twój chłopak być blondynem - czy wtedy mniej byś go kochała?

        O tak :) Mnie się zawsze, ale to zawsze podobali wysoocy szczupli ciemni bruneci z długimi włosami i dużymi nosami ;) Nawet zwykle spotykałam się właśnie z takimi chłopakami. Mój przyszły mąż jest średniowysokim średnioszczupłym, krótkoostrzyżonym blondynem z zakolami i jasną cerą, z nosem zgrabnym i normalnej wielkości a nie zamienię go na żadnego innego. (A i z wyglądu też lubię w nim wszystko i nie wyobrażam sobie, że mógłby wyglądać inaczej)
    • cheektocheek Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 21:30
      Dziewczyny dziekuje za dobre slowo. Caroline tobie zwlaszcza za ten przyklad z nogami, bo rzeczywiscie nie pomyslalabym, ze kobieta z grubymi czy niezbyt prostymi nogami nie jest kobieca. Jestem po prostu zafiksowana na ten jeden element - biust. NIe wiem jak to odkrecic. Moj obecny facet jest dosc otwarty i kilka razy rzucil pare uwag na temat moich malych rozmiarow. Pewnie nie sadzil, ze tak zaboli, ale we mnie to zostalo. Napiszcie prosze dlaczeg push-upy sa zle dla piersi i o co chodzi z tą migracją? Zmierzylam sie jeszcze raz na gole cialo, wyszlo 75 pod biustem, a 87 w biuscie.
      • wiszer Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 06.07.11, 23:25
        Zmierz sie bardzo scisle pod, na gole cialo, i zeby centymetr byl rownolegle do poziomu, i pozniej luzno w biuscie, ale nawet przy tych wymierach jest sporo. Ja mam podobnie i mój facet uwielbia male cycki i ze woli je od duzych i nie mial tak zawsze a od momentu jak mnie poznal. Mysle, ze moze tez chodzi o to, ze jesli Ty robisz z tego wade to Twoj facet tez tak do tego pochodzi, zrob z nich atut. Jest mnostwo sukienek, ktore mozna nosic bez stanika, i niestety przy duzym biuscie czasem taka opacja odpada. Jest mnostwo koszulek, ktore wygladaja swietnie na malym biuscie. Moze masz ladne sutki? Ne wiem, ale jest mnostwo za jesli chodzi o male cycki, zobacz modelki, one malo kiedy maja sredni biust. Moja ukochana Freja Beha <3. Zobacz jej fotki nago. Ja mysle, ze moze na poczatku zacznij gadaj jak uwielbiasz swoje cycki i jaka to wygoda i jak sie tego nie wstydzisz i zobacz na reakcje chlopaka, bo ze swojego doswiadczenia wiem, ze strasznie ciezko taka rozmowe przeprowadzic.
        • cheektocheek Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 07.07.11, 10:23
          zmierzylam sie jak mowilas, ciasniej pod bisutem juz nie da rady :-) rzeczywiscie sutki IMO mam bardzo ladne i on je rzeczywiscie lubi. co ciekawe mnie samej maly biust u innych sie podoba, natomiast u mnie... :-( czuje sie w oczach chlopaka gorsza od kazdej dzieczyny z duzym biustem, ech...poprzedni faceci lubili male piersi
          • pinupgirl_dg Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 07.07.11, 12:04
            cheekctocheek - rozumiem Cię, mój też mi kiedyś coś powiedział, na samym początku naszej znajomości, dla niego to nawet nie miało specjalnego znaczenia, ale ja sobie to zapamiętałam. I chociażby teraz nie wiem, ile razy teraz mnie zapewniał, że mu się podobam taka, jaka jestem, to nie dociera. Nie potrafię, niestety, poradzić nic konkretnego, ale rozumiem, w czym rzecz.
        • moniach_1 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 13.07.11, 19:10
          Fajna jest też opcja eksponowania pleców, kojarzę takie zdjęcie Keiry Knightley w sukience zupełnie bez dekoltu i z gołymi plecami, wyglądała oszałamiająco :) Może pomóc na odfiksowanie się z myśli, że tylko biust jest seksowny. Plecy mogą być nawet zdecydowanie bardziej seksowne, bo duży dekolt jest zdecydowanie bardziej oklepany od odsłoniętych pleców czy nie wiem, np. ramion.
          • sbarazzina Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 13.07.11, 20:27
            Tak, tak, tak :)

            Ja mam średni biust, ale raczej bez stanika nie chodzę. Plecy też nie należa do naładniejszych, ale gdybym tylko mogła to chętnie bym je eksponowała.

