BBC o małobiuściastych

25.10.11, 23:05
Bardzo dobre podsumowanie wątku pt. "czy potrzebujemy forum dla małobiuściastych":
topdocumentaryfilms.com/my-small-breasts/
Dokument BBC o trzech pięknych dziewczynach, które z różnych powodów nie akceptują swoich biustów. Jedna zastanawia się nad operacją (przedtem trafiając jeszcze do fatalnej brafitterki), druga zasysa sobie na noc biust w dziwnym urządzeniu w nadziei, że zwiększy rozmiar o miseczkę czy dwie, trzecia trafia w końcu na fototerapię. Moim zdaniem bardzo ciekawy film - uderzyło mnie to, że właściwie identyczny z filmami o dużobiuściastych, mowia jest tylko nie o operacji zmniejszania biustu i minimizerach, a o implantach i push-upach. Poza tym - dokładnie te same problemy... Marzy mi się, żeby takie dziewczyny trafiały na lobby i miały miejsce, żeby pogadać, wymienić doświadczenia, znaleźć dobrą bieliznę, a nie na strony o tajemniczych ziółkach i operacjach biustu.
Film trwa prawie godzinę, jest po angielsku. Panie co jakiś czas pokazują się bez bielizny, więc nie polecam oglądania w miejscach publicznych :o)
    • indigo-rose Re: BBC o małobiuściastych 26.10.11, 00:58
      Obejrzałam, rzeczywiście ciekawy. O ile ziółka czy suplementy mnie nie wzruszają, o tyle to dziwne urządzenie wydało mi się jakąś desperacką makabrą. Za to fototerapia przydałaby się niejednej i to nie tylko jeśli chodzi o biust ;)
      • wiszer Re: BBC o małobiuściastych 26.10.11, 11:00
        Ciekawy dokument. Swoja droga tak piekne kobiety, w zyciu bym nie pomyslala, ze maja takie kompleksy i problemy z zakceptowaniem swojego ciala, szczegolnie kobieta ktora urodzila 2 dzieci z taka figura. Mi osobiscie sie wydaje, ze to cale ssanie naciagnie skore i tyle, jak opuchlizna zejdzie to efekt moze nie byc ladny, poza tym sutki jej sie bardzo powiekszyly, i nie wyobrazam sobie spedzic pol zycia, na ssaniu piersi.
        • indigo-rose Re: BBC o małobiuściastych 26.10.11, 11:22
          No i to musi boleć O.o masz rację, jak opuchlizna zejdzie, to może się okazać, że jej biust od tego tylko obwisł, no i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby jej się porobiły rozstępy...
          • wiszer Re: BBC o małobiuściastych 26.10.11, 11:35
            Nie chcialam, ale przepraszam musze to dodac. Jezus Maria z taka twarza jak druga uczestniczka to ja mysle, ze kazdy mezczyzna uzna ja za zjawiskowa! Nie mowiac juz o tym, ze wydaje sie bardzo inteligentna i wrazliwa kobieta.
            • indigo-rose Re: BBC o małobiuściastych 26.10.11, 13:05
              W zasadzie wszystkie były ładne, ale jedna wydawała mi się podobna do Olivii Wilde i jeśli to o nią Ci chodzi, to muszę Ci przyznać milion procent racji :D
              • wiszer Re: BBC o małobiuściastych 26.10.11, 13:46
                A mi kojarzyla sie z Jolie, ale Olivia tez jest piekna.
                • rikol Re: BBC o małobiuściastych 17.11.11, 15:26
                  Wyglada na to, ze problem 'z biustem' jest przede wszystkim psychiczny. Niektorzy chorzy chca sobie np. odciac noge, bo uwazaja, ze z noga zle wygladaja. To jest zaburzenie i to sie leczy.
        • kis-moho Re: BBC o małobiuściastych 26.10.11, 21:58
          > Ciekawy dokument. Swoja droga tak piekne kobiety, w zyciu bym nie pomyslala, ze
          > maja takie kompleksy i problemy z zakceptowaniem swojego ciala, szczegolnie ko
          > bieta ktora urodzila 2 dzieci z taka figura

