anik801
15.12.12, 22:18
Dziś znów zaczęłam truć mężowi,że chciałbym cycki powiększyć. Mój mąż najpierw stwierdził,że jestem nienormalna, potem powiedział że zamiast nowych cycków chętnie kupi mi nowe auto;) Faceci to chyba po sobie sądzą-jak oni się cieszą z nowego auta, to my też powinnyśmy. Dał mi wykład na temat silikonu, operacji i bla,bla,bla. A ja mu na to,że chcę na zastrzyki z kwasu hialuronowego. On znowu swoje-jak ja mogę o takich głupotach myśleć i jak mogę chcieć sobie coś wstrzykiwać,bla,bla,bla.Na koniec stwierdził,że kobietom po 30-stce odbija i zadał mi pytanie dla kogo ja chcę mieć większe piersi? Jakoś nie może pojąć,że dla samej siebie. Nie przekonam go nigdy:(