            Pomysł żeby inspirować się Keira jest genialny. To jedna z moich ulubionych aktorek i uważam, że jest niesamowicie kobieca i seksowna.
            • pinupgirl_dg Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 13.07.11, 22:22
              Dokładnie, odkryte plecy i ramiona są wcale nie mniej seksowne, niż dekolt :). Przy okazji takich dyskusji zawsze linkuję dzieło naszej forumki, Urkye:

              szycie.blox.pl/2010/01/Kokarda-dwojaka-tym-razem-z-tylu.html
              Ponadto jest tyle pięknych, małobiuściastych aktorek, którymi można się inspirować, poza wymienioną tuta Keirą przychodzi mi na myśl jeszcze Anne Parillaud, znana m.in. z filmu "Nikita" (bardzo mi się ten film podobał, a odtwórczynią głównej roli jestem do dziś zachwycona), czy Edyta Górniak:
              www.youtube.com/watch?v=8lKZahL0vfo
              • sbarazzina Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 13.07.11, 22:50
                Edyta Górniak to chyba BYŁA małobiuściasta ;) Na tym filmiku faktycznie jej biust wygląda na mały i samonośny.

                Ale tutaj już zupełnie inaczej:
                kiwi14.blox.pl/2011/07/Edyta-Gorniak-1.html
                www.koktajl24.pl/Nieskrepowane_piersi_Edyty_Goniak
                Nie wiem czy to wiek, ciąże, czy operacje tak jej zmieniły biust...
                • pinupgirl_dg Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 13.07.11, 23:25
                  Oczywiście piszę o czasach, w których kręcony był ten teledysk.
            • kis-moho Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 01:16
              > Pomysł żeby inspirować się Keira jest genialny. To jedna z moich ulubionych akt
              > orek i uważam, że jest niesamowicie kobieca i seksowna.

              Bo kobiecosc jednak niewiele ma wspolnego z wymiarami biustu. Spojrz na Audrey Hepburn, Michelle Pffeifer, Natalie Portman, czy tez najnowszy nabytek brytyjskiej rodziny krolewskiej. Moga sie podobac albo nie, ale kobiecosci trudno im odmowic. To siedzi w glowie, a nie w staniku :o)

              [szukajac przykladow trafilam na ta strone: www.listaholic.com/75-celebrities-with-small-boobs-and-flat-chests-that-we-love.html
              W 90% przypadkow zastanawialam sie kto to jest :o) ale watpiacy znajda tam co najmniej kilka przykladow bardzo kobiecych kobiet o niewielkim biuscie]
              • wiszer Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 02:12
                > [szukajac przykladow trafilam na ta strone: www.listaholic.com/75-celebrities-with-small-boobs-and-flat-chests-that-we-love.html
                > W 90% przypadkow zastanawialam sie kto to jest :o) ale watpiacy znajda tam co n
                > ajmniej kilka przykladow bardzo kobiecych kobiet o niewielkim biuscie]


                38??? Ma ktos pomysl?
                • moniach_1 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 15.07.11, 02:17
                  38 wygląda niestety jak spory biust, który wygląda na mały poprzez zrobienie mu ogromnej, ogromnej przywdy :(
                  • indigo-rose Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 15.07.11, 19:25
                    Czy wiem, czy spory? Sama wyglądałam podobnie za czasów 75B...
                    A co do tej strony, to oczywiście podbudowuje, ale komentarze pod zdjęciami już mi się mniej podobają. Gdybym była celebrytką, wolałabym pod moim zdjęciem nie widzieć opisów biustu typu "mikroskopijne", "płaskie", albo "wyglądają na skurczone".
      • caroline.1 Jeszcze o migracji :) 07.07.11, 19:32
        Czasem zdarza się tak, że biust maltretowany przez lata źle dobranym stanikiem (np. push upem właśnie) zostaje zdeformowany i zaczyna się w kawałkach przemieszczać np. pod pachy lub na plecy. Brzmi to strasznie :) Nieuświadomione osoby na ogół nie zwracają na to uwagi twierdząc, że zawsze miały biust tak szeroko rozstawiony albo że mają tłuszcz w dziwnych miejscach, tymczasem to są rozheblowane piersi. Noszenie dobrze dobranego stanika może sprawić, że te procesy zostaną odwrócone - i to właśnie nazywa się migracją: kiedy biust i wszystkie jego kawałki wracają na swoje miejsce.

        Dobrze dobrany push up nie jest dla biustu zabroniony, jest po prostu stanikiem na specjalne okazje, tak jak baaardzo wysokie obcasy :) Push up ma na ogół jakieś wypełnienie: może to być gąbka, może to być żel. Wydaje mi się, że szczególnie w lato ciężko w czymś takim wytrzymać na codzień. I jednak, nawet jeśli minimalnie, uciska piersi. Takie samo zadanie może spełnić stanik usztywniany, jeśli ma dobrą konstrukcję. Dla mnie są to effuniaki.
    • madzioreck Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 07.07.11, 21:11
      > Sprawe pogarsza moj facet, ktory nie kryje sie z tym ze uwielbia duzy biust. Wg
      > niego nie ma czegos takiego jak za duze piersi. Moich w ogole nie dotyka, nie
      > piesci...nigdy. Mysle sobie ze w sumie po co ma dotykac skoro ich w ogole nie m
      > a.

      Chciałabym zacząć od tego, dopóki pamiętam. "Czyjś typ" to jedno, życie to co innego :) Zawsze podobali mi się wysocy, potężni faceci, z ciemnymi oczami, włosami i karnacją. No po prostu chodzące ideały. Mój mąż, którego strasznie kocham i nie zamieniłabym na żadne latynoskie ciacho, jest wysoki i... tyle ;) Jest bardzo szczupły, włosy ma koloru nieokreślonego, oczy niebieskie... no zupełnie nie w moim typie :) Jak wyjaśnić, że podoba mi się najbardziej na świecie? ;) Zresztą mój mąż też lubi kobiety okrągłe i podobają mu się duże biusty - kiedy się poznaliśmy, miałam i krągłości, i duży biust, Teraz jestem bardzo szczupła i raczej małobiuściasta - gdybym miała się zadręczać tym, że nie jestem w jego typie - zwariowałabym :)
      Z facetem po prostu szczerze porozmawiaj. Może on omija temat Twoich piersi i je same, bo czuje, że to dla Ciebie trudna sprawa i sam nie wie, co robić, żebyś nie poczuła się gorzej. Oni naprawdę bywają niedomyślni, szkoda, żeby wokół tematu narastał mur milczenia.

      Komentarze słyszały/słyszą zapewne i mało- i dużo- i średniobiuściaste. Głupi ludzie, jeśli chcą się do kogoś przyczepić i wyładować na kimś własną frustrację, zawsze coś sobie znajdą, do czego można się przypiąć. Że brzydka, jak nie brzydka, to ładna ale pewnie głupia. Uogólniam, ale chodzi mi o naświetlenie Ci pewnych mechanizmów. Nikt normalny nie czepia się wyglądu innych ludzi. Przykład: byłam gruba, to się czepiali, że jestem gruba. Schudłam, zdarza się słyszeć, że jestem chuda i jakbym tak z 10 wrzuciła... gdybym miała się przejmować takimi opiniami, powinnam być jednocześnie grubsza/chudsza, mieć mniejszy/większy biust, dłuższe/krótsze włosy, a na końcu przestawić sobie lewą nogę.

      I uwierz, że kobiecość nie siedzi w biuście. Ani w nogach, ani pomiędzy nimi, ani w brzuchu ani we włosach. Siedzi w Tobie, bo jesteś kobietą, po prostu. Nie dziel się na części, nie tnij na kawałki. Dotąd jestem kobieca, a odtąd nie. Nigdzie nie jest napisane, jaki biust jest prawidłowy.


    • jufalka Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 00:39
      no cóż, też mam biust mały, trudno mi ocenić czy taki jak ty, choć chyba po dziecku mi się troche zwiększył, ale niewiele, kiedyś też tak przeżywałam jak ty, wstydziłam się ale....psu na bude to, od zamartwiania się nie powiększy, utrujesz się tylko i co ci to da? niepotrzebnie tak się zamartwiasz i czujesz bezcielesna, biust jest tylko cześcią ciała, ja miałam spore powodzenie wśród facetów, mimo mojego biustu, bo mimo wszystko w pewnm momencie zaczęłam się czuć dobrze w swoim ciele,
      powiem banał, nie pozostaje nic innego jak zaakceptować siebie, i zobaczyć pozytywne strony - stanika nie musisz wcale nosić kiedy nie chcesz, nic ci nie dynda i nie skacze w czasie intensywniejszego ruchu, nic ci na starość nie zwiśnie, a jest szansa że w póżniejszym wieku (np po dziecku) ci się biust powiększy, i będzie miał mniej czasu na opadnięcie, także jak widzisz jest wiele dobrych stron.
      W ogóle ja to bym najchetniej nie nosiła żadnego stanika, bo mnie wkurzają, uciskają, i wogóle na cholere to ustrojstwo mi, i jak tylko mogę to nie noszę (w domu), chyba że wychodzę "do ludzi" to noszę, żeby było przyzwoicie.
      A jeszcze wogóle to jest u nas jakieś oczekiwanie/moda (w naszej kulturze w naszych czasach) że kobieta ma mieć spory biust, a np w chinach uważany za najładniejszy tego co wiem to mały biust jest, tak samo w średniowieczu chyba było, także może nie w tym czasie i miejscu się urodziłyśmy:)
      Wreszcie, tak na stworzyła natura/Bóg, takie jesteśmy, i niby czemu to nasze ciało ma być gorsze od ciała dużobiuściastych?
      A twój facet... współczuję.
      • 100krotna Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 10:57
        jufalka napisała:
        > W ogóle ja to bym najchetniej nie nosiła żadnego stanika, bo mnie wkurzają, uci
        > skają, i wogóle na cholere to ustrojstwo mi, i jak tylko mogę to nie noszę (w d
        > omu), chyba że wychodzę "do ludzi" to noszę, żeby było przyzwoicie.


        Jufalka, jeśli stanik jest dla Ciebie niewygodny - to zapraszamy do wątku rozmiarowego - odczucia o których piszesz zwykle maja dziewczyny noszące zły rozmiar stanika :) Ja mówiłam zresztą dokładnie tak jak Ty, potem przesiadłam się z 75AA na małomiseczkowe 65DD i od tej pory kocham biustonosze.
        A jeśli chodzi o przyzwoitość w wychodzeniu do ludzi, to mimo miłości do bielizny, jeśli w jakimś ciuchu podobam się sobie bez stanika to chodzę bez, olewając ową "przyzwoitość".

        I jeszcze jedna uwaga: na forum LMB i LB nie prowadzimy dyskusji, jaki biust jest lepszy duży, czy mały - tak, żeby ktoś z innymi od nas wymiarami nie poczuł się źle. Zaglądają tu dziewczyny z różnymi wymiarami.

        O, i jeszcze moje trzy grosze, co do kompleksów : można być szalenie atrakcyjnym z malutkim biustem i można być szalenie atrakcyjnym z biustem średnim czy bardzo dużym. A można też być bardzo atrakcyjnym z obojętnie-jakim-biustem a i tak zadręczać się kompleksami i chować się ze wstydu w mysiej dziurze - czego osobiście nie polecam :):):)

        A mody istnieją różne, i wcale nie wiem, jaka jest obecnie najbardziej obowiązująca?
        Modelki mają być jak najszczuplejsze i o wręcz chłopięcej budowie, dziewczyny z pism dla panów krągłe i z dużym biustem, w mediach dąży się do uśredniania i "wyrównywania" proporcji, powoli zaczyna też pokazywać piękno dziewczyn nazywanych pulchnymi (czyli takich całkiem normalnych), istnieją wielbiciele zarówno rozmiarów XS i XL... ja wizualnie lubię krągłe pupy i okrągłe brzuszki innym mogą się podobać wąskie biodra i patyczkowate nogi po samą szyję... Różnorodność jest super :)
        • kis-moho Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 11:28
          > A można też być bardzo atrakcyjnym z obojętnie-jakim-biustem a i tak
          > zadręczać się kompleksami i chować się ze wstydu w mysiej dziurze - czego osob
          > iście nie polecam :):):)

          A tu sie nie zgodze - moim zdaniem atrakcyjnosc siedzi w glowie, i jezeli sie ma straszne kompleksy i chce sie przed wszystkimi schowac, atrakcyjnym sie nigdy nie bedzie. Obojetne, czy z malym, duzym, czy srednim biustem.
          • 100krotna Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 20:10
            kis-moho napisała:

            > > A można też być bardzo atrakcyjnym z obojętnie-jakim-biustem a i tak
            > > zadręczać się kompleksami i chować się ze wstydu w mysiej dziurze - czego
            > osob
            > > iście nie polecam :):):)
            >
            > A tu sie nie zgodze - moim zdaniem atrakcyjnosc siedzi w glowie, i jezeli sie m
            > a straszne kompleksy i chce sie przed wszystkimi schowac, atrakcyjnym sie nigdy
            > nie bedzie. Obojetne, czy z malym, duzym, czy srednim biustem.

            Masz rację ;) zmieniam na: "można mieć wszelkie warunki do bycia atrakcyjnym"
            reszta jak wyżej ;) Chodziło mi o to, że można się zadręczać kompletnie bez powodu.
          • pinupgirl_dg Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 20:30
            A ja sądzę, że nie warto mieć kompleksów z powodu kompleksów i nie trzeba mieć pewności siebie Dody, żeby się komuś spodobać ;). Trudniejsze dni, nieśmiałość, świadomość własnych niedoskonałości to jeszcze nie powód, żeby się całkiem zdołować. Oczywiście z kompleksami należy walczyć, chociażby dlatego, że łatwiej i przyjemniej się bez nich żyje.
            • kis-moho Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 20:59
              > Trudniejsze dni, nieśmiałość,
              > świadomość własnych niedoskonałości to jeszcze nie powód, żeby się całkiem zdo
              > łować.

              To jasne. Ale nie chodzi o swiadomosc wlasnych niedoskonalosci, alle o kompleksy. Jezeli ktos je ma, nie bedzie chodzic z podniesiona glowa i blyskiem w oku, nie ubierze sie w ubrania podkreslajace zalety sylwetki, jednym slowem, jego szanse na bycie atrakcyjnym nie sa duze. I wcale nie chodzi mi tu o bycie Doda :o) tylko o swiadomosc swoich zalet.
              • kis-moho Zeby nie byc goloslowna 14.07.11, 21:07
                Jako przyklad przyszla mi do glowy Zaz. Zdecydowanie nie jest klasyczna pieknoscia, a fryzure ma bardziej niz nietwarzowa, ale ma ten blysk w oku, to "cos", dzieki czemu moze byc uznana za atrakcyjna:
                www.youtube.com/watch?v=-F_9fgtEKYg
              • pinupgirl_dg Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 21:39
                Tylko wiesz, obawiam się, że ktoś szybko znajdzie w sobie "brak błysku w oku" czy mało pro-biuściaste ubrania, a to też nie o to chodzi. Obawiam się łączenia dobrej samooceny z atrakcyjnością, bez względu na to, w którą stronę. Co nie znaczy, że nie warto nad nią pracować, ale nie z perspektywą, że nagle faceci zaczną się o nas zabijać, bo można się pogrążyć.
                Swoją drogą - ja największe powodzenie miałam w czasach, kiedy zżerały mnie kompleksy i w niczym to nie pomagało. Teraz moja samoocena ma się dużo lepiej, wraz z nią przyszedł dystans i paradoksalnie większość miniówek, dekoltów i innych podkreślających ciało ubrań zniknęła z mojej szafy, to i mniej facetów wpada na latarnie z mojego powodu ;). Ale ja czuję się dużo lepiej, niż kiedyś, lepiej się czuję sama ze sobą.
                • kis-moho Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 22:06
                  > Tylko wiesz, obawiam się, że ktoś szybko znajdzie w sobie "brak błysku w oku" c
                  > zy mało pro-biuściaste ubrania, a to też nie o to chodzi. Obawiam się łączenia
                  > dobrej samooceny z atrakcyjnością, bez względu na to, w którą stronę. Co nie zn
                  > aczy, że nie warto nad nią pracować, ale nie z perspektywą, że nagle faceci zac
                  > zną się o nas zabijać, bo można się pogrążyć.

                  Hmm, zle sie wyrazilam. Zaczelysmy od kobiecosci (zaleznej lub nie od wielkosci biustu), potem padlo haslo o atrakcyjnosci, a ja caly czas ta kobiecosc mam na mysli. Nie chodzilo mi w ogole o zabijajacych sie facetow - w koncu nie jest to najistotniejsza sprawa na swiecie. Bardziej mi zalezy, zeby zabijal sie o mnie jeden z dobrym gustem, niz gromada panow Zdzisiow, jesli wiesz o co mi chodzi.
                  Chodzilo mi o wygladanie i czucie sie kobieco we wlasnej skorze - a do tego trzeba moim zdaniem lubic siebie, razem z tym krzywym nosem, krotkimi nogami czy innym mniej lub nardziej wyimaginowanym problemem. Lacznie z za malym/duzym/zbyt srednim biustem.
                  • pinupgirl_dg Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 22:47
                    Ok, faktycznie się nie zrozumiałyśmy, teraz się zgadzam. Tylko trzeba polubić siebie łącznie ze swoimi słabościami, a takimi niewątpliwie są kompleksy. Czasami wstaje rano i mam wrażenie, że jestem najpaskudniejszym stworzenie, jaki chodziło po Ziemi, czasami czuję się super kobieco i tryskam energią - różnie bywa, ale w obu tych stanach, mimo wszystko, lubię siebie (chociaż czasami jestem tak nieznośna, że sama ze sobą nie mogę wytrzymać :) ).
                    • kis-moho Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 14.07.11, 23:03
                      > ale w obu tych stanach, mimo wszystko, lubię siebie

                      To gdzie te kompleksy? :o)
                      Kompleksy to przeciez nie umiarkowany samokrytycyzm (to zreszta calkiem zdrowa cecha), tylko myslenie typu: i tak mi sie nie uda/nikt mnie nie lubi/jestem okropna/nie jestem kobieca bo mam maly biust/duzy biust/krzywe nogi/nie jestem dobra w XYZ. Nie wiem, czy takie myslenie trzeba polubic, lepiej sie chyba go pozbyc.
    • yesionka Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 15.07.11, 13:49
      Z calym szacunkiem dla Ciebie, a z jego brakiem dla Twojego faceta - Twoj facet jest idiota. Jak mozna tyle przykrosc sprawiac niby ukochanej osobie? I zeby piersi nie chcial piescic, bo male - wtf? Powinnas byc dla niego najpiekniejsza.

      Z ta niekobiecoscia bzdura kompletna. Sama rowniez mam bardzo niewielki biuscik, albo brak biustu, wg Twoich kryteriow. Ale w porzeciwienstwie do Ciebie doceniam go na kazdym kroku - tak, male piersi maja swoje niebywale plusy. Czuje sie seksowna i, uwaga, faceci tez mnie tak odbieraja (pomimo, jak wczesniej ustalilismy, braku biustu).
      Nie raz i nie dwa slyszalm komplementy na temat swoich piersi. Wiesz dlaczego? Bo dumnie i pewnie sie z nim nosze, a poza tym, nie mam parcia na to, zeby sie wszystkim podobac - jak ktos woli duze/srednie biusty, to niech sobie woli, ja wole swoj :)

      Poza tym... Male piersi sa niesamowicie seksowne bez stanika, a latem spokojnie mozna sobie na jego brak, przy tak skromnym rozmiarze pozwolic ^^
      • moniach_1 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 15.07.11, 18:00
        > Z calym szacunkiem dla Ciebie, a z jego brakiem dla Twojego faceta - Twoj facet
        > jest idiota. Jak mozna tyle przykrosc sprawiac niby ukochanej osobie? I zeby p
        > iersi nie chcial piescic, bo male - wtf? Powinnas byc dla niego najpiekniejsza.

        Może być tak, że facet jest idiotą, a może być tak, że autorka wątku jest zafiksowana na swoim biuście i każdy gest interpretuje jako potwierdzenie swoich kompleksów. Tego nie wiemy, autorka pewnie też tego nie wie, dlatego dobrze by było z facetem porozmawiać.

