Za wysokie fiszbiny?

04.01.12, 20:40
Witam :)
Nie daję rady z fiszbinami na mostku. Moje wymiary 70/81. Najpierw było 65c, ale najczęściej obwód był za luźny zatem teraz wszystko co nabywam to 60d czasem dd. Choć różnie z tym bywa. Czasami do "c" nie mam co włożyć ;)
Wszystkie biustonosze, które mają wysoki mostek tj wyższy niż 2 cm niemiłosiernie piją mnie w klatkę i ciągle o tym myślę, nie mówiąc o poprawianiu nabiustnika :)
Kiedyś lubiłam biustonosze "Elle Macpherson'a", tyle, że wciąż mam tendencje do chudnięcia i aktualnie znów nie bardzo się czuję w miękkich biustonoszach. Lubię "Panache" leciutko usztywniane, w ogóle aktualnie najbardziej cenię "Masquerade".
Ale jak pisałam tylko plunge, bo każdy inny model odciska mi czerwone pręgi i wżyna się boleśnie w klatkę.
Tak sobie myślę, czy to nie przypadkiem wina dawnego garbienia sie celem ukrycia miniaturowego biustu... Oczywiscie teraz tez zdarza mi się zaokrąglać plecy, ale generalnie mniej więcej wiem o co chodzi i staram sie prostować, przynajmniej się staram ;)
Acha, raczej rozmiarowo nic mi sie nie zmienia bo i nie ma z czego. Za chuda jestem... zdarła bym skórę a nic "wygarnać" nie mogę ;)
Biust po 4 ciążach i w sumie 4 latach karmienia :) Psychicznie juz zaakceptowałam moje miniaturki, ale te wbijajace sie fiszbiny... co za męka!
Poradzicie coś?
    • kis-moho Re: Za wysokie fiszbiny? 04.01.12, 22:46
      > Poradzicie coś?

      Poradzimy :o) Zdecydowanie nie noś staników z niewygodnymi fiszbinami - stanika masz na sobie właściwie nie czuć. Poradziłabym Ci przede wszystkim spróbować obwodu 65. Na 70 cm pod biustem zwykle nie ma potrzeby aż takiego zaniżania - chyba, że model nie jest straszliwie rozciągliwy. Myślę, że 65B albo C powinno być w Twoim przypadku OK. Zbyt naciągnięty obwód będzie naciagał miseczki, i w niektórych modelach może to powodować, że będą Cię męczyć fiszbiny. Jeżeli przy podniesieniu rąk do góry fiszbiny nie wjeżdżają Ci na biust, a obwód z tyłu nie podjeżdża, to jest OK, nie musisz czuć, że stanik jest naprawdę ścisły. Oczywiście są różne modele, ale ja z (też) 70 cm pod biustem (69 na ściśle, 71 luźno) noszę tylko 65, a od Ewy Michalak 70.
      Inna rzecz, że i w dobrze dobranym obwodzie fiszbiny mogą się wbijać, a powodów może być niestety wiele... Polecam notkę Kasicy:
      stanikomania.blox.pl/2011/05/Czy-pancerniki-gryza-mimozy-czyli-slow-kilka-o.html
      i komentarze pod nią, wiele powodów niewygody fiszbin jest tam wyjaśnione.
      Trzymam kciuki żeby było lepiej :o)
      • effuniak Re: Za wysokie fiszbiny? 05.01.12, 08:39
        Sprawdź czy nie masz przypadkiem tak wysklepionej klatki piersiowej, że jest taka malutka wystająca kosteczka niesamowicie wrażliwa na jakikolwiek ucisk
        Jeśli tak jest to musisz kupować ZAWSZE staniki z niższym mostkiem - inne będą zwyczajnie niewygodne
        • mamuska25 Re: Za wysokie fiszbiny? 05.01.12, 16:35
          Dzięki Kobitki za odzew :)
          "Wymacałam" swój mostek na całej długości. Nic nie wyczułam, żadnej kosteczki, która mogłaby być powodem uwierania stanika na mostku.
          Co do obwodu... Hmmm... 65 bardzo szybko zaczyna mi latać w obwodzie, a wtedy to już wogóle odpada.
          Na poczatku mojej przygody z lobby miałam dwa effuniaki dobrane na zlocie. Bardzo krótko sie nimi cieszyłam, bo fiszbiny tak mi sie wbijały w mostek, że nie mogłam myśleć o niczym innym. I moje 'och i ach" szybko zamieniły się w jęczenie. Teraz przeglądałam biustonosze u Ewy Michalak i kalkulator pokazuje mi 70A ??? Boję sie jednak, że to będzie tak jak z poprzednimi stanikami czyli prawie, ze dwie dziurki w mostku koloru bordo, a na około nich czerwonaplama jak po użądleniu pszczoły z jakimś3-4 cm promieniem wokół :(
          Podobnie z Masquerade Maia 60d. Niby ok, ale fiszbinki wbijają sie w mostek. Dlatego najlepiej podchodzą mi te nisko zabudowane.
          Choć jeśli mam być szczera, chyba zaden biustonosz nic szczególnego nie robi z moimi piersiami. Tyle tylko, że od kiedy zaczęłam nosić dobrze? dobrane biustonosze nie jestem w stanie wytrzymac nawet godziny w tym "byle czym" jakie ma mnóstwo dziewczyn wokół ;)
          • sbarazzina Re: Za wysokie fiszbiny? 05.01.12, 19:09
            Może napisz które dokładnie modele z obwodem 65 są za luźne.. Model modelowi nierówny. I co to znaczy, że zaczynają latać. Kilka godzin po ubraniu zaczynają Ci podjeżdżać czy rozciągają się po kilku praniach.