          Bo to chyba tak jest, że tylko osobie mającej kompleksy wydają się one sensowne. Te dziewczyny gdyby miały parę miseczek więcej, mogłyby równie dobrze zastanawiać się nad zmniejszaniem biustu. To siedzi w głowie.
    • wiszer Re: BBC o małobiuściastych 26.10.11, 13:03
      I w ogole tak sie zastanawialam, skoro kobiety maja problemy z biustem, czy jest jakis model jak powinna wygladac, no i wlasnie, jak nazwac kobiece narzady intymne? Tez jest o tym w filmie, latwo nam przychodzi mowic penis, ale jaki jest odpowiednik kobiecy? Cipa brzmi wulgarnie, roznego rodzaju myszki, muszelki, to jak zabawa w przedszkole. Moze spory offtop, ale polecam tez film:
      topdocumentaryfilms.com/perfect-vagina/
      :)
      • pitupitu10 Re: BBC o małobiuściastych 27.10.11, 20:01
        wiszer napisała:

        > I w ogole tak sie zastanawialam, skoro kobiety maja problemy z biustem, czy jes
        > t jakis model jak powinna wygladac, no i wlasnie, jak nazwac kobiece narzady in
        > tymne? Tez jest o tym w filmie, latwo nam przychodzi mowic penis, ale jaki jest
        > odpowiednik kobiecy?

        Pochwa? Zaraz pewnie ktoś się odezwie, że to "zbyt medycznie". No sorry, tak to się nazywa i już. Nie rozumiem dlaczego penis może być penisem, a na pochwę trzeba wymyślać jakieś inne nazwy coby ludzie nie musieli w zgorszeniu uszu zakrywać i rumienić się jak pensjonarki z powieści XIX-wiecznych.
        • wiszer Re: BBC o małobiuściastych 27.10.11, 22:49
          Ale pochwa to tylko odcinek narzadu.
          • indigo-rose Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 12:07
            No właśnie. Najczęściej ma się na myśli też wargi sromowe i łechtaczkę, a tego pojęcie "pochwa" czy "wagina" już nie obejmuje. Mnie nawet śmieszą wyrażenia typu "włosy na pochwie".
            Zauważyłam jednak, że słowo "cipka", zwłaszcza w formie właśnie takiego zdrobnienia, zaczyna się robić pospolite i używane powszechnie bez obraźliwego kontekstu. Język się zmienia, więc może to słowo niedługo całkiem straci ordynarny wydźwięk i będziemy mieć neutralne określenie na swoje narządy.
            • kis-moho Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 12:21
              Ja bym tak nie demonizowała, panowie też nie mają jednego określenia na cały komplet. No i są jeszcze genitalia, aczkolwiek to już faktycznie dość medyczne określenie.
              • indigo-rose Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 12:37
                O, to może inaczej - niekoniecznie cały komplet, ale przynajmniej to zewnętrzne, co się najbardziej rzuca w oczy. Czy oprócz "cipki" i "muszelek" etc. jest jakieś zbiorcze określenie na przynajmniej zewnętrzne organy płciowe?
                • kis-moho Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 13:07
                  Chodzi Ci o takie potoczne (czyli np. nie genitalia)? Chyba nie - tak samo jak i w przypadku facetów. Tylko u mężczyzn jest łatwiej, bo mniejszy repertuar, a i tak większość rozmów koncentruje się na jednej części ciała.
                  Ja szczerze mówiąc nie wierzę w jedną potoczną nazwę, która by pasowała wszystkim. Jedno razi, drugie wydaje się durne, każdemu nigdy wszystko nie podejdzie. Pary i tak mają swoje własne nazwy, a do dyskusji ogólnych może warto się przeprosić z medycznymi? Penis w końcu nikogo nie razi.
                  • indigo-rose Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 14:00
                    No tak, tylko jakie jest wspólne medyczne określenie na zewnętrzne narządy, tj. wargi sromowe i łechtaczkę?
                    • kis-moho Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 14:05
                      Genitalia. Nie wiem, czy medyczne, wikipedia twierdzi, że potoczne. Jak zwał, tak zwał, jest na pewno bardziej oficjalne niż wszelkie myszki.
                      • indigo-rose Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 14:38
                        Problem z "genitaliami" nie leży w rejestrze, tylko w tym, że to uniwersalne słowo dla obu płci. Faceci też mają genitalia. Ale mają też penisa, a kobiety mają...? No niby waginę, ale wagina jest w środku. I wracamy do początku...
                        • kis-moho Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 14:52
                          Taka już anatomia, że u jednych widać, u innych nie :o)
                          Tak serio, rozumiem problem, ale nie wiem do końca, czego my szukamy. Określenia na kobiece genitalia, do użytku gdzie? W prasie, rozmowach z koleżankami, rozmowach z partnerem? Bo to są wszystko nieco inne sytuacje - w pierwszej kobiece genitalia wydają mi się OK, w trzeciej i tak każdy ma swoje preferencje, a w rozmowach potocznych - faktycznie są braki. Nie wiem, na ile można się zaprzyjaźnić ze słowem genitalia. Na pewno lepsze niż srom, który jest po prostu okropnym słowem.
                          • indigo-rose Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 16:06
                            Pewnie jakaś feministyczna żyłka u mnie ;)
                            Tak, chodzi mi o neutralne słowo do użycia np. w prasie. "Kobiece genitalia" są jak najbardziej OK, tak samo jak zresztą "męskie genitalia". Nie jest to złe słowo. Brakuje za to żeńskiego odpowiednika "penisa". Po prostu kłuje, że mężczyźni mają o jedno słowo więcej :P

                            "Srom" jest rzeczywiście straszny, kojarzy się ze "sromotną porażką" i ogólnie kiedyś był to synonim "wstydu" ("nie ma powodów do sromu") - równie dobrze można mówić "wstydliwe miejsce", no i jeszcze jakoś nieprzyjemnie brzmi. Niby to jest najbardziej fachowe określenie, ale szczerze - już bardziej wierzę w asymilację "cipki"...
                            • kis-moho Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 16:19
                              Moja feministyczna żyłka też żyje i ma się dobrze :o) Tylko nadal nie uważam, że mężczyźni mają jedno słowo więcej. Kobiety mają pochwę, słowo jak dla mnie zupełnie neutralne. A że i kobiety i mężczyźni mają cały komplet innych ważnych dla tematu części ciała - to mamy i nazwę zbiorczą. Akurat tutaj nigdy nie widziałam większego problemu - dopóki ktoś nie zaczyna używać słowa srom, przy którym mam wrażenie, że właśnie złapałam jakąś straszną chorobę.
                              • kasica_k Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 16:38
                                Ale pochwa jest w środku, a tu chodzi o zewnętrzne narządy płciowe (srom), i do tego właśnie świetnie pasuje swojska "cipka". Nie powiesz np. "mam krostki na pochwie" (przepraszam za dosadność), bo i skąd miałabyś wiedzieć, że je tam masz? ;) Jako dziecko wiedziałam, że kobiety mają cipki, potem się dowiedziałam, że to brzydkie słowo, ale nie dostałam żadnego w zamian, i to właśnie jest niefajne... Feministki lansują cipkę ("Dni cipki") i moim zdaniem bardzo słusznie :)
                                • kis-moho Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 16:47
                                  Tak, z tym się zgadzam, że poza genitaliami, które nie brzmią zbyt swojsko, i cipką, która nie musi się wszystkim podobać (mi się niestety zawsze kojarzyła z "głupią cipką", i stąd moje opory), nie mamy określenia na zewnętrzne narządy płciowe u kobiet, które by się nadawało do codziennych neutralnych rozmów (tzn. poza gabinetem lekarza i sypialnią). Tu pełna zgoda. Nie zgadzam się tylko z tym, jakoby panowie mieli lepiej - bo na ich ogólne zewnętrzne narządy też nie ma ogólnej neutralnej nazwy (poza genitaliami). Chodzi mi tylko o to, że panowie wcale nie mają lepiej - a że mamy ubogie słownictwo w tym temacie, to oczywiście racja.
                                  A teraz przypomniały mi się klejnoty, i nie wiem czy nie odwołam całego wywodu :o)
                                  • kasica_k Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 17:20
                                    Klejnoty też nie są idealne, trochę za metaforyczne. Panowie jednak mają trochę lepiej, bo penis nie jest tak medycznie-wstydliwie nacechowany, jak kobiecy srom (srom znaczy tyle, co wstyd), i z tego co obserwuję, jest w bardzo powszechnym obiegu. Przyszedł mi do głowy jeszcze siusiak, ale to też niedobre - widać, że to neologizm stworzony "z braku laku" - znaczy tyle, co "coś do siusiania", a narząd ten wszak nie tylko do siusiania służy.
                                    • kis-moho Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 17:29
                                      Mi się wydaje, że główne punkty programu, czyli penis i pochwa, to są słowa w miarę neutralne, i chyba do zaakceptowania w codziennej rozmowie. Traf chciał, że u panów to jest to, co na zewnątrz, a u kobiet nie. I stąd mniejsze może problemy u panów z nazewnictwem - ale tak naprawdę nie do końca, bo jak ktoś chce być dokładny, to i tu szybko wpada w słownictwo medyczne. Albo mocno potoczne, jak te klejnoty.
                                      U kobiet jestem w stanie od biedy zaakceptować genitalia, srom jest okropnym słowem.
                                    • hiakri Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 21:07
                                      Mnie się słowo "siusiak" kojarzy z małymi chłopcami, więc znaczenie tego słowa jak najbardziej pasuje. Chłopcom "coś do siusiania" wystarczy. (;
                                      "Srom" jest okropnym słowem, brr.
                                    • turzyca Re: BBC o małobiuściastych 17.11.11, 20:17
                                      > ym obiegu. Przyszedł mi do głowy jeszcze siusiak, ale to też niedobre
                                      Jest jeszcze "czlonek".

                                      Ta vulva mi sie podoba, fajnie brzmi. Ale spolszczona do wulwa nie wyglada ladnie.
                                • pitupitu10 Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 22:12
                                  kasica_k napisała:

                                  > Ale pochwa jest w środku, a tu chodzi o zewnętrzne narządy płciowe (srom), i do
                                  > tego właśnie świetnie pasuje swojska "cipka". Nie powiesz np. "mam krostki na
                                  > pochwie" (przepraszam za dosadność), bo i skąd miałabyś wiedzieć, że je tam mas
                                  > z? ;)

                                  Ja bym tu posłużyła się nazwą "wzgórek łonowy". Przypomniało mi się też wyrażenie "okolice intymne", które jest w sumie neutralne i do użycia w wielu sytuacjach.
                            • pinupgirl_dg Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 20:17
                              > Brakuje za to żeńskiego odpowiednika "penisa". Po prostu kłuje, że mężczy
                              > źni mają o jedno słowo więcej :P

                              Czy ja wiem? Nazwa "penis" też nie obejmuje jąder, czyni nie "wszystko, co widać" (u kobiet analogu nie widać). Ja używam albo konkretnych nazw, albo "krok" (wkładka w kroku, pieczenie w kroku), "genitalia", nie wiem, co jeszcze... Podoba mi się też "wagina", ostatnio traci swoje pierwotne znaczenie i zaczyna obejmować całość.
                              seksualnosc-kobiet.pl/slowniczek/wagina
                              Nie podoba mi się "srom", zdecydowanie. Ale za "penisem" też nie przepadam.
                            • pitupitu10 Re: BBC o małobiuściastych 28.10.11, 22:06
                              indigo-rose napisała:

                              > Pewnie jakaś feministyczna żyłka u mnie ;)
                              > Tak, chodzi mi o neutralne słowo do użycia np. w prasie. "Kobiece genitalia" są
                              > jak najbardziej OK, tak samo jak zresztą "męskie genitalia". Nie jest to złe s
                              > łowo. Brakuje za to żeńskiego odpowiednika "penisa". Po prostu kłuje, że mężczy
                              > źni mają o jedno słowo więcej :P

                              Szczerze mówiąc to pierwszy raz spotykam się z uznaniem słowa "penis" za opisujące całość męskich narządów płciowych. Dla mnie penis to penis.
                              • indigo-rose Re: BBC o małobiuściastych 29.10.11, 00:14
                                No tak, źle się wyraziłam. Chodziło mi o to, że u faceta penis to jednocześnie najbardziej rzucający się w oczy zewnętrzny narząd płciowy (no ok, jeszcze są jądra, ale to na penisie najczęściej skupia się uwaga) i "część funkcjonalna". U kobiety pochwa to "część funkcjonalna", ale ona jest w środku, a na zewnątrz jest zupełnie coś innego i na "to coś" szukamy słowa.
                                • pierwszalitera Vulva 29.10.11, 01:33
                                  indigo-rose napisała:

                                  > No tak, źle się wyraziłam. Chodziło mi o to, że u faceta penis to jednocześnie
                                  > najbardziej rzucający się w oczy zewnętrzny narząd płciowy (no ok, jeszcze są j
                                  > ądra, ale to na penisie najczęściej skupia się uwaga) i "część funkcjonalna". U
                                  > kobiety pochwa to "część funkcjonalna", ale ona jest w środku, a na zewnątrz j
                                  > est zupełnie coś innego i na "to coś" szukamy słowa.


                                  Częścią funkcjonalną u kobiety, analogiczną do męskiego penisa jest nie pochwa, a łechtaczka. W normalnym stanie jest jednak mało widoczna, więc się o niej zapomina. Mężczyzna może więc nie wiedzieć, ale kobieta nie powinna tego mylić. ;-) Czasem na tą część z łechtaczką i wejściem do pochwy pomiędzy wargami sromowymi mówi się też platforma orgazmowa. Trochę wyżej mamy jeszcze wzgórek Venus, ładna nazwa, ale też nie na całość. Całość, czyli wszystko co u kobiety na zewnątrz, to Vulva, zagraniczna nazwa na srom. Moim zdaniem wcale niezła. Pochwa należy do wewnątrz, czyli do kategorii, w której są macica, jajowody i jajniki.
    • kulka_kulkowa Re: BBC o małobiuściastych 29.10.11, 17:24
      W końcu udało mi się obejrzeć film. Faktycznie, podobny do filmów o problemach kobiet z dużym biustem. Zgadzam się też, że wszystkie trzy panie są naprawdę piękne. Laura, ta podobna do Angeliny Jolie i Olivii Wilde powinna iść do agencji modelek, a nie do chirurga plastycznego ;) Fajnie, że pod koniec trochę zmienia nastawienie. Najsmutniejsza historia to ta z maszyną ssącą, a najbardziej budująca, według mnie, jest historia Kate, która ma odwagę zmierzyć się z prawdziwym problemem, mimo że bardzo dużo ją to kosztuje.
      Oczywiście, myślałam, że będzie chodziła na terapię światłem :] Na zdjęcia nie wpadłam.
      No i rozumiem jej rozgoryczenie na zakupach, bo przecież nie jest prawdą, że wszędzie są ubrania dla małobiuściastych (patrz wątek na Lobby Odzieżowym).
    • ptysiowa_7 Re: BBC o małobiuściastych 30.10.11, 12:08
      Obejrzałam ten film i jestem w szoku, bo wszystkie trzy dziewczyny były zjawiskowe, a najbardziej - Laura, wyglądała jak ładniejsza wersja Scarlet Johansson. Nie rozumiem, skąd się biorą takie kompleksy. I czy tych dziewczyn nie zastanawia fakt, że jest tyle aktorek i modelek małobiuściastych, które są uważane za seksowne i atrakcyjne. Najgorsze było to urządzenie ssące, zwłaszcza że efekt był niewielki i pewnie zauważalny tylko dla tej dziewczyny, a poświęcenie ogromne.
    • ja_joanna Re: BBC o małobiuściastych 31.10.11, 17:48
      Niestety film został usunięty, najwyraźniej była to jakaś nielegalna kopia na YouTube czy coś. Szkoda, nie zdążyłam go obejrzeć.
      • kis-moho Re: BBC o małobiuściastych 31.10.11, 19:42
        Na to wygląda... Film nazywa się "My small breasts and I", jest zrobiony przez BBC three - może google coś wyrzuci (nie chcę nic linkować, bo zaraz link się znowu okaże nieaktualny).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja