Staniki zapasowe, na górki i dołki ;)

26.01.12, 21:51
Niedawno zorientowałam się, że mam w szefie conajmniej 3 modele staników w 2 sąsiednich rozmiarach. Oprócz tego chyba ze 2, które są za luźne i za duże w misce. Te które są za ciasne w obwodzie albo mają dobry obwód a za duża miskę staram się sprzedawać i nie trzymać w szufladzie. Ale co zrobić z takimi za dużymi wszędzie? Może będą dobre jak przytyję albo zajdę w ciążę? :) Górki i dołki u mnie są niewielkie, spokojnie zaspokojam je mało i dużomiskowcami :) Ale niektórych szkada mi się pozbywać. Zwłaszcza tych do któych mam 3 pary dołów, albo model jest już nie do zdobycia.

A Wy trzymacie staniki na zapas? Kolekcjonujecie stanikowe kruki?
    • miss-alchemist Re: Staniki zapasowe, na górki i dołki ;) 26.01.12, 22:09
      Górek i dołków nie mam (pewnie dlatego, że biorę pigułki), natomiast trzymam za małe staniki, czasem nawet je noszę ;) Głównie dlatego, że w ciągu ostatniego roku w wyniku nabrania kilku kilogramów przybrałam w biuście (o dziwo, obwód pod niewiele się zmienił). Niestety, oprócz biustu w końcu przytył mi brzuch, dlatego jestem na etapie odchudzania się i trzymam te za małe staniki jako motywację do schudnięcia ;)

      Za dużych natomiast nie trzymam, bo nie sądzę, żeby biust urósł mi kiedykolwiek, chyba że po ewentualnej ciąży (która może mieć miejsce w bliżej nieokreślonej nieskończoności, bo na razie nie planuję). Tyć też nie chcę ;)

      Trzymam natomiast np. zieloną Georgię 70D, za luźna i za mała póki co... Jak schudnę, to miska będzie ok, obwód się zwęzi. Po prostu do stanika marzeń jestem w stanie się trochę dostosować, nawet jeśli na chwilę obecną go nie noszę.
    • kulka_kulkowa Re: Staniki zapasowe, na górki i dołki ;) 27.01.12, 00:52
      Nooo, w dziedzinie gromadzenia stanikowych zapasów to mam dużo do powiedzenia :) I jestem zaprzeczeniem chyba wszystkich zasad racjonalnego kompletowania stanikowej szuflady ;) Wynika to w dużej mierze z faktu, że dużo kupuję okazyjnie (głównie ebay), nieraz za tak małe pieniądze, że nie opłaca mi się odsyłać nietrafionych zakupów (jeśli jest taka możliwość). Długo było to takie składanie staników do szuflady z myślą, że kiedyś sprzedam.

      Było tak, dopóki trzymałam stałą wagę i ze zdrowiem nie miałam większych problemów. Później przytyłam (w biuście o rozmiar), więc nakupowałam sobie staników w nowym rozmiarze. Zatrułam się i mocno schudłam - wyciągnęłam stare. Ostatnio znów przytyłam - zaczęłam wyciągać większe, ale na razie raczej te na "jestem między rozmiarami".
      Mam co jakiś czas problemy z żołądkiem - wtedy wybieram biustonosze z luźniejszymi obwodami. Jak jestem zdrowa, wolę ciaśniejsze itd.
      Planuję też ciążę w niedalekiej przyszłości, więc tym bardziej zostawiam różne "przydasie".

      Jeszcze co do kolekcjonowania kruków - czasem jakiś model zaczyna mi się podobać tak gdzieś 2 lata po sezonie, w którym jest dostępny ;) i wtedy jak go gdzieś wypatrzę, to kupuję. Mam też sentyment np. do Pandory Masquerade, nie sprzedałam jej po przytyciu i nawet udało mi się do niej wrócić w fazie "schudniętej". W 2 rozmiarach mam: DM Monroe (dokupiłam mniejszą, jak schudłam), Lepel Daisy (z nieustającym postanowieniem, że za mały i za luźny sprzedam), miałam też Cleo Charlie, ale mniejszy sprzedałam.

      A, niektóre nietrafione tanie staniki można wykorzystać na części zamienne (ostatnio robiłam transplantację fiszbinową ze starego M&S) :)

      Mam nadzieję, że nie trzeba się przyznawać, ile mamy staników, bo ja się nadaję tylko na odwyk ;P

    • pinupgirl_dg Re: Staniki zapasowe, na górki i dołki ;) 29.01.12, 14:19
      Trzymam, ale tylko dlatego, że nie mogę się zebrać w sobie, żeby je wystawić na giełdzie :). Nie mam raczej sentymentów stanikowych, te zniszczone bez żalu wyrzucam, lepsze sprzedaje lub oddaje. Kiedyś trzymałam całą kolekcję na fiszbiny, hafki, ramiączka, teraz wiem, że i tak nie mam czasu już na takie zabawy. Rzadko kupuję doły do kompletu, noszę raczej klasyczne, nudne staniki, czarne, białe, beżowe, czyli nic takiego, czego nie daloby się zastąpić ;).
    • simeril Re: Staniki zapasowe, na górki i dołki ;) 12.02.12, 23:48
      Tak i tak. Jestem kolekcjonerką staników. Strasznie szkoda mi sprzedawać je, szczególnie jeśli kupiłam okazyjnie albo jakiś model mi się podoba albo mam do niego dół. Ostatnio mam fazę na komplety, więc liczba staników rośnie wolniej. ;) Też mam kilka modeli w sąsiednich rozmiarach na górki i dołki. Trzymam za małe staniki na wszelki wypadek, bo planuję się odchudzać na wiosnę.
Pełna wersja