            Ja podejrzewam mimo wszystko zbyt ciasny obwód. Lub niekompatybilne staniki/kroje. Jakie staniki masz w szufladzie? Balkonetki, plunge, half cupy?
          • moniach_1 Re: Za wysokie fiszbiny? 08.01.12, 17:07
            Z Maią problem polega na tym, że ona ma satynowy, mało rozciągający się obwód, więc może być tak, że 65 byłoby za luźne, a 60 za ciasne. Ale z 65 nie ma na ciebie dobrej miski więc nawet nie ma co porównywać. Też mi się wydaje, że może jednak za ciasne obwody, czasem po uświadomieniu zdarza się przesadzać. Stanika nie musi być czuć na ciele a nie każdy minimalny ruch to już podjeżdżanie. Ale staniki z niskim mostkiem to jest najlepsza decyzja na tą chwilę, póki nie wiadomo nic konkretniejszego.
            • mamuska25 Re: Za wysokie fiszbiny? 09.01.12, 10:50
              Maia ma przecież satynowy obwód tylko od zewnętrznej strony. Akurat ten biustonosz jest dobry w obwodzie, tylko ma jak dla mnie za duzą miseczkę. Myślę, że dodatkowe 2 cm, byłoby ok. Póki co jest luz.
              Latające obwody- miałam na myśli ich rozciąganie się z czasem, zwłaszcza po kilku praniach.
              Pomimo 69/70 pod biustem źle sie czuję w 65, ponieważ mam figurę typowa "skóra i kość" zadnych nadprogramowych fałdek itd. To wcale nie jest fajne. Nawet taki obwód razem z rekami do góry wyjeżdża mi na cyce. Dosłownie, ponieważ fiszbiny wjeżdźają wtedy na sutki.
              Nie mam tendecji do zaniżania jako "świezo uświadomiona". Jestem na tym forum od ponad 3 lat i tyle tez noszę biustonosze w miarę poprawnie dobrane.
              Jeśli weźmie sie pod uwage fakt, ze niemal zawsze biustonosz lekko się rozciąga w obwodzie, to właśnie takie 28 po krótkim czasie użytkowania uważam za całkiem w porządku w obwodzie. Bo 30 zaraz wyjeżdża na cyce.
              Od początku najbardziej odpowiadał mi krój plunge. Takie modele kupuję. Bo w w wysokich fiszbinach po prostu się męczę ;(
              • sbarazzina Re: Za wysokie fiszbiny? 11.01.12, 11:46
                Jesli obwod jest satynowy tylko od zewnetrznej strony, to i tak nie bedzie pracowal, bez wzgledu na to co jest po drugiej stronie.

                Dziewczyny w typie "skora i kosci" zazwyczaj zanizaja mniej niz te, ktore maja wiecej cialka, bo stanik lezy po prostu na dosc twardym ciele, a nie wchodzi miekko w tluszczyk.

                Moze wymiary Ci sie zmienily, te ktore podalas sa aktualne? Bo ja naprawde nie widze powodu dla ktorego potrzebowalabys zanizenia az o 10cm. Ani nie masz latwo kompresowalnego tluszczyku pod biustem, ani duzego ciezkiego biustu wymagajacego duzego podtrzymania. Jesli 65 szybko sie rozciagaja to kupuj modele ze scislymi, pracujacymi obwodami.

                A co do mostka, moze wyprobuj modele z firmy Onlyher, sa zachwalane jako bardzo wygodne i nie uwierajace.

                • mamuska25 Re: Za wysokie fiszbiny? 12.01.12, 13:56
                  W sumie to sama kiedyś zastanawiałam się, dlaczego 65 w obwodzie mi nie wystarcza? Teraz myślę kupić jakiegoś effuniaka i kalkulator pokazuje mi 70A i taki chyba zamówię. No chyba, ze jeszcze przyjrzę sie tym biustonoszom Onlyher.
                  Wymiary absolutnie mi się nie zmieniają. Od trzech lat są takie same 69-70/81. W międzyczasie urodziłam 4 dziecko, wykarmiłam je przez rok. Oczywiscie na początku piersi były fajne, ale po zakończeniu karmienia znów ten sam :( mini rozmiar...
                  • achnessy Re: Za wysokie fiszbiny? 17.02.12, 00:03
                    rozumiem doskonale twoj problem, co prawda sama niedawno uswiadomilam sie w calej tej skomplikowanej procedurze doboru rozmiaru i kupujac swoj pierwszy biustonosz w kosmicznym jak dla mnie rozmiarze 60 e zwrocilam takze uwage na kroj fiszbin, do tej pory kupujac staniki w sieciowkach instynktownie chyba wybieralam te typu plunge, jednak w sklepach z duzym wyborem rozmiarow jest spora ilosc biustonoszy z fiszbinami w ksztalcie litery u i kazdy z nich odrazu po przymierzeniu wbija mi sie w mostek robiac bolesne, czerwone slady:( zastanawiam sie czy mozliwe jest aby przyczyna tego bylo to ze jestem dosc szczupla (wrecz chuda) a miedzy piersiami nie ma co ukrywac sama skora i kosci?
                    • turzyca Re: Za wysokie fiszbiny? 17.02.12, 14:21
                      kazdy z nich odrazu po przymierzeniu wbija mi sie w mostek robiac bolesne, czerwone slady:( zastanawiam sie czy mozliwe jest aby przyczyna tego bylo to ze jestem dosc szczupla (wrecz chuda) a miedzy piersiami nie ma co ukrywac sama skora i kosci?

                      Wydaje mi sie, ze to moze byc kwestia sposobu ukladania sie stanika na ciele, bedaca pochodna jego kroju. Ja z tego powodu nie moge nosic praktycznie nic od panache - niewazne, ktora podmarka, czy Maskaradki czy Superbra. W ogole zazwyczaj zwieszone fiszbiny sa dla mnie niebezpieczne, za to staniki z baskinka powoduja u mnie, ze fiszbiny leza plasko na ciele i naciskaja cala swoja powierzchnia, a konce mi sie nie wbijaja.

                      Moze to bylby jakis trop i dla Was?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja