motylanoga123
17.07.11, 22:30
W wątku rozmiarowym nawiązałyśmy ze sbarazziną dyskusję na temat zaniżania obwodów staników u osób z niewielkimi obwodami pod biustem. Za jej namową przeklejam tu dotyczące tematu zdania - może się to komuś przyda, może ktoś coś dorzuci od siebie, "może ktoś zajdzie w ciążę, nie wiem" (jak mówi Ojciec Polski w spektaklu wystawianym w jednym z warszawskich teatrów). W każdym razie spróbuję to zebrać.
__________________________________________________________________________
Sbarazzina:
Motylanoga, moim zdaniem często proponujesz za duże zaniżenie obwodu. Małobiuściaste często mają mało tkanki tłuszczowej na obwodzie i obwód jest stabilny bez zbytniego zaniżania. Biust jest też zazwyczaj lekki, więc nie potrzeba zaniżenia, żeby go odpowiednio podtrzymać tak jak u dużobiuściastych. Zdarza się, że małobiuściaste zawyżają obwód u Effuniak.
Poza tym już od jakiegoś czasu przeskakujemy o 1 miseczkę zmieniając obwód. Tzn, jeśli komuś z wymiarów wychodzi 65C, a chce wziąć szerszy obwód to bierze 70B. A jeśli stanik jest rozciągliwy i trzeba zaniżyć, to celujemy zazwyczaj w 60D, a nie w 60DD.
Wynika to z tego, że 65C jest na różnicę obwód biust 16.5 cm. 60D jest już na 19cm, a 60DD na 21.5. Czyli 60D jest bliższe realnej wielkości piersi. Przykład jest w rozmiarówce brytyjskiej.
Podam jeszcze mój własny przykład, moje wymiary to ciasno pod biustem 70cm, luźno 75cm, a w biuście 94cm. Zaniżając obwód tylko o 5cm i patrząc w tabelkę, można by zaproponować rozmiar 65FF. A ja mam mały, jędrny i samonośny biust i dlatego wypada podtabelkowo (pasuje rozmiar mniejszy niż wynika z tabeli). Noszę rozmiar 32DD (Audelle, Pour Moi), u Effuniaka mam rozmiar 75D. Rozciągliwych staników w których musiałabym brać obwód 65 po prostu nie kupuję.
Uff, ale się rozpisałam, ale mam nadzieję, że komuś się to przyda.
__________________________________________________________________________
Motylanoga123:
Pewnie, że tak :) Mi na pewno.
Z tym przeliczaniem miseczek właśnie miałyśmy dyskusję na balkonetce - wynikło z niej, że tak naprawdę zmniejszenie obwodu o 5cm (czyli o jeden rozmiar) powinno skutkować zaniżeniem miski o... półtorej literki :) Nie o jeden i nie o dwa. Ewa Michalak właśnie tak, z tego co zrozumiałam z dyskusji twierdziła już jakiś czas temu i tłumaczyła to tym, że fiszbiny będą przy mniejszym obwodzie mocniej rozciągnięte.
Zazwyczaj dla ułatwienia stosujemy metodę obwód mniej=miska więcej - ale stąd właśnie (znów z tego, co zrozumiałam) niejednokrotnie błędy i wielokrotne odsyłanie biustonoszy, które powinny być dobre.
A z tabel rozmiarowych wynikałoby w ogóle, że zaniżając obwód o rozmiar powinnyśmy brać o dwie literki większą miskę.
Dyskusja jest tu: balkonetka.pl/katalog/bra/gossard-esprit-64
Dlatego, jeśli ktoś jest z pogranicza rozmiarów może mieć właśnie największą szansę powodzenia w 65A i... 60C. Ale to tylko moje przypuszczenia - sama się uczę tego wszystkiego, siedzę jak głupia na wszelkich możliwych forach, czytam blogi, rozumuję, bakcyla złapałam. Tutaj staram się wypowiadać właśnie tylko w przypadku dziewczyn z moich okolic rozmiarowych, bo jedynie tu potrafię cokolwiek powiedzieć. Widzę, że często pytania naprawdę zagubionych dziewczyn są przeoczone - już w tym temacie jest ich sporo. Więc próbuję odpowiedzieć, jak potrafię, bo lepsza odpowiedź przybliżona, niż żadna. Tak myślę przynajmniej.
A z tym zaniżaniem obwodu na szczuplutkich. Ja mam 67/69 pod i właśnie najlepiej się czuję w 60tkach, a Effuniaka rozważam 65. I zaniżam ten obwód, przymierzywszy już z tonę staników z zupełnie innego względu, niż dziewczyny z jakąkolwiek warstewką tłuszczyku. 65tki zwyczajnie po kwadransie noszenia wjeżdżają mi na mój mały biust. Jadą do góry z przodu, nie z tyłu, jak zazwyczaj. Pracowicie wygarnięte ciałko wraca mi pod obwód. A, że każdy doradza przykładając swoje doświadczenia... to zaniżam i u innych :)
__________________________________________________________________________
Sbarazzina:
Motylanoga, to naprawdę fantastycznie, że znajdujesz czas i ochotę żeby pomóc innym dziewczynom.
Chciałam tylko dodać moją perspektywę, tak dla równowagi :)
Znam tą dyskusję na Balkonetce. I to wszystko prawda, ale 60D jest tylko trochę mniejsze od 65C w misce, powiedziałabym, że około 1/3 miski. Dla tej samej osoby, która weźmie ciaśniejszy obwód, musi się on bardziej naciągnąc, fiszbiny także się naciągają, a miska się wypłaszcza.
Ale nie zgodzę się że według tabelki powinnyśmy przeskakiwać o 2 miski. Bo może i 65C i 60DD jest na tyle samo centymetrów w biuście (81.5), ale 60DD jest uszyte na zupełnie inny biust niż 65C. Na dużo większą różnicę pomiędzy podbiuściem a biustem.
A co do podjeżdżania stanika przodem, to bardzo typowe u małobiuściastych :) W przypadku dużego biustu, obciąża on miski swoim ciężarem i dlatego podjeżdża tylko tył. Mały biust nie ma takiego ciężaru i dlatego w trakcie ruchu, za luźny obwód wjeżdża fiszbinami na biust.
Mimo wszystko uważam, że większą krzywdę może zrobić trochę za ciasny stanik niż trochę za luźny. Ten za luźny zawsze można przepiąć na środkową lub ostatnią haftkę, a do tego za ciasnego można tylko dopiąć przedłużkę (trzeba najpierw wiedzieć, że coś takiego istnieje i udać się po nią do sklepu). A w międzyczasie dziewczyna w za ciasnym obwodzie się zniechęci i więcej do nas nie wróci ;)
Powinnyśmy założyć chyba nowy wątek, zamiast prowadzić taką interesującą dyskusję w wątku rozmiarowym :)
Możesz założyć nowy wątek i przekopiować nasze posty, jeśli masz chwilę czasu.
__________________________________________________________________________
Motylanoga123:
No mogę, ale chyba się już dogadałyśmy :) Ja tu nic nowego nie natworzę. Dalej będę próbowała pomagać szczególnie tym pominiętym - z całą pokorą wiedząc, że są na tym forum dziewczyny, które o niebo lepiej się na tym znają. Myślisz, że te nasze przeliczenia/wyjaśnienia mogą się faktycznie komuś przydać? Jeśli tak, to warto je gdzieś przełożyć, ale jeśli tak sobie...
__________________________________________________________________________
Sbarazzina:
Moim zdaniem warto :) Może inne dziewczyny coś dorzucą od siebie. No i tutaj tej dyskusji nikt nie znajdzie, a może dla jakiejś nowej dziewczyny będzie pomocna.
Jeśli któraś z Was zechce się podzielić swoim doświadczeniem, dotyczącym naszej dyskusji - całe to moje przeklejanie będzie miało sens. Albo choćby wtedy, gdy ktokolwiek na naszej spontanicznej dyskusji skorzysta :)