        Mój facet też woli duże biusty. Ja mam mały biust. I co? I nic. Niech sobie woli co chce. Ja jakbym miała opisywać swój ideał faceta, to na pewno bym nie powiedziała, że gruby i piegowaty. A mój facet jest gruby i piegowaty i bardzo go kocham :)
        • indigo-rose Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 15.07.11, 19:12
          Może być też tak, że nie pieścił, bo gdzieś coś usłyszał i mu się zafiksowało, że lepiej nie.

          Moja przyjaciółka (65B) miała zawsze pretensje do swojego faceta, który nawiasem mówiąc też zawsze się ślinił na większe biusty, że ją "maca po cyckach". Mówiła mu wiele razy, że dla jej małych piersi pieszczoty są nieprzyjemne, że dotyk ją boli.

          Pewnie nie każdy mały biust nie lubi pieszczot, ale może facet autorki gdzieś usłyszał, że tak jest i się boi?
    • cheektocheek Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 17.07.11, 21:34
      jednak facet jest idiota :-/ rzucilam go po tym jak niestety zapomnial zamknac gg u siebie w komputrze i znalazlam tam wiadomosc do jego duzobiusciastej kolezanki:" masz najpiekniejszy biust jaki w zyciu widzialem". czy widzial na zywo czy nie, to juz nie wnikam. lepiej mi teraz bez niego.
      • pinupgirl_dg Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 17.07.11, 22:50
        No i dobrze się stało. Ale pamiętaj, to, że trafiłaś na jednego fetyszystę nie znaczy, że kobiecość siedzi w piersiach, albo że duże są lepsze od małych itd. Mam nadzieję, że z czasem polubisz siebie taką, jaka jesteś, łącznie ze swoim biustem.
      • kasia360 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 18.07.11, 19:34
        cheektocheek napisała:

        > jednak facet jest idiota :-/ rzucilam go po tym jak niestety zapomnial zamknac
        > gg u siebie w komputrze i znalazlam tam wiadomosc do jego duzobiusciastej kolez
        > anki:" masz najpiekniejszy biust jaki w zyciu widzialem". czy widzial na zywo
        > czy nie, to juz nie wnikam. lepiej mi teraz bez niego.


        Dopiero doczytalam.Dobrze sie stalo.Wierz mi,ze jest mnostwo facetow,ktore wprost kochaja male biusty.
      • kulka_kulkowa Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 09.08.11, 16:27
        Cheektocheek on "stety" zapomniał zamknąć gg. Tak byś musiała się z nim męczyć! Tego kwiatu jest pół światu i są też faceci, dla których kobieta =/= biust.
        Kiedyś spytałam mojego (jeszcze wtedy nie) męża, czy by mnie nie wolał z większym biustem, a on na to: "nie wiem, nigdy cię z większym nie znałem".

        cheektocheek napisała:
        > jednak facet jest idiota :-/ rzucilam go po tym jak niestety zapomnial zamknac
        > gg u siebie w komputrze i znalazlam tam wiadomosc do jego duzobiusciastej kolez
        > anki:" masz najpiekniejszy biust jaki w zyciu widzialem". czy widzial na zywo
        > czy nie, to juz nie wnikam. lepiej mi teraz bez niego.
    • kasia360 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 18.07.11, 19:33
      Przykro mi,ze twoj facet cie nie wspiera.Moze sie myle,ale jezeli sie kocha,to nie powinno sie glosno mowic o tym,ze sie woli duze biusty,jezeli akurat dziewczyna takiego nie ma.Tez mam maly biust ale moj maz zawsze powtarza,ze jest najpiekniejszy pod sloncem.Facet powinien cie wspierac a ja mam wrazenie,ze cie jeszcze doluje.
    • little0 Re: a ja zdejmuje biust ze stanikiem 09.08.11, 14:43
      Najpierw porozmawiaj ze swoim mezczyna. Jesli to nic nie da, trzeba go wymienic. Inaczej zdepcze Twoje kielkujace poczucie wlasnej wartosci.
      A staniki z grubsza warstwa gabki znieksztalcaja biust. Mam niemile wspomnienia. Nie nadaja sie na co dzien. Lepszy efekt daja usztywniane. Mozna tez umiejetnie odwracac uwage od biustu, np. zakladajac na szyje apaszke, podkreslajac oczy itp
      To wszystko jednak na nic jesli bedziesz ciagle myslala ze jestes do niczego. Kobieta to nie tylko biust.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja